Mirabell - 2014-02-12, 23:03 Jak to się ustali? Przecież ona ma tą kasę!
A może i nie? Nie mieszali, ale wypili przynajmniej jak na Mirkę sporą ilość i przynajmniej ona zawsze mogła mieć kaca xd.
Ohh jaki kochany <3.
Jak to nie? On by dał radę! Zajęłoby to parę dobrych chwil, ale jednak!xd Aj, marudzisz Lukas, marudzisz ;p. Jak mrrraśnie widzę ;>. On nie miał koszulki prawda? <już nie pamiętam czy górę całą zdjął xd>. Tak więc załóżmy, że jej już nie posiada . Odkleiła się na chwilę od niego i spojrzała na jego tors, zaraz przejeżdżając po nim swoimi długimi, smukłymi palcami. Nie ona chyba nie robiła tego świadomie. Niestety . Kiedy to tak przyciągnął ją do siebie spojrzała mu w oczy, po raz kolejny i przejechała językiem po dolnej wardze, oczywiście swojej . No i znowu poszli w ślinę, co oczywiście Mirka nie protestowała. Ona jest chyba za łatwa po pijaku no i w ogóle ...:c.
Dała z siebie zdjąć kurtkę, jednak to była jej najlepsza i również ulubiona i nie pozwoliła mu rzucić jej w tłum. Niestety. Dla niej ta kurtka to świętość. Może nie ogarniała co robi, ale kurtki nigdy nie odda .Lukas - 2014-02-12, 23:41 To może mieć nawet jutro
No właśnie. Zajęło by mu to trochę a przecież publika nie mogła czekać. Ja pamiętam i wiem, że jej nie miał Gdy przejechała palcami po jego klacie on zamruczał jak kicia <3 Zgadza się... Najlepsza kicia w mieście
Nie będzie pamiętać? :c a to wredna. Jednak Lukas nie pozwoli jej na to, żeby straciła najpiękniejsze chwile ze swojego życia Gdy zobaczył jak przejeżdża językiem po swojej wardze... No bardziej go to zachęciło do namiętnego pocałunku <3 Nie jest łatwa! Niech się przyzna, że leci na Lukasa
Walczy o tą kurtkę, jak tygrys xD Chłopak nie miał nic przeciwko. Odgarnął jej włosy, aby mu nie przeszkadzały. Zrobił to delikatnie, przejeżdżając palcami po jej skórze.
Odepchnął się od rury, aby być od niej wyższym i jak najbardziej zbliżyć ciało Miki do siebie. Dłońmi sięgnął do jej pasa, delikatnie zahaczając o bluzkę dziewczyny. Tak chciał jej ją ściągnąć. Szczerze to dla niego już nie było publiki. Byli tu sami... Mirabell - 2014-02-14, 20:51 I tak byś dał radę Lukasiku <3.
-Arr...-sama zamruczała mu do ucha. Co tam. Ona dłużna nie będzie, a lubi mruczeć <3 . Najlepsza kicia w Orchardzie <3!
Ah dziękuję Ty mój królu! Ty to zawsze uratujesz ją z opałów! Nawet z utraty pamięci!<3 Jest łatwa :c. Może i leci, ale teraz jest na pewno pijana!
No, a jak! Trzeba walczyć o swoje. Po za tym jak stracą oboje kurtki to będzie im obu zimno, a tak ... to przynajmniej Mirce będzie ciepło xd. Jaki samolub i patrząca tylko na siebie :o ;d. Czując jego dotyk uśmiechnęła się lekko. Uniosła głowę ku górze, kiedy się do niej przybliżył, uniosła się lekko na palcach i obdarzyła go krótkim pocałunkiem, przy okazji pociągnęła go za dolną wargę w swoją stronę.
Kiedy poczuła, że chłopak majstruję przy jej bluzce i widać jej nawet trochę ciała, od razu złapała go za dłoń i zrobiła tak, by leżała tak jak wcześniej. Na swoim miejscu.
-Lukas nie.-powiedziała i jedną z dłoni położyła na jego klacie. Nie chodzi o to, że nie. Po prostu nie chciała się rozbierać przy tych wszystkich ludziach .Lukas - 2014-02-15, 21:03 Może i dałby tylko za nim, by to zrobił to publika, by straciła nim zainteresowanie ;-;
Nie podkreślaj, że jest pijana. Jak jest trzeźwa to też na niego leci
Nie ma to jak dbać tylko o swoje... Spokojnie Lukas się w nią wtuli i też będzie mu ciepło <3 Gdy pociągnęła go delikatnie za wargę a przynajmniej mam taką nadzieję Zbliżył się do niej i wyczekał moment, aż go puści i sam ją delikatnie dziabnął, uśmiechając się przy tym. Na koniec ją jeszcze pocałował gdzieś w to miejsce, gdzie ją ugryzł, niby takie lekarstwo <3
Gdy złapała go za dłonie, przerwał swoje poczynania uśmiechając się szarmancko <3 Kątem oka luknął na publikę. Jak widać byli dość trzeźwi skoro nie chcieli robić tego przy tylu osobach
-To co... Do mnie? Czy do ciebie?- Nie mogłam się powstrzymać Wyszeptał do niej po czym znów ją objął i przyciągnął do siebie i przyłożył swoje czoło do jej nie spuszczając z niej nawet na moment wzroku.Mirabell - 2014-02-15, 21:28 Oj dobra dobra xd.
