Kathrin - 2016-02-15, 00:57 Spojrzała na szyld klubu, a następnie na Mirkę wzdychając głośno. - Serio Mir ?- zaśmiała się, jedyny plus wybrania takiego miejsca to taki, że żaden facet nie zawróci jej dupy. A przychodząc z przyjaciółką mogła mieć cichą nadzieję na to, że żadna laska od niej nie podbije.
- No jak już tutaj jesteśmy to włazimy.- podobnie jak Mirka odpaliła fajkę i razem weszły do wnętrza. Uderzający zapach dymu, alkoholu powitał je na wstępie. Ciągnąc Mirkę za łapkę w stronę stolików posadziła swoje i jej cztery litery przy jednym z nich. - Co pijemy ?- unosząc brew, strzepała popiół do popielniczki, całe szczęście, że była tu strefa dla palących.
No proszę Mirka taka dzika ;>.Mirabell - 2016-02-15, 15:53 -Oj no raz kozie śmierć (?xd) Kath! Chodźmy no!-nalegała, ale po tych słowach zorientowała się, że dziewczyna się zaśmiała i chyba się zgodziła. Tak więc już nie truła jej dupy jak dzieciak w sklepie, który właśnie chce tą jedną i konkretną zabawkę.
Klasnęła raz w dłonie i się uśmiechnęła, zaraz zaciągając się fajkiem. Humor jej wrócił, to chyba przez to, że będą piły. Coś czuję, że trzeba będzie je stąd wynosić xd.
Przekraczając próg bacznie się rozejrzała i mniej więcej wybadała teren. Od razu dało się poczuć zapach dymu, alkoholu i męskich perfum. Lasek było o wiele mniej niż facetów, ale to chyba wiadome. Usiadła zaraz przy jakimś stoliku, który wybrała blondynka, rozpinając kurtkę, a nadmiar popiołu strzepnęła do popielniczki. Przy okazji zastanawiając się.
-Liczę na Ciebie i na Twój gust.-oznajmiła, spoglądając na nią jakoś szczerze nie miała pomysłu, więc wolała żeby zadecydowała Katka w tym temacie ;).Kathrin - 2016-02-16, 13:09 - To na sam początek Martini. Poczekaj tu.- wstając od stolika zostawiła jej swoją fajkę w łapie i skierowała się w stronę baru. Prosząc od dwa Martini, a następnie do butelkę Jacka Danielsa, dwie szklanki oraz kubełek z lodem. Ale tego Mirka już nie wiedziała. Jak pić to pić .
- Ta dam ! - zaśmiała się stawiając na stoliku dwa kieliszki i jeden z nich podsuwając Mirce. - Oddawaj fajkę.- rzuciła odbierając od niej papieroska. - To za co pijemy ?- unosząc drink ku górze, spojrzała podejrzliwie na Mirkę, no dalej nie bądź taka skromna .Mirabell - 2016-02-16, 21:39 Odprowadziła ją do barku, w końcu nie wiadomo jakie typy się tu kręcą. Trzymała teraz w obu dłoniach fajki tylko, żeby jej się nie pomyliły która to która. Zaciągnęła się i tak swoją, którą dzierżyła w prawej ręce.
Boże biedna Mirka nie wie co ją czeka. Ona nie przeżyje tego wieczoru!
-Zaszalałaś dziewczyno. Chcesz żebym tutaj poległa? -zapytała się widząc to co przyniosła, podniosła wzrok na blondynkę. Odłożyła na chwilę szluga na popielniczce, by móc w końcu zdjąć kurtkę. Akurat zdążyła na ostatnie zaciągnięcie się.
-Hmm... za nas?-powiedziała niepewnie, biorąc kieliszek w palce przyglądając mu się na chwilę. Przeniosła wzrok na Katkę. No toast jak toast, ale później się i tak pewnie rozkręcą. Kathrin - 2016-02-16, 22:45 - Martini ? No co Ty Mirka ! Aż tak słabą masz tą główkę ? Za nas !- stukając się kieliszkiem wypiła szybko całą jego zawartość, zagryzając po chwili też oliwką nabitą na wykałaczkę. - To dopiero rozgrzewka kochanie.- zaśmiała się przenosząc wzrok na niesioną przez kelnera whisky, wiaderko z lodem oraz dwie szklanki.
