To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Miasto - Biblioteka

Alexis - 2017-07-16, 22:00

Tak, tak jak chciał to wiedział jaki guziczek nacisnąć by Lill darła sie jak katarynka używając wszelkich możliwych kombinacji głosowych. :lol2:
- Grabisz sobie.- syknął przez zaciśnięte zęby przy okazji klepiąc ją w udo.
Wystawiała na próbę jego męskość? Lill nie wywołuj wilka z lasu, potem Axa nie pohamujesz. Nie ładnie tak zostawiać kogoś z poczuciem pustki i niedosytu, nie wiem po kim Ty taka jesteś.
- A już ci chciałem zademonstrować jak to robię.- zdanie przeciwko zdaniu i masz babo piwo co sobie sama nawarzyłaś. Teraz spijaj i kalecz umysł. :D
- Z miłości...- powtórzył z nutką udawanej kpiny. Ile razy on już to słyszał.
Dyskretnie pokręcił się na krześle uważając by dziewczyna nie utraciła komfortu jaki jej fundował.
- Długo zamierzasz tak jeszcze siedzieć i nic ze mną nie robić?- z grzeczności spytał, za to z jaką niecierpliwością. :lol2:

Lillien - 2017-07-16, 22:07

Niech lepiej nic tutaj nie naciska, bo w bibliotece nie wolno.
- Ja? Przecież nic nie robię- przeniosła wzrok na swoje udo, po której ją klepnął. Niech lepiej trzyma te wszędobylskie łapki przy sobie, bo inaczej ich wyproszą stąd. Ona tylko niewinnie go zaczepiała, nic więcej.
-Jak sobie dogadzasz? - uniosła brwi zaskoczona, nie miałaby nic przeciwko takiemu pokazowi, ale jak już to bez asysty filmów.
- Nie wierzysz mi?- zapytała wprost czują się lekko urażona jego słowami, przecież go kochała, nikt inny nie pokocha tego wariata Alexisa tak mocno jak ona. Nikt by z nim nie wytrzymał... :lol2:
- Wróćmy lepiej do domu, tutaj nie wolno- nachyliła się nad nim, muskając ustami płatek jego ust, który lekko zassała. ;>

Alexis - 2017-07-16, 22:18

No już powoli nigdzie nie wolno! xD
- Lillien, nie uruchamiaj mnie.- powiedział jak surowy rodzic juz ćwiczy swoja profesję. :lol2:
Niczego już nie komentował bo było to zbyteczne.
- Chooo, musimy już iść.- nacisnął głosem nie znoszącym sprzeciwu podrywając se wraz z nią na równe nogi. Nawet zapomniał zabrać te książki pod ladę do bibliotekarki. Znowu jutro tu której po nie zawita hahha.
Wyprowadził ją stąd prowadząc wprost do auta.
/zt

Lillien - 2017-07-16, 22:26

W domu wszystko wolno... :lol2:
-Ale...- nie dokończyła wzdychając cicho. Wiedziała, że nie powinna go prowokować, choć ciało mówiło co innego i chciało znacznie więcej.
- Mhmm- zgodziła się z nim, wstając jednocześnie i zbierając swoje rzeczy. Pomogła zanieść mu książki i gdy juz uporali się ze wszystkim opuścili bibliotekę.
/zt

Jonah Wrens - 2018-03-31, 01:46

Wyłączyłem silnik toyoty będąc już na parkingu biblioteki i łapiąc kierownicę obiema rękoma, zamyśliłem się. Przyglądałem się siedzeniu pasażera i tylnej kanapie zastanawiając się, czy nie byłoby to ciekawą opcją - chociaż osobiście chyba bym oszalał, gdyby coś stało się w aucie. Dlatego tylko pokręciłem i wziąłem swój telefon, żeby napisać do Jess. Uśmiechnąłem się łobuzersko i wysiadając zgarnąłem ze sobą komórkę i zamknąłem auto. Ruszyłem śmiało w stronę biblioteki, nie chcąc zbytnio zwracać na siebie uwagę, więc tylko się w środku przywitałem z pracującą tu Panią i ruszyłem w stronę działu o wychowywaniu latorośli (czyt. dzieci). Upewniłem się, że żadna kamera, ani wcześniejsze beznadziejnie przeszklone ściany budynku nam nie utrudnią zadania, które i tak samo w sobie miało być dla mnie trudne. Może powinienem był pójść na dział poświęcony kneblowaniu, żeby skutecznie uciszyć brunetkę. :lol: Oparłem się, o któryś z regałów i czekając na Jess wyciągnąłem pierwszą lepszą książkę, chociaż nie mogłem się skupić nawet na obrazkach. To była zbyt przyjemna wizja, żebym zajmował sobie głowę głupotami.
Jessie - 2018-03-31, 23:49

