To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Tor crossowy - Tor crossowy

Insostenible - 2013-03-10, 21:00

Wjechała na tor nieco podekscytowana nowym miejscem jak i obecnością Welt'a.Nie przyspieszała , idąc tak jak chciała Nicol ,w końcu należało się zachowywać jak na siwą przystało.Co jakiś czas szastała ogonem i no i powitała się oficjalnie z karym melodyjnym rżeniem . Zmarszczyła chrapy gdy ten zaczął podrzucać zadem ,nawet raz kuląc swe uszy i chowając je w gęstej grzywie .
Anonymous - 2013-03-10, 21:04

Podbijał dupką z ekscytacji i zaaferowania obecnością Inso, taki niedobry osioł.
Uderzył w rękę podczas napotkania pierwszego kontaktu z przepuszczalnością. Pacnął chłopaka po łapkach w dół, zaraz to z przymusu skupiając się na jeźdźcu. Poszarpał mu rączkami chwilę, przypominając sobie, że płynie w nim szarpidrucka francuska linia.
Krnąbrnie przeżuł wędzidełko, charakterystycznie nim zgrzytając. Uderzył ogonkiem w powietrze, jeszcze mocniej podchodząc zadem pod kłodę, uwydatniając plecy. Zaokrąglił szyję, wyginając ją w łuk, ofiarowując zgięcie w potylicy.
Puścił szyjkę, grzbiet itd. wykraczając elastyczniejszym krokiem, acz krótszym - taki w kupie! Latało mu ślipko, oj latało.

Jacob - 2013-03-10, 21:09

Wjechał sobie chwilowo na koła o średnicy 25 m i na nich starał się mocniej rozluźnić ogiera, by stał się przepuszczalny i na owych kołach starał się uzyskać mocniejszy kontakt, jednak cały czas ręka jego była elastyczna. Zewnętrzą łydkę wysunął za popręg, wewnętrzna była na popręgu aby uzyskać ładniejsze wygięcie na łuku oraz starając się uzyskać u ogiera ładną, zaokrągloną szyję, złożoną kłodę i aktywną pracę zadu. Na razie nie przechodził do kłusa, gdyż sam Jaco musiał się 'rozgrzać' dawno nie jeździł, w sumie od przybycia tutaj była to jego pierwsza jazda. Co jakiś czas zerkał na Nicol i siwkę, która mu się spodobała, jak i chyba Weltowi.
Nicol - 2013-03-10, 21:14

-Jak się nie zabije gdzies tam po drodze to sobie znajdę jakąś ścieżkę, nie martw się.
Uśmiechnęła się lekko. Właściwie dobrym było to że nie czuła się niepewnie w siodle. Fakt, towarzyszyło jej to dziwne uczucie które zawsze towarzyszy przy jeździe po dłuższym, dużo dłuższym czasie obijania się, ale nie czuła lęku czy wcześniej wspomnianej niepewności. Zebrała wodze na kontakt nieco mocniejszy by móc rozpocząć zbieranie Ins co za tym również szło podstawianie jej zadu. Cała praca miała opierac się na tym by ruch szedł z zadu. Cóż, zapewne w cholere błędów robiła jednak starała się wykorzystać wiedzę z dawnych lat a że praktyka już nie ta sama to nic nie poradzimy, w każdym razie krzywdy zrobić jej nie miała jak bo jej pomoce od zawsze były całkiem subtelne.

Anonymous - 2013-03-10, 21:16

Matka jego dzieci, w trupach nie gustuje ten nasz kary koń.
Wjechał na koło, uderzając zadem pod siebie. Okropnie dawno nie trenował, stracił nieco formy, acz energia roznosiła ciemne z zewnątrz cielsko.
Z oporem skupił się na Jacobie, wkrótce opierając się równo na dwóch wodzach. Żując nieustannie wędzidełko, nabrudził białą pianą na klacie, capając metalisko.
Uwydatnił mięśnie grzbietu, zaokrąglając się, wchodząc w korzystne ustawienie, wciąż utrzymując zgięcie w potylicy. Pro wyginał się na kółeczku, przekraczając kilkoma kopytkami ślad.