Sama dopiero teraz zdjęła kurtkę, a dopiero później odebrała swoją fajkę zaciągając się jej ostatkami. - Dawno się nie widziałyśmy, musimy koniecznie to uczcić.
O ile Mirka miała słaby łeb to Kat miała czasami aż za mocny , w końcu ktoś zawsze musiał odprowadzać tą drugą pijaną do domku .Mirabell - 2016-02-17, 14:06 -Nie no aż tak to nie mam. Co Ty!- brzdęknęła się kieliszkiem z przyjaciółką i równie jak u niej alkohol szybko zniknął. Przegryzła jeszcze oliwką.
A co do jej głowy. Słabej to ona nie miała, za mocnej zresztą też nie, zresztą to wszystko zależało jaki miała dzień i z kim piła, po za tym myślałam, że od razu przyniosła whisky. Trochę źle zrozumiałam.
Słysząc, że to dopiero rozgrzewka aż otworzyła szerzej oczy. Odwróciła się w stronę, gdzie Kathrin się patrzyła, siedziała tyłem do baru. Widząc co kelner im niesie aż musiała zbierać szczękę z podłogi. Aż ją wątroba zabolała.
-Szalejesz Kath. Na prawdę.-przyznała, wracając do niej. Peta zostawiła w popielniczce, uprzednio go zgaszając.
-Ja wiem, ja wiem ... ale chce jakoś dojść do domu, wiesz?xd-odparła, spojrzała na rzeczy, które przyniósł kelner. Sięgnęła po szklankę, by po prostu wziąć ją w rękę.Kathrin - 2016-02-17, 22:09 Chcesz się założyć o to kto ma mocniejszy łeb ? No dajesz Mirka ! Alkoholiku jeden !
- Raz na jakiś czas można zaszaleć, no nie ? W końcu tak rzadko mamy okazję razem się napić. - uśmiechając się szeroko skinęła kelnerowi, gdy tylko postawił przy nich zamówienie.
- Jakoś się dotoczymy, może zadzwonię po kogoś to nas stąd zabierze.- poruszając porozumiewawczo brwiami, chwyciła swoją szklankę. A następnie nasypała zarówno do Mirkowej jak i swojej lodu po czym zalała to wszystko wiskaczem.
- No to za spotkanie !Lucas - 2016-02-18, 13:56 Po tym jak dostał od Kath smsa z lokalizacją, wsiadł do samochodu i pojechał pod wskazany klub. Zaparkował białe audi na pobliskim parkingu i dziarskim krokiem ruszył w kierunku oświetlonego neonami miejsca. Przed wejściem zatrzymał się jednak, a na jego twarzy zagościł grymas. Serio, gej klub? Dłuższą chwilę zastanawiał się nad wejściem do budynku, ostatecznie tłumacząc swoją decyzję koniecznością rozmowy. Przekroczył próg, a do jego uszu dotarły odgłosy głośnej muzyki. W tym samym momencie poczuł nagły przypływ złych emocji, widząc tłumy bawiących się ze sobą mężczyzn. Nie, zdecydowanie nie był tolerancyjny. Postanowił jednak szybko odnaleźć blondynkę i wyciągnąć ją z tego paskudnego miejsca, zanim ktoś zdąży go tu zobaczyć. Tak więc ruszył w głąb pomieszczenia, z odrazą spoglądając na klejących się do siebie facetów. Usilnie starał się wypatrzyć Kath, chociaż wraz z rosnącą determinacją zadanie stawało się coraz trudniejsze do realizacji.Kathrin - 2016-02-18, 14:04 Na jego szczęście nie musiał długo szukać, wzrokiem odnalazła go bez problemu, śledziła wejście odkąd tylko wysłała mu sms’a z adresem. Siedziała podenerwowana pochłaniając kolejne szklanki whisky w towarzystwie Mirki, która dzielnie znosiła jej marudzenie <3.
- Przepraszam Cię na chwilę Mir, muszę z nim porozmawiać w cztery oczy.- wyjaśniła przyjaciółce i wstała nieco chwiejnie od stolika. Docierając do Lucasa, stanęła tuż przed nim. - Chcesz wyjść na zewnątrz ?- spytała widząc jego srogą minę, co prawda miejsce wybrała Mirka więc do niej zażalenia !
