To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Miasto - Pub "Na strychu"

Sayen - 2013-12-02, 20:45

Zębiska schowała pod karminowymi, pełnymi wargami dopiero po dłużej chwili.
- To co skłoniło waćpannę do spędzenia czasu w tymże pubie dzisiejszego wieczoru, hm? - Ups, szklanka była pusta. Nie, nie objaw pesymizmu. Zwyczajnie mohito zginęło w czeluściach żołądka. Skinęła machinalnie głową na barmana. Po chwili wstała i zgrabnym krokiem, zataczając kształtnymi bioderkami podeszła do lady, wychyliła się w stronę stojącego za nią mężczyzny i zgarniając drinka, powiedziała coś, czego blondynka nie była w stanie usłyszeć. Z pewnością. Wróciła do stolika z kolejną dawką ulubionego napoju. Ułożyła się wygodnie na krześle, popijając z lubieżnością.

Sara - 2013-12-03, 20:11

Wzdychnęła, jakby nie umiała odpowiedzieć na tak proste pytanie, zaraz wywróciła oczami i w ostateczności wbiła wzrok w Sayen. -Nuuudy.- Odpowiedziała krótko, zwięźle i na temat... Chodź może nie do końca. -Siedzenie w stajni jest fajne, ale w końcu nie mogę robić tego codziennie. Już zaczęło mnie to nudzić- Dodała zaraz w nieco pełniejszej wypowiedzi. Widząc iż dziewczyna odchodzi wzruszyła ramionami lekko i odprowadziła ją wzrokiem wprost to baru. Odwracając wzrok skupiła się na swoim trunku. Upiła łyk, lub dwa. Ooo nie, takim drogim alkoholem trzeba się delektować, nie żłopać duszkiem jak piwo za parę groszy. Przez chwilę lustrowała pomieszczenie i obecne tu inne osoby, czasem zawiesiła spojrzenie na dłużej, na jakiejś personie, jednak zaraz potem nadal sunęła dookoła. Nie spostrzegła nawet przybyłej z powrotem Sójki. Dopiero kiedy dziewczyna usiadła, upiła kolejny łyk alkoholu i z uśmiechem zadała podobne pytanie. -A Ciebie co tu sprowadza? I czemu akurat tu, a nie gdzie indziej?- Wlepiła wzrok w dwudziestolatkę jakby była na przesłuchaniu.
Sayen - 2013-12-04, 19:35

Słowa rozmówczyni skwitowała krótkim, acz przyjemnym dla oka uśmiechem. Co najważniejsze, szczerym. Założyła nogę na nogę, poprawiając przy okazji zagniecioną cholewę skórzanego bucisza.
- Hm... - Przeczesała palcami pióra, końcowo przekładając włosy na plecy. Drażniące kosmyki wchodziły w oczy i irytowały. - Czysty sentyment to tej meliny. - Upiła kolejny łyk. Wlepiła nadzwyczaj duże ślepia o barwie wiosennej trawy w blondynkę. Nie spuszczając wzroku, wyciągnęła z kieszeni katany paczkę mentolowych L&M slimów. Wyciągnęła rękę z papierosami w stronę dziewczyny, uprzednio wyciągając jednego i układając między wargami, by wolną ręką podpalić końcówkę. Szarobiały obłok wypełnił przestrzeń pomiędzy dziewczynami.

Sara - 2013-12-04, 19:54

W potwierdzeni iż słucha jej cały czas z uwagą skinęła doń, lekko głową i uśmiechnęła się - równie lekko. Nie wydając z siebie żadnego słowa upiła kolejne dwa łyki, pierwszy krótki, przy drugim już nieco się zassała... :lol2: . Odłożyła szklankę na stolik i ponownie rozejrzała się po pomieszczeniu. Robiła to często, lubiła mieć wszystko na oku, nic nie mogło jej umknąć. Oparła się zaraz łokciem o stolik i przez chwilę rzuciła spojrzenie Sayen, potem to dziewczyna podsunęła jej paczkę papierosów. Wtedy też Sarah zerknęła wpierw na slimy, dopiero potem wzrokiem powróciła znów do Sójki. Pokręciła przecząco głową. -Mam swoje- Skomentowała krótko i znów lekko uśmiechając się wyciągnęła swoje. Ona przystawała natomiast w zwykłych, ze smakowymi ma złe wspomnienia i skojarzenia. Zaraz też wyciągnęła jednego papierosa z paczki i wsunęła go do ust, odpaliła szybko zręcznie wyciągniętą zapalniczką. Tym samym wznieciła szaro białą "mgłę" między nią i rudowłosą. Zaciągnęła się dość, po czym wypuściła z ust jeszcze bardziej biały dym, przysłaniający widok.

