Nadya - 2015-02-28, 17:15 Wprowadziła Black Pearl na halę z dwoma basenami. Obrzuciła halę uważnym spojrzeniem. Nie miała pojęcia jaki jest stosunek Pearl do wody, więc na razie oprowadziła ją po obiekcie, tak aby fryzyjka mogła się z nim dobrze zaznajomić. Nadal dawała jej sporo luzu, pilnując jednak, żeby poruszała się raczej stępem i nigdzie nie wyrywała Jeśli jednak klacz miała potrzebę obejrzenia bliżej jakiegoś elementu otoczenia, Nadya oczywiście pozwalała jej na to,
Poświęciła na obejście hali sporo czasu. Jeżeli Perła byłą spięta, albo nerwowa kobieta starała się ją rozluźnić, nie miała jednak zamiaru nic robić na siłę. W końcu zatrzymały się przy wejściu do okrągłego basenu, gdzie podłoże delikatnie opadało. Tu póki co dwudziestodwulatka podpięła do ogłowia lonżę, nie zachęcała jednak jeszcze Czarnej do wejścia do basenu Zamiast tego z lonżą w jednej dłoni pochyliła się ku basenowi i nabrała trochę wody na dłoń, którą zgięła tak, by woda zatrzymała się we wgłębieniach jej dłoni. Wyprostowała się pokazując Perle dłoń, gdyby fryzyjka miała problem ze zrozumieniem co to za ciecz w basenie.Black Pearl - 2015-02-28, 17:28 .....Perła była bardzo zdziwiona widokiem basenów, bo minęły tysiąclecia odkąd ostatni raz była w takim miejscu. W pierwszej chwili wmurowało ją w podłogę, zatrzymała się gwałtownie, unosząc głowę i stawiając uszy, zaraz jednak się ogarnęła i ponownie zaczęła iść obok kobiety, cały czas z ciekawością rozglądając się dookoła. Obniżyła głowę, żeby powąchać podłoże, wyciągając też chrapy w kierunku najbliższego z basenów, jakby chciała powąchać pływający tam płyn. Klacz nie bała się wody, nie kochała wody, woda pozostawała jej obojętna, ale raczej z przechyleniem szali na stronę pozytywną, można zatem rzec, że Black wodę troszkę lubiła.
.....Fryzyjka nie szarpała się ani nie wyrywała do przodu, posłusznie szła stępem, bo do tego była przyuczona przez lata bycia ujeżdżeniowcem - do posłuszeństwa, równowagi i do tłumienia własnych chęci na rzecz wykonania prośby człowieka. Czarna nie była spięta, ani nerwowa, była jednak zaciekawiona do granic możliwości, przynajmniej jak na swoje granice. Parsknęła z nieokreśloną intencją, kiedy Nadya podprowadziła ją do wejścia na okrągły basen.
.....Księżniczka stanęła przed wejściem do wody, jeszcze unikając zamoczenia. Schyliła łeb i wyciągając szyję, powąchała taflę wody, burząc jej gładkość wąsami czuciowymi na pysku. Uniosła głowę, ponownie zerkając w stronę kobiety. Wyraźnie się ożywiła, a irracjonalny strach jaki ciągle odczuwała ustąpił miejsca olbrzymiej porcji ciekawości jaka teraz nawiedziła Black. Kiedy kobieta nabrała trochę płynu w rękę, klacz przysunęła do niej chrapy i wepchnęła pysk w ociekającą wodą dłoń, wydmuchując jednocześnie powietrze, przez co woda prysnęła na wszystkie strony. Klacz cofnęła łeb, machając nim na boki i zarżała jak mały źrebak, który dostał piłkę do zabawy.Nadya - 2015-02-28, 19:51 Nadya z zafascynowaniem przyglądała się Perle. Można było śmiało uznać, że był to pierwszy raz, gdy widziała u Czarnej tak otwarte zaciekawienie, a nawet zachowywanie się trochę jak źrebak, nawet jeśli w bardzo niewielkim stopniu. Nadya bardzo to pochwalała, ponieważ w zachowaniu fryzyjki była to jakaś nowość, która uchyliła kobiecie rąbka tajemnicy jaką jest dziesięciolatka pod obronnym murem nieufności. Zaśmiała się