To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Morze - Plaża

Daniel - 2014-04-19, 19:41

Uśmiechnął się kiedy rozpoczęła wywód jak na kobiete przystało jacy to faceci nie są.
- Zależy co masz na myśli.- zaśmiał się krótko, jednakże obserwował. Nie ogarnął po co zdjęła trampki, ale okej, no, może już na zdejmowanie spodni się szykuje? Z taką uroczą nieśmiałością ściągała z siebie tą koszulkę. Lubił to w niej w sumie. Zaśmiał się ponownie jak dostał koszulką po łbie. Jeszcze ciepła! :lol2: Ściągnął ją z głowy, żeby móc sobie chwilę na nią popatrzeć. Zgrabniutka z niemalże białą skórą. No, taką dziewczynę, to trudno zobaczyć gdziekolwiek, on miał jednak to szczęście, że mógł sobie chwilę pocieszyć oko takim widokiem. Gdyby wiedział, że jest ona o pięć lat młodsza od niego może zachowywałby się bardziej odpowiednio, ale nie wiedział, więc korzystał póki mógł. Niby wiek nie robi różnicy, jednak byłby nieco bardziej ostrożny. Wodził za nią wzrokiem, niemalże ją pochłaniał ciemnymi tęczówkami. Pomimo ciemności i tak widział tyle ile mu było do szczęścia potrzebne. Dawno w sumie nie wdział Ced, a już na pewno w takiej sytuacji. Raz trochę widział jak zdejmowała ten sweterek czy bluzę. Mało ważne.
Z lekkim uśmiechem, którego nie mógł ukryć, choć czasami się starał, przeniósł spojrzenie na jej twarz. Kiedy siadała przed nim mimowolnie skierował wzrok na biust dziewczyny, ale tylko na ułamek sekundy, żeby się nie skapnęła.
- Co teraz myślę?- odchylił nieco głowę do tyłu, odrzucił grzywkę z oczu pojedynczym ruchem głowy, po czym westchnął. - Myślę, że mam dużo szczęścia w tym momencie, bo widzę chyba po raz drugi w życiu dziewczynę o tak rzadko spotykanej urodzie, do tego wstydliwej, która mimo wewnętrznych zahamowań i tak robi coś, czego się poniekąd wstydzi...- tu spojrzał wymownie na jej górne części ciała, które obecnie były obnażone. Oblizał końcówką języka dolną wargę, po czym wrócił wzrokiem do oczu dziewczyny. - I na dodatek widzę cię po raz pierwszy bez koszulki i mimo wszystko mam lekki zamęt w głowie, nie wiem czy to przez wino, czy przez ciebie.- kazała mówić prawdę, to mówił :lol2: Pochylił się nieco do przodu zbliżając tym samym twarz do jej twarzy.

Vanessa Forest - 2014-04-19, 19:57

Dziewczyna przez kilkanaście minut obserwowała stado dzikusów. Zauważyła, że samiec alfa podnosi do góry głowę i węszy jakąś woń, jakby wyczuł zagrożenie. Pewnie już ich wyczuł, zaraz zwieją tak miło było na nie popatrzeć. Saver stał się jakiś nerwowy, jeśli poczuje wolę walki to może się to dla nich źle skończyć. Nagle zza krzaków wyskoczyło, stado wilków. Wygłodniałe, pełne apetytu na końskie mięso zaczęły okalać stado i zabijać z wielką zaciętością. Stado uciekało w popłochu. Vanessa natychmiast złapała konia mocno za ogłowie wiedząc, że się spłoszy i może uciec. Szybko oddaliła się z Saverem kilka metrów chowając się w bezpiecznych krzakach. Wilki ucztowały przez jakąś godzinę, słychać było tylko przeraźliwe ale smutne zarazem rżenie. Drapieżniki zabiły prawie całe stado przeżyły tylko trzy klacze i samiec alfa. Przez, cały czas trzymała przy sobie Savera aby nawet na moment się nie oddalał chcać przeczekać.
Saver - 2014-04-19, 20:10