//dobra, kiedyś tam wyszła, o. zt.

Mirabell - 2013-12-30, 11:01

Przekroczyli próg z Lukasem. Czemu muszą tu być schody. Mowilam, że ich nie lubi? Bo się szybko męczy? Nie? To właśnie mówię xd. Nadal trzymała go za rękę. Od tak i dlatego, że łapki miał ciepłe <3.
Podeszli zaraz bliżej baru i mogli się bardziej przyjrzeć alkoholom, które stały na półkach. A było ich dość sporo.
-To co wybieramy?-zapytała się chlopaka, opierając się o blat. Barman patrzył na nich raz po raz. Myśląc, że chcą już złożyć zamówienie. Puściła jego dłoń, jednak patrzyła na niego czekając na odpowiedź.

Lukas - 2013-12-30, 19:29

Po tej całej akcji na placu też nie miał ochoty włazić po schodach. Jednak tam czekała nagroda godna zmuszenia się do włażenia xD Lukas nie puszczał łapki dziewczyny. Niech się grzeje jak jej zimno mu to nie przeszkadza wręcz przeciwnie. Gdy dotarli do baru, zaczął się przyglądać różnorodności alkoholów. Po prostu łał xD na pytanie dziewczyny zaraz przeniósł na nią wzrok z uśmiechem.
- Powiem tak... A co chcesz? Na co masz ochotę? Dzisiaj szalej masz swój dzień. Ja się tam za bardzo nie znam. Sądzę, że wybierzesz mądrze, choć pewnie na jednym nie skończymy. Możemy każdego spróbować po trovhu, choć nie wiem czy damy radę.- Uśmiechnął się coś w stylu... Po prostu rzuvił jej wyzwanie, o! Tak to przynajmniej można było odebrać. W kupie siła! xD

Mirabell - 2013-12-30, 20:34

No tak ten pub to dla nich ziemia obiecana w tym momencie, więc musieli jakoś wytrzymać te wchodzenie po schodach xd. Kiedy to tak wchodzili rozpięła sobie kurtałkę i szaliczek. Od razu poczuła ciepło, które biło od tego miejsca. Rozejrzała się po pubie, kiedy już tak stali przy tym barze. Jakiegoś wielkiego tłumu nie było, ale prawie każda kanapa, czy stolik był zajęty.
-Ja tak na prawdę za bardzo też. Jednak jeśli ja mam wybierać ...-powiedziała i chwilę się zastanowiła znów patrząc po szkłach z alkoholem.-Ooo nie. Mieszanie to zUo, ale pewnie i tak na tym skończymy :lol: -odparła. Zaraz w końcu po prosiła barmana, kiedy to już się zdecydowała. Najpierw poprosiła whisky z colą. A potem? Potem to się zobaczy. Kiedy to barman położył szklanki na barze wzięła je w ręce.
-Idziemy gdzieś czy zostajemy tutaj?-zapytała się go. Upijając łyka trunku, jednak cały czas na niego patrzyła.

