To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Hala - Korytarz skokowy

Artemida - 2014-03-10, 17:51

Nie, nie jest dobrze xD
Niech się cieszy, że w ogóle próbowała, bo by mogła być uparta jak ten przysłowiowy osioł i nawet stać w miejscu, o! Temi grzecznie podeszła do mężczyzny i zbliżyła chrapki do jego twarzy. Nie dziabała. Klacz jako tako zapoznała się z tym miejscem, jednak kontynuowała oglądanie, dokładnie sprawdzając co takiego robi Jonah. Grzecznie poszła z mężczyzną i zastrzygła uszyskami słysząc polecenie. Nie czekając na kolejną próbę ze strony właściciela, aby się ruszyła zerwała się z miejsca. Starała się trzymać środka i gdy tylko znalazła się wystarczająco blisko pierwszej przeszkody, wybiła się i przeskoczyła nie dotykając drągów. Może przeskoczyła, ale w ogóle się do tego nie przyłożyła. Przy kolejnej przeszkodzie postanowiła zachować więcej profesjonalizmu i tym razem wybiła się dalej od przeszkody, jak to ją uczył Jonah. Musiała się tym razem bardziej wysilić, szyję delikatnie zgięła, przednie kończyny ładnie wydłużyła i zadnie tak samo. Przy kolejnych przeszkodach podkurczyła zadnie kończyny a przy 60cm zahaczyła kopytkami nie biorąc pod uwagę, że musi bardziej się wysilić. Przy ostatniej wybiła się bardziej i jakby się przyjrzeć to zahaczyła niekoniecznie ktoś to zauważył.

Jonah Wrens - 2014-03-10, 19:46

Jasne. :lol:
No to dmuchnął jej powietrzem w pyszczek, kiedy była tak blisko. Następnie już tylko zdążył podbiec na środek pomieszczenia, uważnie obserwując jak Arte skacze. Po pierwszej przeszkodzie chciał się odwrócić i złapać za głowę, no ale najwyraźniej się rozkręcała. Na niskich przeszkodach nie da się uzyskać, aż tak perfekcyjnego skoku, jednakże zawsze mogła zrobić to z zapasem, a dążyli mniej więcej do: tego(żebyś sobie zobrazowała). No ale dobra, przynajmniej się starała i to doceniał. Przecież nie oczekiwał od niej idealnych skoków, na miarę światowego championa, nawet jeśli przeszkoda miałaby zaledwie 30cm. Jonah zaklaskał w dłonie, gdy Arte przeskoczyła cały szereg przy czym uśmiechnął się szeroko.
-Brawo, śliczna dziewczynka.
Pochwalił ją łagodnym głosem, przy czym sam podszedł do przeszkód. Sprawdził te, które puknęła kopytami czy na pewno nie spadną, po czym podszedł do Arte, by znowu wsadzić ją na początek korytarza.
-Galop!
Rzucił głośno, samemu uciekając na środek, w sumie w momencie gdy miała się wybić krzyczał do niej 'hop!', żeby miała małą wskazówkę. Btw, jeśli puknie kopytkami to biedna musi się z tym liczyć, że jednak drewno odpowie dźwiękiem na nawet smyrnięcie. :lol:

Artemida - 2014-03-11, 08:28

No tak. Nie trzeba nic zmieniać. Klacz skończywszy skoki pokłusowała do mężczyzny i dziabnęła go w miarę. Ucieszyły ją oklaski, więc musiała jakoś podziękować xD Nieważne, ze boli xD Do tego "ideału" to jeszcze jej daleko, ale będzie próbować xD Grzecznie poszła na początek korytarza i ustawiła się odpowiednio do nich. Wiedziała, jak musi skończyć, aby przeskoczyć, więc jest dobrze. Tym razem pójdzie lepiej.
Nie prawda nic nie słychać wydaje Ci się xD
Klacz najpierw pokłusowała, aby powoli nabrać prędkości przechodząc do galopu. Skierowała uszy do tyłu czy w bok to zależy gdzie był Jonah. Posłuchała się rady i gdy tylko usłyszała jego głos, wybiła się zniżając delikatnie łeb. Może z odpowiedniego miejsca skoczyła, ale reszta nie była taka idealna. Z tego wszystkiego lądowanie było chyba najgorsze, źle się ułożyła i tyle i niestety zahaczyła najniższą przeszkodę. Wstyd. Uczyć trzeba się na błędach. Przy kolejnej przeszkodzie również wybiła się w odpowiednim miejscu i poprawiła jakoś skoku. Przednie kopyta minimalnie podkurczyła pod siebie a zadnie zostawiła... No wyprostowane wyciągnęła je bardziej do tyłu czy jakoś tak xD Kolejna przeszkoda 60cm. Wybiła się niemal idealnie i tym razem zadnie kończyny podkurczyła pod siebie. Nie dotknęła drąga. I ostatnia... Zniżyła bardziej łeb delikatnie formując łuk prawie jak na tym zdjęciu. Przeszkoda została nie ruszona. Gdy znalazła się po drugiej stronie zarzuciła łeb i zarżała zadowolona. Na koniec jeszcze strzeliła może z dwa baranki. Mimo, że zahaczyła o pierwszą przeszkodę była zadowolona z siebie xD O tak bejbe! :lol2:

