To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Morze - Plaża

Samanta - 2014-07-12, 19:48

Galopowali już naprawdę długo, bo na ciele ogiera powoli zaczynały się pojawiać krople potu. Zacmokała głośno i spowolniła gniadosza do żwawego kłusa. Zawróciła British Liona wykonując nie za szeroką woltę. Trochę gracji na koniec nie zaszkodzi.
Zatrzymała go do stępa i skierowała bardziej w stronę morza. Było ciepło, więc nic mu się nie stanie jeżeli zamoczy trochę więcej swoich nóg. Nie oddalała się daleko od brzegu. Nadal jednak kierowała gniadosza tak, aby szedł w stronę stajni.
Dopiero po kilku minutach znów oddaliła się od wody i popędziła Liona do żwawego kłusa. W takim też chodzie wrócili z przejażdżki do stajni.

[z.t]

Anonymous - 2014-07-12, 19:58

Zaczął się nawet zastanawiać czy ta plaża w ogóle ma koniec, ale poczuł, poruszenie wodzy i wiedział, że już wracają. Trochę szkoda, ale chociaż się zmęczył. Podłużnie przeszedł do stępa i (z lekkimi obawami) wszedł do wody. Idąc tak chwilę i przekonując się, że woda nie może zrobić mu krzywdy począł się rozluźniać. Za chwilę przeszedł do kłusa i począł ponownie pokonywać trasę do stajni.

z/t

Sara - 2014-07-14, 00:29

Podróż była długa, męcząca i wcale nie ciekawa, o ile Dark nie odstawiał swoich pokazów. Czując pod stopami znaczną zmianę powierzchni uśmiechnęła się pod nosem zdając sobie sprawę, z tego iż dotarli we właściwe miejsce. -Widzisz co tu jest?- zagadnęła do hanowera niczym do niezbyt rozumiejącego, małego dziecka i dając mu dużo więcej luzu na całkowicie rozwiniętej lonży pozwoliła mu nawet siebie wyprzedzić. Żeby się tylko nie przyzwyczajał! Nie zawsze będzie tak kolorowo. :lol:
Nim kary zdążył się oddalić dziewczyna poklepała go po łopatce i odprowadziła wzrokiem mrużąc nieco powieki, gdy rażące słońce uderzyło wprost w jej blade tęczówki. Warknęła coś pod nosem i wydawać by się mogło, że w ogóle nie zwraca uwagi na Darka, ale w rzeczywistości - póki co - kurczowo trzymała lonżę nie pozwalając mu na nagłe przyśpieszenie... Pewnie wyglądałoby to przekomicznie, gdyby Najpiękniejszy Ogier Śródziemia zaczął ciągnąć ją za sobą... :lol2:

//Zero pomysłu to i post lichy :ble:

Dark Tirith - 2014-07-14, 00:43

W pewnym momencie zaczął się nawet obawiać, że chce biedaka gdzieś wyprowadzić nie wiadomo gdzie. Aż tu nagle oczom ogiera ukazała się piaszczysta plaża, która wydawała mu się dość znajoma. Sapnął cicho, obijając gęstym włosiem po bokach. Zastrzygł uszami, czując momentalnie, kiedy dostał więcej luzu niż podczas zwykłych spacerów. Od razu wystrzelił kłusem przed siebie, wcale nie pamiętając, że ktoś go przecież musi trzymać. :lol2: Oj tam, będzie czarno-ogórkowo, więc trochę kolorków może być. Zanim jednakże zdążył się porządnie rozpędzić, Sara najwyraźniej musiała szarpnąć lonżą, żeby przywołać go do porządku. Przyklejając uszy do potylicy, szedł obok niej. Nawet nie przeszkadzało mu to, że lonża plącze się mu pod nogami, stwarzając zagrożenie oplątania się wokół jednej z kończyn. W pewnej chwili znalazł się nawet zza dziewczyną, więc skorzystał z okazji i dość mocno popchnął ją pyskiem do przodu.
Sara - 2014-07-14, 20:06

