Weltstar - 2013-07-05, 10:52 Tuż przed następną stacjonatą, do której dogalopował równo i aktywnie, na zadzie, w punkcie odbicia zwrócił ślepia ku koniom. Dynamicznie zbierając się w górę, rozdarł japę w skoku, nie zdążając pozbierać przodów, którymi ubił sztalkę. Kopiąc zadem ze złości, wylądował w małej kontroli
Pozbierany do ładu i składu, przy poprawie wyskoczył wyżej ponad drąg niż zazwyczaj. Poskładał się, podomykał itd. otwierając zadnie do nieba. Pochwalony, wykłusowany i wkrótce występowany, wyszedł za nią. A w stajni ogarnięty zasnął. etc. ZAL /ztTaylor - 2013-07-25, 15:37 Weszła na maneż z Notorycznym. Dociągnęła popręg i spojrzała na swojego konia. Matko boska, ledwo co ostatnio chodził na lonży, a ta już na niego wsiada. To ją aż przerażało.
Nic, trudno. Sprawdziła jak tam się miewa wędzidełko w pysku konia i czy jest dobrze ułożone, a następnie odpięła lonżę i chwyciła za jedną z wodzy. Delikatnie pociągnęła ją w swoim kierunku, sprawdzając, czy koń przynajmniej zrobi krok w jej kierunku (stała oddalona. Powtarzała te czynność do skutku. Gdy już jej się udało, powtórzyła to i po dwóch kolejnych próbach przeszła na drugą stronę gdzie zrobiła to samo. Po prostu chciała pokazać Notorious'owi, że to magiczne coś, to jest coś czym będzie nim dzisiaj kierować. Podpięła lonżę i wrzuciła go na okręg, na szybko lonżując: 10 min stępa (5 min jedna noga, 5 min druga), zakłusowanie 10 min, zmiana kierunku z przejściem do stępa, kłus 10 min, i w końcu galop po 5 minut na jedną nogę. Po wylonżowaniu go zatrzymała go i odpięła lonżę, podpięła zaś wypinacze. Sięgnęła za wodzę i zaczęła stępować z nim w ręku, przy okazji robiąc dużo skrętów, łażąc na kołach i tak dalej.Notorious Lie - 2013-07-25, 15:50 A tu jeszcze nie był. Rozejrzał się po okolicy zabawnie memłając smakowe wędzidło. Niezbyt mu się to podobało, ale co miał począć? Przy pierwszej lepszej okazji rozwali to gówno i pozbędzie się z siebie tego durnego wdzianka jakie stanowiło ogłowie i siodło. Ale jeszcze nie teraz.
Aaaa, został pociągnięty za pysk! Taylor, Ty brutalu. Zwrócił głowę w stronę za którą go pociągnęła otwierając pysk w nadziei, że uda mu się wypluć metal. Oczywiście robił to bardziej na pokaz. Ćwiczył umiejętności aktorskie
Na lonży chodził ładnie, jak to on. Nawet się w miarę poprawnie wyginał. Człapał za dziewczyną, gdy ta poczęła go w ręku prowadzać, nudy.Taylor - 2013-07-25, 16:06 To zaraz zaczynamy zabawę.
Kurdeblaszke, nie wiedziała, że jej koń to taki świetny aktor! No nic. Zauważyła że ogierowi się nudzi. Ponieważ miała bata w ręce, a toczek na głowie, to bez zastanowienia, ot tak, w stępie, wskoczyła sobie na niego. Zastanawiała się nad jego reakcją. Skróciła wodze i na wszelki wypadek chwyciła się paska asekuracyjnego siodła. Miała nadzieję, że nie spadnie. Miała na sobie także ostrogi, z kulką, ale zawsze. Dała łydkę Notorycznemu o ile sam nie rozpoczął rodea. Ewentualnie musnęła go bacikiem.Notorious Lie - 2013-07-25, 16:11 Ogier zaskoczony tym nagłym ciężarem na grzbiecie wyskoczył dziko do góry odrywając wszystkie cztery kopyta od ziemi. Kwiknął żałośnie i zaczął brykać jak opętany. Jednak po chwili zorientował się że to tylko wielki zadek Tay <3 gości na jego grzbieciku. Uspokoił się trochę, ale za karę chapnął ją w nogę. Przynajmniej jednego siniaka będzie miała. Ruszył dzikim chodem przed siebie czując na boku łydkę. No i świadomość bata też odegrała tutaj ważną rolę.Taylor - 2013-07-25, 16:35 Uznajmy, że to dzikie tempo to nierytmiczny i niezrównoważony galop. Szczęście, że bramka maneżu była zamknięta. Wysiedziała wszystkie nieposłuszeństwa i barany, oczywiście wszystko starając się eliminować. Przy każdym baranie kładła bat na górze zadka Notorycznego, przyciskając go, tym samym pokazując i mówiąc - nie-e. Zebrała wodze mocnomocnomocno i wydając komendę "prrrrr" zwalniała Notorycznego. Jakoś go tam poskromiła i zwolniła do kłusa, w którym zaczęła anglezować, upewniając się, iż robi to na dobrą nogę. Poprosiła stajennego o rozstawienie jakiejś mniejszej przeszkody na wyżycie. Wstrzymywała Lie'a przed zagalopowaniem i starała się kłusować po kole. Znosiła ewentualne baranki czy dęby, cały czas uparcie anglezując i dążąc do swojego celu: uspokojenia ogiera.Notorious Lie - 2013-07-25, 18:09 Uspokojenie gniadego zajęło jej duuużo czasu, ale w końcu osiągnęła sukces. Notoryczny trochę zmęczył się stawianiem oporu i zwolnił najpierw do bezładnego kłusa, potem zaczął kłusować jak na lonży - ładnie. Wciąż było mu trudno pogodzić się z zaistniałą sytuacją i Taylor będzie spotykać się z oporami jeszcze przez jakiś czas, ale w końcu mu to minie. Na łukach się wyginał jak na lonży.Taylor - 2013-07-26, 14:39 Kłusem nakierowała konia na przeszkodę o wysokości 30 centymetrów. Zrobiła w odpowiednim momencie półsiad, przytrzymując wodze, by koń nie zagalopował. Po przeszkodzie zwolniła go do stępa, jeżeli mu się nie chciało hamować, to z nim chwilkę ewentualnie powalczyła.