Ogier stał odciążając zadnią kończynę jego konie nie specjalnie interesowały, prócz oczywiście jednego. Ta dwa walczące ogiery to nie bezpieczny i przerażający widok zarazem. Ogier wyczuł za pewne to co tamten samiec nim dziewczyna zdążyła zorientować się o co chodzi. Ogier nim zdążyła go złapać podbił się na przodach stając nie wielkiego dęba bo praktycznie wyglądało jakby podbił się do wyskoku. Trzymany za ogłowie z początku szarpał się z dwa razy bo nie chciał tu stać by mogło im się coś stać. Chrapy pod wonią chodziły jak szalone rozprężając się i kurcząc. Cofnął się kilka kroków wraz z Van próbując zaciągnąć ją dalej ale stała uparcie w miejscu. Tylko na co czekali?
Vanessa Forest - 2014-04-19, 20:30

Vanessa nagle zdała sobie sprawę, że jest już całkiem ciemno. Dokładnie, nie wiedziała gdzie jest wszędzie widziała las. Konie gdzieś zwiały, a słyszała tylko przeraźliwe wycie drapieżników które wyczuwały, że pozostał tu jeszcze jeden koń. Saver szarpał się naprzód, a ona szybko wskoczyła na koński grzbiet. Pogoniła do cwału. Wilki zaczęły ostrą gonitwę za nią i hanowerem. Nie wiedziała, gdzie kieruje konia. Wiedziała, tylko, że musi uciec i ochronić siebie, oraz ogra. Dzika pogoń za nimi trwała dość długo, drapieżniki nie odpuszczały. Przedzierali się przez gęstwinę, w nieznanym kierunku. Próbowała coś wymyślić. Znalazła w swojej podręcznej torbie kilka zapałek, szybko je wszystkie rozpalała i ciskała w bestie w pysk czego nie znosiły,odskakując. Wszystko jednak się przedłużało, ona jednak nie wiedziała gdzie się znajduje. Wszędzie tylko był las, las i las.
Saver - 2014-04-19, 20:41

Ogier wiedział a właściwie czuł że to może się tak zakończyć. Zrobiło się już ciemno co dodatkowo zaczęło go nie pokoić. Po wskoczeniu dziewczyny na grzbiet ogier natychmiast ruszył praktycznie przedzierając się przez las jak torpeda. Gdy natrafiali na przeszkodę ogier automatycznie nie wiele lub sporo się składał by przeskoczyć ją, robiąc przy tym potężne susy. Przed ogierem po chwili wyrosła nie wielka rzeczka która przyhamowała go na ułamek sekundy przez to wyrósł przed nim jeden wilk kłapiący paszczą. Liczył że Vanessa utrzyma się dobrze w siodle lub najzwyczajniej złapie się ogiera co było bezpieczniejsze. Ogier szarpnął łbem i parsknął by na kilkadziesiąt centymetrów unieść przody i uderzyć kopytem wprost w wilka który padł chyba zamroczony. Jeśli utrzymała się ogier przeskoczył rzekę i pognał dalej przed siebie by po chwili wypaść przez siatkę na plażę i wprost do morza wszedł do niego po pas. Wiedział że wilki nie wejdą do wody, w jego wypadku skończyło się to otarciami na zadzie.
Vanessa Forest - 2014-04-19, 20:58

Ogier pędził tak szybko jak nigdy by się po nim nie spodziewała. Na chwilę się zatrzymał, przez co pojawiła się kolejna bestia. Jednak ogier dał sobie z nim radę kopiąc dotkliwie. Mimo, iż wykonał taki ruch utrzymała się w siodle zachowując przy tym zimną krew. Przeskoczył, jeszcze przez rzeczkę. W takim popłochu zniszczył siatkę jednak to w tej chwili nie było najważniejsze. Wilki widząc, że wlazł do wody zawyły ze złością. Usiadły na ziemi i przez jakiś czas pilnowały swoich ofiar. Widząc jednak, że nie nic nie wskórają uciekły w gęstwinę. Vanessa zeszła z konia chcąc upewnić się czy zwiały idąc w stronę gęstwiny . Na szczęście już ich nie było. Ciągle była w szoku nie zdając sobie do końca sprawy co się działo. To wszystko było tak szybko. Uratowali się oboje na szczęście udało im się. Poklepała czule konia.
- Dziękuje Ci gdyby nie ty to.. - nie dokończyła jednak. Wsiadła na konia i wygalopowała z nim do stajni.
z/t

