To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Europa - [ANGLIA] Wiosenny rajd

Licorne - 2017-04-17, 18:26

Także na szczycie klifu Licorne nie odstępowała od Hell No, za jej bokiem kryjąc się przed wiejącym wiatrem. Była teraz w fazie oszczędzania energii, toteż nie reagowała nawet na bliskie sąsiedztwo Olympique, z którą była gotowa "podzielić" się mamą. Po kilkunastu minutach spaceru klifem nadeszła pora na ponowne zejście na plażę, podczas czego Licka była ostrożna, choć droga sama w sobie była jak najbardziej bezpieczna i wcale nie tak pochyła.
Idąc z powrotem po plaży nie podchodziła do morza, była skupiona jedynie na dotrzymywaniu kroku Hell No, którą to coraz częściej zaczepiała, domagając się jedzenia. Była tak zdeterminowana, by je dostać, że nawet nie zauważyła kiedy weszła do wody i wyszła z powrotem na brzeg.
Po dotarciu do obozowiska natychmiast osaczyła Hell No i wsunęła łebek pod jej brzuch, by dostać się do mleka i zaspokoić głód.

Falling Away - 2017-04-17, 18:28

x GRUPA SIÓDMA x

Jedynym koniem w grupie, który nie przypadł do gustu Fallingowi był Volano. a gniadosz był na tyle roztropny, by akurat jemu się nie stawiać, bo mogłoby się to źle skończyć. Z resztą karosz szedł jako pierwszy więc gniadosz się nim przestał przejmować. Co do relacji z innymi końmi najbliżej były dwie kasztanki, więc je zaczepiał w przyjacielski i niewinny sposób. Ochoczo przeszedł do kłusa, nawet nie przesadzając z tempem, chociaż oczywiście szedł żwawo i energicznie, trochę nad aktywnie.
Koło kaczek nie mógł przejść obojętnie, bo z jednej strony kaczki, które zaskoczyły go poderwaniem się do lotu, a z drugiej zachowanie koni na przedzie. Zarżał z niepokojem, zastrzygł uszami i wystrzelił galopem, po prostu aby znaleźć się z dala od tych ptaków. Po kilku metrach pomoce Marcusa zadziałały i udało mu się z nim wrócić do wcześniejszego chodu. Holender ruszył co prawda dalej wciąż nad aktywnym kłusem i przez dobry kilometr był dodatkowo nabuzowany i poddenerwowany, momentami utrudniając chłopakowi życie. Zbliżyli się ostatecznie do końca wału, dalej znajdowała się droga, którą mieli przekroczyć.

Segreti - 2017-04-17, 18:31

x GRUPA TRZECIA x

Zastrzygła uszami na parkę, która wybiła do przodu jak z procy. Nie widziała potrzeby gonienia ich, stąd jedynie przyśpieszyła odruchowo swój krok a prócz tego pozostała wierna sugestiom kobiety. Zbliżali się coraz bliżej drogi, którą klacz zmierzyła surowym wzrokiem jeśli jechały jakieś pojazdy, a jeśli nie to jedynie rozejrzała się po okolicy szukając strachów i zbirów. Jej tempo było aktywne, lecz nie na tyle by się przemęczyć. Jedynie lekko posapywała, kiedy inne, duże konie przyśpieszały a ona musiała je gonić, prócz tego była w pełni zadowolonym kucynkiem.
Nie podobało jej się otoczenie ogierów, dlatego starała się unikać biegu koło nich przez odsuwanie się i prychanie. Zdecydowanie nie widziała potrzeby bliższych kontaktów, w przeciwieństwie do koleżanki z grupy. Po prostu nie jej czas.
Jeśli po drodze pozostała dwójka postanowiła pobiec pędem, ona pozostała w swoim tempie skupiając się na Evie jak facet pod pantoflem na żonie.

