To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Miasto - Pub "Na strychu"

Sara - 2013-09-29, 20:08

Wzięła otwieracz od Harleya i otworzyła swój browar. Podobnie jak on spiła pianę i zerknęła na niego. Na zadane jej pytanie odpowiedziała oczywiście -Przez zupełny przypadek. Musiałam uciekać od rodziny, tu znalazłam wolne i tanie mieszkanie. Poza tym niedaleko jest stajnia w której kocham przebywać!- Mówiła dość energicznie cały czas gapiąc się na mężczyznę. Potem upiła kolejny łyk z butelki. Jedyne czego jej brakowało to jakiś misiek do którego mogła by się przytulić albo wyprowadzić na spacer, ot tak, z nudów. Po chwili jej wzrok zszedł na tatuaże Harleya, sama miała 3 ale co to tyle w porównaniu z jej towarzyszem?
Harley Davidson - 2013-09-29, 20:18

Też uciekał od rodziny... Tylko, że jego rodzice mieszkali w tym mieście. Mógłby być ich spokojnym synkiem i przychodzić na niedzielne obiadki. Ale nie wyszło. Tak właściwie to z jego winy... Ale jakie to ma znaczenie?
-Ja podobnie.
Tyle że ona mieszka gdzieś, a on chwilowo pod mostem. Ma co prawda lokum na oku... I musi tylko ugadać współlokatorkę. Stajnia. Stajnia była miejscem, gdzie spędzał masę czasu. Ostatnio było zimniej, to nawet tam sypiał.
-Fakt... Stajnia to cudowne miejsce.
Pił sobie spokojnie, nieświadom, że patrzy na jego tatuaże. Czuł się z nimi jak z normalną skórą, tak się z nimi zżył i do nich przyzwyczaił... Dopiero po chwili dojrzał jej spojrzenie.
-Co? - spytał spokojnie.
Może jakiś pająk po nim łaził czy coś.

Sara - 2013-09-29, 20:25

No niestety "kochana" rodzinka Sary mieszkała kupę drogi stąd. Ale jakoś jej to nie przeszkadzało. Przytaknęła na słowa Harleya o stajni. -Nic, nic- Lekko się zarumieniła i po chwili dodała -Lubię tatuaże, a ty masz ich sporo- Uśmiechnęła się. Sama walnęłaby zapewne sobie jakiegoś jescze ale budżet nie pozwalał. I tak już za dużo wydawała. Czynsz, kupno konia, a no i jedzenie czasem też musiała sobie kupić nie? Co tu dużo mówić? Tatuaże Harleya w jakiś sposób pociągały ją. Upiła kolejny łyk niezbyt tego świadoma, robiła to już automatycznie.
Harley Davidson - 2013-09-29, 20:42

-To nie wszystkie.
Pohamował się przed zdjęciem koszulki. Ogółem, kiedy widział zainteresowanie swoimi tatuażami, to ukazywał też te na torsie... Ale dzisiaj, w pubie przy tylu motocyklistach? Może lepiej nie...
-A ty masz jakieś?
Jakby chciała mógłby jej załatwić wizytę u tatuażysty... W końcu ma się znajomości. On nie miał wszystkich swoich za kasę. Choć ona wiedzieć o tym nie musiała. Butelka Harleya stała się nagle pusta. Nawet nie zauważył swojego tempa.
-Przynieść Ci coś jeszcze?
Uniósł lekko brew, łapiąc pustą butelkę po heńku.

Sara - 2013-09-29, 20:48

Zerknęła na Harleya po czym ściągnęła kurtkę ukazując jeden na przedramieniu, potem wskazała jeden tyci napis na nadgarstku. Zastanowiła się chwilkę ale co tam! Przecież to nie jest jakieś niewskazane miejsce nie? Osunęła koszulkę pokazując kolejny tatuaż. -No więc ja mam zaledwie trzy tatuaże.- Powiedziała po czym uniosła butelkę i wypiła ostatni łyk. Zerknęła na mężczyznę -Możesz coś zaproponować, tylko nie zbyt mocnego bo jakoś muszę dowlec się do domu- Uśmiechnęła się szyderczo podsuwając swą butelkę.
Harley Davidson - 2013-09-29, 21:02

-Jakbyś chciała więcej...
Zasugerował tylko, jak będzie chciała to rozwinie temat, prawda?
-Ja moich nie liczyłem... Ale sporo tego wyjdzie.
Oczy mu zabłysły na widok unoszonej koszulki. Taki typowy mężczyzna... Wziął od niej pustą butelkę, kiwając lekko głową. Oddał butelki barmanowi, wziął kolejne dwa hesie. Jednego otworzył i wrzucił pigułkę gwałtu! :lol2: Nie no, żartuję, zostawił oba w spokoju. Zaniósł je nienaruszone do stolika.
-Prosz. - podał jej piwo i otwieracz.
Swoje otworzył o brzeg stolika.
-Może teraz chcesz mi opowiedzieć, co Cię dręczyło na placu zabaw, hm?
Dociekliwy był, trudno było go odczepić od jakiegoś tematu.

