To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Miasto - Pub "Na strychu"

Adam - 2013-03-18, 21:15

Był dosyć bezpośredni w tym co robił, ale taki już jego urok. Nigdy nie zastanawiał się na tym co zrobić, robił po prostu to na co miał ochotę. Cały czas uśmiechał się do niej, trochę jak mały chłopiec który coś zmalował, z iskrzącym się wzrokiem i rosnącym zainteresowaniem.
- Nieznajomy? Oj przepraszam, Adam jestem.
Zlustrował ją dokładnie wzrokiem, przez chwilę zawieszając wzrok na szyi, dekolcie, i innych kobiecych kształtach.

Rosemary - 2013-03-18, 21:20

W skupieniu dokładnie studiowała jego rysy twarzy, układając usta w uroczy dzióbek. Na dźwięk jego imienia, kiwnęła lekko głową, rozchylając wargi z cichym "cmok".
- Rose . - uśmiechnęła się szerzej, ukazując rządek białych zębów. Czy to źle, że był bezpośredni? Chyba nie , Rose lubiła konkretnych facetów, którzy wiedzieli, czego chcieli, nie przepadała natomiast za tymi nieśmiałymi, wiercącymi stópką dziury w podłodze, którym brakowało języka w gębie, kiedy tylko patrzyli na kobietę.
- Mieszkasz tutaj .... w okolicy ? - mogło to zabrzmieć jak "za długo rozmawiamy, chodźmy do Ciebie", ale tak naprawdę miało to na celu po prostu zorientowanie się, czy jakakolwiek znajomość ma sens, gdyż dziewczyna potwornie nie lubiła znajomości na odległość. Jak bliskie te znajomości by nie były.

Adam - 2013-03-18, 21:26

Uniósł lekko brew do góry, próbując rozgryźć co miała na myśli zadając to pytanie. `Mieszkasz w okolicy? if you know what i mean`? czy może raczej `Idź już sobie do domu`? :lol: . Wolałby to pierwsze zdecydowanie.
- Można tak powiedzieć, chociaż jeszcze nie wybrałem sobie mieszkania. Jestem tu od niedawna.
Dwoma sporymi łykami opróżnił zawartość szklanki, odstawiając ją na blat stolika.
- Ale może ty mieszkasz gdzieś w okolicy?
Nie żeby się wpraszał.

Rosemary - 2013-03-18, 21:34

Szczerze i ona raczej miałaby na myśli wersję pierwszą, ale to mógłby być zbyt odważny krok :lol:
- No tak ... jaa w zasadzie też jestem tutaj od niedawna. Mam nadzieję, że szybko znajdziesz coś odpowiedniego dla siebie. - jejku, co ona w ogóle mówiła. Może ją zawstydzał i sama nie wiedziała co mówić? :lol:
- Tak, mieszkam ... niedaleko, w osiedlu ... - uniosła lekko obie brwi do góry.
- Też uważasz, że jest tu za głośno? - uśmiechnęła się lekko, przygryzając delikatnie wargę ;3

Adam - 2013-03-18, 21:41

Dla Adama nie było zbyt odważnych kroków, więc na jej propozycję chętnie by przystał.
- Z pewnością znajdę odpowiednie miejsce.
Pochylił się nad nią, patrząc teraz z góry, trochę może przytłaczając swoją bliskością.
- Zdecydowanie za głośno. I zbyt tłoczno.
Prawdę mówiąc ani jedno, ani drugie mu nie przeszkadzało, ale Rose się raczej o tym nie dowie.

Rosemary - 2013-03-18, 21:46

Uniosła maksymalnie wzrok, by móc patrzeć na twarz swego towarzysza, bo przecież wzrostem nie grzeszyła, a gdy tak patrzył na nią z góry miała widok jedynie na jego klatkę piersiową, no może jak dobrze poszło, to i obojczyki.
- Jak wspominałam , mieszkam całkiem niedaleko. Tam jest zdecydowanie ciszej. - oblizała rozkosznie wargi, przysuwając się jeszcze bliżej Adama.
Ostatecznie jednak dość gwałtownie odsunęła się od niego i wstała, zakładając płaszczyk, a zaraz potem owijając się szczelnie szalikiem. Na stolik położyła zapłatę za swoje zamówienie i popatrzyła na towarzysza.
- To może dasz się namówić na drinka w mnie zatłoczonym ... hmm ... lokalu ?[ - uniosła brew, niewinnie się uśmiechając.

Adam - 2013-03-18, 22:02

Odsunął się, pozwalając jej swobodnie wstać, może miała już go dosyć i chciała stąd uciec? Zanim zdążyła położyć pieniądze na stole zatrzymał jej rękę w połowie, chwytając za nadgarstek.
- Schowaj to. - mruknął, sam wstając, zapinając kurtkę i płacąc zarówno za siebie, jak i za Rose.
- To zależy co jeszcze masz mi do zaoferowania. - zaśmiał się cicho.
- Prowadź.

