To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Morze - Plaża

Anne Howard - 2014-06-26, 14:40

- Jak będziesz chciał, to będziemy przychodzić tu częściej.
Zaczęła się zastanawiać, czy Łosiek ma właściciela. Nie przeglądała jego papierków, a będzie musiała to zrobić. Uśmiechnęła się szeroko, klepiąc wypchane po brzegi kieszenie z muszelkami. Miała niemały zaciesz, że gniademu się spodobało. Pociągnęła go za uwiąz do przodu, żeby szedł równym tempem obok niej. Jeszcze by się przypadkiem zgubił. :lol2:

Who Knows - 2014-06-26, 15:01

-Jasne. - zarżał krótko kolejne słowo klucz.
Co do właściciela... Miał raczej pecha niż właściciela! Pierwszy, który go wykupił jeszcze na giełdzie, kiedy był mały, okazał się niewypałem. Raz się widzieli czy dwa, a potem chłop zniknął. Stopniowo przez jego nieobecność powoli zaczął wracać do stanu bez własnościowego i ledwie kilka dni temu został sprzedany komuś innemu. Tylko on nie jest tego jeszcze świadomy... W końcu młody swoich papierków nie czyta, prawda?
On jakby się zgubił na tej plaży, to nie za bardzo wiedziałby jak wracać do stajni - dla niego ten piach, morze i wybrzeże wyglądają właściwie jednakowo przez prawie cały czas.

Luke - 2014-06-26, 15:32

Chłopak cofnął wyciągniętą rękę z powodu braku reakcji. Cóż, bywa i tak. Niektórzy mają różne schizy, że na ich dłonie nie mogą dostać się żadne zbędne zarazki, w tym na przykład te z dłoni od innych ludzi. Nie był w stanie tego zrozumieć, ale nie potępiał tego.
- Luke. - Już miał zapytać, jak brzmi jej imię, ale w momencie, gdy otworzył usta, dostał skrzydłem mewy w kark. Warknął na nią soczyste przekleństwo pod nosem, patrząc, jak wystraszona, krzywo odlatuje na bok.
- Powalone stworzenia. - Mruknął. - Wyjedzą Ci wszystko. Jesteś tu sama? - Uniósł lekko brwi. Dziewczyna miała mnóstwo tych kanapek, ale najwyraźniej nie była jej ich szkoda. Dziwne.

Anne Howard - 2014-06-26, 18:44

- To chodź, wracamy już. Jeszcze mi się przeziębisz i nie będziemy mogli tutaj przyjść- powiedziała do gniadego, czochrając jego grzywę z dużą czułością. Sprawdziła jeszcze, czy przypadkiem przez te kilka chwil nie pogubiła żadnych muszelek, po czym skierowała się wraz z Łośkiem do stajni.

z/t

Who Knows - 2014-06-30, 18:36

Ruszył za Anne, plepleple. Żeby nie przedłużać.

[z/t]

Anais - 2014-07-01, 17:36

Szła niepośpiesznym krokiem wraz z jamniczką, którą prowadziła na smyczy. Jeśli zatrzymywała się, by obwąchać jakiś przedmiot, czy inny obiekt pozwalała jej na to bez sprzeciwów. Podobnie było z załatwianiem potrzeb. Minuta, w tą czy w tą nie robiła brunetce żadnej różnicy, z resztą było jeszcze wcześnie, ledwo dochodziła godzina 16:00, a o tej porze roku zmierzch przychodzi znacznie później.
Po podróży przez miasto podłoże pod nogami dziewczyny i drobnymi łapkami psa znacznie się zmieniło. Piasek był suchy i sypki, mokry jedynie bliżej wody. Rozejrzała się i już wiedziała, że nie będą tutaj do końca same. Zacmokała do Ines chcąc zwrócić na siebie jej uwagę i ruszyła bardziej w głąb piaszczystej plaży. -Ines, siad.- odezwała się po dłuższym czasie, kiedy już się zatrzymały. O ile suczka spełniła prośbę dziewczyny ta pochyliła się lekko, by odpiąć smycz i pogłaskać psinkę po łebku. Potem dała jej wolną rękę. Dziewczyna wsunęła dłonie do kieszeni bluzy i skrzywiła się lekko, kiedy chłodna bryza znad wody dmuchnęła w jej twarz rozwiewając ciemne włosy. Były dość daleko od Luka i Wiktorii, ale znając życie i ciekawski charakterek jamniczki, pewnie do nich podbiegnie, albo spróbuje to zrobić.