Valentino - 2017-04-17, 18:45

x GRUPA DRUGA x

Tak się właśnie kończy wypożyczanie koni. Nie znał Unexa, stąd też nie w pełni wiedział jak ma się zachować. Od biedy starał się go zatrzymać, i mimo silnego jak diabli i stanowczego kontaktu z pyskiem i tak wylądowali gdzieś z przodu grupy. Następnie kierowali się kłusem aż do momentu, gdzie reszta zobaczyła stado kaczek. Spowolnił ogiera i skupił na sobie poprzez półparadę starając się pokonać je jak najspokojniej. Miał silny kontakt, nie do wyrwania oraz twardo siedział w siodle w razie czego starając się z niego nie zlecieć. Jeśli to im się udało dodał łydkę i podobnie jak reszta grupy ruszył kłusem starając się nie wchodzić w wyścig z Scho. Oj tak, to nie wyszłoby dla żadnego z nich na dobre. Dodatkowo, jeśli Rybo-ssak nie dałaby radę swojego podopiecznego utrzymać, to Valentino miałby ją na sumieniu. Kobieta była przecież bardzo drobna, o Alexa czy kobiety z tyłu mniej się martwił, choć ogier Anny wydawał się zachowywać jak kibic Legii po pijaku, to blondynka zdawała się być silniejsza od kudłatej. Dodatkowo trzymała się z tyłu, a to dawało jakąś przewagę w prowadzeniu konia. Tak samo było z Alexandrem - jego klacz wydawała się być grzeczna, a faceci jednak mają trochę siły w bicku. No cóż, jak on sobie z Unexem nie poradzi, a kobieta nie utrzyma wyścigowca, to kupi jej kwiaty na nagrobek... albo tam załatwi chody u Pana Boga.
Kiedy dojechali do drogi zatrzymał ogiera bardzo silnymi i wręcz nachalnymi pomocami parady, ażeby się nie wjebać jak krowa na miedzę sąsiada. Liczę, że reszta też odpowiednio wyhamowała.

Unannounced Pleasure - 2017-04-17, 18:59

x GRUPA DRUGA x

Ruszył do kłusa z mocnego wypchnięcia z zadu. Zarzucanie tyłem w stój było możliwe, choć nie było jakoś cholernie efektowne, jak to ogier potrafił najlepiej. Nie mniej jednak parł do przodu chcąc wyprzedzić wszystkich, lecz zapobieganie temu przez Annę skończyło się narzuconym tempem. Prychał i kręcił głową okazując niechęć co do znieważenia jego uczuć i chęci, lecz finalnie takie zachowaniu mu się znudziło i biegł już w miarę normalnie. Nie lubił się dostosowywać do ludzi, ale do koni już tak. Kiedy ogiery czyli Scho i Unex przyśpieszali on również nabierał motorka w dupie starając się za wszelkie ceny biec z nimi. Rżał do tego pełen dumy i testosteronu, aby wpierw wyrwać po raz kolejny do przodu, a następnie ogarnął się i znów biegł normalnie. Trochę taka kobieta z okresem i bez czekolady. Przy drodze na sygnał od kobiety się zatrzymał... chyba. :uuu:

Ruth - 2017-04-17, 19:18

x GRUPA PIĄTA x

Kaczki były jakimś problemem, dlatego od początku do końca działania kobiety skupiały się ku uspokojeniu klaczy, co finalnie im wyszło. Skierowała klaczy kilka parad, aby finalnie sprowadzić ją do stój, a stąd do stępa czy późniejszego kłusa.
-Oj tak, sama słyszałam ten opieprz. Całe szczęście ja, jako właścicielka dwóch koni, rozumiem go i nie dokarmiałam siwego... choć było ciężko.-Odpowiedziała w stronę Mercedes następnie kierując słowa do Nicol.
-Piękny jest. Lubię siwki... nie Rosjanka?-Nachyliła się i pogłaskała kobyłkę po łopatce następnie przytakując na stwierdzenie kobiety i przechodząc w kłus poprzez dodanie łydki i wypchnięcie z krzyża. Utrzymała stałe tempo z dziewczynami dodatkowo dając Ruskiej trochę luzu w ruchu, aby mogła też czerpać z rajdu jakąś przyjemność. Przed drogą wysłała jej paradę, czekając, aż przejadą samochody i finalnie wraz z resztą pokonała ją jadąc dalej. Rajd zapowiadał się ciekawie, bo o ile dobrze kojarzyła, to namiot Ruth został w stajni. :ble: No cóż, i tak była typem ludzi, którzy nie potrafią zasnąć w obcym miejscu z obcymi osobami. Najprawdopodobniej namiot byłby potrzebny do zostawienia swoich rzeczy, ale te i tak da się gdzieś dobrze zalokować, a noc tak czy inaczej spędzi pod kocem oglądając niebo, bądź popijając piwko z nowymi znajomymi.

