Liam - 2018-04-26, 09:21 A żeby wiedziała, że umowa już się szykuje, ba! To cyrograf będzie!
- Jeśli ma być w jakimś ciekawym miejscu, to ja bardzo chętnie ci się podpiszę... - Mruknął ciszej, subtelnie pochylając się w kierunku ucha Leanne. Lepiej niech nie zaczyna tego tematu, nie dość, że ego rośnie, to i myśli zdążą uciec w jakimś bardziej skomplikowanym kierunku, co te kobiety robią z facetami...
- Zawsze byłaś zdolna. - Zaśmiał się i zmierzwił jej włosy, taki bardziej opiekuńczy, może trochę przedrzeźniający gest, ale bądź co bądź Liam miał mocny instynkt w stosunku do rodziny, co poradzić, że dla niego Lea była szczególnie bliską osobą?
- Do knajpy cię nie zabiorę, ale mogę zrobić ci obiad lepszy niż w restauracjach. Baristą też jestem całkiem niezły. - Puścił jej oczko i przepuścił przodem przez drzwi wyjściowe, kiedy dziewczyna była już gotowa do wyjścia. Cóż, czas ją zabrać do siebie, przynajmniej pamiętał, że w kuchni ma wyjątkowo czysto, więc nie będzie aż takiego wstydu
/zt.Leanne - 2018-04-26, 21:14 Cyrograf? Jaki cyrograf?! Nie dość, że serduszko chce jej omotać, to jeszcze dusze zabierze.
- Słyszałam, że panowie lubią podpisywać się na dekolcie, a właściwie to na cyckach.- Przyznała otwarcie, czując jak aksamitna skóra momentalnie reaguje na ciepły oddech tuż przy uchu. Jeszcze ją uwodzić zaczął! Diabeł wcielony! - Miło, że po tylu latach wreszcie to przyznałeś.- Odkąd tylko pamiętała uczył ją, aby stawiać sobie bardzo wysoko poprzeczkę. Kiedyś bardzo ją tym irytował, ale teraz z perspektywy czasu, jako dorosła osoba mogła być mu tylko wdzięczna. To dzięki niemu dostała się na wymarzone studia i teraz realizowała swoje marzenia.
- W takim razie wchodzę w to.- Uśmiechnęła się szeroko i po pożegnaniu się z szefem opuściła lokal kończąc na dzisiaj swoją pracę. Na szczęście dom Liama był tuż obok, czym zaskoczył brunetkę, która przez tyle czasu nie miała pojęcia, że ktoś tak bliski jest tuż oobk.
/ztFriedrich - 2018-05-03, 21:56 Trafił do księgarni głównie po prezent dla siostrzenicy, nie był bowiem fanem łażenia po jakichkolwiek sklepach, niestety nie był też zbyt pamiętliwy i zdał sobie sprawę ze spotkania dopiero kilka godzin przed nim. Postawił na książki. Nauka to jest jednak coś, pomińmy, że jemu samemu czytać się nie chciało i był całkiem zacofanym uczniem, ale jak widać musiało się to zmienić, skoro teraz robił jak robił i za dość duże pieniądze.
Rozglądał się pośród książek dziecięcych, gdzie wybrał jakieś edukacyjne coś, całkiem drogie, to pewnie dobre. Ważyła też swoje, to tym lepiej, chyba? Krążąc tak trafił zaś na dział poradników dedykowanych kobietom, gdzie zatrzymał się na dłuższą chwilę. W oczy rzucił mu się chwytliwy tytuł ''Jak stracić faceta w 3 dni'' a skoro ktoś coś takiego wymyślił, to naprawdę musi być dobre.
Przewertował się przez słowa wstępu i omal tam nie wybuchł śmiechem widząc plan działań prowadzących ku owej stracie. Z wrażenia aż przysiadł na stoliku dla dzieci, dalej krążąc wzrokiem i myślami po dennych poradach pokroju ''Spal kolację''.Lorien Wayford - 2018-05-03, 23:18 W księgarni pojawiła się tylko w jednym celu, do znalezienia miała dwie konkretne książki związane z fotografią. Jedną z nich był album fotograficzny, w którym za jej zgodą opublikowane zostały jej zdjęcia, a druga to podobno specjalistyczna książka o fotografii. Ta druga budziła tak wiele kontrowersji, że Lorien, która zwykle czytała wszelkie kryminały tym razem pokusiła się również o tą pozycję.
Biorąc w dłonie rzeczone "arcydzieło" zaczęła wertować strony śmiejąc się pod nosem w reakcji na napisane tam bzdury. Zaskoczona śmiechem osoby z drugiej strony regału aż się wyprostowała zerkając poprzez przestrzeń między książkami na siedzącego mężczyznę.
