To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Stajnia - Basen

Anonymous - 2013-09-14, 22:58

To teraz wojna o tak, co koń mógł zrobić? Odpłynął kawałek, w taki sposób że linka którą go trzymał napięła się. Oho czyżby coś knuł? No pewnie że tak, coś knuł. A mianowicie pociągnął za sznurek, przez co chłopak wpadał do wody. Dumny z siebie rżał i pływał dalej.
Anonymous - 2013-09-14, 23:42

Zarżał tylko dumnie, był z siebie dumny udało mu się. Lecz teraz znów pływał, cóż konik morski co innego może robić? No chyba że pić tę wodę, więc tak zrobił. Popijąc uciekał mu, dzięki temu ciągle się ruszał. Nie zauważył jak chłopak się przybliża, o nie szczeki atakują. Lecz prychnął niezadowolony nikt mu nie powie ze za wcześnie startuje. Pozwolił mu się dosiąść.
Emily - 2013-09-16, 22:02

Wbiła się z Topciem na basen. W sumie nie miała pojęcia czy rude zło boi się wody, czy też ją lubi. Różnie to z nim było. W końcu rude zmiennym jest. Podeszła więc powoli do baseniku, trzymając ogieraska na lonży. Może jej gdzieś nie ucieknie. Może. Mój maleńki, wesoły księciu ! Boimy się wody ? Spytała, gapiąc się w taflę. Zrobiła jeszcze kroczek w stronę prostego baseniku. Trzeba najpierw spróbować od niego.
Anonymous - 2013-09-16, 22:15

Wszedł do pomieszczenia gdzie przywlokła go blondynka. Omiótł je niewzruszonym spojrzeniem, a następnie ruszył dalej w kierunku basenu. Krótko dotlenił mózg ziewem, kolejno mierząc wzrokiem wodę.
Raptownie ruszył w jej kierunku wchodząc po nadgarstki o ile miał tyle luzu. Zniżył mordę, wiodąc chrapami po tafli, naraz gwałtownie podrzucił przodami w górę, zrolował pysk do piersi i wraz ze zderzeniem się z cieczą rozchlapał płyn dookoła.

Emily - 2013-09-17, 14:44

No tak. Cały Top. Ubrania Emily, w ciągu niemalże sekundy stały się mokre. Dziękuję Ci Topaku ! Marzyłam o tym ! Natychmiast ruszyła wzdłuż basenu, uprzednio pakując rudzielca do wody. Niech sobie pływa. Po ogarnięciu jednej długości, wyprowadziła stamtąd ogiera, klepiąc go po mokrej szyjce. DOBRY KOŃ ! I znów wpakowała go do baseniku, ruszając sobie po wcześniej wyznaczonej ścieżce. Znów go pochwaliła. Z racji iż Top był niezwykle leniwy i długo sobie stał, Em podeszła z nim do basenowej myjki. Umyła go, ściągnęła z niego wodę, narzuciła ciepłą derkę i wyszła z nim z baseniku. Dawno nie pływał. Po co ma go na raz przemęczać.
Anonymous - 2013-09-23, 18:14

Pływał dalej, nawet jak ten na niego wsiadł. i chyba nie zapowiadało się by miał wyjść z wody. Cóż on był tu od niedawna, więc nie ufał za bardzo wszystkim. Może to jeden z powodów jego nie chęci do jedzenia.
Anonymous - 2013-09-30, 21:05

Nie topił się, lecz konik miał pomysł zaczął podskubywać go. By następnie podpłynąć i nogami na niego wejść. Zupełnie jak na klacze, kto wie może co innego mu w łbie siedziało.

// Zamrażam akcje z powodu? ?Braku rekina w wodzie xD

Został wyprowadzony z baseniku, i nie chętnie wrócił do boksu.

zt

Jonah Wrens - 2014-02-11, 15:30

Przyszedł tutaj ze swoją bestyjką, za której zadem zamknął drzwi. Rzucił gdzieś w kąt dereczkę i marchewki (jedną wsadzając sobie do kieszeni bluzy), po czym pociągnął klaczkę, żeby poszła za nim w kierunku wody. Gdyby miała problem z odejściem do marchwi, pociągnął mocniej za uwiąz, tym samym ściągając ją na ziemię, by przypadkiem tam się nie rozmarzyła. Kiedy podszedł do wody, stanął w bezpiecznej odległości i pociągnął Arte.
-Chodź klusku, popływasz trochę.
Odezwał się luźnym tonem, nie spuszczając wzroku z palominki.