Lukas - 2014-01-01, 11:49

Chłopak czekał, aż coś wybierze. Patrzył raz na nią raz na znajdujące się przed nimi trunki. Uśmiechną się szerzej na wypowiedź dziewczyny.
- Skoro tak uważasz.- On na prawdę się nie znał. Jak był sam to albo pił piwo albo po prostu prosił od razu jakiś mocny trunek. Tyle w temacie. Whisky z kolą. Nieźle jak na początek. Zapłacił jeśli była taka potrzeba, bo jeszcze zapomni i dopiero by było. Zastanowił się chwilkę nad pytaniem Mirki po czym upił trunku. Musiał najpierw spróbować.
- Zostajemy tutaj. Nie chce mi się tak cały czas łazić. A zaraz przecież wypijemy i wybieramy kolejny.- Dzisiaj nie będą się szczędzić. Przynajmniej on. Musi przecież upić swój powrót i na dodatek spotkał Mirkę. Jak tego nie upijać. Kit tam z kacem. Razem będą trzeźwieć xD

Mirabell - 2014-01-01, 19:06

Ona też nie. Przyszło jej to do głowy i po prostu zamówiła. Następnym razem jego kolej. Widząc jego uśmiech również zaraz go odwzajemniła, tylko nie tak szeroko jak.
Ona za to zazwyczaj chodziło z kimś lub jeśli przychodziła to nagle spotykała kogoś i piła z nim. Spokojnie barman o rachunku pewnie by nie zapomniał. Po za tym cały czas wyjmowanie portfelu też jest nieco uciążliwe. Nie uważasz?
-Okej.-kiwnęła zaraz głową i usiadła na krześle barowym odwracając się w jego stronę.
-To opowiadaj. Co tam u Cb-odparła z uśmiechem znów upijając łyk trunku, który zrobił przed chwilą barman. A co tam. Razem będą leżeć w łóżku i umierać, marudzić na ból głowy i o suchość w gardle :lol: xd.

Lukas - 2014-01-02, 21:56

Chłopak wskoczył równierz na jedno z krzesełek, przecież nie będzie stał w końcu i tak już nie długo nie da rady xD Lukas ma mocną głowę powiedzmy, ale przecież nikt nie jest odporny na procenty. Za nim postanowił odpowiedzieć dziewczynie, przyłożył szklankę czy co co tam było do ust i wypił całą zawartość xD jakby potrzebował czasu na odpowiedź. Jakby chciał to jakoś ułożyć, bo odpowiadanie na to pytanie cały czas nuda, nie wchodziła w grę. Trzeba było jakoś utrzymać rozmowę i nie pozostawi tego tylko Mirce. Pomoże Ci!
- U mnie? Niech no ja się zastanowię. Ostatnimi czasy nuda. Nic się nie dzieje. Chciałem zrobić jakiś trening z koniem albo przynajmniej spacer, jednak weny nie mam. Chyba będę musiał wybrać się z tobą, bo sam nie daje radę. Potrzebuje wsparcia, aby się rozkręcić.- Mirka wydaje się dobrą kandydatką. Taka to nawet w dupsko go kopnie, aby zabrał się za siebie i do pracy. Potrzebuje takiego no... Wsparcia do działania. Oczywiście ma nadzieję, że byłaby w stanie go kopnąć xD
- A co tqm u ciebie?- Zapytał i spoglądał jak Mirka kończy swój napój energetyczny xD