Saver - 2014-04-19, 21:02

Jedną przyjaciółkę już stracił nie chciał jeszcze drugiej. Czekał aż wilki cierpliwie odejdą. Parsknął na podziękowania kobiety po czym pobiegł w kierunku gdzie dała znak.

z.t

Cedella - 2014-04-22, 12:39

Gdzieś tam wiedziała, że na pewno się patrzy ;_; Jak zwykle musiała się jakoś pocieszyć, więc stwierdziła, że pewnie nie raz widział nagie panienki z czego wynika, że ściągnięcie koszulki to nie taka zbrodnia. O, mogła też ją ściągnąć bo są przecież na plaży! Nieistotne, że trochę nie ta pora, no ale!
-No ciekawe, ciekawe.- mruczała pod nosem, opierając głowę na dłoniach i przy okazji stukając się placem po brodzie. Słuchanie tego co było o niej prawdą było gorsze niż to ściągnięcie koszulki. Nie było sensu zaprzeczać, więc zrobiła jedynie specjalnie smutną minkę. Zmrużyła powieki, patrząc się na niego podejrzliwie, a co to ma znaczyć? Tak nie wolno! W takiej sytuacji tylko jednoznacznie mogła to odebrać a Ty dobrze o tym wiesz! Cwaniaczek no.
Przekręciła głowę delikatnie na bok, poważnie pierwszy raz widział ją bez koszulki? Zerknęła w dół, poważnie? :lol2: Jej, niesamowite. Naprawdę.
-Prowokujesz mnie, ale nieee ja dam sobie radę.- mruknęła, zadowolona z siebie, że nawet pijana potrafi siebie kontrolować. Zobaczymy kto dłużej wytrzyma mwahaha :lol: Pozwoliła sobie jednak na przegryzienie własnej wargi i chwilowe zerknięcie na jego usta. Z wymalowaną na twarzy determinacją, delikatnie odchyliła się do tyłu. Ta bliskość była za bliska :lol2: Zrobiła taki jakby dzióbek, chwilę mu się przyglądając. -Czas na wymyślenie wyzwania to 2 minuty. Twój czas minął. - wyszczerzyła ząbki. Wybaczy jej, że zapomniała o tej zasadzie wcześniej wspomnieć :lol2:
Położyła dłonie na jego barkach, delikatnie na niego napierając; inaczej mówiąc, chciała by się położył. Jeżeli osiągnęła swój cel (XD) przełożyła jedną swoją nóżkę, tak żeby jego nogi mieć pomiędzy swoimi o.oo kill mi. Następnie nachyliła się nad nim, opierając się na łokciach. Przechyliła znowu nieco głowę, uśmiechając się cwanie. Musnęła ustami jego ust w duchu starając się powstrzymać, żeby nie wybuchnąć śmiechem. -Tak więc.. Powiedz, na co masz ochotę.-mruknęła cicho, starając powstrzymać się cisnący na jej usta idiotyczny uśmiech. XD