Artemida - 2014-02-11, 15:43

Temi już kojarzyła to miejsce z jednego wypadu. Zaczęła się dokładnie przyglądać pomieszczeniu idąc powoli za mężczyzną... I ten stukot równych kopytek <3 Klacz spojrzała na rzucone marchewki i racja. Nie chciała ich zostawić. Jednak po kilku próbach Jonah'a odpuściła. Podeszła z nim do basenu i za nim się zatrzymała, machnęła łeb popychając go. Niech wpadnie! xD Miała to przynajmniej w planach, więc nie szczędziła siły.
Jonah Wrens - 2014-02-11, 15:48

Noo...równe kopytka to jest, to. :lol:
Portugalczyk domyślił się, że klacz będzie próbowała chcący, albo niechcący go wepchnąć, toteż właśnie stał w bezpiecznej odległości od wody. Zaśmiał się kiedy go popchnęła i przepchnęła, ale skoro tak cwaniaczyła, to trudno. Zawrócił z nią i spróbował jeszcze raz naprowadzić, by szła prosto na wodę, samemu skręcając na bok zachęcał ją do wejścia, do wody. Jak to nie zadziała, to chyba sam będzie musiał z nią wejść.. :lol:

Artemida - 2014-02-11, 15:57

Nie udało się jej? Toż to hańba. No i jeszcze śmieje się jej prosto w paszczę. Szczyt bezczelności. Klacz zaraz się wyprostowała i gdy podjął kolejną próbę, stanęła jak wryta. Wytknęła mu język i nic więcej nie zamierzała robić. No dalej rozbieraj się, no chyba, że wchodzisz w ciuszkach :lol2:
Jonah Wrens - 2014-02-11, 16:11

Spojrzał na nią i westchnął głośno.. Wyciągnął z kieszeni marchew i pomerdał nią przed pyskiem klaczy. Znając Arte to pewnie ruszyła, toteż Jonah poszedł tak jak planował, wyciągając nad wodę rękę z marchewką. No, Artuś dawaj. :*
Ostatnia próba.. :lol2:

Artemida - 2014-02-11, 16:25

Po tej próbie, będzie jeszcze jedna :lol2:
Gdy marchewka pojawiła sie przed jej oczyma, pewnie, że ruszyła. Na początku wyciągała tylko łeb, aby ją złapać, jednak była za krótka i ruszyła się z miejsca, stając na samej krawędzi. Położyła po sobie uszy i kuknęła na Jonah'a.

Jonah Wrens - 2014-02-11, 16:36

Skoro marchewka działa, to po co miał niepotrzebnie ściągać ubranie? :lol:
Zerknął na nią i uśmiechnął się, machając marchewką niedaleko jej nosa.
-No chodź, jeszcze kroczek.
Smyrnął ją po chrapach warzywem i odsunął go na bezpieczną odległość. C'mon no. :c

Artemida - 2014-02-11, 16:43

Temi się już nim zajmie xD
Strzelam, że stoją tam gdzie poziom wody się powoli zwiększa no chyba, że od razu na głęboką wodę xD Temi czując warzywko na nochalu, zaraz po nie ruszyła i miała nadzieję, że je chwyciła. Teraz dwie wersje: Pierwsza o ile było to miejsce ze spadem, Temi w końcu czując wodę, odskoczyła w bok, jak oparzona co skończyło się na odrobinę większej głębokości. Machnęła łbem, aby oblać wodą mężczyznę. Druga wersja: O ile od razu głęboko to najzwyczajniej w świecie wkładając pierwsze kopyto dosłownie wpadła, bo nie zdążyła wskoczyć resztą. Poszła na dno jak tytanic :lol2:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group