Przez moment myślała, że to rozbawienie było z jej powodu, ale szybko dostrzegła, że brunet zwyczajnie trzyma w dłoniach równie interesującą pozycję jak ona.
Nie przywiązując większej uwagi do osoby nieznajomego wróciła do czytania tej jakże interesującej pozycji.Friedrich - 2018-05-03, 23:27 Słysząc śmiech obok spojrzał na blondynkę, zaraz przerzucając wzrok na trzymane w jej rękach dzieło i lekko zmarszczył brwi. Kurczę, tutaj jest więcej świetnych książek na smutne wieczory!
Postanowił więc zasięgnąć rady blondynki w kwestii dobory kolejnego tomiszcza zabawy, tym samym podszedł krok w jej stronę i uśmiechnął się lekko szarmancko, co mogło być przejawem konkretnych zachowań, lecz na razie było po prostu tradycyjną dla niego mimiką.
- Pani również odkryła ciemną stronę mocy poradników dla kobiet? - Rzucił spoglądając zaraz jednak na jej książkę i sam sobie pokręcił głową. No cóż, fotografia była mniej ciekawa, skoro się na niej nie znał. Mimo to, może i taka książka rozbawi go do łez.
- Nawet jeśli nie, to chętnie zasięgnę rady, czy jest równie przezabawna jak ta. - Wskazał tu na okładkę z rysunkiem kobiety, która trzyma faceta na smyczy, zaś obcasem odpycha jego twarz - taka bardziej sadystyczna wersja sceny z 'Wilka z WallStreet''.Lorien Wayford - 2018-05-04, 00:11 Spojrzała podejrzliwie na zbliżającego się mężczyznę i spięła brwi w wyrazie zastanowienie. Nie bardzo chciała nawiązywać nowe znajomości w księgarni, bo w końcu nie po to tu przyszła. Mimo wszystko postanowiła pozostać kulturalną i nie spławiać faceta już na samym początku. Na pierwszy rzut oka wyglądał jej na podrywacza, tym swoim uśmieszkiem i spojrzeniem zdradzając swoje zamiary.
Mogła już teraz dać mu do zrozumienia, że nie jest zainteresowana, ale z drugiej strony była ciekawa jak daleko będzie w stanie posunąć się przypadkowo napotkany w bibliotece podrywać. Swoją drogą podryw na książkę? To sobie inteligentnie wykombinował...:lol2:
- Nie czytam poradników dla kobiet...- mruknęła przekrzywiając książkę tak, aby pokazać jej okładkę.
- Przezabawna? Pełno w niej bzdur, ale nie sądzę aby fotograficzny laik wyniósł z niej cokolwiek pożytecznego, a tym bardziej zabawnego.- Wyjaśniła spoglądając podejrzliwie na okładkę książki, którą zaprezentował jej pan Podrywacz.
A Wilk z WallStreet dobry film i ta scena... ;>Friedrich - 2018-05-04, 00:27 Taak, szanuję bardzo film
Owszem, wyglądał i był, ale na razie nawet nie planował tak działać, nie, kiedy zapomniał prezentu dla 5 letniego pępka świata. Widząc reakcję kobiety, czytaj zmarszczenie brwi postanowił pozostać nadal pozytywnym, zaś uśmieszek zamienił na łagodny, przyjazdy uśmiech.
- Cóż, ten poradnik jest doprawdy świetny. Wie Pani, że najlepszą metodą na zerwanie 5 letniego związku jest spalenie kotletów i podanie na rodzinnym obiedzie? W życiu bym na to nie wpadł. - Dodał ostatnie zdane z lekką ironią i pokręcił z dezaprobatą głową, by chwilę po tym przełożyć jedną stronę książki i spojrzeć na dość szowinistyczny rysunek kobiety w kuchni. Coś tu jest nie tak, jak kobieta przy zlewie narysowana przez faceta, to jest szowinistką, ale jak przez kobietę, to już okaz silnej i niezależnej?
- Właściwie pozostało mi tylko się cieszyć, że trafiłem na osobę, która nie czyta takich badziewi... a przepraszam, bestsellerów. - Dodał, wskazując na napis na okładce i cicho się zaśmiał z samego idiotyzmu, nie wiem tylko czy wydawców, autorki czy czytelniczek.Lorien Wayford - 2018-05-04, 00:55 Najlepsza scena to jak czoła się do samochodu.
Pozostawiła ten uśmiech bez komentarza dość sceptycznie podchodząc do bycia podrywaną. Odkąd miała swoją drugą połówkę nie była skora do filtrów, właściwie każdego potencjalnego adoratora skutecznie zbywając.