Carcassonne - 2017-04-17, 19:41

x GRUPA PIĄTA x


Był jednym z nielicznych koni, na których kaczki nie zrobiły wrażenia. Biegły, skupił się na kobiecie, spojrzał na srające stado, pobiegł dalej. Ot, coś tam pofrunęło, ale nie grzeszyło to w jego mniemaniu niebezpieczeństwem. Miał stałe tempo, skupiał się na kobiecie i był ewidentnie chętny do biegu na tyle, na ile mu się pozwoli. Lekkie pomoce parady czy półparady działały na niego z niesamowitą szybkością. Mimo, że lubił sobie poszaleć, to lubił też dostawać pochwały (i ciastka) więc stosował się do zaleceń kobiety skupiając na niej uszy i jak się dało, to wzrok. Bywało, że podstawiał się do siwej angloarabki, lecz były to tylko spokojnie prychniącia i smyranie noskiem - nic nachalnego ani zbyt męskiego, o dziwo. Czyżby odechciało mu się romansów? Oj niee! Ale nie był z zasady zbyt nachalnym koniem - popatrzyć - popatrzy; powąchać- powącha, na coś większego musi uzyskać zgodę.

Friskey Whiskey - 2017-04-17, 21:19

x GRUPA SIÓDMA x

Galopując zwyczajnie się cieszył, ale nie dawał się ponieść fantazji, cały czas sprawował się dobrze, poruszając się w równym, lecz szybkim tempie. Ciężko było go zmęczyć, kondycję miał bardzo dobrą, ale nie oznaczało to, że gonił na oślep. Spokojnie i chętnie wszedł w kłus, a następnie do stępa, gdzie przyjął pochwałę jednocześnie strzygąc uchem do tyłu.
Docierając na plażę nie zastanawiał się ani chwili przed kolejnym galopem, ujście potoku pokonując tak, jakby nie było tam wody. Startując w konkursach WKKW był przygotowany na takie ewentualności, dlatego ani woda, ani inne terenowe przeszkody nie robiły na nim wrażenia.
Po zakończonym rajdzie, ulokowany na pastwisku wytarzał się w piachu, później zabierając się za skubanie trawy.

Foudre Rouge - 2017-04-17, 21:20

x GRUPA PIERWSZA x

Wkraczając na plażę rozejrzał się uważnie, dostrzegając wodę, która nie wyglądała ani trochę przyjaźnie. Napinając grzebień szyi, zganaszował się cały i niemal wyrwał do kłusa czując pomoce do przejścia wyżej. Dopiero po przejściu w galop, poruszał się o wiele spokojniej, ale wciąż pozostawał czujny. Niestety przed potokiem, wyhamował do stój niechętnie zabierając się do przejścia przez wodę.
Dostają solidną łydkę skoczył z miejsca, ostatecznie pokonując potok, gdy pozostali towarzysze zaczęli mu ciekać. Finalnie obaj z Aidenem dotarli na szczyt klifu, gdzie rudzielec w końcu mógł odpocząć i się odstresować. Wpuszczony na wybieg, od razu dorwał się do wody, a następne do zielonej trawy.

Volano - 2017-04-17, 21:56

x GRUPA SIÓDMA x

Niech się śmieje dopóki może, bo kto się śmieje ostatnio to wiesz :D Ogier czuł się ważniejszy z tego powodu, a to na pewno pozytywnie wpływało na jego zachowanie. No prowadzenie misji to już przesada, ale faktycznie czuł się ważny i w ogóle. Jaki stan? Narzekać chyba nie mógł, bo przynajmniej szedł grzecznie. Pozostał ochoczo w kłusie, nadal jadąc dzięki temu na czele grupy. Dopóki Liam jako tako nie wtrącał się w jego poczynania, to szedł naprawdę za grzecznie jak na niego. Niewiele czasu minęło, aż spotkali kaczki. Ogier momentalnie skulił uszy i prychnął w ich kierunku, jednakże się nie spłoszył. Wręcz właśnie przeciwnie, niemal rzucił się na nie z zębami i przysiadł na moment na zadzie wyrzucając jeden z przodów przed siebie. Nie miej jednak facet szybko go ogarnął, a Volano ruszył nieco mocniej do przodu by zachować swoją pozycję. Na koniec wału zwolnili na moment do stępa, by spokojnie przejść przez drogą na drugą stronę. Znaleźli się tym samym niemal od razu na plaży, gdzie zgodnie z oczekiwaniem faceta ogier przeszedł do galopu. Strzelił przy tym wesoło z zadu, dopiero uspokajając się po kilku krokach. Wspięcie się na górną część klifu nie było trudne, ale wymagało nieco uspokojenia tempa i wytrwałości. Przez znaczną część klifu również galopowali, by zaraz zejść nieco spokojniej żwirową drogą w dół do plaży ponownie. Tam zwolnili ostatecznie do stępa, by spokojnie zacząć dochodzić do rowu który musieli pokonać przed dojściem do obozowiska. Warto byłoby tu wspomnieć, że ogier wcale nie zamierzał zamaczać nóg w wodzie, więc Liam będzie miał niezłą zagwostkę.