Jonah Wrens - 2014-03-12, 22:00

O..czekam na Twój odpis, a on już dawno jest.. :lol2:
No to obserwował tego championa wywrotek, kiedy zrzuciła najniższą przeszkodę. No trudno. Miał jedynie nadzieje, że jej to nie wybije z rytmu i nie zrzuci całej reszty jak leci. Okazało się jednak, że jego głosowe wskazówki były jej przydatne, tak więc dalej wyznaczał jej miejsce wybicia. Kiedy pod koniec przeskoczyła już z ładniejszym ustawieniem, pokiwał głową, mając założone ręce na klatce piersiowej.
-Dobrze się spisałaś. Ostatni raz jeszcze śmigniesz i kończymy.
Mruknął podchodząc do pierwszej przeszkody. Ustawił ją z powrotem na taką samą wysokość, a jedynie na ostatniej zrobił jej psikus, dając tam całe 90cm. Wprowadził ją znowu w korytarz i uciekł na środek pomieszczenia, by krzyknąć znowu 'galop', jak i pomocnicze 'hop' w momencie gdy miała się wybić.

Artemida - 2014-03-13, 07:31

No właśnie coś mi nie grało, że nie odpisujesz :lol2:
Po tym wszystkim po tej jej radości podeszła do Jonah'a i walnęła go delikatnie chrapkami w bark tak na zaczepkę. Chciała być pomiziana <3 xD Zarżała cicho i czekała, aż skończy kombinować i oczywiście zaprowadzi w odpowiednie miejsce. Skierowała ucho na bok i słysząc znak do ruszenia tak właśnie zrobiła przechodząc od razu do galopu. Tym razem równierz słychała jego wskazówek, bo okazywały się bardzo pomocne. Przy pierwszej się wybiła i nie zachaczyła druga to samo cały czas starała się ładnie ustawić i z każdą przeszkodą wychodziło jej to coraz lepiej. Przy trzeciej przeszkodzie wybiła się mocniej nie chcąc nawet zachaczyć. Podkurczyła ładnie kończyny lodując jakby z gracją. Chciała zrobić dobre wrażenie. Zgięła delikatnie szyję kładąc po sobie uszy. No i została ostatnia przeszkoda ta z niespodzianką. Widziała, że jest wyższa ale żeby od razu 90cm? Może by przeskoczyła gdyby choć raz w życiu przez taką przeszkodę skakała. Nabrała większą prędkość i wybiła się gdy tylko usłyszała hop. Przednimi kopytami zachaczyła drąg niestety zadnich kopyt nie podciągnęła wystarczająco i zrzuciła drąg. Jest lepiej przeskoczyła 80cm! xD

Jonah Wrens - 2014-03-14, 15:13

:lol:
Jedynie ręką poklepał ją po ganaszu w odpowiedzi na zaczepkę, cóż przeszkody nie były wysokie, ale Arte się uczyła skakać, nie wiedząc jak ma się wybić. Choć konie z reguły jak skaczą same to jak ogarną 'jak to się je', to zazwyczaj skaczą tyle ile mogą najwyżej.
Obserwował ją uważnie, z każdym skokiem mając coraz bardziej zadowoloną miną. Wychodziło jej, choć przy ostatniej przeszkodzie zrzuciła drąg.
-Śliczna dziewczynka.
Odezwał się łagodnie ściągając wszystkie te przeszkody, a zostawiając ostatnią, gdzie ustawił jej te 90cm. Tak chciał jej pokazać co zrobiła dobrze, a co nadaje się do poprawki, więc zaprowadził ją w korytarz i od razu głośno zacmokał, zachęcając ją do ruszenia.

