To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Maneże - Duży maneż

Dazzling Flash - 2013-09-09, 19:16

Przybył wraz z Eleanor na teren jednego z dwóch maneży , widocznie podekscytowany nowym otoczeniem.Zatrzymał się na środku , pozwalając jej podciągnąć popręg lecz nie obyło się bez kulenia uszu i zgrzytania zębami , okuzając tym samym niezadowolenie. Już nie wyprzedzając pomocy dziewczyny ruszył energicznym stępem , wykraczając zadnimi kończynami ślad przednich.Przemielił w pysku metal , marszcząc chrapy i lekko wyginając szyję , tym samy stawiając potylice w najwyższym punkcie ciała.Zad także podszedł lekko pod kłodę , jednak stać było go na więcej..Wykonał te okrążenia sprawnie wpisując się w narożniki ,co by nie było że nie lubi się wyginać.Wszystkie ćwiczenia typu wolty itp wykonywał starannie , wiedząc z kim ma do czynienia i nie warto tutaj stawiać oporu.Nie wypadał/wpadam zadem ani łopatką zachowując dalej żywe ,aktywne tempo co jakiś czas przemielając głośno wędziło .Wkrótce zatrzymał się i podniósł zadnią nogę ku górze , podczas gdy El podpinała popręg.Po pomocach przyspieszył go kłusa , lekko podrzucając karym łeb , łypiąc ślepiem na ogrodzenie ,które w jego oczach wydawało się wręcz niebezpieczne :lol: . Znów po kilku okrążeniach pilnowany wykonywał ładnie figury , wpisując się idealnie w łuki i czasami jedynie zwalając ale to z czystego lenistwa. Wkrótce zmienili kierunek jazdy i wykonał to co wcześniej - nie wypadając z ustawienia . Jakaś różnica jest :lol:
Anonymous - 2013-09-09, 19:34

Co chwile starała się zajmować czymś ogiera coby skupiał się na niej i na jeździe. Za wszelkie poprawnie wykonane ćwiczenia nagradzała głosowo bądź poklepaniem. Po takowym kłusie od pomocy (już nie chce mi się opisywać :-D ) zażądała przejścia do galopu. W razie jakichkolwiek sprzeciwów ponawiała zagalopowanie tym razem mocniej, a jeśli galopował na złą nogę zatrzymywała i poprawiała go. Wykonała z nim parę kół dosyć aktywnego galopu, zależało jej na wyższym ustawieniu coby Flash mocniej akcentował pracę zadu i galopował przednimi nogami jakby w górę. Co jakiś czas bawiła się wodzami ażeby pobudzić go do memłania wędzidła i zebrania się. Pilnowała aby jego głowa była ustawiona do środka, a zad nie uciekał w stronę barierki. Przed zmianą kierunku nakierowała go na parę wolt, serpentyn, zygzaków dokładnie pilnując ustawienia, łopatki oraz zadu. Za należycie wykonane ćwiczenia poklepywała go i zmieniła stronę na lewo. Tam wszystko tak samo.
Dazzling Flash - 2013-09-10, 13:50

I nagle nadszedł czas na galop , oczywiście zagalopowując na dobrą nogę żeby nikt nie miał wątpliwości. Podrzucił wesoło dupą w górę , zaraz lądując i robiąc to samo tylko z przodami, dodatkowo wsadzając łeb pomiędzy.Powariował tak z kilka razy , idąc aktywnie do przodu. Ładnie pracował zadem jak i kończynami , podczas zabawy wędzidłem przemielając metal i już zaczynając się pienić , oczywiście na biało. Na wszelkich figurach lekko wypadał łopatką , później już całkowicie się poprawiając i prawidłowo się wyginając.Wkrótce zmienił kierunek i powtórzył .Znóff brak weny :c
Anonymous - 2013-09-10, 17:18

W trakcie jego beztroskich szaleństw siadała mocniej w siodle i zamykała go w pomocach.-Ajś ty wariacie.- dodała śmiejąc się. Kiedy już ukończył zabawę wykonała z nim te ćwiczenia i zwolniła do stępa od stanowczego dosiadu. Jeżeli od razu nie zwolnił to ponowiła sygnał. Będąc już przy długiej ścianie usiadła wygodniej w siodle, wewnętrzną łydkę dała delikatnie za popręg, a zewnętrzną jeszcze mocniej za. Głowę ogiera ustawiła do wewnętrznej strony, przesunęła także lewe biodro do przodu i lekkio puknęła go batem w zad od zewnątrz coby odsunął się od barierki. W ten oto sposób zażądała ustępowania. Siedziała prosto w siodle i tylko takimi pomocami przesuwała karusa w bok i do przodu. Delikatnie pomagała sobie wodzami. Jeśli wykonał choć 2-3 kroki dobrze to ustawiała go prosto i do przodu i nagradzała poklepaniem dając czas na przemyślenie ćwiczenia. Kiedy wjeżdżali ponownie na długą ścianę zrobiła tak samo tym razem o dwa kroki więcej. Za dobrze wykonane ćwiczenia nagradzała także głosem, a co do tępa stępa to było on aktywny.
Dazzling Flash - 2013-09-12, 18:29