Wciągnęła powietrze głęboko do płuc ciesząc się tą ciszą i spokojem z dala od zgiełku stajni czy miasta. Wolała kręcić się bez większego celi tutaj z Darkiem, niż przesiadywać sama jak palec w czterech ścianach. Sprawnie zgarnęła jasne włosy z twarzy, gdy chłodniejszy wiatr rozwiał je we wszystkie strony. Wszystko byłoby w należytym porządku, gdyby nie to, że lonża zaczęła wlec się po ziemi niebezpiecznie blisko nóg hanowera. Dziewczyna skrzywiła się lekko próbując jakoś ją stamtąd zebrać, lecz nim się obejrzała Dark znalazł się tuż za nią i popchnął ją tą swoją smolistą mordą. Ledwo złapała równowagę i wywinęła się od nieszczęśliwego upadku. -Dark.- fuknęła odwracając się na pięcie i wlepiając w jego ciemne ślepia, swoje blado niebieskie tęczówki. Pokręciła głową zaciskając usta w cienką kreskę i westchnęła głośno nie mając już sił na patyczkowanie się z kopytnym. -Jesteś podły.- uświadomiła go przytrzymując jego pysk. Puściła go szybko i poklepała po szyi. -Masz być kurde grzeczny, jasne?- odezwała się doń znów i zaryzykowała odpięcie lonży.
Dark Tirith - 2014-07-14, 22:30

Niemalże zaczął podskakiwać na czterech nogach jednocześnie, kiedy Sara prawie tak ładnie by się na piach wywróciła. :lol2: Właśnie się zorientowałam, jak to wrednie i niegodziwie brzmi. Dzisiaj najwidoczniej miał humor do wszelakich psot, które zaczęły się go trzymać bardzo mocno od momentu wejścia na plażę. Momentalnie zaniechał swoich popisów, ujrzawszy przed sobą oczy dziewczyny, które nie patrzyły na niego w tej chwili zbyt przyjaźnie. Parsknął przeciągle, chcąc wyrwać swój pysk spod lekkiego nacisku dłoni dziewczęcia. Skubnął się w pierś, wywracając oczami.
Nagle poczuł, że już nic go teraz nie więzi. Spojrzał nieco zaskoczony na właścicielkę, która trzymała lonżę ze sobą. Rozejrzał się wokół, jakby szukając dogodnej drogi ucieczki. Oczywiście zaraz tego zaniechał, nie chcąc by ona zauważyła to czujne oko, które prześlizgiwało się po krańcu plaży. Jakby nigdy nic ruszył obok niej, co jakiś czas podszczypując ją złośliwie w ramię. Znudziło mu się to, więc zaniechał tych zaczepek. Przejechał chrapami po policzku dziewczyny, po czym ruszył galopem przed siebie.

z/t

Sara - 2014-07-17, 12:54

Lepiej wylądować na piasku, niż na betonie, ale to nie zmienia faktu, iż Dark stał się ostatnio bardzo wredny i nieprzewidywalny. :lol2:
Bacznie obserwowała kopytnego nie chcąc by umknął jej gdzieś, lecz jak na razie zachowywał się grzecznie... No prawie grzecznie, gdyż co chwila skubał ją, czy też trącał w ramię. -Przestań Dark.- odezwała się odpychając delikatnie jego smolistą mordę od swojego poszkodowanego ramienia. Przewróciła poirytowana błękitnymi oczami i westchnęła ciężko. Odwróciła głowę, chcąc sprawdzić gdzie podział się ogier, bo zaczepki nagle ustały. Oczywiście w tym samym momencie, w którym zwróciła się w kierunku karego ten musnął ją chrapami w policzek. Skrzywiła się lekko. -Nie podlizuj się.- puknęła go w chrapy. Widząc jak się oddala zacmokała kilkakrotnie i zawołała po imieniu, ale ogier zdążył się już rozpędzić do galopu i zniknąć dziewczynie z oczu. -Dark wracaj tutaj ty...- urwała nie wiedząc jak może go nazwać. Przetarła twarz dłońmi, lecz nawet nie próbowała gonić za nim. To nie miałoby najmniejszego sensu, więc postanowiła wrócić do stajni. [zt]