Anonymous - 2014-07-01, 18:28

Suczka podążyła za kobietą na plażę, szła dotychczas z nosem przy ziemi dopóki jej łapki nie dotknęły się z suchym piaskiem, suczka wychodząc z domu zrobiła co musiała i na razie nie odczuwała potrzeby skorzystania z krzaczka czy coś. Podążyła za dziewczyną, nie potrzebowała do tego żadnej zachęty bo szła zawsze żywo do przodu. Zatrzymały się gdzieś po środku plaży suczka rozejrzała się w koło, słysząc komendę posadziła rudawy zad na piasku. Spokojnie czekała aż odepnie jej smycz, pogłaskana po łbie zamerdała szybciej ogonem który i tak nie przestawał się kołysać. Dostrzegła w oddali ludzi, do obcych podchodziła z lekką rezerwą szczeknęła i radośnie wyruszyła zwiedzać plażę. Nie oddalała się zbyt od Anais, kątem oka sprawdzała czy ciągle tam jest.
Anais - 2014-07-01, 19:04

Kontrolując wzrokiem suczkę nie pozwalała jej specjalnie hałasować, czy odbiegać zbyt daleko. Przespacerowała się kawałek, jednak po chwili przysiadła na sporawym kamieniu. Westchnęła głęboko zakładając ręce na piersi. Wiatr wiejący jej prosto w twarz na szczęście sam uporał się z jej gęstymi, ciemnymi włosami, których nie musiała już odgarniać.
Chcąc sprawdzić, czy Ines nadal pamięta jeszcze niektóre komendy i sztuczki przywołała ją krótkim gwizdnięciem. O ile suczka podbiegła dziewczyna wstała i pogłaskała ją po łebku. W końcu jednak kucnęła i poprosiła psinkę o łapę uśmiechając się niepewnie. Jeżeli jamniczka spełniła jej prośbę brunetka poczęstowała ją psim chrupkiem. Zacmokała cicho prostując się raptownie. Wyjęła z kieszeni kolorową piłeczkę, którą pokazała Ines uśmiechając się szeroko. Nie przejmowała się już dwojgiem ludzi siedzących nieopodal, nie zwracała na nich większej uwagi i Ines najwidoczniej też nie. Zamachnęła się mocno i posłała piłkę w powietrze. Zabawka poleciała wysoko i daleko zatrzymując się dopiero gdzieś przy wodzie.

Anonymous - 2014-07-01, 20:31

Suczka podeszła do wody, która obmywała jej łapy odskakiwała co rusz gdy się stykała ze skórą. Usłyszała gwizdnięcie dziewczyny obróciła łeb w jej stronę, po czym kłusem podbiegła do niej i machała ogonem patrząc wyczekująco na nią. Łapę chciała, ale którą? Dała jej prawą,potem szybko lewą. Dziewczyna podniosła się, w jej rękach znalazła się piłeczka, po chwili wyleciała w powietrze a suczka pognała za nią w kierunku wody. Na swoim krótkich łapkach trochę jej to zajęło, zmyła ją woda na szczęście była na płyciźnie więc suczka pospiesznie ją wyciągnęła i zacisnęła szczęki by piłeczka pisnęła.
Anais - 2014-07-01, 21:30

Widząc jak suczka pędzi za kolorową piłeczką uśmiechnęła się delikatnie. Lubiła obserwować zabawy psów, a szczególnie Ines na tych jej krótkich łapkach. -No przynieś piłkę.- zawołała kucając znów. Jamniczka ewidentnie nie miała problemu z pochwyceniem zabawki, pomimo, że ta wylądowała w słonej wodzie. Oj po tym spacerze chyba będą musiały wcielić w życie kąpiel. W końcu piasek jest nieubłagany, szczególnie ten mokry, a i słona woda nie zrobi dobrze na sierść suczki. Nie czekając, aż psina przybiegnie do niej na swoich krótkich łapkach, dziewczyna sama ruszyła w jej stronę udając strasznego potwora. Chciała troszkę rozruszać jamniczkę, która pewnie nie miała zapewnionej aż tak dużej dawki ruchu podczas pomieszkiwania u rodziców Anais. Jeśli Ines zaczęła uciekać z zabawką, brunetka zaczęła ją gonić nie bacząc na to, że dla ludzi obok może wyglądać dziwnie, może nawet jak chora psychicznie.
Anonymous - 2014-07-01, 21:48

Suczka zrobiła minę pod tytułem "jak chcesz piłeczkę to mnie złap". Faktycznie przyda się jej kąpiel gdyż do jej rudej sierści po styczności z wodą przylepił się piasek i wyglądała jak piaszczysty rudy potwór. Długo nie musiała czekać aż dziewczyna pobiegnie w jej stronę, złapała w zęby piłkę i zaczęła uciekać w drugą stronę. Rzeczywiście mało ruchu, gdyż suczka wychodziła tylko za potrzebą, nie chciała się ruszać nie miała dla kogo ani z kim. Biegnąc nie dostrzegła wykopanej dziury w piasku, w którą wpadła. Była ruda kupa i jej nie ma, suczka nie mogła się wydostać bo piasek ją zmywał. Zaczęło się wołanie "mamo pomóż" czyli wycie do dziewczyny o ratunek.
Anais - 2014-07-01, 22:07