No nie wiem. Jak jest trzeźwa to się bawią w króla i królową, co jest dość, a raczej bardzo dziecinne xd. Tak czy siak nie powiem tak ani nie. Nie chce byś miał satysfakcję .
Nie nie tylko o swoje! Przecież bluzę mu uratowała! Już niech tak wszyscy nie mówią, że jest najlepsza, najmądrzejsza i dba tylko o siebie, bo to nie prawda ;_;. Może się ostatnio pogubiła... ale miejmy nadzieję, że nie długo się wszystko na prostuję ;_;.
Ooo jak miło i sUodko będzie <3. Zrobiła tak, by to trochę poczuł już bez przesady xd. Może Lukasek jest chucherko, ale niech będzie facetem, a nie babą :p.
-Mrrr...-zamruczała mu do ucha, jeszcze go podgryzła w małżowinę <3 xd.
Nie. Po prostu Mirka była trzeźwo myślała o takich sprawach . Lukas się po prostu jej grzecznie posłuchał <3.
-Chodźmy do mnie- oznajmiła.
Zapłaciła jakoś barmanowi kasą, które były w spodniach Lukasa , ubrała kurtkę niezdarnie, kazała Lukasowi ubrać bluzę. Powiedziała mu, że nie ma mowy by wyszedł pół nagi . Kiedy już się ogarnęli, wzięła go za rączkę i wyszli w stronę jego domu <3.Lukas - 2014-02-15, 21:41 Bo Lukas nie lubi jak cały czas jest poważnie dlatego się bawili z życia trzeba korzystać ;-;
Już mam satysfakcję
Nie denerwuj się tak <3 Lukas to docenia a przynajmniej teraz, bo wcześniej nie zdawał sobie sprawy, że może mu być tak potrzebna xD
Źle odebrałaś informację z tym lekarstwem. Tu chodziło o to, że jak on ją dziabnął to ją w to miejsce pocałował, aby załagodzić ból, którego i tak nie było, taki pretekst mnomnomnom <3 xD
Dobrze, że ten barman nie wiedział co te pieniądze przed chwilą zwiedziły Lukasowi trochę czasu zajęło za nim się ubrał. Najpierw założył skarpetki i buty Potem koszulkę, ale tak, żeby to seksownie wyglądało xD No i bluza i czapka, rzecz jasna... Nie... Czapkę założył Mirce. Uroczo wyglądała jeszcze z tymi fioletowymi włosami <3 Nie złapał jej za łapkę, ponieważ zszedł z baru przed nią i bez wahania i jakiegokolwiek pytania wziął ją na łapki i tak wyszli, o! <3 Potrafi być uroczy i słodziachny xD
zt. x2?Vanessa Forest - 2014-04-24, 18:31 Weszła po drewnianych schodach na górę, kierując się w stronę pubu. Rozejrzała się wkoło w stosunku do lokalu miała mieszane uczucia antyczna i zakurzona klatka jakoś specjalnie jej nie zachęcała do wejścia. Miała, jednak nieodpartą chęć wyluzowania trochę. Może poznania kogoś nowego miała dość samotności cały swój czas spędzała w stajni, a znała jedynie Kate i Camilę. To jej nie wystarczało musi poznać kogoś nowego ! Powoli otworzyła drzwi które skrzypiały jakby się miały rozlecieć. Pospiesznym krokiem, usiadła na miejscu blisko okna. Lubiła, obserwować ulice tego ruchliwego miasteczka. Niestety lokal świecił pustkami. Jednak nie traciła nadziei. Zamówiła mała kufel piwa i powoli piła łykami oceniając lokal.Diego Montana - 2014-04-24, 18:55 Mężczyzna również postanowił iść do pubu. W końcu trzeba się rozerwać i poznać kogoś prawda? Znaczy znał tylko kilka ludzi z widzenia więc trzeba bliżej kogoś poznać dla uszczegółowienia. Miał przy boku zawieszoną męską torbę, był ubrany w niebieską koszulkę z jakimś nadrukiem,jasne dzinsy i tenisówki, było ciepło to co będzie się zbędnie ubierać. Załóżmy że siedziała koło baru na stolikach i przy oknie mężczyzna udał się w kierunku wolnego krzesła koło niej by zamówić piwo z sokiem i obrócić się w jej kierunku. -Diego Montana. Podał jej rękę w nadzieji że go nie zbeszta za to że się przysiadł.Vanessa Forest - 2014-04-25, 14:31 Dziewczyna siedziała spokojnie na swoim miejscu, obserwując przez okno ruchliwe miasto. Nie była zbyt grubo ubrana, bo i po co ? Na sobie miała krótkie jeansowe spodenki, koszulkę w brązowe kropki, niezbyt wysokie szpilki w dopasowanym kolorze. Makijaż też nie był zbyt mocny, nie znosiła mieć na sobie zbyt dużej tapety. Powoli popijała piwo, aż koło niej przysiadł się jakiś mężczyzna. Wręcz machinalnie odwróciła się w jego stronę i uścisnęła rękę. Uśmiechnęła się uroczo tak jak tylko ona potrafiła. Ucieszyła, się wreszcie pozna kogoś nowego. Zlustrowała go wzrokiem za pewnie pochodził z Argentyny albo Peru.
