To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Miasto - Biblioteka

Lillien - 2017-07-12, 19:41

- Tak ja, nie rób miny jakbyś ducha zobaczył- zażartowała widząc tą rozgarniętą mimikę twarzy Alexisa. :lol2:
- Oczywiście, że najlepsze. Nie wątpię w Twoją intuicję, co do książek o wychowywaniu dzieci...- uśmiechając się szeroko spojrzała na niego, a następnie na książki jakie leżały na stoliku.
- Jak nie zaczniesz czytać to się nie dowiesz. Pamiętaj, że nie ocenia się książki po okładce- oblizała usta po pocałunku, jednocześnie korzystając z tego, że mogła wygodnie ulokować swój zgrabny tyłek na jego kolanach.
- W moim domu nic nie ginie- przyznała widząc radość na widok telefonu, nie cieszył się tak nawet jak ją zobaczył, co innego telefon, najwierniejsza kochanka... :lol2:
- Okazało się, że wczoraj urządzenie, którym mnie badał było rozkalibrowane, a wyniki mocno nieprawidłowe. Mam lekkie niedobory niektórych witamin, ale to nic poważnego. Dostałam odpowiedni suplement diety i teraz mam tylko odpoczywać i dbać o siebie, z dzieckiem jest wszystko w porządku- uśmiechając się szeroko zerknęła na swój brzuch, a następnie na twarz Ax'a.

Alexis - 2017-07-12, 20:19

Pogroził jej palcem. Co sie będzie bezczelnie śmiać z jego intuicji. Może kobiecej nie ma, ale też czasami potrafi zdać się na przeczucia.
- Akurat te okładki nie są ciekawe.- wtrącił i musi przyznać mu racje. On tam nie był w stanie się nimi zachwycać.
- "Przez dziewięć miesięcy ciąży całe Twoje ciało będzie poddawane poważnym zawirowaniom. Cudownie jest mieć świadomość, że w Twoim brzuchu dorasta mała istotka. Pamiętaj jednak, że okres ten wiąże się z wieloma mniej lub bardziej dokuczliwymi dolegliwościami. Oczywiście nie każda kobieta przechodzi przez wszystkie z opisanych zaburzeń, a ich intensywność jest kwestią indywidualną. "- zacytował jej fragment jednej z lektur skoro wątpiła w to co zawiera treść. Akurat to nie był chyba jeden z lepszych strzałów, ale na takiej stronie się otwarło. Niemiec uśmiechnął się wymownie na te dobre wieści.
- Widzisz moje rączki czynią cuda- zażartował obejmując czule jej brzuszek. Nie miał wkładu w to, że wszystko jest ok, ale takowy sobie przypisał. W końcu mogą odetchnąć z ulgą. Wczorajsza noc choć piękna okupiona była dozą nerwowości.
- Cieszę się.- rzekł całkiem na poważnie ukradkiem całując ją w policzek.
- No to teraz się dopiero zacznie...- cokolwiek miało to znaczyć zabrzmiało jak prawdziwe wyzwanie. :lol2:

Lillien - 2017-07-12, 20:30

- Przeważnie są na nich kobiety z brzuchem...- przyjrzała się książkom i wyciągnęła wnioski, już wkrótce sama będzie miała z brzucha taką piłeczkę, jak na razie była w stanie jeszcze ukrywać swój brzuszek pod luźnymi ubraniami, czego nie robiła specjalnie.
- Może jednak zostawmy te książki- aż pobladła słysząc o dolegliwościach, psychicznie nie była na to przygotowana. Wolała mierzyć się na bieżąco, z tym, co przyniesie czas i z czym będzie wiązał się rozwój dziecka w jej ciele.
- Nie zaprzeczę- czyniły cuda nie tylko w przypadku ciąży, ale Alexisowi powinno wystarczyć jej porozumiewawcze spojrzenie, aby wiedział co miała na myśli. W końcu mogąc odetchnąć z ulgą czuła się znacznie lepiej, przyjmując buziaka w policzek zamruczała cicho.
- Ja również- szepnęła wtulona w jego ciało, zaczęła się nad czymś intensywnie zastanawiać, z jednej strony bała się ich wspólnej przyszłości, a z drugiej wiedziała, że muszą dać sobie czas.
- Zacznie to się dopiero jak nasz syn przyjdzie na świat, będziesz latał po pampersy do sklepu o szóstej nad ranem...- zaśmiała się dźwięcznie, kładąc dłoń na jego policzku i kciukiem przesuwając po nim.