Insostenible - 2013-03-10, 21:21

Czując jak Nicol zaczęła ją zbierać i weszła na bardziej konkretniejszy kontakt siwa skierowała swój pysk ku klatce piersiowej tym samym także zgięła szyję w pewnym momencie potylicy . Przeżuła wędzidło i także podstawiła zadek , kierując kończyny mocniej pod kłodę.Wydłużyła nieco krok również przyspieszając .Uszy skierowała ku Welt'owi i Jacob'owi co jakiś czas zniżając łeb i "zabierając" jej wodzę z ręki

/omg nie ogarniam xd praca domowa mi wenę ukradła o.o

Jacob - 2013-03-10, 21:22

Kiedy wolty wychodziły im już całkiem znośnie, bo u Jacoba nigdy nie było idealnie, on zawsze wiedział, że może być lepiej, wyjechał ogierem na dość dużą ósemkę. Tam najpierw po 3 ósemki na stronę w stępie, pilnując by ogier wyginał się w prawidłową stronę po czym na zakręcie usiadł w siodło mocniej, przyłożył łydki i zamknął delikatnie dłonie, by ogier ruszył równym i energicznym od początku kłusem, aczkolwiek pilnował, by nie był on zbyt szybki. Co jakiś czas działał delikatną półparadą, która miała za zadanie nie pozwalać ogierowi się rozpraszać oraz przy okazji utwierdzała go w jego ustawieniu i pilnowała by nie przyspieszał. Również po 3 ósemki na stronę, po czym wyjazd na prostą, pilnując by i na niej nie rozpędzał się.
Anonymous - 2013-03-10, 21:31

Wyginał się odpowiednio na ósemkach, nie wyskakując z ustawienia, a także nie tracąc rozluźnienia.
Gdy tylko przyszedł czas na kłus, płynnie przeszedł w wyższy chód. Od początku kroczył od zadu, nie domykając się, wolną łopatką, z aktywną pracą nadgarstka oraz pęciny.
Ósemki również nie sprawiały mu problemów, pomijając poszczególne usztywnienia w zgięciach na początku, które ustąpiły za trzecią powtórką. Niespodziewanie schował mordę pomiędzy przody, podrywając je lekko w górze, cisnąc zadem pod siebie, taki okropny, wystany kary koń nieznośny.

Jacob - 2013-03-10, 21:34

Na niezbyt ładne zachowanie ogiera chłopak tylko usiadł mocniej w siodło, działając mocniejszą półparadą a jeśli i to nie pomogło paradą do stój. Gdy ogier już stanął przyłożył łydki delikatnie i dał ogierowi pomoce do cofania, wymagał jednak tylko 3 kroków w tył. Jeśli ogier wykonał je prawidłowo pochwalił go głosem i pomoce mocniejsze do kłusa ze stój. [jeśli nie cofnął to do skutku].
Najpierw kłus na wolcie, by znów zabrać ustawienia, po czym wyjazd na prostą i obrał sobie prostokąt. Na długich prostych mocniej przykładał łydki i pracował dosiadem, wypychając ogiera do wydłużenia kłusa, na krótkich prostych starał się jak najbardziej skrócić go. Pilnował jednak, aby nie przechodził on w wyższy lub niższy chód.

Anonymous - 2013-03-10, 21:41

Gwałtownie zahamował, kuląc uszy wzdłuż potylicy, uderzając przodem o podłoże. Pacnął mordą w dół kilkakrotnie, jako iż pod ogromem energii Diamantcki chromosom dawał o sobie znaki, nieujarzmiony gen.
Przy pierwszym cofnięciu, niepodporządkowany uniósł z lekka przody w górę, zbulwersowany. Następnie wycofał się, bardzo zły, obijając ogonem o zad, trzeszcząc wędzidłem. Jeszcze moment puszczania z pary i nabierze konisko karności.
Zakłusowując, powrócił do wcześniejszego, bardzo dobrego stanu rzeczy, z bonusowym fukaniem złości. Podczas dodać wyraźnie wyrzucał z nadgarstka, akcentując fazę zawieszenia, zaraz to na paluszka skracając się. Mocno angażował zad, czyniąc prowodyrem całego ruchu.