Goniła suczkę stosując przeróżne zwody, coby tylko udało się jej ją złapać, jednak w pewnej chwili ruda kępka sierści zniknęła jej sprzed oczu. Zdziwiona i zaniepokojona zatrzymała się nagle w sporej odległości od jamniczki. Przez ciało dziewczyny przeszło nieprzyjemne uczucie gorąca, jednak już po kilku sekundach usłyszała rozpaczliwe wołanie o pomoc. Namierzając, z której strony dochodzą piski i jęki ruszyła wolniejszym krokiem dużo bardziej spokojna. Klęknęła na piasku tuż obok dziury, spoglądając na Ines z góry. -Nie wiesz, że patrzy się pod łapki?- spytała z głupawym uśmieszkiem na twarzy. Zaśmiała się pod nosem sama z siebie, ale głównie z suczki. Wyglądała tak biednie siedząc w tej dziurze. Pochyliła się lekko i złapała psa pod pachami wydobywając znów na w miarę równą powierzchnię. -Popatrz, jak ty wyglądasz!- zaśmiała się mierząc sunię wzrokiem. Cała była w piasku. Westchnęła cicho odgarniając włosy za ramię. Nadal klęcząc spojrzała kątem oka do dziury. Sięgnęła znów do niej tym razem łapiąc w dłoń piłeczkę, która teraz była cała z piasku. Mokra od wody i psiej śliny, była cała oblepiona piaskiem.
Anais - 2014-07-02, 13:42

Nie zwróciła większej uwagi na zbliżającą się postać. Dookoła kręciło się sporo ludzi, więc An uznała, że to któryś z nich kierował się ku wodzie. Na szczęście Ines do tej pory nie zdecydowała się podejść do żadnego z nich, a wręcz przeciwnie jeszcze bardziej się oddaliła wraz z dziewczyną. Uśmiechnęła się delikatnie do jamniczki i puknęła ją w czarny nos, chyba tylko od był wolny od piasku. Przesunęła się nieco i już miała pociągnąć za sobą suczkę, jednak ów mężczyzna zdołał wyhamować i nie wpadł na nią. Nie byłoby ciekawie, gdyby obaj się gdzieś potoczyli. -Cześć.- przywitała się niepewnie spoglądając na chłopaka, naciskając na ten swój francuski akcent. Nie znała go, ani nawet nigdy nie widziała, ale trzeba zawiązywać nowe znajomości. -Anais.- skinęła do niego również się przedstawiając. -A to Ines.- przedstawiła i suczkę, którą teraz pogłaskała po łepku strzepując nieco piasku z jej sierści. Widząc uśmiech na twarzy Darrena, również wygięła delikatnie kąciki swoich ust i ponownie spojrzała na Ines. Słysząc pytanie zastanowiła się przez chwile, ale jedyną jej odpowiedziom było wzruszenie ramionami. Nie miała pojęcia jak się zachowa. -Nie powinna ugryźć...- dodała po dłuższej chwili, ale nie była pewna swoich słów.

//Spoko xd

Anonymous - 2014-07-02, 18:25

Wyglądała z nad dziury wymownym spojrzeniem na swoją panią, nie nabijaj się ze mnie tylko pomóż. W końcu dziewczyna wyciągnęła ją z wielkiej dziury, machała wesoło ogonkiem na boki. Cóż jej tam nie przeszkadzało że była cała mokra oraz w piasku wykąpie się nie? W rękach dziewczyny wylądowała ponownie piłka suka patrzała na nią wyczekująco, gdy wpadł prawie na nią jakiś facet spojrzała na niego z wyrzutem "patrz jak leziesz". Przyglądała mu się z uwagą, jedynie wyciągnęła nieco pysk gdy podsunął dłoń ale nie lubiła zbytnio obcych. Wolała by się trzymali z daleka, lub jej przynajmniej nie zaczepiali. Cofnęła pysk po kilku sekundach, obserwowała chłopaka uważnie by w razie problemu wgryźć mu się w kostkę. :lol2:
Anais - 2014-07-05, 20:35

Spojrzała wymownie na jamniczkę, chcąc w ten sposób wybić jej jakiś głupi pomysł. Nie chciała by zatopiła swoje ząbki w ciele Darrena, bo to na pewno skończyłoby się nieprzyjemnie. Sama nie wiem kto by tego bardziej żałował.
Puknęła ją palcem w czarny nos i odgarnęła ciemne włosy za ramię. Przelotem spojrzała na swój złoty zegarek, z resztą pamiątkę rodzinną i skrzywiła się lekko. Łypnęła ukradkiem na chłopaka wymuszając na sobie uśmiech. Każdy kto ją zna wie, że nie jest urodzoną aktorką, w ogóle żadną aktorką, więc udawanie nie wychodzi jej najlepiej, dlatego też uśmiech był dość sztuczny. -Musimy się już zbierać...- oznajmiła cicho. Jakby na to nie patrzeć były tutaj z Ines już kilka godzin. Wyjęła z kieszeni bluzy smycz, którą podpięła do bandamko-bróżki suni. Otrzepała kolorową piłeczkę z piasku i to ją schowała na miejscu smyczy. Wstała powoli i otrzepała swoje jeansowe spodnie po czym znów spojrzała na Darrena. -Mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy.- uśmiechnęła się, tym razem szczerze i zacmokała do Ines. Ruszyły niepośpiesznie w stronę domu, a na pożegnanie pomachała jeszcze chłopakowi.

[zt]



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group