Aaren Wayford - 2014-03-08, 23:55 Jak widać pokrewne dusze a przynajmniej przyjaciele/znajomi wpadają na te same pomysły podróżowania nocą po parku. Brunetka przemierzając parkowe alejki zaciągała się co chwilę papierosowym dymem. Uznała, że spacer dobrze jej zrobi bowiem bezsenne noce męczyły ją od kilku dni.
Czy była spowodowana bezsenność ? Może tęsknotą, a może właśnie kontemplacją nad swoim życiem.
Idąc tak i bezmyślnie wpatrując się w płytki chodnikowe natknęła się na kogoś kogo zupełnie się nie spodziewała.
- Patrz pod nogi sieroto.- fuknęła w stronę Tonego, nawet nie spoglądają na twarz osobnika na którego właśnie wpadła.Anonymous - 2014-03-09, 00:01 Patrzył przed siebie, więc zauważył idącą w jego stronę samotną brunetkę. Wyglądała na równie zamyśloną co on, co ściągnęło jego myśli na jej osobę; różniło ich to, że ona nie patrzyła, gdzie idzie... Z premedytacją nie zszedł jej z drogi, uparcie szedł w tej samej linii, aż wreszcie na niego wpadła - a raczej prawie wpadła, bo gwałtownie się zatrzymał, nim doszło do zderzenia.
- Raczej tobie przydałaby się ta rada, przyglądałem ci się już od dłuższej chwili, ślicznotko - wymruczał, spoglądając na nią spod uniesionych brwi, jak gdyby chciał dojrzeć jej twarz. Celowo używał takich a nie innych słów, lubił prowokować >3Aaren Wayford - 2014-03-09, 00:07 Słysząc jego słowa aż się w niej zagotowało, podniosła spojrzenie aby móc go zbluzgać i iść dalej.
Jednak gdy jej oczom ukazała się znajoma twarz, Aarn uśmiechnęła się tylko spoglądając w ślepia Tonego. - Na takie teksty się teraz wyrywa kobiety ?- zaśmiała się, łapiąc wolną dłonią zamek jego kurtki którym zaczęła się bawić. - Co tam u Ciebie moje słoneczko ?- byli w końcu przyjaciółmi więc uznała, że może do niego tak mówić.
Gdy spaliła papierosa, rzuciła peta gdzieś na bok. - Teraz mogę się z tobą przywitać.- musnęła jego policzek delikatnie. ;>Anonymous - 2014-03-09, 00:12 Uśmiechnął się sam do siebie widząc, że jego słowa odniosły pożądany skutek.
- Chyba tak, skoro zadziałało - posłał jej jedno z najbardziej niewinnych spojrzeń, na jakie było go stać, jednocześnie wzruszając ramionami.
- I nawet ci się spodobało - dodał po tym, jak się do niego zwróciła. Słoneczko? Poważnie?
- Nie jestem pewien, czy powinienem ci na to pozwolić - stwierdził jakże obojętnym tonem, mając zamiar dalej się z nią droczyć, skoro już się na nią natknął... zdążył się już przekonać o tym, że odnosiło to dobre skutki. Kto wie, może tym razem zaprocentuje to czymś więcej?
- Szłaś dokądś? - zapytał, łapiąc ją i obejmując ramieniem tak, by zwróciła się w tą samą stronę co on, a następnie z nim poszła tam, gdzie chciał. Nawet jeżeli miała jakieś plany, to teraz nie miała wyjścia Aaren Wayford - 2014-03-09, 00:23 Spojrzała na jego uśmieszek marszcząc przy tym brwi. - Dostałbyś w mordę i na tym by się skończyło.- zaśmiała się, oj chyba nie takiego skutku oczekiwał. - Spodobało ? Dobre sobie, nawet faceta byś nie wyrwał, co z twoim wyglądem byłoby łatwe.- był cholernie przystojny i podobał jej się, no ale mu tego nie przyzna, nie ma chuja we wsi . Dlaczego słoneczko ? Od tak pieszczotliwie a zarazem nieco złośliwie <3.
- W kwestii przywitania nie masz nic do gadania. No nie mów, że to nie było miłe.- szturchnęła go w bok, samo droczenie chyba nie wystarczy na coś więcej. Chociaż nie powiem, że jego zadziorny charakterek jej się nie podobał. Lubiła niegrzecznych chłopców <3.
