To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Hala - Karuzela

C.J. Marshall - 2019-01-26, 21:39

Do karuzeli udało mu się chyba dojść bez większych niespodzianek, ale czego innego mógł się spodziewać po koniach, które zapewne wciąż doskonale się pamiętały i miały ze sobą niepowtarzalną więź. Pierw wpuścił do jednego z boksów Shenanigans, a do kolejnego, sąsiedniego, Awake. Następnie puścił karuzelę w tempie aktywnego stępa i zostawił konie same sobie, samemu wracając do pracy.

/Awake tu jest oczywiście tylko dla towarzystwa, a nie dla punktów, żeby nie było problemów.

Awake My Soul - 2019-01-29, 11:15

Gdy została oddana w ręce CJ'a i zauważyła, że po jego drugiej stronie idzie nie kto inny, jak jej własna mama, jej poziom ekscytacji urósł do jeszcze większych rozmiarów. W drodze na karuzelę próbowała więc podbiegać kłusem i co rusz próbowała sięgnąć idącej obok Shenanigans, do której wciąż była przywiązana, mimo że już od dawna nie dzieliła z nią jednego boksu ani wybiegu. Karuzela była dla niej czymś nowym, więc dość niepewnie weszła do boksu, a gdy maszyna ruszyła, Awake w popłochu uciekła kłusem przed goniącą ją ścianą, za moment musząc się jednak zatrzymać, gdy nosem niemal uderzyła w drugą ścianę.
Shenanigans - 2019-01-30, 21:51

Ekscytacja córki udzielała się w równym stopniu na Shen, która sprawiała dodatkowe problemy stajennemu, który na pewno nie był zadowolony z ich upierdliwego zachowania. Nie miała ochoty rozdzielać się z Awake, więc stawiała pewny opór przed wejściem do boksu, kątem oka spoglądając na dwulatkę. CJ jednak wygrał ten pojedynek i wprowadził ją do środka, zaraz zajmując się młodą.
Aktywnie stępowała, czasami nawet przechodząc w wyższy chód, stawiając bardzo drobne kroki. Dopiero hasał dobiegający z boksu, w którym była jej córka, sprawił, że stała się zaniepokojona, więc zarżała głośno, unosząc przy tym łeb. Wygięła go tak, aby ujrzeć klaczkę, jednocześnie zwalniając, by znaleźć się bliżej tylnej ściany.

Awake My Soul - 2019-02-02, 19:56

Odpowiedziała na rżenie, rżąc przeraźliwie długo i głośno, choć wcale nie było ku temu potrzeby. Następnie znowu podbiegła kawałek kłusem, głośno furkocząc, a po ponownym spotkaniu ze ścianą zarzuciła łbem. Szeroko otwartymi ślepiami łypała na boki, a także na matkę, której zachowanie wcale nie pomagało jej zrozumieć tej sytuacji. Rozpierała ją energia, którą zdecydowanie wolałaby spożytkować w innych warunkach niż te, jakie tworzyła karuzela. Nie rozumiała dlaczego musi chodzić w kółko, i dlaczego ciągle coś ją goni. Nie zapowiadało się na to, by miała dziś iść stępem choćby przez minutę, bo ciągle próbowała kłusować, nie wyciągając odpowiednich wniosków. :lol:
C.J. Marshall - 2019-02-02, 23:53

Głośne rżenie i inne odgłosy wynikające z niepokoju chodzących w karuzeli klaczy nie wzbudziły zainteresowania CJ'a, kręcącego się gdzieś nieopodal. Wiedział, że nie ma się czym przejmować. Co więcej, był niemalże przekonany, że konie niebawem ucichną i się uspokoją. W końcu ileż można?
Zajrzał do nich po jakichś 10 minutach i po prostu zwiększył obroty karuzeli na kłus, żeby wreszcie zażyły trochę ruchu. Tempo nie było ani za wolne, ani za szybkie; postarał się je dobrać optymalnie do możliwości obu folblutek.
- Kręci mi się w głowie jak nas patrzę - skomentował z rozbawieniem, nawiązując do tego, że wyglądały prawie jak klony, a gdy jeszcze szły jedna za drugą, kółko za kółkiem... Można było się pogubić.