O ile brunet wraz z nią opuścił lokal i oboje teraz stali przed wejściem odetchnęła ciężko wbijając w niego rozedrgane spojrzenie niebieskich oczu. - Lucas …- westchnęła, chociaż bardziej brzmiało to jak błagalny jęk. - Chcę żebyś wiedział, że moim wyborem jesteś Ty. Rozumiesz ?- czuła jak serce powoli jej pęka i to jak wiele ryzykuje, mimo to podjęła decyzję, nawet jeśli miała zostać odrzucona przez bruneta, to uznała, że Jack to przeszłość. Zranił ją tyle razy, a sama nie chciała już więcej cierpieć. Wiedziała, że jej słowa dotknęły Lucasa dlatego też należały mu się przeprosiny. - Jeszcze raz Cię przepraszam za to, że wcześniej nic nie powiedziałam.Lucas - 2016-02-18, 21:20 Zauważywszy blondynkę odetchnął w ulgą i powoli ruszył w jej kierunku.
- Z przyjemnością - odparł widocznie ucieszony, ostatni raz zerkając w stronę bawiącego się tłumu. Nie umknęło również jego uwadze to, że Kath była nieco... podpita. Sam nie wiedział, czy to dobrze, czy też nie. Nie mniej jednak u boku dziewczyny ruszył w kierunku wyjścia, dostosowując swoje tempo do tempa blondynki. Wraz z momentem, kiedy pojawili się na świeżym powietrzu, Luc sięgnął do kieszeni swojej kurtki i wyjął z niej paczkę papierosów. Wyjąwszy jednego, resztę podsunął w kierunku swojej towarzyszki. Po tym jak wzięła, lub też nie, resztę schował z powrotem i odpalił koniec zapalniczką. Zaciągnął się głęboko dymem i wtedy dopiero powiódł po dziewczynie spojrzeniem.
- Nie jest Ci zimno? - zapytał, powoli wypuszczając siwe obłoczki z ust. Nie czekając na odpowiedź, zdjął z siebie odzienie wierzchnie i nasunął na ramiona kobiety. Przez to, że był zły nie zapomniał dobrych manier.
Nie zdążył już nic więcej powiedzieć, bo to Kathrin zawarła głos. On jedynie z kamienną twarzą zaczął wsłuchiwać się w jej słowa, nie komentując, ani nie przerywając w trakcie. To co usłyszał jeszcze bardziej odebrało mu głos i wprawiło w lekkie zakłopotanie.
- Nie wiem co mam Ci odpowiedzieć Kath - potarł kciukiem dolną wargę i wlepił w Amerykankę czarne tęczówki. Zazwyczaj unikał takich sytuacji jak ognia, toteż nie umiał unieść ciężaru wyznań.Kathrin - 2016-02-18, 22:18 Sięgnęła po fajkę bo bez niej nie potrafiła pohamować drżenia swoich mięśni. Gdy tylko podał jej zapalniczkę popaliła ją zaraz zaciągając się dymem. Pomimo wypitego alkoholu na zewnątrz wcale nie było tak ciepło, po samej gęsiej skórce na jej ciele, było to doskonale widoczne. - Trochę.- przyznała, zaraz odbierając od niego kurtkę, którą zarzucił jej na plecy.
- Dziękuję.- zerknęła na niego uśmiechając się mimowolnie, gdy tylko delikatny rumieniec zawitał na jej policzkach.
- Cokolwiek.- chciała poznać jego zdanie, to co on sam czuł. Świadoma tego jak trudno było mu o tym mówić, pragnęła usłyszeć jakąkolwiek decyzję, która padnie z jego ust. Może w tym momencie trochę go zmuszała do tego aby mówił, musiała to jednak z niego wyciągnąć.
Uciekając od kontaktu wzrokowego, zaciągnęła się ponownie fajką, czując jak dłonie dalej drżą pomimo dostarczonej do organizmu nikotyny.Lucas - 2016-02-18, 23:19 Westchnął ciężko i zaczął wpatrywać się w światła samochodów, poruszających się gdzieś w oddali. Po raz kolejny zaciągnął się dymem, a peta rzucił na ziemie i szybko zdeptał niedopałek.