- Szłam przed siebie, a właściwie do domu. - fakt, faktem wracała właśnie z nocnego spaceru. - Co mnie macasz ? Nie jestem pewna czy powinnam Ci na to pozwolić.- ogryzła mu się ;>.Anonymous - 2014-03-09, 16:44 - To też jakiś efekt, mógłbym pójść na obdukcję i spotkalibyśmy się ponownie, w sądzie - spostrzegł, wciąż z tym samym bezczelnym uśmieszkiem. - Oh, Aaren, nie bądź taka złośliwa - zmrużył delikatnie oczy, posyłając jej głębokie spojrzenie, spotęgowane chłodnym kolorem oczu.
- Mam nadzieję, że tym razem nikogo nie oczekujesz w domu? - wolał się upewnić, zanim ją uprowadzi wgłąb parku. Chociaż... czy aby na pewno obchodził go ktoś poza nim samym i nią?
- W kwestii macania nie masz nic do gadania - przedrzeźniał ją, wciąż obejmując ramieniem. To prawie nie macanie... - Gdzie się podziewałaś?Aaren Wayford - 2014-03-09, 21:22 - Pozwałbyś mnie do sądu ? No co ty ? Wiesz, moglibyśmy się dogadać ...- uśmiechnęła się cwanie, mrużąc przy tym zalotnie oczka.
- Ja ? Złośliwa ?- odwzajemniła spojrzenie, mierząc go szmaragdowymi tęczówkami, które przy kruczoczarnych włosach były jeszcze bardziej wyraźniejsze.
- Chata wolna i własna, nikt nie zapowiadał wizyty.- ale, że tak na łonie natury ? W krzakach, czyżby lubił na dziko ? - A właśnie, że mam też mogę Cię pozwać.- wystawiła mu jęzor.- Ale Ci wybaczę bo mi zimno, a dobry z Ciebie grzejnik.- przysunęła się do niego bliżej. - Byłam tu i tam, tęskniłeś ?- zagryzła dolną wargę oczekując odpowiedzi ;>.Anonymous - 2014-03-09, 21:45 - Skoro tak mówisz... mógłbym to rozważyć - choć znając życie, pewnie kombinowałaby jak koń pod górę, żeby samej wyjść na tym jak najlepiej... >3
- Tak. Ty. Złośliwa - wycedził każde ze słów, łapiąc z nią kontakt wzrokowy. Jego spojrzenie subtelnie pociemniało, ale nie mógł się oprzeć sposobowi, w jaki na niego patrzyła, mm <3
Na łonie natury też fajnie, ale czy ktoś coś mówił o robieniu czegoś w krzakach? Nie wydaje mi się, dzikusie Pewnie jeszcze żubra ci tu brakuje
- Całe szczęście - westchnął, przygarniając ją bardziej do siebie, skoro tak potrzebowała jego wewnętrznego ciepła >3
- Może troszkę. Nie zostawiłaś żadnego kontaktu do siebie - wytknął jej. - A ty? Widzę, że męskiego ciepła jesteś stęskniona, ale czy mojej osoby? ;>Aaren Wayford - 2014-03-09, 21:53 - Abyś nie rozważał za długo, bo się rozmyślę jeszcze.- zaśmiała się spoglądając na niego uważnie. Trzymała kontakt wzrokowy pomimo tego, że czuła jak jej ciało mięknie pod wpływem jego błękitnych tęczówek <3.
Ahahahah o tak, żubery są fajne. Coś o tym wiemy .
- A co masz jakieś plany co do mojego mieszkania ?- oj no potrzebowała ciepła, miał być krótki spacer a ten ją porywa gdzieś w otchłań parku .
- Nie miej do mnie żalu, wynagrodzę Ci tęsknotę.- znów wbiła spojrzenie w jego ślepia, usta zbliżyła niebezpiecznie do jego ust, jednak w ostatniej chwili się powstrzymała szepcząc jedynie.- Ja też tęskniłam, bardzo ...Anonymous - 2014-03-09, 22:40 Mogą się tu kiedyś wybrać na polowanie, ewentualnie weźmie ją do stajni i pokaże jej jak sobie radzi z dzikimi ogierami... bez koszulki, w pełnym, letnim słońcu...
