Coco Chanel - 2013-05-19, 22:40 Podczas wspomożenia się mężczyzny na łopatce sarenki, zaczęła uciekać w bok od niego, łypiąc kontem ślepi, pięknie wywijając kończynami, aż to ponownego usadzenia się, gdzie oddała z krzyża, ażeby tak pewnie się nie czuł. Niby siedzi w siodle, a jednak dreszczyk emocji, że w każdej chwili może gibnąć ...
Powyginana, po powrocie do full control, przed szeregiem, po trzech mocniejszych fulach wzbiła się do lotów, znów parkując mu przed ostatnim członem, po momencie wyskakując na niego ze stój. Ojejej.Johnny - 2013-05-19, 22:51 Ta, coś tak sobie teraz kalkuluje, że on to siada tylko na koniach przy których jeździe towarzyszy co najmniej dreszczyk emocji, juz nie wspominając o zagrożeniu połamania połowy ciała.. Poniekąd pech, lecz z drugiej strony lubił wyzwania. Chociaz kiepsko będzie jak mu się kiedyś przeleje i cierpliwości nie starczy...
Kicnęła wprawdzie 'na świerszcza', ale przeskoczyła i to się liczyło. Udało się mu ją wypchnąc mimo ostrego niezdecydowania, tzn parkowania :d Całe szczęście że żadną girą po drodze nie zahaczyła bo by był armagedon.
Kiedy jej wszystkie cztery nogi dotknęły podłoża, koło galopu o stopniowych schodzeniu w dół po czym do kłusa. Przekłusował porządnie i do stępa. Długa wodza, popręg w dół o dwie dziurki.Coco Chanel - 2013-05-19, 22:56 Biedna, ruda klacz cała pokryła się potem i zmieniła maść na ciemniejszą, gdzieniegdzie z białymi odmiankami! bonusy.
Po kole galopu i porządnym rozkłusowaniu, przeszła chętnie do stępa zmęczona.
Gdy popuszczał popręg, w trymiga ugięła przody, kładąc się nimi na podłożu, za którymi zaraz to miał dołączyć zad. Swędziii mnie! ciebie też ? choć, pozbądźmy się tego uczucia ! :>Johnny - 2013-05-19, 22:59 No kurwełe.. !
Gdy tylko poczuł iż ta ugina się na przodach, zebrał wodzę, półparada i łyda do góry. Sprzęt mu pobrudzi! A taki ładny jej nakupował!
-Coco! Wstawaj mendo!Coco Chanel - 2013-05-19, 23:06 Johnny kto bogatemu zabroni ?
O nie! ten na górze nie odwzajemniał uczucia! Nabrała gwałtowności w swych działaniach, jeszcze prędzej uginając zadnie nóżki. Spierdal.j! gibam się!
A za tą półparadę odda mu! Ona go nie policzkuje.Johnny - 2013-05-19, 23:15 Zaklął pod nosem, szybko wyjmując nogi ze strzemion, zeskakując obok klaczyska. Szybko, zanim ta gibnęła się na bok, podszedł do jej głowy, chwytając za wodze. Pociągnął raz a dobrze ku górze, juz zdenerwowany.
-Wstawaj!
A ja Ci taki ładny prezent szykuję!Coco Chanel - 2013-05-19, 23:21 Skuliła uszy wzdłuż potylicy, podciągając ciało w górę, podczas wstawania jeszcze kłapiąc japą przy jego łydce.
Wytrzepała to, co zdążyło się do niej przyczepić. Wyciągnęła do niego mordę, mając chrapy na wysokości jego nosa, bardzo blisko je do niego zbliżając, nastawiając jedno ucho do przodu.Johnny - 2013-05-19, 23:31 -Co ja z tobą mam.