- Kath - zaczął, robiąc krok w jej kierunku. W głowie próbował poukładać sobie to, co chciał jej przekazać, ale szło mu to wyjątkowo opornie. Nie pamiętał, żeby kiedykolwiek złożenie głupiego zdania zajęło mu tyle czasu. Może spowodowane było to tym, że stawka była wysoka, a on bał się, że jednym źle dobranym słowem może wszystko zepsuć.
- Skłamałbym, jeśli powiedziałbym, że jesteś dla mnie obojętna - powiedział w końcu, jeszcze bardziej zmniejszając dzielący ich dystans i zagłębiając się w błękitnych, hipnotyzujących oczach Blondynki. - Widzisz... Tylko, że ja nie jestem przyzwyczajony żeby żyć z kimś w symbiozie - mruknął nieco ciszej. - Ja po prostu nie wiem czy tak potrafię... - dodał, coraz bardziej plącząc się w swoich wypowiedziach. Zdawał sobie sprawę z tego, że nie idzie mu najlepiej, więc ponownie odkręcił zakłopotane spojrzenie.Kathrin - 2016-02-18, 23:31 Gdy zbliżył się do niej, delikatnie odstawiła jedną nogę tak jakby bała się jego bliskości. Nie poruszyła się jednak z miejsca, trwając sparaliżowana w tej samej pozycji co poprzednio.
Podobnie jak on, gdy tylko skończyła fajkę, rzuciła niedopałek na ziemię przydeptując go butem.
Chcąc nie chcąc utrzymywała kontakt wzorkowy, gdy do niej mówił. Czuła jak jego słowa przebijając cienki mur, który starała się budować pomiędzy swoimi uczuciami, a tym co pokazywała po sobie na zewnątrz.
- O jakiej symbiozie mówisz ?- marszcząc brwi, starała się go za wszelką cenę zrozumieć, domyślić się o co mu w tym momencie chodzi. Nie pragnęła żadnych deklaracji, żadnego wymuszonych uczuć. Liczyła się prawda, nawet ta najgorsza.
- Może powinieneś spróbować żeby się o tym przekonać ?- sama się w tym wszystkim poplątała, zrobił jej totalny mętlik w głowie.Lucas - 2016-02-18, 23:48 - Cholera - mruknął po nosem widząc, że jego słowa nie do końca zostały zrozumiane. - Proszę Cię Kath, nie każ mi tego tłumaczyć - w jego głosie widocznie pojawiło się zmęczenie. I tak jego dalsze starania nie miały tu sensu, bo zaplątałby się tylko jeszcze bardziej.
- Myślę, że doskonale obydwoje wiemy o co mi chodzi - stwierdził, mając nadzieję, że tym samym zakończył niezręczny monolog.
- Nie chciałbym Cię skrzywdzić - dodał po dłuższej chwili milczenia. Jednocześnie uniósł do góry dłoń i kciukiem zaczął delikatnie pocierać gładki policzek dziewczyny. Dawno nie przeprowadzał tak poważnej rozmowy, czuł się niczym na polu minowym. Miał cichą nadzieję, że na dzisiaj skończą ten temat. Lucas i tak wystarczająco się już zestresował Kathrin - 2016-02-18, 23:54 - Musisz mi wytłumaczyć bo nic z tego nie rozumiem. Mów wprost.- naprawdę wolała prawdę niż to błądzenie po omacku, nawet jeśli miał ją zranić to chciała to wiedzieć teraz, a nie potem, gdy jeszcze bardziej zacznie jej zależeć.
- Właśnie, że nie wiem. Nie mówisz nic, owijasz w bawełnę.- westchnęła ciężko, z jego kolejnymi słowami i dotykiem roniąc pierwszą łzę. - Wolę prawdę, nawet tą bolesną.- podejrzewała, że nie chce się angażować mocniej w ich relację, była pewna, że jej odczucia są tylko jednostronne, a ona po prostu za szybko dała się zauroczyć.
Potrzebowała go obok, tęsknota mocno dała jej się we znaki. I jeszcze ten powrót Jacka, który chcąc nie chcą po raz kolejny skruszył jej serce. Teraz było podobnie, Lucas szybko sprowadził ją na ziemię, pozbawiając złudzeń.