Mirabell - 2013-02-21, 19:58 To go puści dłużej w galopie <3. Gdy tak stępował znów z nim szła i go po miziała. Gdy tak przeszli dwa okrążenia, włączyła na tryb galopu. Galopuj jak mustang Argoni! o.o Maisie - 2013-02-22, 19:27 Przyszła tutaj, prowadząc Stalkera. Od razu zauważyła Argoniego, ale nie patrzyła w jego stronę. Opiekowała się nim jakaś nieznajoma, czy ta kobieta go kupiła? Paranoja. Pogłaskała ogiera po szyi, odchrząknęła i zwróciła się w kierunku pary:
-Dzień dobry. Nazywam się Maisie Thomson, mam nadzieję, że nie przeszkadzam - powiedziała nerwowo, w końcu kultura tego wymaga. - O, prawie bym zapomniała! To jest Night Stalker.
Poklepała ogiera po łopatce, mając nadzieję, że to sprowokuje "różową siłę" do przedstawienia Argoniego i przy okazji siebie, ale to mniej istotna sprawa.
Miała zamiar wprowadzić achał-tekina do przedziału, ale raczej by go tam nie upchnęła, skoro maszyna działała na najwyższych obrotach. Spojrzała na różowowłosą i uśmiechnęła się urzekająco. Tak naprawdę w myślach wyzywała ją od nie wiadomo czego próbując tym samym skłonić ją do zostawienia Argoniego.Anonymous - 2013-02-22, 19:42 Szedł za nią, nie spieszyło mu się. Cóż bycie chodzącym szkieletem zaczyna być chyba nową modą. Byli tu też inni, jakiś koń którego nie znał. Za raz on tu nikogo nie zna, no poza tą tu co go przyprowadziła. Ale jaki był powód że go tu przyciągnęła. Na poklepanie prychnął cicho, i czekał co z nim zrobi.Mirabell - 2013-02-22, 20:03 Zapamiętam to sobie!
Odwróciła się słysząc kroki odwróciła się ku przybyłym. Spojrzała na nich i przerzuciła za długą grzywkę na tył robiąc jakiś tam nie ład na tym swoim łbie.
-Mirka. A to Argoni- przedstawiła się jak i wałacha. Nie pokwapiła się na żadne dzień dobry. Nie miały przecież jakieś strasznej różnicy wieku i żadna z nich nie była tak strasznie stara.
Zaraz to podeszła do maszyny i ją zwolniła, aż w końcu ją zatrzymała, dając im szansę wejścia do jednego z przedziałów(?).Maisie - 2013-02-22, 20:06 Maisie weszła do przedziału, wprowadziła tam ogiera. Spojrzała na Mirkę i dotarło do niej, że teraz będą musiały współpracować.
–Może... stęp?
Maisie miała wrażenie, że wszystko właśnie zepsuła. Teraz będzie bardzo miła, nawet za miła.Mirabell - 2013-02-22, 21:30 -No tak ... przecież dopiero przyszliście, więc tak od razu galop, to tak nie za bardzo ...-odpowiedziała na jej słowa. Znów nacisnęła na jeden z przycisków. Maszyna brzdękła ... no wydała dziwny dźwięk i dopiero ruszyła ślimaczym tempem.Anonymous - 2013-02-22, 23:17 Wszedł do tego czegoś, ale co to było? Nosem musiał powąchać, ba nawet posmakował. Ale uznając ze nie jest jadalne zaczął iść.Anonymous - 2013-02-22, 23:49 Dobrze, Mireczko, jak mustang! Doskonale wiedział, cóż oznacza kolejny nacisk na zad. Naturalnie nieco się zganaszował przechodząc w płynny, zebrany galop na odpowiednią nogę, o. Kroki wałacha nie były wymuszone ani byle jakie od niechcenia, acz żywe i przepełnione swego rodzaju lekkością, radością... Właściwie lubił ruch pod każdą postacią, nawet, jeśli po tak długiej przerwie skazany był tylko na karuzelę. Mirka, zła kobieto! :c Nie zwrócił uwagi na zmierzającą ku nim parę, dopiero, gdy musiał przejść do stępa prychnął, może nawet nieco gniewnie, kuląc uszy w irytacji. Mimo wszystko dalej nie zmienię zdania, że jest ułożonym miśkiem do miziania! C;Mirabell - 2013-02-22, 23:53 No tak to wszystko wina Mirki!