Mirabell - 2014-01-03, 00:11

Jeśli już mówimy o głowach to u Mirki jest różnie. Zależy jak się czuję, z kim i co piję i jeszcze można by wymieniać pewnie z kilka czynników, więc jak to z nią teraz będzie? Zobaczymy. Spojrzała jak to on opróżnił całą szklankę alkoholu i sama się skrzywiła. Aż poczuła moc w gardle xd. Sama przystawiła zaraz swoje szkło i upiła parę łyków. Jeszcze nie skończyła, a po prosiła następną kolejkę. Dla Lukasa i dla niej. Barman po chwili dał nowe drinki, a brudne szklanki zabrał.
Położyła rękę na stole i oparła głowę o dłoń w skupieniu go słuchając. Trudno, że było nawet głośno i ciężko było coś usłyszeć, ale Mirabell to się jakoś udawało. Pewnie dlatego, że przed wyjściem z domu umyła uszy :lol2: . Hahaha nie no żart. Po prostu fart. Sięgnęła po chwili do kieszeni od kurtki i wyjęła paczkę swoich ulubionych szlugensów. Wyjęła jednego i rzuciła je na blat, by jak coś Lukas mógł się częstować. Odpaliła ogień, a kiedy końcówka było w ogniu zaciągnęła się papierosem. A jak. Ja ma ich wziąć to też sobie pomogą innym uzależniaczem. Rozejrzała się za popielniczką. Była za nią więc musiała sięgnąć po nią. Postawiła ją przy paczce. -Wiesz ... u mnie z końmi też dość kiepsko. Nie pamiętam kiedy się jakiś zajmowałam, więc jeśli razem się zbierzemy nawet na jakiś spacer z końmi, czy karuzela bo już nie mówię o czymś wymagającym :lol: to wydaję mi się, że może się udać.-odparła zaraz się lekko uśmiechając. Zaraz znów się zaciągnęła fajkiem. -U mnie? Powoli do przodu. Powoli wyprowadza się ode mnie współlokator, więc będzie trochę pusto w domu ... mam psa, takiego kochanego fajtłapę <3. iii .... nie wiem. ogólnie to siedzę w domu. Czasem może wyjdę gdzieś, ale tak to ... nie wiem. Zrobiłam się jakimś aspołeczniakiem, że tak powiem. Gadam tylko z ludźmi, których dobrze znam, a jest ich nie wielu lub pojawiają się raz na ruski rok.-aaa się rozgadała. Jak nigdy. Wiesz, że mówi teraz o Tobie nie?xd I na przykład też o Davie, aleee ... Upiła dość sporo swego trunku.

Lukas - 2014-01-04, 17:16

No tak tak. Chodziło dokładnie to o samo piwo. Mógł całkiem sporo wypić, ale nie przesadzajmy. Nikt nie jest wytrzymały i w końcu pada po nawet małej ilości alkoholu. Nie tylko ona czuła ciepełko w gardle. Lukas trochę tego żałował, aż mu się oczyska zaszkliły xD i tak nie zrezybnuje. Piją dalej xD Gdy tylko przyszła druga kolejka, chłopak pochwycił szklankę w dłoń i przysunął do siebie. Jego i nie odda xD Na rwzie nie wziął łyka, poczeka chwilkę, aż mu w gardle powróci wszystko na swoje miejsce. Skończy się tak, że Mirka będzie trzeźwa i będzie musiała go odprowadzać, ale wstyd xD Jak na razie mniej od niego wypiła. Nie ładnie Mirciu xD
Ja wiem swoje i stawiam, że jednak przypomniało jej się o umyciu uszu. To dobrze, bo w normalnych warunkach, by miała problem ze słuchem. Spojrzał na dłonie dziewczyny z zaciekawieniem. A co takiego ona ciekawego wyciąga? Uuuuu.... Papieroski. Tyle nie zdrowego.... A co tqm, żyje się raz. A on nie będzie gardził żadnym uzależniaczem. Wyciągnął łapkę po jednego. Od razu do palców mu się normalnie przylepił. Uradowany, jednqk nie pokazywał tego po sobie. Ostatnio nie palił a nie miał czasu, żeby sobie kupić. A tu taka okazja. Wsadził go do ust i z garcją podpalił zapalniczką. Zaciągnął się mocno, aby poczuć smaczek nikotyny po czym wyciągając papierosa, wypuścił dym z ust. O tak! Nie dał sobie odebrać tej chwili i jakby na ten moment się wyłączył.
- Jestem. Za musimy się razem wybrać. Znów będzie, król i królowa jednak tym razem na koniu xD Wyższy poziom :lol2: - Uśmiechnął się do Mirki tak jakby już sobie to wyobrażał xD
- Ciekawe dlaczego...- Powiedział cicho, odpowiadając sobie w myślach na to pytanie. Mirka była nie grzeczna i dlatego się wyprowadza, o!
- Mam tak samo. Cały czas oglądam znajome mordy. Oczywiście nic nie mam do tych osób, bo przynajmniej je dobrze znam i jak się upije to wiem, że mnie nie zgwałcą i nie okradną.- Skwitował, choć po Mirce można się wszystkiego spodziewać :lol2:
Nie pij do mnie. Wróciłam nie czepiać się xD
W ogóle przypomniała mi się akcja chyba z wczoraj. Rodzice szykują się do wyjazdu do castoramy. Tata poszedł wystawić samochód a mama jak to miała w zwyczaju zapaliła sobie papieroska w domu. Nie pali przy tacie, bo tata tego nie lubi i się czepia. Kitra się nawet w toalecie xD no nic... Daje mi opakowanie i powiedziała wżuć do pieca- znaczy ja twk zrozumiałam xD wracają a mama do mnie przerażona, gdzie schowałaś moje fajki? A ja: przecież kazałaś spalić. A mama: miałaś schować do torebki. Spaliłam mamie fajki :lol2: dowody muszą być chowane więc zawsze palimy pudełka. Chroimy mamę i stoimy na czatach gdy jest w innym pomieszczeniu czy przypadkiem nie idzie xD