Saver - 2017-04-17, 22:04

x GRUPA TRZECIA x

Ogier głównie ograniczał się do swojej pracy, czyli głównie do ruchu naprzód. Ogier znał większość ludzi oraz koni z rajdu, gdyż przewijali się przez stajnie, pastwiska/padoki oraz jego boks. Karosz był koniem raczej mało problematycznym, więc Lara mogła się po nim spodziewać mniejszych odpałów niż większych. Jednak zawsze mogło mu coś jeszcze odwalić :lol2: Kaczki nie wywarły na nim większego wrażenia, bo był zbyt doświadczony i wiekowy by się dać ponieść chwili. Skupił się na kobiecie zgodnie w sumie z jej życzeniem, zaokrąglając się przy tym i prychając tak sobie bez celu. Kiedy kaczki się poderwały do lotu, prychnął jedynie bardziej znacząco i skulił uszy. Nie miej jednak nie poniósł amazonki w porównaniu do innych koni, co dalej było? No mniej kolorowo dla Lary :lol2: Widząc galopującą parę i konie które pewnie dołączyły do tamtych, ogier nie omieszkał stać w tyle. Szastnąwszy ogonem na boki, zrobił wielkiego susa w przód i wyrwał do przodu galopem. Więc kobieta pewnie usłyszała odpowiedź Evy, ale już nie dała rady odpowiedzieć ona sama na jej słowa. Galopował dość obszernie, pędząc przed siebie i za resztą koni. Patataj Patataj jak to mówią :lol2:

Alexander - 2017-04-17, 22:13

x GRUPA DRUGA x

Unex na pewno jej uwierzy, kiedy tak mu powie. Alex nie zwracał szczególnej uwagi na inne konie, dopóki te nie szukały interakcji z jego klaczą.
-Twoja klacz to już do źrebaków się raczej nie zalicza. - odparł do Delfina. W końcu co jak co, ale Unti to już dorosła baba była. Nie miej faktycznie mogłaby ją wziąć, pytanie czy Orchard wyraziłby na to zgodę. Widziała po większości koni, że rwały się do przodu niemalże. Wystarczyłby tylko jeden który zacząłby galopować, a reszta poszłaby jego przykładem. Kiedy siwa wystrzeliła na zachowanie kaczek galopem, Alex od razu ściągnął ją na ziemię i do kłusa. Jeśli musiał to włożył w to całą siłę i pomoce, bo życie było mu miłe. Nie każdy koń na ptaki zachowuje sie jak histeryk, jakby była psem i to byłaby próba do uzyskania statusu suki hodowlanej to by nie zdała. Osobniki agresywne i strachliwe nie dopuszczane są :lol2: Nie miej dokłusowali do prawie samego końca, gdzie przed drogą zwolnił ją do stępa. Przeprowadził ją zaraz bezpiecznie na drugą stronę, gdzie pewnie reszta grupy zaraz do nich dołączyła.
-Galop? - zapytał reszty współtowarzyszy. Za pewnie ich zgodą, wypchnął klacz kolejno do kłusa i galopu, ułatwiając jej zaraz wbiegnięcie na górę klifu. Tam utrzymywali jeszcze galop przez prawię całą trasę na górze, by przed zjazdem w dół zwolnić klacz stopniowo do stępa i sprowadzić w dół drogą na plażę.

Paul - 2017-04-17, 22:23

X GRUPA SZÓSTA X

Oj tak skąd mógł to wiedzieć? Nigdy nikt go nie podstawił w takiej sytuacji, więc nie gadaj hop dopóki nie przeskoczysz. Jakby go interesował co on chciał i lubił, jakby robili to co Paul lubi i chce, to uwierz mi gorzej na tym by wyszli i to znacznie gorzej. Jeszcze się okaże czy będzie lub nie będzie miał na co narzekać, bo jeszcze wszystko przed nimi. Tak generalnie to każdy jechał swoim tempem, więc wygórowane myśli Foxa miały się ni jak do rzeczywistości. Chyba jednak wepchnie go do środka grupy lub na koniec, bo na czele to się myśli jak nie powiem co. Na szczęście nie spłoszył się, a na próbę dębowania Paul od razu zareagował ściągnięciem go w dół i dociążeniem przodu. Te dębowanie raczej wyszło mu nijakie, bo prędzej krzywdę by sobie zrobił. Wzmocnił swoją komendę ruchu naprzód ostrogą, która smyrgnęła bok konia. Wolał aby się nie nakręcał na nie, bo to nie byłoby zbyt zdrowe. Kłusowali do końca wału, gdzie wraz z zobaczeniem drogi Paul ściągnął karosza do stępa. Przeprowadził go bezpiecznie na drugą stronę drogi, gdzie poczekali moment na resztę grupy.
-Galop? - zagaił do wszystkich. Wraz z pewnie otrzymaniem twierdzącej komendy, poprosił Foxa kolejno o kłus i galop. Uniósł się do półsiadu lekkiego i pochylił do przodu, by ułatwić wbiegnięcie na górę klifu ogierowi. Na górze jednak znów wrócił do siadu pełnego, pozwalając mu na jeszcze spory odcinek galopu. Dopiero przed samym zejściem na plażę, ściągnął go kolejno do stępa.