Alexis - 2017-07-12, 20:48

- Albo brzuch z kobietą.- zauważył bo jak widząc taką drobna istotę z takim 'murzyńskim' brzuchem to myślał o jakichś chorobach odruchowo. Na szczęście Lill ma szersze biodra. :lol2:
A właśnie Lill kiedy zakupy? Skończy Ci się noszenie obcisłych kreacji i jeansów.
- Też tak sądzę.- odstawił na bok nieciekawą 'skarbnice wiedzy' a swą uwagę na wyłączność poświęcił teraz Lillien.
- Nie podpuszczaj mnie proszę, chociaż tutaj.- mruknął uwodzicielsko nie przejmując sie zbytnio tym, że to miejsce publiczne. Nie przeszkadzał więc sobie w przemierzaniu dłonią wewnętrznej strony jej uda.
- Pewnie myślisz o jedzeniu, zgadłem?- obstawiał to w ciemno w końcu wisi jej czekoladę. Z drugiej strony to pytanie dwuznaczne gdyż skoro nie o jedzeniu to o czym? Chętnie się dowie.
- No to będę latał, nie to mnie przeraża najbardziej.- wyznał na spokojnie, akurat z wizją dyskomfortu z powodu nieprzespanych nocy czy niespodziewanych zakupów da się szybko pogodzić. Martwił się ogólnie tym jak Lill zniesie poród, czy nie będzie miała powikłań lub nawet depresji, czy dziecko będzie zdrowe i nieuczulony na sierść psów, które przecież Ax posiada. Przejmował sie takimi już naprawdę znaczącymi kwestiami. Bał sie także, że Lill coś nagle odbije i odejdzie wraz z dzieckiem.

Lillien - 2017-07-12, 21:07

- Ax!- jęknęła nie mogą pohamować śmiechu i rozbawienia, jakie wywołał w niej tym stwierdzeniem. Jednym było do twarzy z brzuszkiem, a inne wyglądały tak jakby przyczepił się do nich jakiś pasożyt.
Cicho... dopóki jeszcze się mieści w swoje ciuchy, to jej o tym niech nie przypomina... :lol2:
- Tutaj nic mi nie zrobisz, więc mogę bezczelnie to wykorzystywać...- wyszeptała tuż nad jego uchem, czując jak smukłe palce bruneta muskają wnętrze jej uda. Westchnęła cicho, zaciskając palce na krawędzi stołu, pomimo subtelności tych pieszczot, osiągał powoli zamierzony cel.
- Nie, myślę o nas...- wyznała wprost, nie owijając w bawełnę, dawała sobie czas, choć czuła, że chcę wrócić do tego, co pomiędzy nimi było. Kochała go przecież, ale rozsądek brał górę akurat w tej kwestii.
- A co Cię przeraża?- ciekawa była, czego bał się najbardziej, w przeciwieństwie do niego sama starała się teraz o tym nie myśleć. Ciąża dla niej była wspaniałym czasem, a przynajmniej pierwsze trzy miesiące. Cieszyła się ze świadomości, że za parę kolejnych na świecie pojawi się jej i Alexisa synek, którego oboje będą mogli wychować.
A odchodzić nie zamierzała, nie teraz, gdy wszystko wróciło na właściwą drogę. Potrzebowała w życiu stabilizacji i zapowiadało się, że w końcu tak będzie.