Ogarnięty już z starannością wykonał ćwiczenia , nie stawiając na razie uporu :lol: . Wkrótce gładko zwolnił do stępa , przeżuwając głośno wędzidło.Skierował się wzdłuż ściany , w dłuższym jej odcinku poczuł pomoce do ustępowania , które niestety było mu nieznane , ponieważ niż nie interesował się jego umiejętnościami . Jednak nie mógł zignorować działania jej łydek i także bata zrobił na początku krok w bok , w końcu jednak wytężając mózg i wykonując ćwiczenie , nie idealnie a jednak.Nagrodzony parsknął jedynie , widocznie zaintrygowanym ustępowaniem :o .Stopniowo się poprawiał :x
Anonymous - 2013-09-21, 15:37

W końcu doszła z Worldem na duży maneż. Nie widziała tu nikogo. Tym lepiej, dla nich.
Wyszła na środek i sprawdziła jeszcze czy popręg jest dopięty i czy ma dobrze ustawione strzemiona.
Gdy już wszystko było w porządku, wskoczyła na grzbiet ogiera i nakazała szybki kłus. Po co najmniej dwóch dużych okrążeniach kłusu, przyspieszyła do galopu. Na razie był to wolny galop. Nie chciała by World za szybko się zmęczył.

Anonymous - 2013-09-21, 16:04

Wszedł za dziewczyną na maneż, kiedy spróbowała na niego wsiąść, koń odsunął się. Ale dał się w końcu dosiąść i ruszył najszybszym kłusem jaki istniał. Bardzo się starał żeby nie przejść w galop, ale kiedy po paru kółkach przęśli do galopu, poszedł jak z bicza strzelił biegł nie zważając na protesty jeźdźca, w końcu przeszedł do cwału. Każdy nawet najlepszy jeździec by spadł gdyby nie zrobił pół siadu.
Anonymous - 2013-09-21, 16:14

Wolny galop? World wystrzelił jak rakieta i z szybkiego galopu przeszedł w cwał. Kim szybko udało się zrobić pół siad ratując się przed upadkiem. Postanowiła się dostosować i nie zwalniać konia. Gdy się zmęczy i uspokoi będzie próbowała nad nim zapanować. Na razie ogier cwałował jak szalony. Dziewczynie się to podobało. Lubiła szybką jazdę. Już się tak ma ,że lubisz skoki adrenaliny gdy od dzieciństwa ojciec wsadza cie na konia i nakazuje przeskakiwać przeszkody, które dla kogoś jak 9-letnia dziewczynka są za duże. Złapała się mocniej. Nie liczyła już nawet ile okrążeń przebiegli.
Anonymous - 2013-09-21, 16:26

W głowie Losta trwało odliczanie, ile dokładnie metrów przebiegł. Zawsze na treningach przebiegał właśnie tą określoną długość toru wyścigowego. Kiedy przebiegli ten dystans zaczął powoli wyhamowywać.
Anonymous - 2013-09-21, 16:38

Koń wyhamował do wolnego kłusa a potem Kim go zatrzymała.
- Świetnie. - Poklepała go z uznaniem. Przebiegli długi dystans. Większość koni na których jeździła po takim dystansie cwałem pewnie by było reanimowanych. Nakazała stęp w porywach do wolnego kłusa. Okrążyli maneż jakieś trzy razy.
- Dasz radę jeszcze trochę? - Zapytała retorycznie. Delikatnie łydką nakazała wolny galop.

Anonymous - 2013-09-21, 16:51

Ruszył zebranym galopem, bo ujeżdżenia go też uczyli! Ta dziewczyna prowadziła podobnie jak jego poprzedni właściciel... Tak dobrze pamiętał dlaczego zamiast niego na jego plecach siedziała ta dziewczyna... Pociągnął łeb do przodu, wyrywając jej wodzę, ale to tylko taki żarcik. Po chwili znowu galopował, powoli i zebranym.
Anonymous - 2013-09-21, 17:03

Gdy Lost zaczął galop zebrany, dziewczyna była lekko zaskoczona. Nie spodziewała się po koniu wyścigowym galopu zebranego. Ale to było miłe zaskoczenie. Gdy Lost pociągnął uśmiechnęła się. Zdała sobie sprawę ,że zrobił to dla żartu więc, wychodziło na to ,że zaczyna ją lubić. Znowu wolno galopowali zebranym. Czas szybko mijał.
Anonymous - 2013-09-21, 17:13

Przegalopował jeszcze kilka kółek, aż w końcu znudził mu się taki zebrany, posłuż ny galopik... Postanowił że zmieni kierunek! Zrobił zwrot na zadzie i pogalopował w drugą stronę, już nie robił sobie kłopotu i nie zbierał się.
Anonymous - 2013-09-21, 17:22

Przegalopowali kilka kółek i Lostowi chyba się już znudziło. Zmienił kierunek i popędził całą przed siebie. Nie wiedziała ile okrążeń zrobili. Czasami zmienili kierunek czy omijali wyimaginowane przeszkody. Tempo tez nie było stałe. World zwalniał tempa by potem znowu polecieć całą na przód. Kim marzyło się ,że kiedyś pojedzie z nim na zawody.
Zatrzymała Losta i poklepała go po szyi, zsuwając se z jego grzbietu. Poluźniła popręg i ruszyła z nim do stajni.
z/t

Anonymous - 2013-09-21, 17:40

Kiedy dziewczyna z niego zeszła, lekko uszczypnął ją w bok. Powoli z daleko wyciągniętym łbem, ruszył za Kim. Czuł że to nie jedno razowy trening...

z/t



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group