cicho, gdy Pearl wepchnęła pysk w jej dłoń, na którą nabrała trochę wody, rozdmuchując ją na wszystkie strony. Spędziła jeszcze trochę czasu przy wejściu do basenu, chcąc by Perła jeszcze bardziej "oswoiła" się z wodą, ale jednocześnie wzbudzając zainteresowanie smolistej wodą, kilkakrotnie ochlapała Black wodą, w końcu stwierdziła, że jest gotowa wejść do basenu. Rozwinęła lonżę dając Księżniczce sporo luzu i zachęcając ją do wejścia do basenu. Nie poganiała jej, pozwalała Perle swobodnie, etapami wejść do basenu. Sama zaś korzystając z długości lonży została na "suchym lądzie", natomiast gdy Perła weszła już porządnie po lekkim spadzie do basenu przeniosła się na wysepkę.Black Pearl - 2015-03-05, 20:35 .....Perła była koniem niezwykle zmiennym, o niezwykle złożonej psychice i schematami zachowań, niemal nie można było przewidzieć dokładnego przebiegu jej reakcji na poszczególne elementy otoczenia. Była dziwna, była inna, była nietypowa, była może nawet odrobinę niezrównoważona, mimo to jednak przez wielu uważana za wspaniałego konia, który tylko potrzebuje człowieka, który na nowo pozwoli jej nauczyć się ufać. W tej chwili ciekawość nieporównywalnie przewyższyła nabyty strach i niepewność, napięcie, w którym fryzyjka ciągle egzystowała, a czysty przejaw ciekawości był w jej zachowaniu rzeczywiście nowością - zazwyczaj pozostawała czujna, na wypadek ataku nieistniejącego wroga.
.....Można powiedzieć, że jeszcze przez jakiś czas bawiła się z Nadyą przy wejściu do basenu, a kiedy została ochlapana po nogach, podskoczyła z rozbawionym rżeniem, stawiając uszy na sztorc. W ramach odwdzięczenia się kobiecie, Perła szturchnęła ją chrapami w ramię, uchylając przy tym wargi, aby obślinić skórę dwudziestodwulatki. Klacz po chwili - zaskoczona własnym działaniem - zamarła w chwilowym bezruchu, z nogą zawieszoną w powietrzu i spojrzeniem wbitym w twarz towarzyszki. Rozluźniła się dopiero po chwili, znowu zajmując swą uwagę jakże ciekawą w tej chwili rzeczą, jaką oczywiście była woda. Powąchała taflę raz jeszcze, mocząc w niej kawałek podbródka.
.....Widząc rozwijającą się lonżę, Black machnęła od niechcenia ogonem i, unosząc głowę do góry, parsknęła cicho. Nie trzeba było fryzyjki zachęcać zbyt długo do wejścia do basenu, gdyż już po pierwszej zachęcie Czarna ochoczo wmaszerowała do wody. Stopniowo zaczęła wchodzić coraz to głębiej, zatrzymując się na moment, kiedy woda sięgała jej mniej więcej do stawów nadgarstkowych. Raz jeszcze powąchała taflę, dmuchając powietrzem w jej powierzchnię. Machnęła przednią noga, rozchlapując wszędzie wodę, niczym końskie dziecko.
.....Zaraz też uniosła łepetynę wyżej i zanurzyła się do końca, stopniowo, powoli wchodząc coraz głębiej. Kilka razy machnęła którąś kończyną pod powierzchnią wody, z ciekawością obserwując, że jest to zdecydowanie trudniejsze niż na suchym lądzie oraz, że w basenie nie da się galopować.Nadya - 2015-03-08, 13:41 Była zafascynowana tą nieznaną Perłą, ciekawską i niemal radosną, a patrzenie jak ochlapana wodą podskakuje i rży z rozbawienia, jej samej przynosiło dużo radości i niezły ubaw. Nie zezłościła się wcale, gdy Pearl obśliniła jej dłoń, to świadczyło o tym, że klacz jest przynajmniej w pewnym stopniu rozluźniona. Tak jak podczas ich poprzedniego treningu: wchodząc na czworobok stawała się jakby kompletnie innym koniem, przynajmniej z zachowania.