/mogę zamulać bo obrabiam zdjęcia

Alexis - 2017-07-12, 21:16

- Taka prawda!- wybronił sie czując taka potrzebę. Przecież .. no on nie pojmował jak się TO może mieścić w takich drobnych kobietach. I wgl jak to potem wygląda takie chude, zgrabne nóżki a taki bas.
Jasne że jej przypomni będzie chodzić w jego rozciągniętych dresach. :lol2:
- Niby nie, ale na parkingu stoi mój ford.- zaproponował (?) nie no rzucił tak, niezobowiązująco dla beki. Właśnie dlatego lubił przyjaźnić się z kimś kto ma cycki. Ten prowokujący dotyk działał na niego jak magnez.
- Aha.- to też było iście wymowne, podobnie jak lekko puszczona w górę brew. - I co tam ciekawego wymyśliłaś?- ciągnął z język na szczęście nie dosłownie, choć zaraz to sie może zmienić.
- Wiesz ogólnie czuję się trochę nieswojo nie wiedząc czego sie spodziewać wiec przyszedłem tutaj wypożyczyć coś co pozwoli mi mieć lepszy ogląd na te parę miesięcy ciąży jak i wszystkie kolejne lata. Nie umiem Ci tego sprecyzować.- rzekł całkowicie szczerze, maił tyle myśli, że nie wiedział którą się podzielić a nie chciał ją obarczać snuciem jakichkolwiek scenariuszy. Ważne, że nie czuła sie w tym wszystkim sama.

/ dla mnie!? <3

Lillien - 2017-07-12, 21:53

- Nie mówmy o tym...- mruknęla, nie chcąc wyobrażać sobie porodu, który z pewnością nie będzie niczym przyjemnym. Zwłaszcza, że zamierzała urodzić naturalnie bez cesarki, jedynie przy znieczuleniu.
Rozciągniętych to może nie, ale przynajmniej zmieści się w jego spodnie i koszulki i nie będą one wyglądały na niej jak na małej dziewczynce.
- Ale wiesz, że jest dzień i ktoś mógłby nas nakryć?- już raz w miejscu publicznym ich poniosło, co prawda to było kino i było tam ciemno, a w dodatku byli sami na sali. Teraz pewnie nie uszłoby im to na sucho, zwłaszcza pod biblioteką.
- Jeszcze nic, ciągle mam wątpliwości...- może musiał je rozwiać i to szybciej niż oboje planowali i wcale nie chodziło tu o trafienie do łóżka. To tak gwoli ścisłości... :lol2:
- Rozumiem, ja też się boję, ale wierzę, że sobie poradzimy. Możemy liczyć na naszych rodziców i przyjaciół, damy radę- starała się nie tracić woli walki i optymizmu, który był im obojgu potrzebne. Będąc razem mogli naprawdę wiele i chciała, aby on też był tego świadomy.

/nie, z zamówienia z zawodów XD

Alexis - 2017-07-13, 15:46

- Jasne, właśnie miałem Ci powiedzieć, że zgłodniałem.- a tego dwa razy ciężarnej mówić nie musi. Ma siez Lill teraz dobrze odkąd dziewczyna ma apetyt za dwóch i rozumie w końcu jego potrzeby żywieniowe, :lol2:
Ja Ci dam jeszcze wybierać sobie jaki tak a jakie nie i tak żadnych nie dostaniesz. :D Zakupy niestety ich nie ominą.
- Z tyłu mam przyciemniane szyby.- zasugerował łobuzersko się przy tym uśmiechając. Nie no, serio tylko podpuszczał i odpowiadał jej prowokacja na prowokację, na razie to marzy o pełnym talerzu a później chętnie spędzi czas aktywnie, niekoniecznie uprawiając seks. Brakuje mu trochę adrenaliny. Może pływanie albo jazda na rowerze. A nawet wierzchem! Zobaczymy. :lol2:
- Jak to Ty. - podsumował acz nie w formie docinki, po prostu raczej mdły żarcik. Zbyt poważny temat by nie zachowywać się poważnie aczkolwiek ta kobieca logika jest no... ona powala na łopatki, można leżeć i kwiczeć ze śmiechu.
- Ja radze sobie z psami, Ty radzisz sobie ze mną to oboje mamy jakieś swoje argumenty na dobry start. - pochwalił się swoją analizą wstępną posyłając dziewczynie rozbrajający uśmiech. Rzucił jeszcze raz okiem na stertę książek, które leżały na stoliku. Masakra ciekawe kiedy on znajdzie czas to przeczytać. - Lil... hmm.. może wypożyczymy jakąś "interesującą" książkę?- zaproponował naciskając akcentem na słowo haczyk. :lol2:


/ Pff a ja nw gdzie mam to foto co mi sie podobało :lol2:

Lillien - 2017-07-13, 21:39

- Jemy na mieście, czy gotujemy?- zwykle nie mogła wyjść z podziwu ile mieści się jedzenia w tym umięśnionym Alexisowym brzuchu, ale odkąd sama musiała jeść za dwóch, to wszystko zaczynało robić się jasne. :lol2: Niemniej dbała o to, aby jeść zdrowo, dzięki czemu jej waga nie rosła tak gwałtownie i była podyktowana raczej rozmiarami dziecka.
W kwestii porodu to niech lepiej się z nią nie kłóci, zła kobieta to niebezpieczna kobieta... :lol2:
- Chciałbyś..., teraz masz abstynencję na dziewięć miesięcy...- zażartowała podpuszczając go jednocześnie, była ciekawa jak zareaguje na taką wiadomość, która co prawda była bujdą, ale o tym wiedzieć nie musiał. Może lekarz nakazał ograniczyć seks, aż do porodu, a nawet miesiąca po nim? ;>
Teraz po tej wiadomości to na pewno mu adrenalina skoczy.
Przemilczała temat swojej decyzji, zdając sobie sprawę z tego, że musi dać sobie sama nieco więcej czasu na to wszystko. Nie chciała podjąć decyzji pochopnie.
- Fakt, jesteśmy przygotowani na apokalipsę- uśmiechnęła się szeroko, doskonale wiedząc, że zarówno wychowanie psów jak i Ax'a nie było wcale takie łatwe jak mogłoby się wydawać.
- Interesującą? A jaka Twoim zdaniem jest interesująca?- chciała, aby powiedział to na głos, skoro już się bawił w te "haczyki"


// poszukaj w archiwum prywatnych wiadomości

Alexis - 2017-07-14, 10:21

- Jak wolisz, możemy to i to.- zażartował aż rażąc ja tym swoim błyskiem geniuszu twórczego w oczach. :lol2: Nareszcie ma w niej kompana dla wyżerki te ciąża to jednak ma swoje dobre strony. Potem będą razem zrzucać zbędne kilogramy z brzucha.
Lillka grozisz mi? Wiesz co, masz przewagę liczebną i cwaniaczysz, nie ładnie. Niebezpieczeństwo Niemcowi nie obce w końcu kto nie ryzykuje ten nie pije szampana ani nie ma dzieci. :lol2:
- Jak to? - oburzył się dociekliwie drążąc temat. Nie wyobrażał sobie żadnej abstynencji co on jakieś ślubowania złożył? Celibat ma gratis?
- To chyba tak nie działa.- zaczął się głośno zastanawiać, zaraz to mu nie da spokoju i sięgnie do jednej z książek gdzieś musi być o tym wzmianka.
Weź Ty kobieto nie zakłócaj gospodarki hormonalnej jego organizmu! :lol2:
- To nawet nie jest śmieszne.- mruknał samemu kusząc się o śmiech. Nie wiem jak oni sobie poradzą, ale wiem, że są fenomenalni jeśli chodzi o improwizacje i na pewno dojrzali do tego aby wziąć na siebie odpowiedzialność za to co zmajstrowali.
- Hmmm no to zależy od potrzeb czytelnika. Można się przecież ciągle doskonalić we wszystkich dziedzinach życia.- zagaił spojrzeniem goniąc teraz po poszczególnych tablicach z tematyką zawartych w nich książek. Zaraz trafi na jakąs kamasutre albo księgę przepisów kulinarnych.