Zsiadła w stępie i chwyciła za wodze. Dosyć, dosyć. Jak już wie co to jest jeździec na grzbiecie to już lepiej przestać. Podpięła lonżę i zaczęła chodzić z nim w ręku, uprzednio zdejmując wypinacze. Poklepała go za odwagę czy coś. To wsiadanie to było bardziej żeby wiedział, że ona będzie na nim siedzieć, a nie żeby pracowali jakoś dłużej. To na następnym treningu. Po chwilce stępa w ręku wprowadziła go na okręg i pogoniła do galopu. Chłopak niby wcześniej już biegał, ale wolała go jeszcze chwilkę polonżować dla pewności.Notorious Lie - 2013-07-26, 18:13 Ogier uspokoił się trochę i wyglądało na to, że zaczął akceptować dziewczynę na grzbiecie. Jednak wciąż jej pomoce były dla niego lekko niezrozumiałe. Musiała bardzo się postarać, by zmienić tempo jego chodu. W prawdzie przeskoczył przez przeszkodę, ale zrobił to jakoś niezgrabnie. Zmienił mu się środek ciężkości i zdaje się, że będzie musiał przywyknąć. Na lonży chodził nadzwyczaj spokojnie. Dość wrażeń mieli dziś oboje.Taylor - 2013-07-27, 22:15 Po dokładnym wylonżowaniu konia zatrzymała go i rozsiodłała, zmieniła ogłowie na podszyty futerkiem kantar i spsikaną fefe sprayem derkę siatkową zarzuciła na konia. Ochraniacze zostawiła, dała Notorycznemu cukrowe coś i poprosiła stajennego o odłożenie sprzętu do stajni. Prowadząc konia na lonży ruszyła z nim w kierunku hali.
/zt.Notorious Lie - 2013-07-27, 22:16 Głośno wypuścił powietrze i zwiesił łeb, gdy już to wszystko z niego zniknęło. Spokojnie poczłapał za Tay.
[zt]Yukio - 2013-08-06, 23:42 //Co do side-pull'a to nie masz nic o nim napisane, wiec uznałam, że Parodia nosi zwykłe ogłowie, huh. Ponadto side pull też jest ogłowiem, derp.
Wszedł tutaj z klaczą, po czym zaczął ją w ręku oprowadzać po terenie. Na dobry początek znajomości postanowił wziąć ją na maneż, później się zobaczy co tam będzie. Po przejściu dwóch kółek w stępie razem z nią wszedł na środek i opuścił strzemiona, jeszcze wcześniej sprawdzając, czy wszystko dobrze. Wyregulował jeszcze puśliska i wsiadł na klacz z ziemi, miękko lądując w siodle. Wcześniej oczywiście jeszcze kask założył, oficerki i bryczesy miał już na sobie. Dał zdecydowaną łydkę, by ruszyła do przodu i wjechał z nią na ślad.Anonymous - 2013-08-06, 23:46 Posłusznie czekała, po czym wjechała na ślad. Przeszła kawałek, po czym zatrzymała się gwałtownie. Czuła, że tamten prawie zleciał z siodła przez jej szyję, ale to już nie Parodii problem. Parsknęła, kręcąc głową. Niech sobie nie pozwala na zbyt wiele. Ona się łatwo nie da podporządkować. Obiecała to sobie.Yukio - 2013-08-06, 23:54 Yyyy... czo ? Zlecieć w stępie przez zatrzymanie konia ? Chyba początkujący by tak spadł, ale nie Yukio. On nawet nie drgnął. Dał łydki stanowczej, a jak nie podziałało lekko wbił pięty w boki klaczy. A jak nadal nie ruszyła to pyknął ją delikatnie bacikiem koło swojej nogi, jednocześnie łydkę ponownie dając. Jakby to było z galoopu to by wtedy mógł polecieć.Anonymous - 2013-08-06, 23:57 Nie reagowała na sygnały, dopóki nie dostała bata i mocnej łydki. Najwyraźniej jej to nie pod pasowało, gdyż wyrwała dzikim, nieokiełznanym galopem, ignorując w zupełności jeźdźca na jej grzbiecie. Często zmieniała kierunki i skręcała, nierzadko pod ostrym kątem. Zarżała głośno. Nawet nie próbuj walczyć! Przyspieszyła jeszcze bardziej.