Daniel - 2014-04-22, 14:00

No widział na pewno nie raz, ale na pewno nie widział takiej panienki. Nie mógł spuścić z niej oka, przyciągała jego wzrok, a on się za bardzo nie bronił. Jak większość facetów lubił gonić za pięknem, więc co mu się w sumie dziwić? Uśmiechnął się kącikami ust cwaniacko, kiedy wspomniała o prowokowaniu. On?
- Kto tu kogo prowokuje.- westchnął jakby sam do siebie odrywając na momencik wzrok, by przenieść go na rozgwieżdżone niebo. On również obserwował jej usta. Jak go korciło, żeby je chociażby musnąć. Przełknął nieco nerwowo ślinę i zacisnął zęby na ułamek sekundy. Tak, trzeba nad sobą panować, nawet, jeśli alkohol coraz mocniej uderzał do głowy.
Podniósł brwi ku górze zdziwiony.
- O limicie czasowym niczego nie słyszałem.- pokręcił głową na boki. Miał ochotę za karę strzelić jej w łopatkę z ramiączka, ale powstrzymał się. Tata zawsze powtarzał, że trzeba być twardym, a nie miękkim <lol2>. Uległ jej rękom i położył się na plecach, nie za bardzo wiedział co chciała zrobić przez pewną chwilę, jednakże nie kazała mu długo czekać na wyjaśnienie. Spojrzał do tyłu co ona tam kombinuje z nogami po czym wrócił z powrotem na usta, później na twarz. Serce zaczęło mu mocniej bić, to chyba już coś znaczyło. Zastanawiał się czym jest spowodowana owa reakcja. Nie mógł przecież mówić w tej sytuacji o miłości, raczej prędzej o zauroczeniu, ale tego również nie był pewien. Wolał przeczekać sam w sobie z werdyktem do czasu, aż trochę wytrzeźwieje.
Na jej pytanie odchrząknął krótko. Co on miał jej powiedzieć? Miał w tamtej chwili ochotę na wiele rzeczy, o których chyba Cedella nie koniecznie jednak chciałaby wiedzieć . Wydął usta w dzióbek na krótką chwilę, położył dłoń na jej plecach mniej więcej na wysokości nerek po czym nacisnął na nią, przez co pewnie wylądowała na nim.
- Właśnie na to miałem ochotę.- uśmiechnął się do niej cwaniacko przejeżdżając palcami po jej nagiej skórze na pleckach tworząc jakieś bliżej nieokreślone wzory. Widać było, że chyba jednak nie mówi jej całej prawdy, ale zakamuflował to zaraz delikatnym pocałunkiem. Może dzięki temu wybaczy mu małe mijanie się z prawdą.
- A ty? Co teraz czujesz?

Cedella - 2014-04-22, 15:54

Młoda wiedziała, że nie usłyszy prawdy. I była bardziej ucieszona niż gdyby miała ją usłyszeć. Nie opierała się naciskowi jego dłoni, bo tak czy siak już miała dość tej pozycji. Dla niej- niewygodna. Delikatnie opadła na ciałko Daniela, cicho chichocząc. -Nie śmiałabym wątpić- przecież to jest Daniel jej kochany opiekun czyż nie? On jej krzywdy nie zrobi, prawda? ;> Przeszedł ją miły dreszcz, który wywołany był jego dotykiem. Niech goo szlaag, ale nie! Da biedna radę, ona nie zacznie. Chyba, że wliczyć prowokację.. nie, prowokacja się nie liczy! Jasne, że mu to wybaczy, ale niechaj będzie małą karą to, że podgryzła jego dolną wargę nie będąc delikatną, o.
Jej samej też serce wskoczyło na szybszy bieg, ale nie zwracała na to większej uwagi. Bardzo często tak reagowało, a ona nie będzie za każdym razem zastanawiać się z jakiego dokładnie powodu.
Spojrzała na chwilę w jego oczy, jakby szukając w nich odpowiedzi. Co ona czuuła. Jeej, to dość ciężkie pytanie. Uśmiechnęła się słodziusio. -Czuję albo twój telefon albo paczkę fajek lub cokolwiek innego to jest- to wbija mi się w biodro.- tak dokładnie to czuła. A tak poza tym to była szczęśliwa <3, ale to już mniej ważne <lol2>
Położyła się na boku tuż przy nim, jedną dłonią wędrując pod jego koszulkę. W ogóle co ona jeszcze na nim robiła? Phry trochę to niesprawiedliwe, ale no, niechaj będzie. Nie będzie go rozbierać na siłę ;> Opuszkami palców jeździła po jego brzuchu x3 Podparła się na łokciu drugiej ręki, znowu tak jakby lekko się nad nim pochylając. Przytknęła swoje usta do jego szyi, gdzie standardowo musiała zostawić malinkę, nawet jak nie będzie jej widać przez tatuaże :< Przesunęła ustami po jego skórze, docierając tym sposobem do jego małżowiny usznej. -Jak sądzisz, kto dłużej wytrzyma?- mruknęła, delikatnie podgryzając jego uszko hii. -A tak poza tym to ściągaj Pan spodnie.- nie zdołała nic lepszego wymyślić. Nie miała czasu skoro sama ustanowiła limit czasowy! :c