Mirabell - 2014-01-11, 23:22

Spokojnie spokojnie. Dopiero się rozgrzewa :lol: , nie piła ostatnio tak dużo, a teraz wygląda na to, że dość sporo wypiją :lol: . Widząc jak Lukasowi aż łzy podeszły pod oczy, poklepała go lekko po plecach.
-Lukas nie płacz. Wszystko będzie dobrze :lol2: -powiedziała z uśmiechem na ryjcu jak to u niej bywało. Znowu wzięła do ręki szklankę, by upić sporo. Skrzywiła się lekko, strzepnęła nadmierny popiół z papierosa<bo chyba go jeszcze miała xd> i znów się nim zaciągnęła.
No ona nawet jak umyję je to ma czasem problemy ze słuchem, dobra ... nie ważne :lol2: . Ah. Ona niby miała paczkę, ale nie paliła ich. Widać było jakby kupiła je może dzisiaj? Bo rama została dopiero napoczęta, a jednak. Jak mieszkał u niej Alexis musiała nieco ograniczyć, bo wiedziała, że sportowiec to takich używek nie lubi :lol: . Tak więc kiedy się zaciągnęła przymknęła oczy i uśmiechnęła się błogo <3.
-Ah to będzie świetne i będziemy podbijać świat na rumakach!-tak już trochę dziwne rzeczy mówiła, ale czy Mirka jest normalna? No nie xd, więc jakoś się nie dziwię i nie jest jeszcze wprawiona. Spokojnie :lol: .
Spojrzała tak na niego kiedy mówił o gwałtach i kradzieży, podniosła brew przy okazji miała cwany uśmieszek. Dźgnęła go w bok.
-Zgwałcony!-krzyknęła i od razu się roześmiała :lol: . Sięgnęła do popielniczki by jak zwykle strzepnąć nadmiar.
Cooo? Jakie nie pij do mnie? Co Ty ćpałaś? :lol2:
Dokończyła swoje whisky, którego było jeszcze trochę. Znów wykrzywiło jej mordę, ale trudno. Spojrzała się znów po trunkach i spojrzała na Lukasa i jego szkło. Kończył. Poprosiła więc barmana, a on ... przyniósł im samo czyste zUo w postaci płynnej czyli wódki i szklanki z colą. Przynajmniej dla niej, bo ona musi mieć popitę. Nie wiem jak z Lukasem :lol: . Wódki nie było dość dużo, bo widziała, że Lukas już jest wesoły, a ją już też zaczyna nieco brać. Koleś zaraz przyniósł kieliszki.
-I co Ty na to?-zapytała z cwanym uśmieszkiem.

Hahahaha dobre xd.