- Są zdecydowanie lepsze sposoby na zerwanie związku.- I Lorien doskonale o tym wiedziała, w końcu sama doprowadziła do rozpadu swojego kilkuletniego związku przez własną głupotę. Na szczęście teraz mając za sobą przykre doświadczenia mogła już tylko cieszyć się tym, że los ponownie się do niej uśmiechnął i trafiła na fantastycznego mężczyznę. <3
- Takie książki nic nie wnoszą poza tym, że dobrze się sprzedają i autorzy zarabiając na nich grube pieniądze.- Wyjawiła swoje podejście do takiego badziewia, którego nie podniosłaby nawet z sklepowej półki.Friedrich - 2018-05-05, 15:09 Nie umiem wybrać najlepszej, za dużo tych zajebistych :/ XD
Nie podrywał jej, jeszcze! Choć rzeczywiście, sam sposób bycia i fakt, że ją zaczepił mógł na to wskazywać. Miał taki sposób bycia, być może dlatego, że rzeczywiście podrywał prawie każdą napotkaną kobietę, czy to z nudów, czy dla żartów. Powoli zaczynało się to zmieniać, co było częścią jego leczenia - odizolowanie się od czynników jego problemów. Tylko jak tu się odizolować od 50% populacji?
- To niebywałe jak bardzo ludzie są zaślepieni. - Rzucił wertując dalej strony książki, napotykając tam kolejny sposób na zerwanie związku. Nie mógł się nadziwić ludzkiej głupocie, choć w istocie - ktoś, kto pisze takie książki musi mieć łeb na karku - w końcu ktoś, kto wymyślił takie idiotyzmy, napisał w tak nieelokwentny sposób, widocznie na kolanie i jeszcze sprzedał w ilościach godnych '' 50 twarzy Greya'' musi być mistrzem biznesu. Albo totalnym głupce, w istocie przecież tacy mają najwięcej szczęścia.Lorien Wayford - 2018-05-05, 21:24 To fakt. ^_^
Nawet, jeśli jej nie podrywał, Lorien już teraz tworzyła wyraźny dystans pomiędzy nimi. Może dzięki temu już na wstępnie odwiedzie mężczyznę od potencjalnego podrywu? Zawsze to jakaś taktyka, a w dodatku sama swoim zachowaniem ani nie prowokowała, ani nie kusiła, więc tym bardziej brunet powinien sobie odpuścić.
-Bo zwyczajnie nie potrafią myśleć samodzielnie, najłatwiej jest powtarzać utarte schematy.- Mruknęła sama również zastanawiając się nad fenomenem takich książek. Trzymany egzemplarz poradnika dla fotografów nadal trzymała w dłoniach i od czadu do czasu wertowała go sprawdzając jak wiele bzdur można upchnąć w kilkudziesięciu stronach specjalistycznej i całkowicie bezsensownej książki dla początkujących fotografów.Friedrich - 2018-05-06, 15:18 Chwilę pomyślał nad jej słowami, zaraz zaś odłożyć książkę na miejsce i sięgnął po inną, odpowiadając na jej słowa z lekkim uśmieszkiem.
- Obawiam się, że te utarte schematy nigdy nie były ucierane w prawdziwym życiu. - Wątpię, by ktoś stosował się do porad ''jedz mniej marchewki'' czytając poradniki ''Jak zerwać z facetem''. Szanujmy się. Choć ja, jako userka, która spędza wiele godzin w księgarniach mogę powiedzieć, że widziałam podobne książki i osoby, które naprawdę je kupowały. Trochę przerażające jak i smutne, jak bardzo społeczeństwo głupieje. A może nie głupieje, tylko takie bzdury stają się porządkiem dziennym?
W jego dłonie trafił zaś poradnik dla właścicieli samochodów. Szybko, ale ze skupieniem i zainteresowaniem przewertował kilka stron i pokiwał z aprobatą głową.
- Przykre, że obok takich idiotyzmów stoją pojedyncze egzemplarze naprawdę dobrych dzieł i mało kto je zauważa. - Położył na wolnej części półki obie książki - czyli książkę dla dzieci i poradnik dla początkujących kierowców, by rozejrzeć się za czymś jeszcze. Trafił na książkę o jeździectwie, którą zaczął znów szybko wertować.
- No tak, ktoś na pierwszą jazdę od razu będzie sobie kupował bryczesy. - Rzucił z kpiną, bo w istocie w wielu poradnikach pojawiały się takie polecenia, nikt zaś nie pomyślał o tym, że połowa adeptów po pierwszych jazdach odpada a wtedy bryczesy, które są drogie leżą prawie bezwartościowe na dnie szafy. Przy okazji sporo osób może odstraszyć wizja kupna czegoś, co trochę kosztuje, gdy nie są pewne chęci jazdy. (Hitem była tu pewna niemiecka książka, która nakazywała kupno oficerek na pierwszą jazdę XD)Lorien Wayford - 2018-05-06, 22:46 - Zawsze znajdzie się jakiś idiota, który spróbuje mając nadzieję, że autor książki tak właśnie zrobił.- To w zasadzie zależy od danej książki lub poradnika, ale czytając książki czytelnik powinien poddawać ich treść analizie, wyciągać wnioski i przede wszystkim myśleć, a nie chłonąć bezsensownie całą zawartość. A tak często niestety jest, zwyczajnie przyjmuje się obraz świata takim, jaki został przedstawiony.