Westchnął czując jej ciepły oddech na skórze lekko zarośniętej twarzy, po czym rozstępował ją już w ręku. Podciągnął strzemiona do góry, aby się jej nie obijały, wziął lonże i inne pierdoły które tu ze sobą przyniósł i wyprowadził ją do stajni,
/zt
punkciki za skokowy x 2 :)Coco Chanel - 2013-05-19, 23:34 Dziabnęła go w nochal. Występowana, wyszła.
/ztNoa - 2013-06-01, 22:50 Przyprowadziła w owe miejsce siwego ogiera, po drodze przypinając mu lonżę. Standardowo pilnowała, by ten jej nie wyprzedzał, aczkolwiek jak userka mogła się domyślać, było to raczej trudne zadanie. Znajdując się już na dużym maneżu rozwinęła nieco lonżę, stając na środku całego placu i cmoknęła zachęcająco do ogiera.
- Stęp - powiedziała cichym, choć wyraźnym tonem.
Mogła wziąć bat do lonżowania, ale z ujeżdżeniowym też sobie poradzi.
/Sorry, że taki gniot, ale roztrajam sięSheridan - 2013-06-02, 17:53 Na otwartym terenie stał się nieco bardziej ożywiony, kroczył raźniej, nieznacznie wyprzedzając Noę. Jeżeli próbowała go przytrzymać, najzwyczajniej w świecie ignorował jej prośby, jedynie na krótki moment zwalniając kroku. Puszczony na koło, parsknął przeciągle i równie energicznym krokiem zaczął się poruszać wokół Noy. W pewnym momencie przystanął na chwilę i zarżał donośnie, stawiając uszy na sztorc. Może ktoś odpowie? <3Noa - 2013-06-02, 22:03 Tak właściwie, nie było w tym nic dziwnego. Dawno nieruszany koń, na dodatek młody i płci męskiej, niewykastrowany mógł być wręcz przepełniony energią. Tak czy siak dziewczyna utworzyła tak zwany "trójkąt" na lonży, pilnując siwego, by szedł aktywnie do przodu. Na towarzystwo nie mieli co liczyć, tak więc powtórzyła komendę, gdy ten się zatrzymał plus zacmokała cicho. Jeśli to nic nie dało uderzyła ostrzegawczo ujeżdżeniowym batem o swoje buty.
// Dobra... póki lonża, posty będą krótkie... nic produktywnego nie potrafię wymyślićSheridan - 2013-06-15, 10:59 Nie zareagował na cmoknięcie, dopiero gdy usłyszał charakterystyczny dźwięk, jaki wydawała poprzez uderzenie batem o swoje buty, uskoczył. Zgiął stawy skokowe i odbił doprawdy nieznacznie w bok ze stulonymi uszami, zaraz samoistnie wracając na koło, po którym stępował energicznie, wewnętrzne ucho cały czas mając skierowane na kobietę. Przyglądał się jej także kątem oka, widocznie groźba przemówiła do niego nader skutecznie.Jessie - 2013-06-22, 15:30 Przyszła na maneż wraz z Insostenible. Wprowadziła ją na plac, zamknęła za sobą wejście, po czym podeszła z siwą do schodków. Nim wsiadła, podciągnęła popręg. Siedząc już na górze, dała łydkę do stępa, prowadząc klacz na ścianę. Na początek swobodny stęp dookoła maneżu, urozmaicony o parę zmian kierunku czy kół o dużej średnicy. Wodze póki co długie, bat odstawiony.Insostenible - 2013-06-22, 15:43 Przybyła na maneż u boku Jessie , przyglądając się z początku długiemu palcatowi , gdy szła w kierunku schodków.Przed podpięciem popręgu lekko się napowietrzyła , cierpliwie czekając aż właścicielka zasiądzie już w siodle.Ruszając aktywnym , energicznym tempem , wyciągając sobie szyję na przód i zaczynając rzuć wędzidło , wchodząc od razu na ślad.Koła i itp wykonywała prawidłowo , wyginając się ładnie i nie wypadając łopatką ani zadem.