Nadya pozwoliła Black zapoznać się z wodą, ile tylko fryzyjka chciała, żeby nie stresowała się i spinała bez potrzeby. Ucieszyła się jednak, że już po pierwszej zachęcie smolista klacz wkroczyła do basenu. Kobieta z szerokim uśmiechem obserwowała poczynania Księżniczki w basenie. No tak, fryzyjka swoje ważyła, więc poruszanie się w wodzie, zwłaszcza głębokiej nie należało do najłatwiejszych, ale poniekąd o to chodziło.
Dwudziestodwulatka zacmokała na klacz, żeby Perła wiedziała, gdzie Nadya się znajduje, po czym poprosiła ją o stęp wzdłuż basenu, na tej głębokości, na jakiej była.Black Pearl - 2015-03-11, 14:35 .....Zerknęła w kierunku, z którego dotarło do niej cmokanie, zadzierając łeb do góry. Nie chciała zamoczyć sobie chrap ani zacnego pyszczka. Perła parsknęła w kierunku kobiety, jakby jej odpowiadając. Klacz jeszcze chwilę poruszała się praktycznie w miejscu, niejako testując wodę i oswajając się z jej falami obmywającymi ciało. Spróbowała machnąć ogonem pod powierzchnią, jednak nie za bardzo jej to wyszło.
.....Dopiero po chwili ruszyła stępem, rozglądając się na boki. Szła bardzo powoli, dzielnie stawiając opór wodzie, walcząc o każdy krok. Co jakiś czas odbijała się od dna, chwilami będąc w stanie swobodnego dryfowania, myśląc, jak zabawne to uczucie. Fryzyjka musiała naprawdę się wysilić, żeby utrzymać tempo i ruszyć wodę, co pozytywnie wpływało na kondycję Black.Nadya - 2015-03-11, 17:33 Gdy się ma takie gabaryty jak Perła stawianie oporu wodzie z pewnością nie było łatwe,lecz tym bardziej Pearl zasługiwała na pochwałę.
- Brawo. - pochwaliła Perłę niezbyt głośnym głosem o spokojnej, łagodnej tonacji. Pozwoliła Czarnej stępować przez kilka kolejnych minut, pilnując jej, dając jej odpowiednie komendy, tudzież manipulując lonżą podczepioną do ogłowia. Po kilku minutach pochwaliła Black i dała komendę do kłusa. Wiedziała, że poruszanie się kłusem będzie dla fryzyjki jeszcze trudniejszym zadaniem, ale w ten sposób wracała do formy, kształtowała się jej kondycja. Dbała o to by smolista poruszała się stałym tempem, ale broń Boże nie prosiła jej o szybkie tempo, którego wykonanie byłoby raczej nie możliwe. Prosiła dziesięciolatkę o wygięcie szyi do wewnątrz, ale poza tym dawała jej dużo swobody, bo skoro Pearl dała Nadyi mały kredyt zaufania, kobieta postanowiła odwdzięczyć się tym samym. Poza tym podczas ich pierwszego treningu na czworoboku Perła zachowywała się naprawdę wzorowo.Black Pearl - 2015-03-12, 22:46 .....Usłyszawszy pochwałę, Perła parsknęła cicho i wykonała nieokreślony ruch głową, uważając jednak aby nie zamoczyć sobie nosa. Stopniowo zaczynała łapać o co w tym pływaniu chodzi, poruszając się coraz pewniej, coraz bardziej skutecznie, co nie znaczyło jednak, że nie musiała się wysilać podczas stawiania każdego kroku, wręcz przeciwnie. Black oddychała spokojnie i miarowo, dostarczając mięśniom dokładnie tyle tlenu ile potrzebowały.
.....Przebywanie w wodzie sprawiało klaczy wyraźną radość, frajdę, fryzyjka wręcz promieniała. Oczywiście, gdyby tylko wiedziała, że kiedy wyjdzie z wody, wyglądać będzie jak mokry szczur - cały ten entuzjazm nieco by zanikł. Księżniczka, jak to Księżniczka, nie lubiła pozostawać w nieładzie, a po basenie taki stan rzeczy był nieunikniony.