Artemida - 2014-03-15, 07:02

No niby powinna, ale spodziewała się niższej przeszkody, o!
Teraz już wiedziała jak wysoka jest przeszkoda i z pewnością poprawi jakoś. Uczymy się na błędach. Temi poszła za Jonah'em i gdy tylko dotarli do celu zarżała spoglądając na przeszkodę. Gdy zacmokał przeniosła machinalnie wzrok na mężczyznę gdzieś na minutę po czym ruszyła galopem w stronę przeszkody. Wybiła się w idealnym miejscu nie ważne czy było hop czy nie. Łapała wprawę. Ugięła delikatnie szyję i podkurczyła mocno kończyny nie chcąc nawet zachaczyć. Wylądowała miękko galopując jeszcze kawałek, aby się zatrzymać. Odwróciła się zarzuciła łbem i podkłusowała do przeszkody łapiąc jeden drąg w ząbki. No i kto tu jest lepszy? :lol2:

Jonah Wrens - 2014-03-15, 14:31

Skoro jeszcze postanowiła znaleźć wspólny język z przeszkodą, to na spokojnie zdążył stanąć na środku pomieszczenia. Widząc, że mu się przygląda uśmiechnął się rozbawiony.
-Tylko się nie zakochaj.
Odezwał się żartobliwie, obserwując w skupieniu jej 'atak' na przeszkodę. Gdy wykonała to lepiej niżeli by mógł patrzył jeszcze długo na nią.
-Pięknie!
Krzyknął łagodnym tonem zmierzając w jej stronę, jednak gdy ta złapała za drąg i go uniosła, brunet zatrzymał się i uniósł brew.
-Mam Ci rzucić patyczek?
Zaśmiał się głośno i podszedł do niej łapiąc za drąg, żeby go jej zabrać. A czy go oddała bez walki, zależy od izabelki.
Gdy w końcu zabrał drąg od niej, poszli do stajni.
/zt

Artemida - 2014-03-21, 12:26

Uuuuu.... Sorki za taki zamuł :c
no to wyszła w skrócie... zt.

Kate - 2014-03-29, 22:58

Przyprowadziła tutaj Lasimaalausa chcąc by poskakał trochę. Sama była dla niego nieco za wysoka, a przydałby mu się mały rozruch. Strzelam, że siwus woli skoki niż zwykłe lonżowanie, czy coś, więc czemuż by nie korytarz właśnie? ;>
Dziewczyna podwiązała kucowi wodze pod szyjką dopinając zaraz lonżę do wędzidła i wysyłając go na koło prosząc go na razie o stęp głosem. Jeśli nie zareagował powtórzyła komendę lekko uderzając batem w ziemię za jego zadem. Na początek oczywiście rozgrzeweczka. <3

Lasimaalaus - 2014-03-29, 23:06

Przyszedł potulnie za Kate, głową niemalże szurając po ziemi. Tak dla niepoznaki udawał rozleniwionego teraz. :lol: Dał sobie poprawić wszystko co tam trzeba było poprawić, podpiąć wodze i lonżę. Na pierwszy sygnał do ruszenia na koło nie zareagował, a gdy za jego zadem bat walnął w ziemię, wyrwał do przodu galopem, mocno wyskakując pierwsze foule. Bryknął sobie raz i dwa, a po połowie okrążenia zwolnił natychmiast do stępa. Na tyle na ile mógł szedł po kole, ucho kierując do Kate. Teraz był już grzeczny. <3
Dostosował się do narzuconego mu tempa, nogami aktywnie przebierając i łbem machnąwszy co jakiś czas. Głowę niósł stosunkowo nisko, pozostając rozluźnionym. Czekał na dalsze polecenia, chociaż najchętniej poleciałby sobie teraz cwałem - ale jednak w jakiś sposób człowieka szanował i ze względu na to, że był wcale nieźle wychowany, to się do tego powstrzymywał.

Kate - 2014-03-30, 21:59

Zaskoczyło ją to wyrwanie kuca, oszust jeden. :c Nie dość, że obmacuje, to jeszcze kłamie. Najpierw był taki niby leniwy, a teraz? Szkoda gadać. :lol2:
Dziewczyna westchnęła tylko i pozwoliła mu te dwa baraneczki strzelić uważając wciąż, czy aby młody nie pozwala sobie na zbyt wiele. Na szczęście coś w nim strzeliło, czy tam pękło, jak on już tam woli i się siweczek zatrzymał. Dziwne trochę w sumie, ale to dobrze. <3 Oszczędza kochany Kate.
Chwilkę dłuższą go przetrzymała w dość energicznym stępie. Miał za sobą długą przerwę, toteż rozgrzewka na pewno mu nie zaszkodzi odrobinkę dłuższa. Podczas tego stępika mniej więcej w połowie zmieniła kierunek z Lasimaalausem, po czym ponowiła ten stęp i później pogoniła kuca do kłusa. Niedługo go w nim przetrzymała na jedną stronę, by zaraz zmienić ją na drugą. No i potem dosłownie chwilka galopu na obie strony.
W międzyczasie jeszcze oczywiście pojawił się stajenny i to ten, co i pomógł Kate w stajni. Poprosiła go więc jeszcze, by ustawił dla Witeczka w korytarzu kilka przeszkód. Na początek na rozgrzeweczkę był krzyżak o wysokości 40 cm. Potem, po 3 foulach trzy krzyżaczki o wysokości takiej samej, jak poprzedni ustawione na skok-wyskok. Po nich na razie był koniec, taki krótki korytarzyk. <3
Także Kate po lonżowaniu wpuściła Lasimaalausa w korytarz skokowy odpinając lonżę oczywiście wcześniej. Zobaczymy jak pójdzie, ot.