Jonah Wrens - 2014-09-17, 20:37

Po przebraniu się w domu, od razu zabrałem się i wyszedłem. Postanowiłem dzisiaj zrobić coś bardziej kreatywnego niż wyjście do miasta. Nie zmienia to faktu, że przyjechałem na plażę samochodem zamiast się przejść. Może i lenistwo, ale cóż. Zatrzymałem samochód w miejscu gdzie nikogo nie było i wysiadłem z niego, siadając na maskę. Jako, że mam terenówkę nie musiałem się o nic martwić. Po prostu wpatrywałem się w fale i słuchałem szumu wody. Zerkając na telefon tylko co jakiś czas odpisywałem na sms'y.
Jessie - 2014-09-17, 20:51

Nie była od niego gorsza i również podjechała na plażę swoim qashqaiem. Zaparkowała auto i wysiadła z niego, mimowolnie się krzywiąc. Cóż, w Anglii było zdecydowanie zimniej, a plaża... no nie ukrywajmy, była zwyczajnie brzydka. Mimo to jesień jeszcze nie nadeszła, a wieczór był dość ciepły, toteż przyjechała w krótkich, jeansowych spodenkach i szarym podkoszulku, na który zarzuciła cienką, dresową bluzę. Może niezbyt wyjściowo, ale przecież miała iść na spacer, tak? Poza tym... jakoś musiała pochwalić się opalenizną, o!
Rozejrzała się od razu i pośród aut zauważyła to, którym przyjechał Jonah. Głównie dlatego, że na nim siedział. Uśmiechnęła się zatem i ruszyła w jego stronę.
- Cześć - przywitała się, zatrzymując przed maską.

Jonah Wrens - 2014-09-17, 22:29

Odłożyłem telefon na maskę obok siebie i po prostu wpatrywałem się w wodę. Może nic ciekawego jednak odprężało mnie to wystarczająco dobrze. Mogłem śmiało stwierdzić, że tego mi brakowało. Słysząc silnik samochodu, obróciłem się w stronę owej "melodii" przyglądając się Jess, przynajmniej wydawało mi się, że to ona. W przeciwieństwie do dziewczyny miałem długie spodnie i czarny t-shirt chociaż to chyba u mnie klasyk.
-Jak tam urlopowiczu?
Zerknąłem na brunetkę klepiąc maskę mojego land cruisera. Miejsca było sporo, a póki co nie chciało mi się ruszać dupy żeby iść dalej. Swoją drogą zanim wróciłem do wpatrywania się w grzbiety fal, przejechałem spojrzeniem po sylwetce kobiety.

Jessie - 2014-09-17, 22:36

Zajęła miejsce obok Jonaha, krótko spoglądając w stronę fal, aby ostatecznie utkwić uważne spojrzenie w obliczu mężczyzny.
- Rzygam już tym piaskiem. Ciekawe jak długo będę go jeszcze wytrzepywać ze swoich rzeczy - odparła, uśmiechając się nieco kwaśno. Zaraz jednak się rozpogodziła. - Nie no, było fajnie. Gorąco, pięknie, wreszcie się opaliłam i wygrzałam - uśmiechnęła się, odchylając trochę do tyłu i wspierając na dłoniach. - Spodziewałam się, że narobię głupot, ale nawet tego udało mi się uniknąć - dodała z rozbawieniem. No cóż. Miało być under control, wyszło inaczej. Nadrobi to jeszcze! Tylko w innych okolicznościach.

