To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Ameryki - [AMERYKA POŁUDNIOWA] Rio de Janeiro

Jessie - 2015-02-07, 23:23

- Bardzo śmieszne - skomentowała, krzyżując ręce na piersiach, które dzięki temu nieco się uwydatniły, na co chyba nawet nie zwróciła uwagi. Oby nie tylko ona, bo wolała nie skupiać na sobie uwagi innych, nawet jeśli była w pełni anonimowa :lol: .
Uniosła lekko brwi, zastanawiając się co też teraz brunet zamierza. Skoro podszedł, to postanowiła przysunąć się jeszcze bliżej, nie spuszczając z niego wzroku. Stanęła na tyle blisko, by stykać się z nim ciałem.
- Sam mi oddasz - zapewniła go, zaraz dając buziaka, tak jak się tego spodziewał.. ale jednocześnie wsunęła prawą dłoń w jego kąpielówki, aby zająć się jego członkiem, co w tych okolicznościach mogło być podwójnie podniecające ;> Szach mat!! :lol2:

Jonah Wrens - 2015-02-08, 00:10

Odruchowo uniosłem brew widząc jej bardziej zaokrąglone piersi. Cały czas ją obserwowałem, nie szczególnie przejmując się innymi. Zawsze jak coś zrozumiem o czym mówią, więc był niejaki plus. Choć teraz i tak widziałem zbliżającą się w moją stronę Jess i cycki. :lol2:
Opuściłem głowę, uśmiechając się doń krótko.
-Zobaczymy.
Nie spodziewałem się, że tylko ja mogę posunąć się do nieczystych zagrywek. Jak widać i brunetkę było na to stać. Przez chwilę nie wiem czy byłem bardziej zaskoczony czy podniecony, choć te drugie zaraz przeważyło. :lol:
-Huh, nie oddam.
Sapnąłem, nie mogąc się za bardzo na niczym skupić. Ruch jej ręki zbytnio mnie dekoncentrował. Chociaż na pewno nie w było w jej planach na to, że w reakcji na taką pieszczotę jeszcze mocniej ścisnąłem pięści. Czułem jak przez moje ciało przechodzą przyjemne dreszcze. Nie mogłem się jednak tak łatwo poddać, nie? Ciężko było dlatego na początku musiałem osłabić trochę jej czujność, więc zacząłem ją całować. Namiętnie, poniekąd oddając emocje, które we mnie wzbudzała. Celibat na pewno mi nie służył, nawet jak był krótki.. :lol2:

Jessie - 2015-02-08, 00:47

- Oddasz - mruknęła cicho, przyjemnie dla ucha, nie rezygnując z tej nierównej gry. Czuła, że jeszcze mocniej zacisnął pięści, bo oczywiście wolną ręką próbowała odebrać mu stanik. Mimo to nie poddawała się, wierząc, że prędzej czy później osiągnie swój cel tym nieczystym zagraniem. Nawet kiedy zaczął ją całować, nie osłabiła swojej czujności, choć szczerze mówiąc ciężko było skupić się na obu czynnościach naraz... Odpowiadając mu na namiętne pocałunki, dłonią wciąż go pieściła poprzez posuwiste ruchy, niekiedy ciut bardziej stanowcze gdy starał się przejąć kontrolę nad sytuacją. Nie ma tak dobrze! Doskonale wykorzystywała jego chwilową abstynencję <3 :lol2:
Jonah Wrens - 2015-02-08, 01:06

-Nie ma opcji.
Uśmiechnąłem się lekko, nim faktycznie zacząłem ją całować. Nie wytrzymałem długo, bo to niczego nie dawało. Było wręcz przeciwnie. Zaczynałem coraz mniej panować nad tym wszystkim. Lekko odchyliłem głowę i sapnąłem ciężko, przymykając oczy.
-Jess, nie oddam.
Jęknąłem, ponownie spoglądając na nią. Musiała być taka? :lol: Moją ostatnią deską ratunku, było to, że wcisnąłem dłoń pod jej majtki, by palcami zahaczyć o jej wargi. Domyślałem się, że jest sucho, więc zahaczałem jedynie o zewnętrzną część jej małej, trochę ją pobudzając. Chociaż i tak czułem się wkopany. Zaa dobrze jej to szło. Zjadłbym ją to i teraz. :lol2:

Jessie - 2015-02-08, 19:12

Z zadowoleniem przyglądała mu się, jak z każdą chwilą poddawał się jej coraz bardziej. Obrała już taktykę prowadzącą prosto do zwycięstwa, i choćby miał jej zaoferować nie wiadomo co, to nie zamierzała odpuścić.
- Oddasz, Jo. Oddasz - zapewniła go z beztroskim uśmiechem, tym większym, gdy spróbował przejąć kontrolę. Nie pozwoliła mu na to... Chociaż kusiło. Uciekła przed jego ręką zanim jeszcze zdążył ją tak naprawdę dotknąć, a w razie potrzeby nawet zablokowała ją swoją wolną, lewą dłonią. Czując rosnące podniecenie, zaczęła się jeszcze bardziej starać, ale tak, aby mieć nad tym kontrolę.. Gdyby szybko doszedł nie byłoby zabawy.. :lol2:

Jonah Wrens - 2015-02-08, 21:12

Zacząłem oddychać trochę płycej, nie mając co zrobić ze swoimi rękami. Jedną miałem zablokowaną, a drugą nie mogłem nawet się odegrać, gdyż brunetka skutecznie mnie powstrzymywała.
-Nie oddam.
Burknąłem, pochylając się tak, żeby schować twarz przy jej obojczyku. Po raz kolejny sapnąłem, czując nieopisaną przyjemność związaną z ruchem dłoni dziewczyny. Gdzieś po drodze straciłem sens poprzedniego celu, teraz musiałem utrzymać w ręku jej stanik tak długo, by mnie nie zostawiła samego w najgorszym momencie. :lol2:
-Nie baw się ze mną.
Wymamrotałem chcąc jej trochę przypomnieć, że później wszystko może się odwrócić na jej niekorzyść. <3 Ale nie brzmiałem za bardzo poważnie, kiedy mnie wręcz skręcało z przyjemności. Co mogła poczuć Jessie, trzymając w dłoni mojego nabrzmiałego członka.

Jessie - 2015-02-09, 00:02

- Nie wygłupiaj się - wymruczała wprost do jego ucha, kiedy się nachylił, chowając twarz obok jej obojczyka. Czuła na skórze jego przyspieszony, gorący oddech, co tylko upewniało ją w tym, że handjob ma na 5+ :lol2: Sięgnęła lewą ręką do jego zaciśniętej pięści, próbując jakoś podważyć palce i odzyskać zgubę.
- Dlaczego nie? - zapytała cicho i niewinnie, nie przejmując się jego ukrytą groźbą. Nawet jeśli zamierzał się później odegrać, to co z tego? ;> Wiedziała, jakie to nieznośne uczucie.. ale warte poświęcenia. Kontrolnie spojrzała dookoła, czy przypadkiem nikt się im natarczywie nie przygląda. Może na pierwszy rzut oka nie było widać co robią, ale po jakimś czasie szło się zorientować :lol2:

Jonah Wrens - 2015-02-09, 14:15

Ale czegoś brakowało jednak do tej 6, trzeba popracować. A do tej oceny to trzeba co najmniej 30h praktyk. :lol2:
Chcąc nie chcąc nie miałem, aż takiej kontroli nad swoją ręką toteż Jess mogła zabrać zgubę. Znowu jęknąłem czując, że zaraz nie wytrzymam. Więc jeśli po zabraniu góry bikini nie przestała, albo nie zrobiła niczego przeciw temu, to finał był z fajerwerkami. :lol:
Niezależnie od tego co zrobiła, musiałem trochę ochłonąć, nie cofając twarzy z jej ramienia. Dopiero po chwili otworzyłem oczy i cofnąłem się, żeby na nią spojrzeć. (no chyba, że była złą kobietą i dalej próbowała mnie męczyć do that..xDDD)
-Zobaczysz.
Mruknąłem, zaciskając na chwilę szczęki. Już ja wiedziałem jak się na niej odegram. :lol2:

Jessie - 2015-02-10, 00:41

30h praktyk?! :lol2: I co jeszcze? :lol2:
Z wręcz triumfalnym uśmiechem odebrała mu co jej. Z początku zamierzała go zostawić takiego niespełnionego... Ot, w ramach kary za głupie żarty, ale litościwie zdecydowała się pomóc mu dojść do końca.. żeby już sam nie musiał sobie zwalić, bo to byłoby przykre... :lol2: Po wszystkim powiodła prawą dłonią w górę jego brzucha na tors, skradając mu jeszcze krótki pocałunek, zanim się odsunął. Na razie go nie męczyła, choć niewykluczone, że nie zacznie przy najbliższej okazji ;> :lol2: Nie ma tak dobrze, świntuszku xDD Założyła górę od bikini i związała ją mocniej niż ostatnio,
- Mam się bać? - zapytała z rozbawieniem, po czym jakby nic popłynęła sobie w stronę brzegu, aż w końcu wyszła na brzeg, zapewne z Jo.. Już chyba mógł wyjść bez zwracania na siebie uwagi wszystkich lasek :lol2:

Jonah Wrens - 2015-02-10, 18:54

Nie chcesz wiedzieć.<3 :lol2:
Jaka kochana, że dała mi dojść. Niech się cieszy, że jej nie dopadłem bo po niej byłoby wiadome o co chodzi. :lol: Ale to dopiero nasz pierwszy dzień w Rio, więc wszystko przed nami!
Musiała mnie dotknąć..:D ale nie zwróciłem na to uwagi, byłem za bardzo pochłonięty tym do czego mnie przed chwilą doprowadziła. Chociaż pocałunek już odwzajemniłem, to nie odezwałem się na jej słowa i nie zwróciłem się w stronę brzegu. Musiałem jeszcze trochę "odetchnąć", żeby nie zwracać na siebie uwagi. :lol: Chociaż gdyby tak wszystkie się patrzyły.. 8-)
Opuściłem głowę i pokręciłem nią, uśmiechając się kątem warg. Odwróciłem się i ruszyłem w stronę brzegu, zatrzymując się dopiero przy Jessie.
-Zobaczysz dzisiaj czy masz się czego bać.
Puściłem jej oczko i objąłem ją w pasie, przyciągając bliisko do siebie. Patrząc na nią z góry, pochyliłem się by pocałować kącik jej warg, żuchwę i szyję. Wiedziałem co trzeba robić, żeby zrobić to dobrze. W każdym bądź razie zaprzestałem na tym i po prostu położyłem się na swoim ręczniku, od razu przekręcając się na plecy.
-Tylko słońca mi nie zasłaniaj.
Odezwałem się rozbawiony, zupełnie jakbym nie pamiętał tego co było pięć minut temu.