- Zazwyczaj te dobre książki są pomijane, bo autor albo nie miał pieniędzy na promocję, albo popularność tych bezsensownych egzemplarzy znacznie przewyższa zainteresowanie dobrymi pozycjami.- Skoro już nawiązali rozmowę na ten jakże interesujący temat to Lorien dała się wciągnąć w tą dyskusję.
- Oczywiście i do tego oficerki, konia oraz cały osprzęt.- Mruknęła pod nosem wiedząc, że takich amatorów jazdy konnej jest znacznie więcej niż sama to sobie wyobrażała. Swoje w życiu przejeździła i doskonale zdawała sobie sprawę z tego jak wiele osób odpadało po paru pierwszych lekcjach na lonży. Zwykle taki adept jeździectwa chciał, aby koń działał na guziki i wszystko robił za niego. Niestety jazda konna nie polega na tym, że wsiada się i koń jedzie sam, a wiele ludzi wciąż ma takie przekonanie.
(Userka wie co mówi, sama w końcu uczyła jeździć konno początkujących.)Friedrich - 2018-05-06, 23:38 Przytaknął na jej słowa chwilę nad nimi kontemplując, by dodać swoje trzy grosze, które nawinęły się do jeździeckiego tematu.
- Kiedyś spotkałem się z dziewczyną, która na pierwszą jazdę przywiozła palcat. Wyczytała, że to jedno z pomocnych narzędzi a że chciała mieć ''super start'' to się w niego zaopatrzyła. - Zaśmiał się krótko i pokiwał głową z dezaprobatą. Tutaj i userka potwierdzi, bo miałam taki egzemplarz na jeździe. A jakie dziwienie było, kiedy się okazało, że palcata nie trzeba! Ostatnio miałam nawet osóbkę, która to była pewna, że jej 3 letni brat poradzi sobie na fiordzie w skokach. Ciężko było jej zrozumieć, jak to jej dziecko nie może się na nim nauczyć skakać.
- Cóż, widzę, że Pani też jeździ. - Pewnie by ją kojarzył ze stajni, jeśli by do niej jeździł. Na razie ograniczał się tylko do biernego gadania, choć miał plan podbierać dla kuzynki pewną klacz, która szczególnie mu się spodobała. Choćby na same lonże - brakowało mu tego oryginalnego, niepowtarzalnego klimatu.Lorien Wayford - 2018-05-07, 01:18 - Ciekawa jestem co robiła z tym palcatem, skoro na pierwszej jeździe z pewnością nikt nie dał jej wodzy do rąk.- Mruknęła pod nosem rozbawiona spoglądając na równie zadowolonego mężczyznę, który najwyraźniej poznał takie osobliwe "kwiatki" podczas swojej jeździeckiej przygody.
Oj ciekawych przypadków nie brakuje w tym jeździectwie.
- Obecnie bardziej rekreacyjnie, kiedyś sportowo.- Wyjawiła zdradzając co nieco o sobie, obecny stan rzeczy bardzo jej odpowiadał. Kiedy miała odrobinę więcej czasu odwiedzała swojego ukochanego Windsora, jednocześnie zapewniając mu niezbędną dawkę ruchu czy to poprzez karuzele czy treningi, w których sama uczestniczyła.
//przepraszam, że tak krótko ale nadmiar obowiązków zabił wenę ;_;Friedrich - 2018-05-07, 10:43 - Niestety, z bólem wypisanym na twarzy zostawiła go w samochodzie. - Odpowiedział, następnie wsłuchując się w jej kolejne słowa o jeździectwie. On od wieków był rekreantem, nie interesowała go ta cała aura zawodów, rywalizacja. Jeździł dla samego przebywania z końmi, dodatkowo jego gabaryty nie wspierały jeździectwa. Mimo wszystko 195 cm i więcej niż 100 kilogramów to może i wygląda masywnie, ale jeszcze masywniejsze jest w jeździe. A szkoda.
- Ja jeżdżę głównie rekreacyjnie. A nawet nie tyle co jeżdżę, a po prostu przebywam z końmi biorąc na lonże i inne w ten deseń. - Rzucił, za chwilę uśmiechając się znów delikatnie, już zdecydowanie nie tak jak podrywacz.
- Sport to nie moja bajka. - Westchnął, znów sięgając po kolejny jeździecki poradnik, który zaczął wertować, nadal jednak w większej mierze skupiając się na kobiecie.
//Zostanie Ci wybaczone, jak dostanę więcej śmieszków z ręki dawnego instruktora początkujacych!