Lukas - 2014-01-12, 14:30

Będą pić, aż jedno nie wyląduje pod stołem. Druga osoba będzie odprowadzać do domu. On już wszystko sobie pokalkulował. Gdy Mirka go klepnęła, chłopak odkaszlnął i uśmiechnął się szeroko na słowa dziewczyny. Chciał się śmiać, ale jakoś się powstrzymał. Lukas zaciągnął się papierosem i w chwili gdy wypuszczał dym z ust, złapał szklankę i upił najprawdopodobniej resztę ze szklanki. Coś szybko im to idzie, za szybko. Nie wgłębiajmy się w tajniki mycia uszu Mirki :lol2: Podbijać świat na rumakach... Lukas pogrążył się w marzeniach. No i jeszczetęcza oczywiście.
- Byśmy byli nie do zwyciężenia. Nikt by nam nie stawał na drodze. Byśmy byli znani na całym świecie.- Zaczynał trochę przesadzać, ale to by było wystrzałowe. Mirka i Lukas nniezwyciężeni. Brzmi jak tytuł filmu :lol2: Mirka zaczynała chyba przesadzać z tym alkoholem.
- Jak ja Cię zgwałcę to zobaczysz :lol2: - Postanowił nie czekać, aż dziewcsyna rzuci mu wyzwanie. W jednej chwili dźgnął ją dwoma palcami. Uśmiechnął się tryumfalnie, raz wybuchając śmiechem. Zaraził się od Mirki.
No tak się mówi :lol2:
Ostatni raz zaciągnął się papierosem, bo niestety więcej już nie dało rady. Przykładając go do popielniczki, ztarł go czy coś i zostawił. Widząc wódkę na samą myśl się krzywił.
- Damy radę.- Powiedział i sięgnął po kieliszek i chwilę się zastanawiając wlał całą zawartość do gardła. Zaczęło go palić, więc sięgnął szkalnkę mirki i zaczął pić colę, jakby był wycienczony. Jeśli miała szklankę w łapkach to po prostu jej wyrwał :lol2:

Mirabell - 2014-01-12, 14:49

Chyba pod barem chciałeś powiedzieć xd. Przypominam, że siedzą przy barze xd. Taa oni oboje będą leżeć i ktoś będzie ich odprowadzał albo ... oboje będą wracać do domu. Co z tego, że zajmie im to z trzy godziny :lol2: . Ej no czemu się powstrzymał :c. Ona lubiła jak się ktoś uśmiechał :c, a Lukas do tego ma taki słodki uśmiech <3. Tak btw pamiętam jak się pierwszy raz spotkali to Mirka trzymała go nieco z dystansu, odpowiadała na odczep się, bo coś jej w nim się nie spodobało. A teraz? Siedzą i piją razem wódkę to znaczy zaraz i są po uratowaniu swojego królestwa xd <3. No ona normalnie je myję :c. PATYCZKIEM :lol2: <nie wiem czemu śmieszy mnie ta nazwa hahaha xd> . Rzygam tęczą, sram cukrem?*.* Miło xd. Jeśli tak u nich będzie to spoko, ja się piszę xd.
-I wszyscy by się nas bali.-huhu jak podsumowała z wyszczerzem na ryjcu.
Przesadza?;_; Sam chciałeś kurde pić, a teraz przesadza?;_; Dawno się nie widzieli to muszą się napić za te wszystkie czasy noo <3. Nie marudź mi tutaj!
Pociągnęła ostatni raz swojego szluga co tam, że już był sam filtr. Zgasiła go w popielniczce jak przed chwilą Lukasiątko.
-Nie odważysz się!-odparła i zrobiła taką minę, by tego nie zrobił, ale jednak ... nic nie podziałało.-Czuję się zgwałcona ...-dodała po chwili i odwróciła się do niego plecami. Foszek pieszczoszek to ona miała być tu gwałcicielem :c. Po za tym to podskoczyła, bo miała tam łaskotki :lol2: .
Tak ona też się krzywiła jednak niby wódka ma poniewierać, a nie smakować. Jednak wybrała taką, by jej moc od razu nie odrzucała.
Patrzyła co chwila przez ramię co on wyprawia, a kiedy wypił kieliszek sam otworzyła buzię zszokowana.
-No czemu pijesz saaam! Mieliśmy razem! Co Ty wyprawiasz?!- tej pani już podziękujemy :lol2: . No szklanki z popitą są dwie, więc spokojnie. Każdy miał swoją. Sama zaraz złapała za kieliszek, by nie być do tyłu i wlała sobie prosto do gardło, by nie czuć smaku. Skrzywiła się i upiła dość sporo coli, czy czego to tam było w tej popicie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group