.....Przy komendzie do kłusa, Czarna się zawahała. Poruszanie się w stępie pod wodą sprawiało jej w jakimś stopniu trudność, dlatego też początkowo nawet nie wiedziała jak ugryźć tę komendę i jak zakłusować pod powierzchnią. Zerknęła na Nadyę niepewnie i odbiła się mocniej od dna, wyraźnie podnosząc nogi zdecydowanie wyżej niż poprzednio, tak jak to u fryzów wyglądał naturalny kłus. Pierwsze kilka kroków było niemal w miejscu, mocno przyhamowanych przez prądy. Perła poruszała się jakby w zwolnionym tempie, walcząc z każdą cząstką wody. Dopiero po kilku, kilkunastu krokach fryzyjka zaczęła poruszać się bardziej w przód niż w górę, ruszając bardzo powoli.
.....Zaraz też zaczęła jako tako kłusować pod wodą, starając się robić to naturalnie. Cały czas zerkała na kobietę, jakby pytając czy robi dobrze. Nadya - 2015-03-15, 09:49 Oj tam, Nadya jakoś Księżniczkę doprowadzi do ładu, gdy wyjdzie z basenu. Dała Perle czas na to, żeby wdrożyła się w kłus w basenie. Nie przejmowała się, że Perła poruszała się wolno, ponieważ wiedziała, że poruszanie się kłusem w basenie jest znacznie trudniejsze i wymaga większego wysiłku. Zauważyła jednak, że po kilkunastu krokach idzie jej to coraz lepiej i oczywiście nie zapomniała jej pochwalić.
Kobieta poprosiła Pearl żeby kłusowała przez kilka minut, nie za długo jednak. Co prawda ma to być trening kondycyjny, ale dwudziestodwulatka była zafascynowana radością smolistej klacz z przebywania w wodzie i nie chciała, żeby ta radość gdzieś prysła. Po kilku minutach poprosiła fryzyjkę by się zatrzymała, nagradzając ją pochwałą. Po upływie chwili dała jej jeszcze trochę luzu na lonży, prosząc, by Black weszła jeszcze trochę głębiej do basenu, jednak nie tak głęboko, żeby woda dotarła do jej nosa. Zależało jej tylko na tym, żeby Czarna dotarła w miejsce, gdzie nie sięga kopytami ziemi, a więc musi "pływać", czy też dryfować.Black Pearl - 2015-03-16, 09:03 .....Perła parsknęła radośnie, kiedy otrzymała pochwałę. Zaczynała Nadyi ufać coraz bardziej, a ponieważ kobieta nie robiła jej krzywdy, co więcej, zapewniała całkiem fajną rozrywkę, fryzyjka była w stanie rozluźnić się przy dziewczynie całkowicie.
.....Posłusznie odeszła kawałek dalej, kiedy dwudziestodwulatka ją o to poprosiła. Nie spodziewała się tego co nastąpi, nie wiedziała, że mimo wchodzenia coraz głębiej w wodę, ktoś nagle ukradnie dno. Wraz z podnoszeniem się poziomu basenu klacz zadzierała głowę odrobinę wyżej, kiedy jednak usunął jej się grunt pod nogami, instynktownie spróbowała odnaleźć oparcie. Black dopiero po chwili zorientowała się, że to bezcelowe i zaczęła niejako płynąć, wymachując naprzemiennie kończynami, próbując tym samym złapać jakiś sensowny rytm w końskim kraulu.
.....I tutaj załapać udało jej się dopiero po chwili próbowania, z początku bezkształtne szamotanie się w wodzie zaczęło przypominać jako takie dryfowanie, Pearl zrozumiała jak należy się poruszać w basenie. Zarżała cicho, triumfalnie.Nadya - 2015-03-17, 13:05 Nadya nie przejmowała się tym, że Perła potrzebowała czasu, żeby załapać o co chodzi i złapać odpowiedni rytm. Ważny był ostateczny efekt, który był całkiem niezły. Zapewne od ostatniego takiego treningu fryzyjki minęło sporo czasu. Kobieta cieszyła się, że smolistej podoba się trening w wodzie a także, że powoli zaczyna jej ufać. Z rozbawieniem obserwowała jak Pearl szuka oparcia, gdy grunt uciekł jej spod kopyt i wykonuje pierwsze próby pływania.