Rosemary - 2013-03-18, 22:15

Drgnęła lekko, ale posłusznie schowała pieniądze do kieszeni, chociaż nie lubiła, jak ktoś za nią płacił ... ale skoro się wychyla, to przecież nie będzie się z nim o to kłóciła! ;o
- To zależy od tego jak miłym będziesz gościem - uśmiechnęła się tajemniczo, kierując się w stronę wyjścia z pubu.
/zt/

Adam - 2013-03-18, 22:18

Idąc za nią pochylił się znowu,mogła poczuć jego oddech na szyi.
- Bardzo miłym.
Wyszedł za nią.

Aaren Wayford - 2013-04-01, 00:29

Zawitała w swoim ulubionym pub'ie, jak zwykle zamawiając whisky z lodem i jak zawsze zasiadając przy swoim wypatrzonym stoliku.
Barman, który jakiś już czas temu został jej dobrym znajomym, nawet nie pytał o zamówienie. Brunetka zjawiała się tu codziennie i tak samo każdego dnia zamawiała jeden wybrany trunek, zasiadając w wybranym przez siebie miejscu, ciągle tym samym.
Surowe rysy twarzy podkreślone mocnym makijażem, skórzana kurtka z ćwiekami a w dodatku wyraz twarzy, który nie mówił nic o dziewczynie. Kamienna twarz, ale co kryło się pod tą skorupą ? ;>

Anonymous - 2013-04-01, 00:51

Jak przystało na konesera miejsc w tym stylu, parę dni po swoim przyjeździe odwiedził kolejna z rzędu "spelunkę". Nie zęby miał jakiś problem z alkoholem, poszukiwał po prostu wrażeń i... Nowych znajomości.
Od razu po wejściu do pubu, zasiadł przy barze, zamawiając piwo - z litości dla wątroby, godności i portfela, bo jedno i drugie i trzecie ostro ucierpiały ostatnim razem. Trzymając kufel i racząc się zimnym, złotym napojem, spoglądał po ludziach przesiadujących w barze, jakby nigdy nic. Byl troche jak sokół na łowach ;> w pewnym momencie wpadła mu w oko siedząca samotnie przy stoliku brunetka. Zmierzył ja wzrokiem, uważnie analizując każdy szczegół. W sumie.. Czemu nie? Upil jeszcze trochę piwa, po czym podszedł z nim do Aaren i jakby nigdy nic usiadł na przeciw, nie pytając się czy wolne, czy w ogóle sobie tego życzy.
- Hej, co tak sama siedzisz? - zagadnął, uśmiechając sie pewnie katem ust.

Aaren Wayford - 2013-04-01, 00:55

Zerknęła spode łba na chłopaczka, który zmierzał w jej kierunku.Gdy się do niej przysiadł spojrzała na niego wzrokiem "wypierdalaj bo gryzę !". :lol2:
- A nie wpadłeś na pomysł, że siedzę sama bo może sobie nie życzę niczyjego towarzystwa ?- fuknęła na dzień dobry, nie ma co taka znajomość to dopiero zachęca :lol2: .
Ale nie poddajemy się, to taki test Arki, sprawdza charakter człowieka ;>.

Anonymous - 2013-04-01, 14:17

Dostrzegając jej spojrzenie, uśmiechnął się jeszcze szerzej. Dla niego była to zachęta, wprawdzie mówiąc trudno było go zniechęcić. Choćby miał wyjść na idiotę, nie ustąpi!
- Oj daj spokój, taka dziewczyna jak ty nie powinna być sama :lol2:
- odparł, rozsiadając się wygodniej. Nigdzie się stąd nie ruszy.
- Poza tym.. ze mną się nie napijesz? :lol2:

Aaren Wayford - 2013-04-01, 20:17

- Taka jak ja, czyli jaka ? - coś ci nie pasuje ? A chcesz w zęby ? :lol2: Brutaaaal !
- A z jakiej to racji mam z tobą pic, co ? - zmierzyła go wzrokiem. Przystojne bydle, charakterek też niezły. Ale ciiii :lol2: .
- Szukasz pani do towarzystwa ? Jak tak to za rogiem stoi takich kilka. :lol2:

Anonymous - 2013-04-01, 21:05

- Ładna, wygadana - przynajmniej tyle zdążył zaobserwować! :lol2: Mam nadzieję, że na tym jej zalety się nie kończą :lol2: .
- A z jakiej racji byś nie miała? - ona nie miała argumentów przeciw, on za, jesteśmy kwita :lol2: . Dopił swoje piwo, po czym przywołał kelnera, by przyniósł raz jeszcze to samo - dla niej whisky, dla niego browarka. Teraz już mu nie może odmówić! ;>
- Dobra próba, ale tak szybko się mnie nie pozbędziesz, ... jak masz na imię?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group