Daniel - 2014-04-22, 17:28

Jemu już powoli siadały hamulce. Nie podejrzewałby nawet, że Ced potrafi być taka zalotna! A babcia zawsze machała rękoma i mówiła „cicha woda rzeki rwie, wnuczusiu!” :lol2: Zaraz tu wszystkie wspomnienia o rodzinie przybędą jak tak dalej pójdzie.
- Zabawna jesteś, naprawdę.- uśmiechnął się mimo wszystko w duchu lekko rozczarowany jej odpowiedzią, ale co. Sam zaczął takie wymijające odpowiedzi dawać. Ucałował ją ponownie w usta za to jak maltretowała jego wargę. Niech ma, on będzie słodki jak… jak… landrynki *,* Podniósł nieco rękę, żeby mogła się z niego zsunąć jak już tego tak bardzo chciała. Nie wygodnie, pf. Userce byłoby zajebiście wygodnie :lol2: . Jej palce delikatnie łaskotały skórę, były takie miękkie, ale zarazem nieco zimne, ale to pewnie przez temperaturę… Przygryzł nieco swoją wargę, kiedy robiła mu malinkę. No wiesz, zależy na którym tatuażu zrobisz ta malinkę, bo jak na jakimś jaśniejszym, to może będzie widać. On w tym czasie dalej jeździł palcami po jej pleckach, ramionach, delikatnie oczywiście. On to będzie się z nią w tych sprawach raczej obchodził jak z jajkiem tego wieczoru, podpity nie miał wyczucia co do siły, jaką wkłada w niektóre manewry he heh ;3 Ciarki go przeszły kiedy tak zaczęła go molestować tymi ustami. Wypuścił głośno powietrze przez usta próbując nieco wyluzować. Nakręcała go coraz bardziej. Postanowił tą kwestię jednak przemilczeć, nie był pewien.
-Dobrze, ściągnę, jeśli mi w tym pomożesz :lol:

Cedella - 2014-04-22, 18:12

Skoro tak wspominamy o rodzinie, to jej ciotka zawsze powtarzała, żeby wybrała jakiegoś doświadczonego w tych sprawach. Mam nadzieję, że Daniel się do takich zalicza :lol:
Jej głowę zaczynały męczyć myśli, zachęcające do poddania się. Potwornie denerwujące, kiedy ona próbowała się nadal powstrzymywać. Tak jakoś klawo jej to szło- ale z tego co zauważyła- jemu nie lepiej. I tak, było jej nieco chłodno acz nie odczuwała tego tak bardzo przez wypite procenty i chłopaka tuż obok. A ona raczej nie musiała się martwić ile siły w coś użyje, bo i tak raczej krzywdy by mu nie zrobiła xD Chociaż.. ;>
Zmrużyła powieki, przyglądając mu się chwilkę. -Taki cwany?-mruknęła niezadowolona, zastanawiając się. Czy ona miała jakiś wybór? Daniel ze spodniami albo bez? Zresztą, chyba jeszcze się jej nie zdarzyło widzieć go bez spodni. Może lepiej z tym poczekać? Hrry.
I znowu szybka zmiana pozycji, się dzisiaj młoda wierci XD Usiadła na jego udach, szybkim ruchem dłoni odganiając włosy na jedną stronę. - I co ja mam z Tobą zrobić, hm?- spytała jakby samą siebie, wbijając wzrok w las za nimi. Ciekawe, ile spędziła już z nim czasu, który zawsze w jego obecności zdawał się pędzić.
Wróciła wzrokiem na Daniela, przegryzając dolną wargę. -Nie wolno Ci się poruszyć do odwołania.- powiedziała, szczerząc ząbki. Szczerze niczego nie planowała, stwierdziła tylko, że może będzie ciekawiej. Ściągnęła z niego koszulkę, mrucząc coś cicho pod nosem, że to było takie niesprawiedliwe, że ona już od samego początku w samym staniku.
Poskładała koszulkę w taki sposób, że powstał z niej szeroki pasek, którym przykryła Danielowi oczy. Parsknęła cichym śmiechem, szczerze to mu współczując. Ona źle by się czuła gdyby to on jej tak zrobił ;o Dwoma palcami zaczęła się "wspinać" po jego ciele, znowu musząc się nad nim nachylić. Przejechała opuszkiem po jego ustach, zaraz to składając na nich parę pocałunków; z ostatni nieco dłuższy przy którym przejechała końcówką języka po jego górnej wardze. Przywarła do niego swoim ciałkiem, dłońmi zjeżdżając po jego bokach i tylko troszeczkę zsunęła mu spodnie z bioder. Ale z niej niedobra kobieta, nie dość, że nie mógł się ruszać, to jeszcze zasłoniła mu oczy. Wiedziała, że nie ujdzie jej to na sucho. Dłońmi miziała jego boki, przy okazji podsuwając się trochę do przodu, ale, tylko trochę. Kolejny raz dzisiejszego wieczoru podgryzła mu dolną wargę; jakoś najbardziej to lubiła, o. Uśmiechnęła się. -Już.-szepnęła, łaaa pewnie ją teraz za to zabije :lol:

Daniel - 2014-04-22, 18:15

Jemu powstrzymywanie się od wyraźniejszych reakcji na to, jak Ced na niego działała wychodziło również coraz ciężej. Położył dłonie na jej udach, po tym jak na nim usiadła. Wieść o nie ruszaniu się niezbyt go zachwyciła, jednakże co miał zrobić? Należało przyjąć wyzwanie na klatę dzielnie. Westchnął głęboko mimowolnie się uśmiechając kącikiem ust, opuścił głowę na piasek, zsunął również dłonie z jej nóg. Przecież i tak za chwilę tam wrócą :> Starał się nie utrudniać jej zbytnio ściąganie z niego koszulki, co prawda miał się nie ruszać, ale ten mały gest chyba mu dziewczyna wybaczy. To dla jej dobra . Kiedy zasłoniła mu oczy przymrużył je, a ostatecznie zamknął. I tak nie za wiele by zobaczył nawet jakby się starał, więc jedyne, co mógł zrobić, to po prostu się poddać jej woli i jej zachciankom. Wiedział, że i tak na tym źle nie wyjdzie. Każdy kolejny „kroczek” jej paluszków wywoływał u niego śmieszne uczucie łaskotania, nie było to jednak silne na tyle, żeby zacząć się śmiać. To było coś miłego. Uśmiechnął się ponownie czując palec na swoich wargach, czując jednak jej usta mimowolnie odwzajemniał pocałunki, jednakże hamował się na tyle ile mu sił starczało. Miał się przecież nie ruszać. Kiedy przywarła do niego chwilowo nabrał nieco więcej powietrza w płuca, wędrówka dłoni po jego ciele wprawiała go w delikatny, ale zarazem przyjemny dreszcz. Czekał tylko na ‘zwolnienie blokady’, zacisnął palce na piasku próbując nie dawać po sobie nic poznać. Do tego to jej wiercenie się tyłkiem w okolicach, w których nie trzeba, majstrowanie przy jego spodniach, no no. Kiedy w końcu usłyszał zbawienne „już” ściągnął sobie z oczu tą cholerną koszulkę i objąwszy ją obiema rękoma pocałował namiętnie. On nie wytrzymywał już, jednak nie był taki silny jak się tego spodziewał.
- Wredna kobieta.- szepnął zjeżdżając jedną ręką na jej pośladki. – Powiedziałbym, że mnie torturowałaś, ale to była jedna z przyjemniejszych rzeczy tego wieczora- szturchnął czubkiem nosa jej nosek.
- Jednak za to należy się kara.- odgarnął jej kilka kosmyków włosów za ucho. – Wskakujesz do morza po pas.- powiedziawszy to cmoknął ją w usta słodko. <3

