To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Stajnia - Basen

Luhan - 2016-12-26, 14:55

Chłopak przyszedł na basen prowadząc w ręku drugiego ogiera. Spojrzał na drugiego chłopaka, który w tym czasie zajmował się karym i skinął mu głową na powitanie, jeśli ten zwrócił na niego uwagę. Z racji, że oni zajmowali okrągłby basen, im przypadł ten podłużny. Osiemnastolatek po drodze zaczepił jakiegoś stajennego, żeby ten pomógł mu z trzymaniem kasztana po drugiej stronie, bo sam się nie rozdwoi. Zdjął z Daiquiriego derkę, którą odłożył gdzieś na bok i podpiął do jego kantara lonżę, a stajenny zrobił to samo z drugiej strony. Obydwoje podprowadzili konia do zejścia do wody, pilnując by ten nic im nie odwalił i zaczęli go do niej powoli wprowadzać. Jeśli ten nie miał nic przeciwko wejściu, przeprowadzili go tak przez całą długość. Nie za szybko, ani nie za wolno.
Soul Eater - 2016-12-26, 15:00

Kary dobrze znał to miejsce, nie jeden raz go tutaj przyprowadzano, więc przed samą wodą nie miał żadnych oporów. Chociaż mogłaby być dla niego nieco cieplejsza. Powoli wszedł do basenu, głośniej łapiąc powietrze, gdy woda dosięgała do jego brzucha. Ostatecznie zanurzył się po samą szyję, zaczynając płynąć po okręgu. Przebierał sprawnie nogami, parskając co chwila. Mimo wszystko była to dla niego najlepsza forma treningu, mógł rozruszać mięśnie, jednocześnie fundując im masaż.
Aiden Craven - 2016-12-27, 17:48

Przesuwał się po platformie w tempie ogiera, niemal bez przerwy kontrolując jego oddech i ruch, gotów zainterweniować gdyby doszło do jakiejś nieprawidłowości. Zauważył powitanie ze strony Luhana, do którego to machnął krótko ręką w odpowiedzi. Soul jednak dobrze sobie radził w basenie, cały czas płynął w jednostajnym tempie, oddychając w równych odstępach, co pozwoliło Aidenowi na chwilowe oderwanie się od sprawowania kontroli nad folblutem. - My się chyba jeszcze nie znamy. Aiden - przedstawił się chłopakowi. Oczywiście przez Orcharda przewijało się mnóstwo ludzi, ale wyścigowymi końmi zajmowali się tylko nieliczni. Aiden większość z nich kojarzył, więc teraz chciał nadrobić braki.
Daiquiri - 2016-12-27, 18:18

Nie był to pierwszy raz, kiedy Dai miał towarzystwo na basenie, ale mimo to musiał gardłowo zarżeć, przez chwilę przebierając przy tym nogami. Ogarnął się dopiero gdy zwrócono mu uwagę i chociaż w dalszym ciągu był pobudzony - pewnie do czasu, bo po pływaniu już pewnie nie będzie taki chętny do psot - to posłusznie dał się podprowadzić do basenu. Dzisiaj dość opornie do niego wchodził, ale gdy woda sięgnęła jego piersi, jakby się odblokował i dalej wszedł chętnie, po chwili tracąc grunt pod nogami. Zadzierając wysoko łeb zaczął równo oddychać przez szeroko rozwarte nozdrza, jednocześnie aktywnie przebierając odnóżami w wodzie i płynąc wytrwale do przodu.
Luhan - 2016-12-29, 13:48

Obserwował poczynania kasztana, by w razie czego móc zainterweniować. Nie chciał mieć na sumieniu konia który wart jest więcej niż on jest w stanie zarobić przez kilka miesięcy. Właściciele koni wyścigowych bardzo sobie cenili te zwierzęta, więc tym bardziej nie chciał mieć żadnego na sumieniu. Po pokonaniu przez ogiera całej długości basenu chłopak wyprowadził go na brzeg i zawrócił z powrotem do basenu. Kilka rundek po całej długości powinno wystarczyć.
Koń dobrze sobie radził, więc gdy chłopak usłyszał głos Aidena skupił swój wzrok na jego osobie.
- Luhan.- Odpowiedział, przesuwając się powoli wzdłuż basenu.
- Nie często przebywam w stajni, to pewnie dlatego.

Soul Eater - 2016-12-29, 13:52

Przebierał żwawo nogami, poruszając się uparcie po okręgu, jakby miał do czegoś dzięki temu dopłynąć. Taki pływanie w kółko niby nie było niczym fascynującym, ale dla konia który przez okres zimowy praktycznie nic nie robił było to prawdziwą frajdą. Taka ucieczka od szarej rzeczywistości i czterech ścian nudnego boksu. Za każdym razem jak wyrzucał nogi do przodu, z jego nozdrzy uciekało głośniejsze parsknięcie. Mimo przerw w treningach dalej był w dobrej kondycji, więc potrzeba było trochę czasu zanim się zmęczy.
Aiden Craven - 2017-01-01, 22:39

- Chcesz może później wyskoczyć na piwo? Czy masz jeszcze coś do zrobienia? - Może było jeszcze za wcześnie na takie propozycje jak na ten etap znajomości, ale Aidenowi najwyraźniej to nie przeszkadzało. Skoro Luhan był w tym miejscu, blondyn miał prawo sądzić, że znajdą wspólny język; a że kierowała nim chęć zaprzyjaźnienia się z całym światem, ta rozmowa nie mogła mieć innego przebiegu...
Po trzecim okrążeniu dał ogierowi chwilę odpoczynku i wyprowadził go z basenu, pozwalając ochłonąć i uspokoić oddech. Gdy ponownie wprowadził go do wody, zadbał o to by kary płynął już w drugim kierunku, równomiernie ćwicząc mięśnie.