Przystała na jego pomysł i nawet dała się wciągnąć w tę zabawę. Przekonał ją, że szansa zostania nakrytym jest niezwykle podniecająca, choć nawet nie musieli rozmawiać o tym drugi raz. Po prostu odkąd zakiełkował w jej głowie tą myśl, sama nie mogła się już doczekać dnia, kiedy pójdą do biblioteki.
Dopiero sms od męża sprawił, że chwilowo zwątpiła. Przez chwilę nawet zwlekała z odpowiedzią, nie wiedząc co myśleć o treści wiadomości. Niby wiedziała, że to tylko niewinna zabawa, ale nie była pewna czy chce przyjąć w niej rolę kochanki. A gdyby tak...
Zgodnie z tym, co mu napisała, niebawem pojawiła się w bibliotece. Weszła do środka, posyłając krótki uśmiech w stronę pracującej tu pani. W przeciwieństwie do Jonaha nie poprzestała jednak na powitaniu. Spytała, gdzie powinna szukać działu, który ją interesuje, a nawet wymieniła parę niezobowiązujących komentarzy na temat brzuszka, który był już trochę widoczny. Na końcu zapewniła tę sympatyczną kobietę, że na pewno sobie poradzi, podziękowała jej za pomoc i wreszcie ruszyła do działu, gdzie spodziewała się zastać Jonaha.
Wreszcie go ujrzała, opierającego się o regał i przeglądającego strony w książce. Idąc w jego kierunku, spoglądała po półkach, udając zainteresowanie ich zawartością, aż wreszcie przystanęła tuż przy brunecie, nie patrząc jednak na niego.
- O czym miałam nie wiedzieć? - Odezwała się, szukając wzrokiem jakiejś pozycji. Tym samym zdradziła mu, że nie przystała na ten element gry, w którym miała udawać kogoś innego. Zrobiła to jednak z pełną premedytacją, co oznacza, że również się odpowiednio przygotowała. Długie, rozpuszczone włosy niedbale odgarnęła do tyłu i przerzuciła je na lewę ramię. Zrobiła nieco mocniejszy makijaż niż zwykle, nie wykraczający jednak poza granice dobrego smaku - w końcu wyszła tylko na miasto, ba, do cichej, spokojnej biblioteki. Ubrała czarną, krótką sukienkę z dekoltem, który ozdabiał naszyjnik, przez który nie rzucał się aż tak w oczy. Na wierzch założyła płaszczyk, którego poły związała w pasie sznurem, nie za mocno. Poza tym ubrała czarne zakolanówki i czarne botki, które dodawały jej wzrostu, znacząco zmniejszając dysproporcję względem Jonaha, która była widoczna na co dzień. Nie bez powodu zdecydowała się na taki ubiór, który z jednej strony pozwalał jej przejść miastem bez wzbudzania większego zainteresowania, i który z drugiej strony powinien jeszcze bardziej pobudzić wyobraźnię mężczyzny. Chciała mu się podobać, tak żeby w swoich fantazjach myślał o niej jak o żonie, czego zresztą zamierzała dopilnować. Właśnie został przyłapany na gorącym uczynku, więc była bardzo ciekawa, co miał jej do powiedzenia. ;>

Jonah Wrens - 2018-04-01, 01:48

Zerknąłem przez ramię gdy usłyszałem za sobą czyjeś kroki. W przeciwieństwie do niej, ja nie zamierzałem udawać, że jej nie widzę. Zachowałem się wręcz za bardzo naturalnie, śledząc ją spojrzeniem. Każdy krok, który zdradzał mi coraz mniej o jej ubiorze. Buty były impulsem, który podziałał niemalże jak płachta na byka, że aż musiałem chrząknąć i spróbowałem nawet zasłonić się książką - co marnie mi wyszło. Cały czas na nią zerkałem, a mój entuzjazm nieco ostudziło jej zdanie. No tak.. trzeba odnotować, że takie wczuwanie się jest złe. :lol:
-Źle założyłem, że żony są grzeczne i raczej unikają seksu w bibliotece?
Przyglądałem się jej piersiom z góry, chociaż wkurzał mnie drobny naszyjnik, który zwracał na siebie uwagę. Odłożyłem książkę na półkę i przeszedłem za plecami Jess, ręką "przypadkiem" przesuwając po jej tyłku, który ścisnąłem. Następnie sięgnąłem po kolejną książkę i to na nią niby się patrzyłem.
-Zresztą, czy idealna żona nie jest zarazem przyjaciółką i kochanką?
Obróciłem się przodem w jej stronę i uniosłem brew. Na chwilę tylko oderwałem od niej spojrzenie, by upewnić się, że żadna zbłąkana duszyczka tutaj nie zawita. Wtedy śmiało złapałem ją za biodra i przyciągnąłem do siebie, pochylając się żeby ją pocałować. Musiałem jednak uważać na brunetkę, bo nie chciałbym niechcący ścisnąć jej brzucha, który zaczął powoli tworzyć między nami dystans. Podły xD