Cedella - 2014-04-23, 15:20

Uśmiechnęła się triumfalnie. Była szczęśliwa dopóki nie przyszło czasu na karę. Nawet ten słodziusi całus nic nie dał, wpatrywała się w niego z miną: "serio?". Toż to tak nie można! :< To takie.. niesprawiedliwe. Wzięła głęboki wdech, patrząc na niego delikatnie zła. -Teraz to musiałabym się chwilę zastanawiać kto tu jest bardziej wredny.- mruknęła niezadowolona, mrucząc coś jeszcze pod nosem, że przez niego pewnie się przeziębi. Usiadła obok niego, wpatrując się w morze. Kątem oka spojrzała na Daniela, musi? Założyła bluzkę, wpierw wytrzepując ją z piasku. Kręciła z niedowierzaniem głową, ściągając spodnie. Toż to wyzwanie dwa w jednym! :lol2:
Wstała powoli, starając się złapać równowagę. Chwiejnym krokiem podeszła do brzegu, gdzie woda obmywała jej stopy. -A jak utonę?- spytała smutno. Albo jak spotka samotnego, głodnego rekina? Tak wiem, piękny widok, ale czy Daniel chciał śmierci Ceda? Zrobiła parę kroków do przodu, zimna! Zatrzęsła się i znowu spojrzała na Daniela. ;_; Nie starczy, że woda sięga jej przed kolana?

Daniel - 2014-05-28, 22:04

Jemu ten piekielny pomysł bardzo się podobał. Był przygotowany na to, że będzie jej musiał pomóc, bo przecież sama nie da rady wejść. Pokiwał głową z istną "me gustą" na twarzy, kiedy rzuciła mu wątpiące spojrzenie. Diabeł w skórze człowieka normalnie.
- Ja? Wredny? Ehm.... Nie. To po prostu ja :lol: - wzruszył ramionami. Pokazał nieco swojej jeszcze dzikiej natury, która gdzieś w nim jeszcze drzemała, ale cóż. Niech się Ced przyzwyczaja lub to jakoś zmienia, bo później może się rozbujać ;3 Nie powiem, żeby patrzył na jej tyłek, kiedy ściągała spodnie, mhm, później wzrokiem podążył po jej nogach. Uniósł jeden kącik ust zadowolony ze swej chytrości.
Obserwował ją z daleka z początku, zastanawiając się czy Ced rzeczywiście była aż takim hardcorem, żeby wejść tam sama z własnej woli. Na szczęście lub nie, okazało się, że była jednak biedną dziewczynką, która potrzebowała pomocy. Jemu tam było wręcz za gorąco, więc chwilę w zimnym morzu wytrzyma. Wyjął z kieszeni wszystkie rzeczy, które tam były, a następnie wstał mocno zapierając się z początku na rękach, dalej jakoś to poszło. Podszedł do niej od tyłu, złapał obiema rękoma na wysokości ud, podniósł i przeszedł się z nią parę kroków do przodu śmiejąc się przy tym nie wiadomo z czego :lol2: . Od czasu do czasu syknął, bo jdnak woda okazała się być zimniejsza, niż podejrzewał jego pijany umysł. Po jego plecach przebiegł zimny dreszcz, a na rękach pojawiła się gęsia skórka. Kiedy woda sięgała mu już do pasa...
- Wybacz.- było tylko słychać przez krótką przerwę między śmiechem, a następnie puścił ją do wody tak, żeby wylądowała oczywiście na nóżki <3



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group