Przeczekała tak jeszcze dość długą chwilę, by sobie przestępował.
-Już sie stąd zabieramy i nie będziemy wam przeszkadzać-ozwała się do dziewczyny. Wyłączyła sprzęt i podeszła do Argiego z uwiązem. Otworzyła drzwiczki i przypięła tego miziaka <3. Poklepała go po szyi i podrapała za uchem w nagrodę <3. Zaraz wyszli do stajni, a jazda kiedy indziej.
ztAnonymous - 2013-02-23, 00:38 Stępował żywo, oczekując jakichkolwiek znaków do możliwości zagalopowania, no. Się chłopak rozkręcił, a tu znowu lipa. Biedak <3. Cóż zrobić, po chwili ruszył u boku Mirabell, nawet się nie rozglądając. No pięknie, znowu będzie się dusił w boksie! Odebrał nagrodę w postaci klepania, strzygąc uszami.Maisie - 2013-02-23, 12:01 -Do zobaczenia - powiedziała z uśmiechem, a jednocześnie ciekawa, czy Argoni ją rozpoznał.
Zapoznała się z dopiero co poznanym mechanizmem i ustawiła najniższe tempo, aby zobaczyć, jak Stalker będzie się sprawował. Nie wiedziała, czy kiedykolwiek był na takiej karuzeli i chciała sprawić, by wizyty tutaj kojarzyły mu się jak najlepiej. Jeżeli ogier szedł przed siebie nagradzała go głosem, zachęcając go tym samym do kontynuowania rozgrzewki. Obserwowała uważnie pracę jego mięśni, dużą miarę przywiązując do tego, czy jest rozluźniony oraz skupiony. Uśmiechała się pod nosem, widząc, że jest coraz lepiej.Anonymous - 2013-02-23, 17:23 Coś zabrzęczało i musiał łazić, no i ładnie ten szkielecik łaził. Mimo ze był osłabiony to podniósł łeb i dumnie kroczy. Nawyki z wychowania, podniósł uszy słysząc jej głos. Prychał tylko w odpowiedzi, rozkręcił się i coraz lepiej mu szło to coś. I podobało mu się to.Maisie - 2013-02-23, 17:46 Widząc, że ogierowi najwyraźniej spodobała się taka forma treningu, doszła do wniosku, że dobrze zrobiła, przyprowadzając go tutaj. Mimo to nie chciała go zbytnio przeforsowywać. Po piętnastu minutach przyspieszyła tempo:
-Kłusem, Stalkerze! - powiedziała i cmoknęła kilka razy, dla utrzymania rytmu.Anonymous - 2013-02-24, 15:54 No ba ze się podobało, a jeszcze marchewę daj mu przed nos a rozsadzi ci maszynkę XD. Kłus tak? No dobra będzie kłus, wyciągał te swoje jakże teraz piękne kopytka. Mimo osłabienia nadal starał się utrzymywać pozę. Oddychał trochę szybciej, ale za chwile będzie dobrze.Maisie - 2013-02-24, 16:03 Zrobiła mu taką sesję - 5 minut kłusa, a potem 5 minut stępa. Przed każdą zmianą tempa informowała go o tym głosem, żeby nie był aż tak zaskoczony. Po kilku takich przejściach podeszła do niego i podała marchewkę, mamrocząc coś pod nosem. Nagroda! Potem ponownie podeszła do mechanizmu i ustawiła na troszkę szybsze tempo, czytaj na galop.