Diego Montana - 2017-04-17, 22:32

x GRUPA TRZECIA x

Dragon na szczęście był mało problematycznym koniem, co powiedzmy sobie szczerze cieszyło Diego. Miał swoje jakieś odpały, ale raczej bez tak zwanych szaleństw. Diego spodziewał się możliwości spłoszenia przez ogiera, dlatego kiedy się zatrzymał i uniósł na zadzie, pochylił sie automatycznie do przodu lekko ściągając go w dół. Nie chciał dopuścić do dębu w wykonaniu ogiera, bo mogłoby się to skończyć dla nich źle.
-Spokojnie stary. - przemówił dość spokojnie do konia. Klepiąc go po szyi wolnym kawałkiem ręki, dzięki czemu jednak po chwili udało im się ruszyć do przodu. Pochwalił konia krótko głosem, pozwalając mu na ten kłus. Kiedy większość koni pogalopowała do przodu w tym koń Lary, Diego cicho zaklął w duchu. Poprosił Dragona o galop i to mocny galop do przodu, bo zamierzał dogonić ponoszącego Savera. Mogę założyć że chyba mu się to udało, to znaczy wpierw pogonić Dragona i kolejno dogonić karosza. Jakimś cudem dojechali do drogi już bezpiecznie i w stępie, za co Lara powinna wycałować za równo Diego jak i Dragona. Udało mu się jakoś zniechęcić Savera do dalszego pościgu i na pewno nie był całkiem głuchy na pomoce swojej amazonki.
-Żyjesz? - zagaił do swojej ex. W końcu przeprowadził Dragona na drugą stronę drogi, by zapytać się czy galopują pod górkę. Zakładam że dostał pozytywną odpowiedź, więc odesłał ogiera ponownie do galopu i pomógł bezpiecznie mu wbiec na klif. Na samej górze jeszcze kawałek galopowali, by w połowie przejść do kłusa i przed samym zejściem na plażę do stępa.

Unbridled Life - 2017-04-17, 22:38

x GRUPA DRUGA x

Wtedy ona mu udowodni swoje pochodzenie, w końcu przeprowadzili dokładnie jedną rozmowę, gdy Unbridled była jeszcze gniada i ledwo się trzymała na swoich patykowatych nogach.
Ale nie jest psem tylko koniem :P
DziałaniaAlexa żeby ją zwolnić odniosły swoj skutek, ale nie ta od razu. niebyl w sumie zagrożony, bo w końu nie wmanewrowałaby go w drzewo, ani w zad innego konia, powinien się też utrzymac na jej zadzie, ale cóż. Ostatecznieudało mu się zwolnic ją do kłusa. Siwa pokonała resztę wału we wzglednym spokoju, nie odstawiając w sumie większych cyrków. Trzymała się tempa grupy. wał zakończyć się drogą i Alexander zwolnił klacz do stępa. Niemka zawahała się tylko przez chwilę, bo skoro idące luzem zrebaki pokonały drogę ona - dorosła klacz- nie mogła być gorsza i w końcu poszła sladem innych koni.
Następnie ich trasa przebiegała po plaży. Czterolatka była zaintrygowana wielką wodą i niemal się do niej wyrywała, ale odcinek plaży również upłynął im we względnym spokoju. Następnie mieli wjechać na klif. Zapewne uzgodnili, że wjadą galopem, do którego Unbridled ochoczo przeszła. Ruszyła energicznym, przesadnie aktywnym galopem, który jednak nie zagrażał życiu jej właściciela :lol2: Na szczycie utrzymywali galop więc siwka próbowała nawet ścigać się z innymi końmi, zdecydowanie zadowolona, że może spożytkować energię. Spory kawałek dalej czekał ich zjazd na plażę, zbliżali się już do obozu. Klacz bez oporów przeszła do stępa, chociaż stromizna zachęcała do rozpędzenia się.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group