Sara - 2013-09-29, 21:09

Przygarnęła piwo pod swoje lepkie łapki, otworzyła i jak poprzednio usączyła pianę. Teraz trochę już poznała Harleya i może przekonała się do niego więc chyba nie zaszkodzi się zwierzyć? -Chwilę przed tym jak dotarłam na plac zabaw naszedł mnie mój były...- Powiedziała z wyraźnym zdenerwowaniem, nie na towarzysza lecz na tego drania. Po upiciu kolejnego łyka postarała się obrócić to jakoś w żart -Muszę sobie chyba sprawić obrońcę- Zaśmiała się lekko. Gdyby cały czas się tak tym przejmowała popadłaby w paranoję! Niestety Sara miała swój charakterek i z silnymi emocjami nie zbyt sobie radziła, topiła je w alkoholu albo nadmiernym paleniu. Dobrze że stare czasy minęły bo przecież zmieniłaby się w narkomankę nie do poznania. Przechyliła butelkę upijając znów trochę piwa. W prawdzie wolałaby coś mocniejszego ale z tych schodów też wolała zejść sama. Poza tym kto wie co by jej do głowy wpadło po czymś mocniejszym w większej ilości :lol:
Harley Davidson - 2013-09-30, 16:25

Słuchał ze skupieniem o czym mówi. Oczywiście w ogóle nie czuł jeszcze wpływu alkoholu na siebie... Prócz tego, że wydawało się, że jest mu cieplej. Tak to nic.
-To idiotyczne z jego strony. Prawdziwy mężczyzna umie zaakceptować porażkę.
Otworzył swoje piwo, upił łyk, chowając przy tym otwieracz do kieszeni. Tak jak powiedział, tak myślał - życie w końcu z samych zwycięstw się nie składa, więc z przegranych czasem trzeba umieć wyciągnąć wnioski. Jak wspomniała o obrońcy... Najpierw pomyślał o zaproponowaniu siebie. Robota na wolną chwilę jak znalazł! Dawno się z nikim nie bił, a czuł silną potrzebę przygrzmocenia komuś. Ręce go świerzbiły przy każdej tylko okazji. Tylko, że szanse na bójkę ostatnio często dość przepadały... A potem doszło do niego, że może jej chodzić o psa, więc po prostu się nie odezwał. Pił powoli, zastanawiając się, co by tu dalej rzec.
-Jak się nazywa ten twój były?
Może nie wyglądał... Ale był w stanie wjechać mu do domu z bejsbolem, powybijać szyby i odjechać. A jego znajomi znają na mieście każdy dom, więc... :lol2:

Sara - 2013-09-30, 16:36

Przytaknęła na słowa Harleya upijając kolejny łyk. W sumie to czy pies czy Harley... Znaczenia dla niej nie miało. Zmarszczyła lekko brwi -Michael- Uniosła butelkę wyżej i wzięła łyk trzy razy większy niż wcześniej. Odgarnęła włosy z twarzy. -Jak jeszcze raz zobaczę go pod moimi drzwiami dostanie po mordzie- Może nie należała do najsilniejszych czy największych ale przecież chyba by jej nie oddał nie? :lol2:
Wzdychnęła głęboko w pewnym sensie w złości. Nawet się nie obejrzała kiedy jej butelka była pusta. Szybka była! :hahaha: . Odsunęła nieco krzesło od stolika i oparła się o nie wygodniej. -Szkoda gadać o moich podbojach miłosnych. Może teraz ty się pozwierzasz?- Szyderczo się uśmiechnęła i wlepiła wzrok w Harleya.

Harley Davidson - 2013-09-30, 18:25

Wiesz... Zawsze może dostać po mordzie ode mnie.
Uśmiechnął się przy tym nieznacznie. Czuł się trochę jak człowiek na odwyku... Długo czegoś nie robił i czuję silną potrzebę powrotu do dawnego uzależnienia. Tylko jedna sprawa... Czy można uzależnić się od bicia? W jego słowach oczywiście było coś na kształt propozycji, drugiego dna. Może na razie nie na związek, ale jakąś dłuższą znajomość z jego początkiem?
Po pytaniu wbił spojrzenie wprost w jej oczy, oparł podbródek na dłoni, zastanawiając się chwilę.
-Nic ciekawego właściwie.
Taka była prawda... Chyba, że ktoś lubi akcje jak z brazylijskich telenoweli. Ale większość raczej nie... No i nie chciał jej zdradzać, jak wiele kobiet wcześniej z nim było. Tylko odkryłby rąbek swojej dawnej natury.