Lasimaalaus - 2014-04-01, 21:33

Kłamliwy kuc? Ostatnie, co może istnieć! On po prostu był chytry. 8-) Ale w końcu i tak się uspokoił, tylko taka mała pokazówka i pierwszorzędna zrzutka energii, więc not so bad, huh?
A więc grzecznie postępował, co jakiś czas oczywiście zwalniało mu się to tempo bo tak trzymać ciągle ten sam rytm chodząc po kole to też wyczyn. Ale Kate go pewnie dopingowała w tym, więc pilnował się w miarę możliwości i starał się nadążać zadnimi za przednimi nogami. Do kłusa jednakże przeszedł całkiem chętnie, ale nie śpieszył się w nim, chociaż aktywnie wymachiwał nogami. Posłusznie zmienił stronę i potem zagalopował na jedną i drugą stronę już bez żadnych raczej problemów.
Zwolnili znów i Witek został odpięty do lonży i poprowadzony w korytarz. Dziewczyna nie musiała go mono poganiać, bo kucuch szybko załapał, że będą skoki i popędził na przeszkody. Wyrwał w szalonym tempie, więc skok nad pierwszym krzyżakiem był dość płaski, a i niestety niewiele zwolnił przed szeregiem gimnastycznym. Ale siła woli trochę się wyhamował, chociaż skok nad pierwszym z trzech krzyżaków był dość ociężały i niezgrabny, ale w kolejnych się zrehabilitował, łapiąc lepszy rytm. Jednakże wypadając tylko z szeregu znów przycwałował, głowę wyciągając do ziemi i zaraz strzelając sobie kilka baranków. Wybiegł z korytarza i skręcił gwałtownie do Kate, co wyglądało tak jakby miał zamiar ją staranować z galopu. Jednakże zatrzymał się sprawnie i stanął niedaleko przed nią, unosząc wysoko ryj do góry i błyskając oczami nad nią. Próbował sobie dominować nad dziewczyną. I co powiesz? 8-)

Kate - 2014-04-02, 22:12

Obserwowała uważnie skoki kucyka, które bądź, co bądź, na razie nie były idealne. No ale wierzymy, że będą, nie? ;>
Kiedy już siwusek wybiegł z korytarza i to nie byle jak, bo prosto na biedną Kate, którą chwiał pewno staranować, dziewczyna odruchowo odsunęła się trochę. Chyba nikt nie chce skończyć pod nogami Lasimaalausa. :c
- Eeej... Hola, hola! Gdzie pędzimy?
Na szczęście kucyk poszedł po rozum do głowy i nie staranował zawodniczki zatrzymując się przed jej samym prawie nosem. Ale nie staranował, to się liczy. :lol: Chyba jednak mu to niestaranowanie się zbyt nie podobało, bo zaczął pokazywać, jaki to on jest silny i w ogóle. Silniejszy z resztą pewnie był od Kate, ba, na pewno, ale nie musi tego pokazywać, nienienie. :c
- Tak się nie bawimy, Lasek, nie ma tak.
Kate odsunęła się o krok zaledwie nieduży patrząc wciąż na kuca. Co dalej? Jeśli młodego jakoś znudziło to robienie za ogiera, czy coś, to Kate po chwili wróciła do pracy. No a jak nie, to próbowała coś tam zrobić, żeby się ogarnął trochę, no. Machnęła lekko batem przy nim, żeby odgonić go troszkę może, ot.

Lasimaalaus - 2014-04-03, 22:40

Jego uwadze nie uszło to, jak zawodniczka cofnęła się przed nim. To tylko w obecnej chwili rozbuchało jego ego i przekonanie o tym, kto tutaj rządzi. <; Oj, ma humorki dziś!
Stał więc dalej jak słup soli, z łbem ciągle zawieszonym wysoko w powietrzu i oczami patrzącym niemalże z pogardą na Kate. Przy tym rozszerzył chrapy. Patrzcie go, jaki potężny...
Gdy dziewczyna przy nim batem, jedynie chodem bocznym uciekł od owego przedmiotu przesuwając się i ot, zaraz stał dalej.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group