Shenanigans - 2019-02-03, 18:14

Pozostając spięta i nieco zestresowana sytuacją szła w karuzeli, cały czas nasłuchując dźwięków z sąsiedniego boksu. Na zmianę stawiała i kładła uszy, szastając nerwowo ogonem, który ze świstem uderzał jej boki. Nie potrafiła się w żaden sposób wyciszyć, ciągle słysząc obijanie się Awake od ściany działowej.
Dopiero jak do maszyny powrócił CJ i zmienił jej tempo na kłus, klacz spuściła z siebie nieco pary, od tamtego momentu kłusując już swobodniej. Niemniej jednak w dalszym ciągu pozostawała czujna, uważnie słuchając co dzieje się u jej młodszej kopii.

Awake My Soul - 2019-02-07, 14:07

Do stępa przeszła dopiero wtedy, kiedy człowiek zawitał w pobliżu karuzeli. Wówczas próbowała mieć go cały czas na oku, więc siłą rzeczy szła spokojniej, do czasu, aż ściana za nią zaczęła się nieoczekiwanie szybciej zbliżać do zadu niż dotąd. Nie chcąc ryzykować spotkania z nią, Awake przeszła do kłusa, głośno furkocząc chrapami i unosząc ogon u nasady niczym arab. :lol: Za chwilę machnęła energicznie łbem i gdy spostrzegła, że karuzela nie zwalnia, tylko wciąż wymusza na niej kłus, bryknęła, robiąc przy tym sporo hałasu. Była to jednak jednorazowa próba, po której gniada już szła kłusem w miarę równo, oczywiście cały czas się rozglądając i nasłuchując.
Shenanigans - 2019-02-07, 23:36

Nie zdążyła nawet wyregulować i całkowicie dopasować tempa do prędkości poruszania się karuzeli, płosząc się przez hałas z sąsiedniego boksu. Wystraszona tym klacz, zarzuciła nerwowo uniesionym łbem i zrobiła niewielkiego susa w przód, o mało co także wpadając na przednią ściankę. Parsknęła ciężko i po zrobieniu kilku mocno okrojonych krokach galopu znowu przeszła w kłus, powoli się po tym wszystkim uspokajając. O ile w karuzeli nie zdarzyło się nic więcej, co mogło wybić ją z rytmu, to opuściła łeb i kontynuowała kłus, czasami nawet wyglądając na stojącego obok mężczyznę, jeśli oczywiście nie odszedł od maszyny.
C.J. Marshall - 2019-02-10, 17:05

Odszedł od karuzeli, nie mogąc tracić czasu na doglądanie koni, co nie było nawet ciekawe. Czasem z braku zajęcia przyglądał się im jak chodzą w kółko, ale szybko się nudził. Nie było w tym chyba niczego dziwnego.
Do koni wrócił po około piętnastu minutach, ale tylko po to, żeby zwolnić karuzelę do stępa, a potem puścić ją w drugą stronę, ponownie kłusem, na kolejny kwadrans. Zmiana była jednak na tyle wolna, by obie klacze zdążyły się spokojnie obrócić, zwłaszcza młodsza, która mogła z początku nie ogarnąć. Spróbował ją naprowadzić głosem, a gdy już się obróciła, zwiększył obroty i znowu zniknął im z oczu.

Awake My Soul - 2019-02-12, 14:15

Monotonność tego zadania sprawiła, że Awake siłą rzeczy się uspokoiła. Kłusowała w kółko, czasem tylko parskając lub podrzucając głową, bo najchętniej to by jednak pogalopowała daleko przed siebie...
W pewnym momencie karuzela nieoczekiwanie zwolniła. Gniada zwolniła do stępa, uniosła wysoko łeb, oddychając przez szeroko rozwarte nozdrza. Nagle ściana z przodu stanęła w miejscu, a potem... Zaczęła się cofać. Nie wiedząc, co się dzieje, skuliła uszy i cofnęła się o krok, a wtedy CJ zaczął jeszcze cmokać i podniesionym głosem prowokować ją do ruchu. Obróciła się niezgrabnie, podgalopowała do ściany i bryknęła nisko, a potem, jakby nigdy nic, bardzo spięta zaczęła iść stępem. Do czasu aż karuzela ponownie ruszyła szybciej, bo wtedy przeszła gładko do kłusa.