Jessie - 2018-04-02, 01:06

- Może inne takie są, ale ja nie - odpowiedziała, zerkając na niego kątem oka. Kiedy przeszedł za jej plecami, ukradkiem zahaczając o pupę, uśmiechnęła się sama do siebie.
W reakcji na jego kolejne słowa przewróciła oczami, nie tracąc jednak uśmiechu. Nie była na niego zła (co powinien docenić, bo równie dobrze mogła strzelić focha!), ale czasami naprawdę była myśli, że mógłby się nie odzywać. - Masz szczęście, że mam do ciebie słabość. - Odpowiedziała, posyłając mu znaczące spojrzenie. Cały czas czekała na ruch z jego strony, dlatego przyciągnięta do jego ciała nie oponowała, zaraz włączając się w pocałunek. Chwilowo zapomniała o swoich wcześniejszych oporach, przed przyjściem w to miejsce i zrobieniem tego, ale dopóki miała świadomość, że nikt nie kręci się w pobliżu, była spokojna i pewna swego.
A na brzuch tworzący dystans istnieje jeden dobry, sprawdzony sposób. Jak obrócisz tyłem, to wszystko idealnie się do siebie wpasuje. :lol2:

Jonah Wrens - 2018-04-02, 01:24

-Jestem tylko szczery i bronie swoją dupę.
Uśmiechnąłem się lekko, nie wiedząc już czy to moja głupota, czy braki umiejętności rozmowy z kobietą. :lol2:
Jedną dłonią objąłem jej twarz, a drugą przesunąłem po jej ciele, żeby dotrzeć do pośladków. Zacisnąłem rękę na jednym z nich, mrucząc przy tym z zadowoleniem.
-Wszystko Ci wynagrodzę.
Już ja wiedziałem co zrobię w związku z jej obcasami. Może o tym świadomie nie pomyślała, ale bardzo ułatwiła sprawę, chociaż nie widziałem przeszkód w tym, by.. no właśnie. Nie przestając jej całować, dołączyłem drugą rękę na jej wolny pośladek i tak ją podtrzymując po prostu podniosłem ją do góry, żeby mogła spokojnie opleść mnie nogami. Zerknąłem tylko w stronę jednego z filarów między półkami bo biblioteki przecież muszą je mieć. :lol: To do niego się przesunąłem, żeby Jess miała jakieś oparcie na plecach, bo raczej magicznie nie wcisnęłaby się między półki, a bynajmniej nie zamierzałem tego sprawdzać.
Oderwałem się od jej ust tylko po to, żeby dopaść jej szyję, którą bez skrupułów zacząłem całować, za cel biorąc tą bardziej wrażliwą część. Nawet nie wiedziałem, czy ktoś się tu pojawił, czy dalej byliśmy sami - nie zwracałem już na to uwagi. Gdy zabrakło mi ust brunetki to śmiało do nich wróciłem, mając jednak zajęte ręce trzymaniem jej, więc musiała obejść się bez obmacywania na ten moment.

Jessie - 2018-04-04, 23:05

- Nic ci to nie da gdy skończy mi się cierpliwość - wymruczała, nie chcąc niepotrzebnie podnosić głosu. Słysząc o rzekomym wynagrodzeniu, uśmiechnęła się nikle kątem ust. Co do tego nie miała najmniejszych wątpliwości. O dziwo zawsze mu się udawało jej przypodobać, ale jak sama wspomniała - wszystko miało swoje granice. Także wiesz, miej oczy szeroko otwarte.
Ubrała buty na obcasie głównie po to, żeby uniknąć podnoszenia, dlatego gdy Jonah nagle porwał ją w górę, ledwie powstrzymała zaskoczone piśnięcie. Od razu oplotła go nogami w pasie, tym samym doprowadzając do tego, że materiał sukienki niebezpiecznie podwinął się do góry. To zdecydowanie nie był strój przystosowany do tego rodzaju akrobacji.
Niemniej skorzystała z podpórki, jaką jej zaoferował w postaci filaru, czując się przez to nieco pewniej. Westchnęła z zadowoleniem, kiedy zaczął obsypywać jej szyję pocałunkami, chociaż nie miała też nic przeciw tym, które mogli między sobą wymieniać.
- Jo, zaraz cała ta sukienka podjedzie mi do góry - wymruczała między pomiędzy pocałunkami, chyba nie przejmując się tym aż tak bardzo, skoro robiła między słowami pauzy, zbyt zajęta czym innym.

Jonah Wrens - 2018-04-04, 23:40

Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---

Jessie - 2018-04-05, 23:54

Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---

Jonah Wrens - 2018-04-06, 00:33

Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---

Jessie - 2018-04-14, 20:56

Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---

Jonah Wrens - 2018-04-15, 20:21

Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group