- Vanessa Forest - odpowiedziała. Postanowiła zagaić jakiś temat rozmowy.
- Jeździsz konno ? - zaczęła banalnieDiego Montana - 2014-04-25, 15:31 -Miło mi. Odparł uśmiechając się do dziewczyny, w sumie na pierwszy rzut oka było widać że była od niego młodsza ale kobiety o wiek się nie pyta. Pochodził ze wspaniałej Argentyny i swojego ukochanego miasta. Uwielbiał wracać do korzeni ale co pokaże czas tego nikt nie wie. -Jeżdżę odkąd skończyłem chyba 4 albo 5 lat. Wsadził do swojego piwa słomkę by upić dwa łyki zimnego napoju. Nie był zwolennikiem picia, choć raz na jakiś czas wypijał jedno piwo z sokiem i tyle dla towarzystwa.Vanessa Forest - 2014-04-25, 16:10 Van zmieniła swoją pozycję, na wiele wygodniejszą kładąc jedną ze swoich nóg na tej drugiej. Pociągnęła jeden głębszy łyk piwa, przysłuchując się jego słowom. Więc on też był koniarzem tak jak ona to mają o czym pogadać. O tak !
- Mi też - odparła. Jako, że rozpuszczone włosy trochę jej przeszkadzały przerzuciła je na bok.
- Ja jeżdżę od 6 roku życia. Masz swojego konia ? - zadała pytanie. Pozwalając mu na dłuższą wypowiedź.Diego Montana - 2014-04-25, 16:36 On miał krótkie włosy lekko postawione wyglądał jak najeżony kogut. Lekki zarost do tego cud, miód i ciasteczka. -Tu nie, ale w rodzinnej stajni mam. Nie dawno przybyłem także nie za wiele jeszcze widziałem. W swojej rodzinnej stajni miał ogiera którego właściwie zaplanował nim jeszcze się urodził, dobrał rodziców, potem krycie,poród, trening, praca z nim aż do konkursów. Ale musiał wyjechać, więc został pod opieką rodziny. Do tej pory tutaj raptem spotkał dwa konie chętne do pracy, bo inne były zajęte lub nie miały zgody na trening z kimś innym niż właściciel.Vanessa Forest - 2014-04-25, 16:48 Dziewczyna nie była zbyt zachwycona lokalem Ale cóż... Lepsze to niż nic prawda? Vanessa nie była typem kobiety która ciągle nadaje różne teksty wolała słuchać, niż mówić. Od czasu do czasu przerzucała włosy na bok aby spokojnie nabrać maleńki łyk zimnego napoju.
- Ja ostatnio zakupiłam konia w orchardzie - odpowiedziała.
Jej Bac był typowym młodzikiem z wielkim potencjałem o wszechstronnych uzdolnieniach. Teraz stara się go wychować na skokowca co dość dobrze jej idzie bo po zaledwie dwóch-trzech treningach złapał o co chodzi.Diego Montana - 2014-04-25, 17:28 Upił łyk piwa słuchając słów dziewczyny, cieszył się że znalazła przyjaciela już. On dopiero zaczyna poszukiwania któż to wie ile mu zejdzie. -Ja mam nadzieję że na jakiegoś trafię w stajni, a może na giełdzie się jakiś trafi. Poprawił sobie bluzkę która chyba mu się sfałduniła przez siedzenie, postanowił oprzeć się o oparcie krzesła by było wygodniej. -Opowiesz coś o nim? Zagaił był ciekawy jaki owy koń jest.Vanessa Forest - 2014-04-25, 17:45 Van dopijała już swoje piwo jednak nie miała zamiaru zamawiać kolejnego. Oparła łokciem o blat baru, słuchając jego słów. Więc jeszcze nie znalazł swego przyjaciela szkoda. Cóż...
- Na pewno trafisz na dobrego konia - zapewniła go. Znowu wzięła łyk napoju, był to już przedostatni.
- Ale uwaga mogę Cię zanudzić - ostrzegła mężczyznę. Spojrzała w kufel, już mało zostało piwska musi oszczędzać.
- Ma na imię Bacardi jest rasy Pinto. Poza tym ma koło trzech lat, jest przeze mnie dopiero ujeżdżany. Bardzo pomysłowy, energiczny i przyjacielski konik. Prawdziwy pieszczoch. Często pokazuje różki bo jest uparty szybko się nudzi. Ma wszechstronne zdolności, ale staram się go wychować na skokowca - skończyła wzięła łyk piwa.