Daiquiri - 2017-01-01, 22:50

Wciąż nie działo się nic niepokojącego. Kasztan popadł w swego rodzaju rutynę - wychodził z basenu, ponownie się w nim zanurzał, płynął, znowu wychodził... Nawet całkiem stracił zainteresowanie drugim koniem, będąc zbyt skupionym na tym, aby w ogóle utrzymać się na powierzchni, co przecież było nie lada wyzwaniem. Nie można powiedzieć, by Dai szybko opadał z sił, ale już po pięciu minutach samego pływania miał wyraźnie mniej wigoru, chociaż wciąż jednakowo przebierał nogami, bez trudu utrzymując łeb na powierzchni.
Luhan - 2017-01-04, 19:06

- Jasne, nie mam żadnych planów.- Chyba, że leżenie przed telewizorem i marnowanie swojego życia na oglądaniu durnych programów się liczyło. Wtedy miałby zapchany grafik na całe miesiące. Nie robił nic ciekawego ze swoim życiem, więc propozycja Aidena bardzo przypadła mu do gustu. W końcu będzie miał z kim pogadać przy piwie.
Wprowadził ogiera do wody jeszcze z dwa trzy razy, po czym stwierdził, że na razie tyle mu wystarczy.
- Ja będę już kończył, zaczekam na ciebie w stajni.- Nie chciał niepotrzebnie nadwyrężać koniska. Zaprowadził go tam gdzie zostawił derkę, przed założeniem jej jeszcze ściągając ściągaczką nadmiar wody z jego sierści. Następnie zarzucił mu derkę na grzbiet i wyprowadził.

zt

Soul Eater - 2017-01-04, 19:16

Soul cały czas był skupiony na tym, żeby łeb mieć powyżej tafli wody, więc nie zwracał uwagi na towarzystwo. W sytuacji, gdy nie ma się dna pod kopytami są sprawy ważne i ważniejsze. Wyszedł na chwilę z basenu, sapiąc przy tym jakby przebiegł kilometr w pełnym biegu. Otrzepał się z nadmiaru wody, powoli uspokajając swój oddech. Teraz miał czas, by trochę pogapić się na kasztanowatego kolegę w drugim basenie. Po chwili z powrotem wszedł do basenu, tym razem płynąc w przeciwnym kierunku. Niewiele się zmieniło, jedynie siły było coraz mniej.
Aiden Craven - 2017-01-12, 22:18

Uśmiechnął się krótko w odpowiedzi, po czym skinął głową na zgodę. W przeciwieństwie do Luhana nie mógł narzekać na brak zajęć, ale towarzystwa nigdy nie było mu mało, szczególnie w ostatnim czasie, więc...
Obserwując uważnie Soul'a, starał się ocenić na ile jeszcze może sobie pozwolić by nie przedobrzyć; w rezultacie po dwóch okrążeniach w drugą stronę wyprowadził konia z basenu i zanim okrył go osuszającą derką, ściągnął z jego sierści nadmiar wody za pomocą ściągaczki. Następnie wyprowadził konia bezpośrednio do stajni. /zt

Daiquiri - 2017-01-12, 22:29

Po kolejnych dwóch okrążeniach wyszedł z basenu, ociekając wodą, dzięki której całego jego cielsko dosłownie połyskiwało w świetle hali. Po takim wysiłku nie był w najmniejszym stopniu zainteresowany drugim ogierem, więc w spokoju dał ściągnąć z siebie nadmiar wody, a następnie ubrać w derkę i wyprowadzić do stajni, do której wręcz poczłapał jak grzeczny baranek przy ramieniu Luhana. /zt
Soul Eater - 2017-01-12, 22:36

Po kolejnych dwóch okrążeniach kary był już wystarczająco zmęczony. Dlatego z wody wyszedł w nieco zwolnionym tempie, znowu ogarniając, że ma pod kopytami grunt. Wziął też głębszy wdech, zaraz wypuszczając powietrze przez nozdrza z cichym parsknięciem. Spuszczenie tej całej pary z jego mięśni dobrze mu zrobi. Po ogarnięciu go przez chłopaka wrócił do boksu.

zt

Jonah Wrens - 2017-02-17, 01:02

Przychodząc z Shockiem na basen, szybko ściągnąłem bluzę, jeszcze trzymając ogiera przy sobie (załóżmy, że wziąłem lonżę bo inaczej by się nie dało). Odłożyłem ją na bok, rzucając tutaj też grubą derę i ściągając z siwka jego stajenną derkę. Prowadząc go na lonży, poklepałem go po szyi i podchodząc do basenu, który miał na środku wysepkę, wszedłem sobie na platformę, ogiera kierując jednak w stronę wody. Z reguły chłopak nie miał z tym problemu, więc nie spinałem się jeżeli chodzi o wejście do basenu. Gdyby jednak się wahał, to zacząłem go namawiać, jednak bez mojej kąpieli. Już tego wystarczyło. :lol:
Shockwave - 2017-02-17, 20:30

Wchodząc na teren basenu razem z Jonahem nadął mocno chrapy, wdychając zapachy wilgoci i innych koni. Nie był tu pierwszy raz, dlatego też spokojnie czekał na dalsze działania bruneta, rozglądając się przy tym ostrożnie na boki.
Powoli zbliżając się do wody, zaczął schodzić w dół wzdłuż szerokiego kanału, w którym powoli dno zaczynało opadać w dół. Mocząc przednie nogi aż po nadgarstki zatrzymał się na chwilę, podnosząc wzrok na właściciela opuścił nisko łeb głośno furcząc w stronę chłodnej wody.
Wyciągając prawy przód, zaczął nim grzebać w wodzie, zabaw się chłopaczkowi zachciało. :lol2:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group