Nie zapomniała pochwalić Pearl, gdy w końcu pływanie, tudzież dryfowanie zaczęło wyglądać jako takie. Po kilku minutach pływania zasygnalizowała Black, żeby podpłynęła bardziej w jej stronę, a więc skoro wczesnej nakierowała ją tam gdzie basen był głębszy, teraz skierowała ją na płytszą część basenu. Jeszcze raz ją pochwaliła i tak jak wcześniej poprosiła o stęp w basenie. Pływanie potraktowała jako przerwę i spróbowanie czegoś nowego.Black Pearl - 2015-03-17, 19:23 .....I tym razem po otrzymaniu pochwały Czarna entuzjastycznie parsknęła, płynąc tak długo, jak długo Nadya chciała. Z każdym krokiem w wodzie dryfowanie podobało jej się coraz bardziej, sprawiało dziesięciolatce zabawę. Poczuła się trochę jak źrebię, mogąc tak pobawić w wodzie, co zasygnalizowała próbą wykonania baranka pod powierzchnią. Nie spodziewała się jednak, że H2O tak skutecznie stłumi jej ruchy i zamiast efektownego wyrzutu tylnych nóg wyjdzie Perle coś na kształt skoku przez przeszkodę w zwolnionym tempie. Parsknęła ponownie, tym razem z dezaprobatą.
.....Poproszona o zbliżenie się do kobiety zrobiła to o co Nadya prosiła, z lekkim żalem żegnając się z głębszą częścią basenu. Kiedy jej kopyta dotknęły dna, na moment zganaszowała się, ułatwiając tym samym wygramolenie się z głębiny, żeby zaraz iść już w pełni rozluźnioną spokojnym stępem dookoła.Nadya - 2015-03-19, 19:37 Nadya prawie parsknęła śmiechem, gdy Pearl próbowała wykonać baranka pod wodą. Ucieszyła się, że Perła jest rozluźniona, nadal była pod wrażeniem zmiany zachowania smolistej klaczy w wodzie, w której zachowywała się prawie jak źrebak, a było to nowością.
Kiedy Black przybliżyła się w stronę kobiety, wychodząc na niebo płytszą cześć basenu, gdzie bezpiecznie dotykała kopytami gruntu, dwudziestodwulatka dała Czarnej dużo luzu w stępie, nie zapominając jej pochwalić. Stępowanie trwało kilkanaście minut, po których Księżniczka dostała komendę do kłusa. Kłus dla odmiany trwał połowę krócej. Nadya nie zapomniała pochwalić smolistej klaczy, po czym z lekkim uśmiechem na oliwkowej twarzy pozwoliła Perle, żeby znowu weszła głębiej, tak, że grunt znowu jej uciekł i mogła popływać. Kobieta dała jej na to kilka minut, z przyjemnością przyglądając się Księżniczce.Taylor - 2015-04-15, 17:05 Weszła do budynku prowadząc swojego podopiecznego, na początek kierując się w stronę stanowisk, gdzie wprowadziła i przywiązała konia, by móc go na spokojnie rozsiodłac i wyklepac. Następnie zamieniła ogłowie na stary, ściurany kantar gniadego i podpięła do niego uwiąz, kierując się w stronę jednego z basenów. Najpłytszego z tych podłużnych, w gwoli ścisłości; na razie chciała zapoznac konia z wodą, o ile nie miał z nią do czynienia i sprawdzic, czy jego kondycja jest wystarczająca, by stawiac jej opór. Najwyżej po jednym razie wrócą do stajni, nie? Podprowadziła Una pod krawędź basenu i wydłużyła uwiąz, pozwalajac na chlapanie, wąchanie, próbowanie i wskakiwanie.Unexpected - 2015-04-17, 14:34 Przyszedł tu za właścicielką, najpierw weszli do stanowiska gdzie przygotowała go do wejścia do wody. Na basenie był raz w miesiącu przynajmniej to też dla niego to nie było nic nie zwykłego, dostrzegł drugą parę jednak nie przejmował się nią zbyt szczególnie. Stanął na brzegu zniżając chrapy do wody, dmuchnął na nią ciepłym powietrzem i nie myśląc wiele wszedł do niej zanużając się. Pewnie jakby Tay mogła zobaczyć to by zobaczyła chytry uśmiech na jego pysku, bo usilnie próbował ją tu wrzucić ciągnąc za uwaiąz.