Nicol - 2013-03-10, 21:42

Na wyciąganie wodzy reagowała od razu nieco mocniejszym impulsem coby 'podbić' ją nieco do góry. Weszła na woltę pilnując wygięcia, ręka prowadząca nieco wyżej a i wodza w tej ręce mocniej na szyję, zewnętrzna łydk pilnowała zadu a żeby Ins nie wypadała nim zaś wewnętrzną utrzymywała stałe tempo a także poprzed dołożenie jej przy popręgu pozwalała klaczy 'owinąć' się wokół niej w wygięciu. Kilka wolt na jedną rękę, kilka na drugą, następnie wolta z przeciwnym wygięciem (czyli na zewnątrz).
(spoko ja nie umiem treningów pisac więc twój brak weny mi nie przeszkadza :lol2: )

Jacob - 2013-03-10, 21:55

/ja muszę iść

Występował do stajni a tam rozsiodłał konia, zrobił wcierki i dał jabłko.

/sory Welt, napisz tam jak możesz.

Insostenible - 2013-03-10, 22:02

Czując mocniejszy impuls poderwała łeb do góry układając uszy wzdłuż potylicy ,zaraz jednak wyginając szyję w ładny łuk i opanowując się już z racji iż musiała jeździć z munsztukiem a nie należała do koni z typowym bardzo twardym pyskiem ,ona była bardziej delikatna dlatego tak reagowała .Wpisała się ładnie w koło , pilnowana uwinęła się ładnie wokół jej łydki nie wypadając ani łopatką ani zadem , kilka takich wolt wykonała i następnie z innej ręki by ostatecznie robić je z innym dość nietypowym wygięciem co sprawiło jej trochę problemu jednak przy następnych poszło jej o wiele lepiej wciąż nie mogąc się całkowite skupić na dziewczynie spoglądając na tamtą parę ,o.
Insostenible - 2013-03-11, 20:12

/uznaję iż mogę uciec :lol:

Tak więc coś tam jeszcze porobiły a z racji ,że dostałam pozwolenie postępowali jeszcze a potem do stajni gdzie tam N. ją rozsiodłała itp. xd

zt/

Harry - 2013-03-25, 16:21

No to oryginalnie - trening do zawodów na crossie! Tak właśnie Harry sobie przylazł w te okolice z wodzami Fortunki w dłoni. O ile miśka szła spokojnie to ją tam gdzieś po drodze chwalił, a jak nie to ja odpowiednio upominał. No, ciekawe, jak sobie poradzą.
Wprowadził ja gdzieś tam, zatrzymał i podciągnął popręg. Potem poprawił sobie wstępnie strzemiona, sprawdził zapięcia i wszystko popoprawiał. Złapał ja za wodze tak coby nie ruszyła i żwawo wybił się z ziemi opierając uprzednio jedną z nóg w strzemieniu. Wylądował miękko i z wprawą w siodle, od razu wstrzymując ją coby nie ruszała. O ile coś jej się nie podobało, to był od razu przygotowany. Któż to wie, cóż w głowie siedzi takiemu stworzonku, nie? Klacze bywają nieprzewidywalne. Zdaniem Morgana nawet częściej niż ogiery i wałachy. Ba, nawet źrebaki!
Nic to wszystko. Jedno strzemię miał niewygodnie, to je podciągnął i gdy upewnił się, że wszystko pasuje, dał klaczy łydkę. Zabawnie było znów się znaleźć na takim ładnym, otwartym terenie. Skierował konisko gdzieś przed siebie, dając jej póki co długą wodzę i starając się ją wstępnie skręcać co jakiś czas dosiadem. Spróbował po jakiejś chwili przejścia do stój spinając tylko mięśnie i prostując się, a jeśli nie działało, to pomagał cały czas wodza. Wymagał cały czas w miarę żwawego tempa, ale nie jakieś zawrotnego, coby się powolutku rozruszała. Oczywiście, po tamtym stój dalej do stepa. Zatrzymywał ja jeszcze ze dwa, trzy razy; dodawał, skracał, kręcił pomału wolty - na razie obszerne.
Zważając na jej nadmierne wręcz pokłady energii to non stop uważał coby do kłusa przypadkiem nie dawała ani nic takiego. Po jakimś czasie zaczął wesoło, ale delikatnie, majtać wodzami coby zainteresował klacz do zejścia z łbem w dół i do memłania wędzidła. Łydkami i dosiadem pilnował cały czas jej ustawienia na wszelakich zgięciach.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group