Lillien - 2017-07-14, 12:22

- Tylko jedna odpowiedź jest prawidłowa, albo możemy zamówić jedzenie do domu- przerażała ją ilość jedzenia jaką byli w stanie oboje pochłonąć. Do tej pory to Ax dojadał po niej, a teraz gotowi byli kłócić się o ostatni kęs.
Ryzyko to chyba jego drugie imię. :lol2:
- Tak to- zaśmiała się widząc ta przerażenie w jego oczach, nie próbowała jednak wychodzić z roli cały czas utrzymując, że do łóżka nie trafią zbyt szybko.
- A jak niby działa Twoim zdaniem?- niech szuka w książkach, może się trochę wyedukuje w tym temacie przez co będzie ostrożniejszy. Hormony szaleją, ale to swoją drogą, Lillka poradzi sobie samodzielnie, Ax w sumie też może zaprzyjaźnić się z ręką. :lol2:
- Bliżej będzie nam do płaczu niż do śmiechu- okrutne lecz prawdziwe stwierdzenie, mają jednak siebie nawzajem więc jakoś przetrwają odnosząc mniejsze lub większe rany w tej nierównej walce zwanej rodzicielstwem.
- Ah tak? I co, rzuciło Ci się coś w oczy?- nie miałaby nic przeciwko ani kamasutrze, ani księdze przepisów kulinarnych. Jedno i drugie brzmi dobrze. ;>

Alexis - 2017-07-15, 18:22

- W sumie to niegłupi pomysł jak na blondynkę.- mruknął puszczając do niej oczko bo jeszcze sie pofocha i będzie musiał w ramach przeprosin oddać jej swoją porcje żarcia a tego raczej chciałby uniknąć. Właśnie dał popis swoich zdolności jeśli chodzi o ryzykowanie i słowa ' z krawędzi'. :lol2:
- Nie no Lill, to tak nie działa!- gotów był sie spierać bo tak sie składa, że jego kumple maja dzieci i nigdy jakoś nie skarżyli się na brak seksu przez 9 a nawet więcej miesięcy. Coś tu śmierdzi. To chyba rozkładające się wymysły Lillki. :lol2: Zdemaskowane.
- Nie do końca wiem jak, bo nigdy nie byłem w takiej sytuacja, ale skoro poruszyłaś temat...- będziesz tego żałować, już się przygotuj.
- Wiesz na stronkach z niecnymi filmami można spotkać ciekawe fabuły, nie żeby mnie specjalnie akurat te interesowały, ale jakoś to musieli nagrywać.- zaczął głośno myśleć przy okazji podpatrując reakcje dziewczyny. Tak, Ax jak każdy facet oglądał i ogląda pornole, może już rzadziej, ale jeśli chce sobie z nim porozmawiać o pikantnych szczegółach to droga wolna. Z ciężarnymi praktycznego doświadczenia nie ma i jakoś go to nie kręci, ale seks to seks. "O tym się mówi." :lol2:
Przymknął oczy na moment zapominając a przynajmniej starając się zapomnieć o tym wszystkim co ich czeka na 'nowej drodze życia'.
- Ano pewna kapitalna pozycja, ale skoro mam celibat to nawet nie będę sobie robić nadziei. - zażartował dając jej do zrozumienia, że sama zagrała sobie na nosie, czy jak kto woli strzeliła w piętę. Nie to nie. Jeszcze po 'coś' przyjdziesz. :lol2:

Lillien - 2017-07-16, 08:11

- Ax...- mruknęła niskim głosem jednocześnie wyrażając udawane niezadowolenie w reakcji na ten mało śmieszny żart. Daleko jej było do focha, a w ramach przeprosin wolałaby kwiatki zamiast żarcia, aż tak pojemnego żołądka to nie ma.
- Jak to nie działa?- z uśmiechem cisnącym się jej na usta słuchała jak biedny Ax wszczyna mało udolnie bunt. Oczywiście nie było żadnych przeciwwskazań, ale podroczyć się mogła i zamierzała to robić z pełną premedytacją. :lol2:
- Ax nie mów mi o tym jakie pornole oglądasz, naprawdę mnie to nie obchodzi, pikantne szczegóły zachowaj sobie- zaśmiała się jednocześnie jasno i dosłownie mówiąc mu o tym, aby się nie przyznawał bo jeszcze Lillka będzie zazdrosna o te panie na filmach.
- Nikt nie powiedział, że masz celibat- sprecyzowała, mówiła przecież o abstynencji, a nie o celibacie. W dodatku żartowała, na co wskazywała jej wciąż rozbawiona mina.
- Przecież żartuję głuptasie...- obejmując go oburącz za szyję przyciągnęła ku sobie, wpijając się namiętnie w jego usta, na których pozostawiła gorący i zmysłowy pocałunek.
- Nie wytrzymałabym bez seksu z Tobą- westchnęła tuż nad jego uchem. ;>