- Nie, przecież nie będę się wpraszać. Nie wypada mi - odparł, takim tonem, który wskazywał na to, że nie obraziłby się, gdyby mu to jednak zaproponowała... znowu.. Zatrzymali się niedaleko jednej z latarni, tak że stali w półmroku.
- Mhm? - mruknął pytająco, po czym zamilkł, czując rosnące między nimi napięcie, ten przyjemny rodzaj.. <3 - Miło słyszeć - szepnął, po czym pokonał ten dzielący ich dystans, nachylając się i muskając ustami jej usta. Jeżeli nie zaprotestowała czy coś, to złożył na nich krótki pocałunek, bo czemu nie :>>Aaren Wayford - 2014-03-09, 22:44 Ło matko, weź bo biedna orgazmu dostanie w tej stajni i pomyślą jeszcze, że z niej jakiś zoofil jak będzie jęczała w tej stajni przy ogierze Tonym .
- A co jeśli, to ja zapraszam ?- wyczuła aluzję i grzecznie zaprosiła Tomaszka <3.
Odwzajemniła pocałunek, delikatnie ale zmysłowo. A gdy skończyła pociągnęła go kusząco za dolną wargę w swoją stronę, by następnie puścić ją i oblizać swoje usta. - Tylko jest jeden problem, do mieszkania w drugą stronę.- uśmiechnęła się robiąc krok w tył. Dała mu tylko mały przedsmak, nie ma tak dobrze Trzeba sobie zasłużyć, albo upolować żubra .
A takie rzeczy tylko Syr <3.Anonymous - 2014-03-09, 23:01 - Skoro ty zapraszasz, to w ogóle co innego - odparł, następnie posłał jej zadowolony z siebie uśmiech. Bardzo lubił spać poza domem! Zwłaszcza u takich dziewczyn jak Aaren.
Mmm... Zapowiadało się pięknie, zobaczymy jak dalej. Puścił ją, pozwalając na zrobienie kroku w tył, a jednocześnie przygryzł delikatnie swoją wargę, jak gdyby na dłużej chciał zapamiętać to miłe uczucie i smak jej ust.
- To żaden problem - rzucił, po czym zrobił energiczny krok w jej stronę, złapał ją, przerzucił sobie przez ramię, a na koniec klepnął w tyłek Pewnie go zabije <3
- No to idziemy - posłał jej szeroki uśmiech i nie zważając na jej ewentualne wierzganie itd, zaczął iść w drugą stronę.Aaren Wayford - 2014-03-09, 23:14 Ja Ci dam inne dziewczyny, jak już wpadł jej w oko to nie ma zmiłuj Antomaszku <3 .
Patrzyła na jego wargi z satysfakcją obserwując jak je zagryza, sama zagryzła kącik swojej własnej, wciąż na ustach czując smak jego ust.
Nim się zorientowała wisiała już przewieszona przez jego ramię. - Postaw mnie tarzanie pieprzony.- fuknęła wściekle, nie żeby jej się nie podobało. Ale Aaren jak to Aaren musiała swoje parę groszy dorzucić.
- O ! Masz fajki !- sięgnęła do tylnej kieszeni jego spodni wyjmując pudełko i zapalniczkę.Anonymous - 2014-03-09, 23:21 - Nie chcę żeby ci się nóżki zmęczyły, nie drzyj japki bo się ktoś nami zainteresuje - uciszył ją, ani myśląc odstawić na ziemię. Tarzana to ona jeszcze zobaczy
W reakcji na bycie okradzionym z fajek jedynie westchnął głęboko, ale nie sprzeciwiał się, niech już jej będzie. Załóżmy, że go pokierowała do swojego domu, zresztą drogę jako tako pamiętał. Wyniósł ją /ztAaren Wayford - 2014-03-09, 23:25 - I dobrze, może jakiś miły pan policjant się mną kulturalnie zajmie.- "I pokaże mi swoją pałkę w akcji" AHAHAHAHAHAHA .
No cóż wisiała jak ta królewna Fiona na brutalnym ogrze Sherku i paliła fajkę. Nic innego jej nie pozostało miała nadzieję, że w domu w końcu postawi ją na nogi.