Sara - 2013-09-30, 18:38

-Moje pozwolenie masz- Uśmiechnęła się lekko i puściła Harleyowi oczko. Zerknęła na niego, nie była pewna czy aby na pewno jej nie podpuszcza. -Intrygujące- Powiedziała a z jej twarzy nie znikał ten złośliwy uśmieszek. Odsunęła trochę bardziej na bok pustą butelkę, nie lubiła kiedy coś zawadzało jej. -To jak? Można tu palić czy trzeba wyjść?- Spytała ponownie wyciągając z kieszeni paczkę petów i zapalniczkę. Założyła nogę, na nogę i czekała cierpliwie na odpowiedź.

/bak weny, sory ;p

Harley Davidson - 2013-09-30, 18:46

-Kiedyś mi może pokażesz który to.
A ciekaw był jak wyglądał jej były. Trochę się dowie o jej gustach. Przynajmniej tych tyczących się wyglądu. Musiał się w tym temacie trochę wywiedzieć.
-Wcale nie intrygujące. Smutna historia... Ostatnia mnie rzuciła, znalazła sobie lepszego.
Lepszego od niego? Tylko kłamała, lepszych nie ma. :lol2: A przynajmniej w takim przekonaniu żył Harley. Na razie nie wyglądał na kłamiącego. Właściwie nawet nie kłamał. Trafił swój na swego po prostu...
-A szkoda, nawet się dogadywaliśmy...
Taak, razem się upijali, zapluwali chodniki, prowadzili dyskusje na różnorakie tematy w domu... Ale tylko na krzyczeniu zawsze się kończyło, bo Har miał jakieś uczucia i nigdy nie uderzył kobiety. Z facetami to zupełnie inna sprawa. Mają fizyczne predyspozycje, żeby odpowiednio mocno oddać.
-Możesz tutaj.
Tak naprawdę to chyba nie można było na terenie pubu... Ale kogo to obchodzi?

Sara - 2013-09-30, 18:56

-Z miłą chęcią- Kiwnęła głową. Taa typek ni trochę nie należący do jej gustu, wolała kogoś w typie Harleya niż jego, ale młoda była to też głupia! -W takim razie ni trochę intrygujące- Odgarnęła włosy, uważnie przysłuchiwała się jednak mężczyźnie. Ta szkoda! Niech tylko się z Sarą lepiej pozna, to będzie dopiero zgrana... Przyjaźń? :lol: . -Fajnie- Wyciągnęła włożyła papierosa do ust i odpaliła. -A ty? Chcesz?- Spytała, no bo pomimo że miał swoje papierosy to mogło mu braknąć nie? Albo chciał spróbować tych od niej? W każdym bądź razie włożyła zapalniczkę do paczki z papierosami i podrzuciła na stół. Mocno zaciągnęła się po czym wydmuchała dym prosto w twarz Harleya. Palaczowi to chyba nie zbyt przeszkadzało ale takiej czyściutkiej duszyczce? No może, może...
Harley Davidson - 2013-09-30, 19:52

Zastanawiał się czy już coś podejrzewa. Większość kobiet kierowała się intuicją, która podpowiadała im, że coś nie gra. No... I jej były mógł być kimś o podobnym charakterze. Albo po prostu mężczyzną w tym samym typie. Miał nadzieję, że jego byłej, byłych znaczy, nie pozna...
-Tak, daj.
Wziął od niej papierosa, odpalił sobie jej zapalniczką. Jemu ten dym wydmuchnięty na twarz nie przeszkadzał. A barmanowi i motorzystom dwójka palaczy chyba też nie... Przynajmniej na razie. Swoje black devile miał raczej na wykończeniu. Ale i tak chciał jej zgarnąć tylko tego jednego. W ramach rewanżu zaciągnął się porządnie i dmuchnął dymem w jej stronę. Automatycznie co jakiś czas dym wydmuchiwał nosem.
-Czym interesujesz się poza końmi?

Sara - 2013-09-30, 20:00

No a jakże? Teraz będą sobie na wzajem dymem dmuchać w twarz? :lol2:
Znów ten szyderczy uśmiech z jej strony padł kiedy dym przysłonił na chwilę jej osobę. Zawzięta palaczka automatycznie, nawet nie świadoma kiedy, jak i gdzie zaciągała się nikotyną i wypuszczała ją. Zerknęła na niego tym swoimi gałami, no jakby jeszcze się nie domyślił. Sama miała kilka tatuaży a wzrok jej praktycznie cały czas wlepiony w jego oblepione tatuażami łapska. -Jak już wcześniej wspomniałam kocham tatuaże. No i gdybym mogła miałabym ich jeszcze więcej- Chyba drugi raz pokazywać ich nie musiała? :-D | Kończąc papierosa wygasiła go i... No i wyrzuciła go gdzieś tam. :lol: .
Czego miała się domyślać? Puki co jakoś nie zwracała większej uwagi na gesty Harleya.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group