Jonah Wrens - 2014-09-17, 22:41

Uśmiechnąłem się pod nosem rozbawiony.
-No tak, a ja Cie przyciągnąłem na plażę. Nie pomyślałem.
Pokręciłem głową i również odchyliłem się do tyłu, tyle że oparłem plecy o samochód.
-Nie za dobrze Ci tam było?
Zerknąłem na Jess, marszcząc czoło. W sumie sam bym się chętnie powygrzewał, a nie starał się ogarnąć ten klimat. Moja druga zima, śmieszne.
-To musiało być mocno nudno. Zabrałaś swoją babcię ze sobą czy jak?

Jessie - 2014-09-17, 22:47

Obejrzała się zatem na niego, skoro się położył na masce.
- Na pewno za krótko. Muszę gdzieś jeszcze pojechać, jak nie tam, to do innego ciepłego miejsca... Mówiłeś coś o Portugalii, hm? - przypomniała mu ich smsową rozmowę, prowadzoną przed jej wyjazdem.
- Daj spokój, jakbym pojechała z babcią to pewnie by nas zatrzymali na granicy - zaśmiała się. Nie, wcale nie sugeruje, że ma dziwną rodzinę! - Pojechałam z kolegą - dodała, odrywając jedną dłoń od maski aby odgarnąć włosy do tyłu. Cóż, może nie brzmi to zbyt przekonująco, ale naprawdę nie zrobiła niczego głupiego. W zasadzie to nie zrobiła zupełnie nic.
- A ty co robiłeś? - zapytała.

Jonah Wrens - 2014-09-17, 22:57

-Jak chcesz tam pojechać to śmiało, ciepło jest nawet w zimę.
Udałem, że nie wiem o co chodzi chociaż na mojej twarzy widniał charakterystyczny uśmieszek. Przecież to grzech pojechać do domu i nie odwiedzić rodziny, ale jej nie przedstawiałby raczej, nie ma po co, czyż nie?
-Taką masz fajną babcię?
Już sobie wyobraziłem jak jej babunia pali jointa i wali równo alkohol. Nie no taka byłaby spoko, polubiłbym ją na pewno.:D
Zerknąłem na Jess i faktycznie pomyślałem jak pomyślałem. Jednak co mi do tego? Na moment zacisnąłem szczęki, zaraz się jednak rozluźniając i w sumie zamknąłem oczy.
-To dobrze, obyło się bez castingu.
Odparłem łagodnie, wciskając dłonie pod swoją głowę. Sam nie byłem lepszy, ba nawet jestem gorszy no ale. Wyobraźnia działa trochę inaczej.
-Nic szczególnego, spotkałem tylko przyjaciółkę z dawnych lat.
Wzruszyłem ramionami chociaż było to zdecydowanie mniej widoczne przez to, że leżałem.
-To co z tym stanikiem? Bo przecież nie mógłbym skazać Cie na chodzenie bez niego.

Jessie - 2014-09-17, 23:06

- Sama nie jadę. Nie udawaj, że nie pamiętasz, miałeś mnie zabrać! Rodzinie nie musisz przedstawiać, ale byłoby fajnie - na jego nieszczęście była bardzo pamiętliwa. - Tak. Taką mam fajną babcię - uśmiechnęła się mimowolnie. Cóż, nie zamierzała się wybierać do Irlandii w najbliższym czasie. Niby jeździła na święta, ale przestała odkąd poznała Jacksona, wtedy spędzała je razem z nim no i ze swoją nieletnią kuzynką, a w tym roku.. no... Chyba nie będzie miała wymówki.
Nie zauważyła tego napięcia, które się w nim pojawiło w momencie wspominku o tajemniczym koledze. Może to i lepiej, bo od razu wiedziałaby, co sobie dopowiedział w myślach.
- Mały jest ten świat, co? - skomentowała, zaraz porzucając myśli o jego przyjaciółce bo w gruncie rzeczy mało ją to interesowało. Może to naiwne z jej strony?
- Muszę cię rozczarować, ale mam jeszcze kilkanaście innych - powiedziała. - Ale nowym nie pogardzę - dodała. No bo która kobieta nie lubi prezentów? :D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group