Jessie - 2015-02-10, 20:16

Właśnie między innymi dlatego zdecydowała się na ten krok. Wiedziała, że gdyby role się odwróciły, nie umiałaby zachować emocji dla siebie... a naprawdę, nie chciała się stać widowiskiem numer jeden, co naprawdę byłoby niemałym osiągnięciem zważywszy na ilość ludzi w tym miejscu :lol: .
- Grozisz mi? - wymruczała, odchylając nieco głowę, gdy objął ją w pasie i złożył na ciele trzy pocałunki. Jedynie westchnęła sentymentalnie, zaraz również kładąc się na swoim ręczniku.
- Chyba cię coś boli ;< :lol2: - mruknęła, rozciągając się na plecach. Oczywiście zasada 15 minut i z dala od okularów przeciwsłonecznych, nie chciałaby być pandą przez najbliższe parę dni :lol2:
- Gdzie idziemy później? - zagadnęła. Skoro festiwal zaczyna się już dziś, to w sumie mogliby się zorientować co z czym i w ogóle.

Jonah Wrens - 2015-02-10, 21:08

-Obiecuję. Jess.
Specjalnie zrobiłem dłuższą przerwę między słowem, a jej imieniem. A skoro oboje już leżeliśmy, to mogłem w spokoju korzystać trochę z ciepłego klimatu tego miejsca. Kto nie lubił się lenić przez cały dzień?
Nie otwierając oczu, chwilę zastanawiałem się nad jej pytaniem. Było kilka opcji, ale nie chciałem jej dzisiaj męczyć czymś, czego na pewno nie chciała zobaczyć.
-Może pójdziemy do jakiegoś baru na plaży. Trochę podrinkujemy, przejdziemy się gdzieś. Może bardziej do ludzi?
Dopiero teraz przekręciłem głowę i zerknąłem w jej stronę. Po chwili wróciłem do swojej wcześniejszej pozycji.

Jessie - 2015-02-12, 15:12

- Oho. I tak powiało grozą - stwierdziła, zaraz milknąc i poddając się przyjemności, którą dawały padające na skórę promienie słońca. Chociaż całe życie spędziła w kraju, gdzie słońca raczej brakowało, to tęskniła za nim. Niestety mogła go zaznać tylko podczas takich wyjazdów.
- Ok. Zobaczymy co nam polecą na mieście - stwierdziła, zaraz leniwie przekręcając się na brzuch.
Niech się nie martwi, pójdzie z nim na ten mecz.. stadion, whatever :lol2:

Jonah Wrens - 2015-02-12, 21:54

-Na Twoim miejscu bym się bał, racja.
Rzuciłem luźno, uśmiechając się pod nosem. Zanim zrobiłem to samo co dziewczyna, odczekałem te przepisowe piętnaście minut i dopiero wtedy przekręciłem się na brzuch. Schowałem gdzieś twarz między rękoma, oddychając spokojnie. Mogłem tak cały dzień, bez łażenia.
-Pewnie będziesz chciała się przebrać?
Zerknąłem na nią, wyciągając w jej stronę rękę. Trochę się wyciągnąłem, żeby ułożyć dłoń na jednym z jej pośladków. Wręcz genialny plan, żeby miała wzorek z mojej ręki na swoim ciele.
-Jess, wiesz że będę chciał przejść się na stadion? W zamian za to możemy pójść tam gdzie będziesz chciała.
Ot, od razu wyglądała atrakcyjniej moja "oferta". :lol2:

Jessie - 2015-03-11, 22:03

- No co ty, po co? - rzuciła sarkastycznie w odpowiedzi. Jeszcze przez przypadek znowu zgubiłaby górę od stroju i obawiam się, że nie umknęłoby to niczyjej uwadze na mieście. W najlepszym przypadku mogliby ją wziąć za jedną z wyzwolonych tancerek karnawału :lol2:
- I to dlatego trzymasz dłoń na moim pośladku? :lol2: - zapytała, unosząc nieco prawą brew. Taki sposób na przekupstwo? :lol2:
- Ale okej, mnie to nie przeszkadza. - dodała zaraz, całkiem szczerze. Nie była fanką piłki ani niczego, co miało z nią związek (nie licząc Jo!! :lol2: ), ale mogła zrobić brunetowi taką przyjemność. Nawet bez rewanżu, ale skoro już go zaoferował, to teraz będzie musiała wymyślić coś równie pasjonującego :lol2:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group