Shenanigans - 2019-02-18, 22:52

Przez te 15 minut zdobyła się na obniżenie łba i rozluźnienie w niektórych partiach ciała, w zasadzie nie mając żadnych powodów do niepotrzebnych spięć. Podobnie jak Awake wolałaby inną formę aktywności fizycznej, ale do karuzeli była na tyle przyzwyczajona, że te całe chodzenie w kółko przestało jej przeszkadzać.
Przeszła z powrotem do stępa, nie próbując na siłę kłusować dalej, po prostu chcąc chwilę odetchnąć. Samo zatrzymanie karuzeli oraz zmiana kierunku nie zaskoczyło ją tak jak młodą, więc zdołała się spokojnie obrócić. Tym razem nie zareagowała tak gwałtownie na zachowanie córki, ale nie znaczyło to, że całkowicie to zignorowała. Przeszła do kłusa, w którym znowu miały spędzić trochę czasu.

C.J. Marshall - 2019-02-20, 11:01

Po tym, jak upłynęła identyczna ilość czasu na kłus co ostatnim razem, karuzela sama zmniejszyła obroty z powrotem do stępa. Charlie pojawił się w pobliżu dopiero po upływie kolejnych dziesięciu minut, kiedy konie były już rozstępowane. Pierw wyprowadził z karuzeli Awake i odprowadził ją do boksu, a później wrócił po Shenanigans, która przez ten czas mogła jeszcze stępować. Ją także odprowadził do boksu, który uważnie zamknął, a potem na miejsce klaczy wprowadził do karuzeli dwa czy trzy inne konie. /zt
Adele - 2019-04-29, 19:08

Choć miała plan z treningu wrócić prosto do stajni, wracając spojrzała na zegarek i doszła do wniosku, że ich wspólna jazda trwała raczej niewiele - co więcej, uświadomiła sobie, że nie miała szansy pożądnie rozkłusować Naughty Boy'a do dołu, co wydawało się wbrew wszelkim zasadom. A skoro podczas powrotu do stajni jego oddech nie unormował się jeszcze na tyle, by świadczyć o kompletnym wyciszeniu po treningu, Adele postanowiła zafundować mu jeszcze piętnaście lub dwadzieścia minut w karuzeli, które miały zastąpić dobre rozkłusowanie i czas na wyciszenie się po wysiłku. Zahaczyła o stajnię, gdzie rozebrała izabelowatego ze sprzętu, zostawiając tylko w ochraniaczach i wygodnym kantarze, a następnie przyprowadziła go na karuzelę. Z radością zauważyła że jest pusta, niespiesznie otwierając drzwi i robiąc krok do środka, mając nadzieję, że ogierek wejdzie do wnętrza za nią i nie będzie awanturował się z powodu braku innych koni.
Naughty Boy - 2019-04-29, 19:28

Wkroczył do stajni z nadzieją, że tam będzie mógł w końcu walnąć się w swoim boksie i na spokojnie odpocząć, jednak Adele zagwarantowała mu kolejną niespodzianką, nie odprowadzając do jego boksu. W trakcie zdejmowania sprzętu jak zawsze był grzeczny, chociaż zaraz znowu ruszył za dziewczyną, kierując się w dość znajomą sobie stronę. Do karuzeli był zabierany stosunkowo często, więc nie potrzebował zapoznawać się z tym miejscem. Poza tym po szaleńczym, nieokrzesanym galopie na treningu zdawał się być dość zmęczony i osowiały, tak więc bez większego oporu wszedł za nią do jednej z przegród, wpychając pysk w jej dłonie w poszukiwanie smakołyku. Może i sprawił jej małe rodeo, ale po tym się starał i niewątpliwie na taki zasługiwał!
Adele - 2019-04-29, 19:33

Oczywiście za grzeczne wejście do karuzeli został nagrodzony smakołykiem - poczęstowawszy go kostką cukru, przez moment klepała go żywo po szyi, by następnie odpiąć uwiąz od jego kantara i wyśliznąć się z karuzeli, zostawiając go samego. Po zamknięciu drzwi, włączyła karuzelę na najwolniejszy program stępa, cmoknęła cicho i przyglądała się chodzącemu kucykowi, po trzech lub czterech minutach (z zegarkiem w ręku) zmieniając stronę. Z braku lepszego zajęcia po prostu go obserwowała, wyczekując momentu, w którym będzie mogła zmienić program na trochę szybszy w ramach zamiennika rzeczonego rozkłusowania.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group