Alexis - 2017-07-16, 21:29

Uśmiechnął się jedynie czarująco w odpowiedzi na to upomnienie jakie mu zaserwowała. Tak rzadko wymawiała jego ksywkę w tak różnych tonach a on tak za tym przepadał.
- Lillien Ty mnie tylko coraz bardziej nakręcasz.- nie omieszkał zauważy o ile to nie o to jej chodziło. Każdy lubi być podpuszczany acz niekoniecznie w tej kwestii, on zaraz pomyśli, że blondynka mówi na poważnie. Na szczęście szybko zdradziła mu swoje intencje.
- A dlaczego nie? - zadał kolejne głupie pytanie i to tak perfidnie mówiąc na głos jak jakiś świr. Lill zabierz go stąd bo to serio miejsce publiczne a on coś zaraz odwali. :lol2: Te panie z filmików nie są nawet warte tego by o nich myśleć czy wspominać.
- Znęcasz się nade mną.- mruknął tym razem wprost do ucha dziewczyny.
Na tyle na ile mógł włączył się w ten ognisty pocałunek oddając się po prostu chwili, w głębi duszy ucieszył sie niezmiernie, że tak się do siebie zbliżyli. Mentalnie. Fizycznie. Nawet umysłowo prawie ten sam poziom. :lol2:
- W to akurat wierzę... - odrzekł tajemniczo, zna Lill z tej strony na codzień niedostępnej dla otoczenia. Był jedynym facetem z którym sypia i wręcz na pamieć znał jej potrzeby, możliwości i fantazje. Jest z tego dumny. Wbrew pozorom teraz ciężko o gorącą kochankę i praktyczną partnerkę w jedynym. Tak łatwo się kimś znudzić, no nie?

Lillien - 2017-07-16, 21:42

Zwykle używała tej jego ksywy, ale może nie modulowała przy tym tak bardzo głosem. Gdyby tylko wiedziała, że sprawia mu to przyjemność, mogłaby mu zaserwować całą gamę dźwięków przy jej użyciu, w końcu jest aktorką czyż nie? Potrafi nie tylko grać, ale również ładnie spawać.
- Jeszcze nic Ci nie stoi, poczułabym...- powiedziała zupełnie szczerze po chwili wybuchając śmiechem, choć kontrolowalnym. W bibliotece trzeba być przecież cicho i zaraz ich stąd wyrzucą jak nie przestaną rozmawiać tylko o jednymi zamiast wertować książki. :lol2:
- Bo nie chcę wiedzieć czy sobie walisz do tych filmów czy robisz cokolwiek innego- wyjaśniła naprawdę nie chcąc zagłębiać się w ten temat bardziej, nie obchodziło ją to ile razy to oglądał i w jakich okolicznościach.
- Znęcam bo mogę, to tak z miłości, wiesz?- w trakcie pocałunku uniosła kąciki ust ku górze, sama ciesząc się z tej bliskości i intymności jaką nawiązali po tak trudnych przejściach. I choć z tyłu głowy blondynka wciąż miała bycia ostrożną to jednak pozwalała temu wszystkiemu rozwijać się w swoim własnym tempie.
[i]- Cieszę się, że nie muszę Cię przekonywać[/]- łatwo jest się kimś znudzić, cała sztuka polega na tym, aby wciąż odkrywać się na nowo. Najwidoczniej ta przerwa wyszła im jedynie na lepsze, szkoda tylko, że jedno i drugie musiało tyle wycierpieć.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group