To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Miasto - The Plain Cafe

Nick Revier - 2015-10-31, 20:54

To, że nie powiedziałaś, to nie znaczy, że tak nie myślisz! Ha! I tu Cię mam! :lol:
-Jasne.-rzucił tylko, jak kobiety mówią "nic" to na pewno tak nie myślą! On już o tym dobrze wiedział ;>
Spokojnie, Nicz lubi ten dreszczyk adrenalinki.. gorzej już z liściem w twarz, no ale, może przeżyje :lol:
Kiwnął głową, nie pocieszony faktem, że nie tylko on nie zaglądał do stajni. Z każdym tygodniem czuł coraz większe wyrzuty sumienia. Może jakoś niedługo tam zajdzie, daleko przecież nie ma. Uśmiechnął się na słowa Mirki. -Taaa i będziemy żyli długo i szczęśliwe.- dokończył jej myśl. Przy okazji jeszcze pewnie ugryzie, kopnie, podepta, strzeli ogonem w twarz.. będzie się musiał chłopak przygotować, nie wiem, może jakieś ochraniacze weźmie? D:
Ucieszył się na widok kelnerki, bo jej przyjście oznaczało jedno: dostanie kawusię. Ładnie podziękował dziewczynie, po czym chwycił od razu w dłonie filiżankę. Zapach świeżej kawy, oo tak, przeuwielbiał. Może o tej porze nie był to za dobry pomysł, ale niekoniecznie się tym przejmował. -Jesteś z kimś teraz?- spytał, popijając sobie kawę. To, że mogłaby być w ciąży, to nie znaczy od razu, że kogoś ma ;o Wolał się upewnić, że nie zostanie samotną matką :lol2:

Mirabell - 2015-10-31, 21:22

A to jest rzeczywiście inna sprawa! :lol:
Posłała do niego jedynie słodki uśmiech. Przecież ona nic nie robiła, nie pomyślała... nic! Kompletnie! Ona tutaj jest przecież aniołkiem xd.
Ona już do tego przywykła. Na początku było jej dziwnie nie przychodzić i nie brać jakiegoś konia. Zawsze mogła przecież przyjść, ale jakoś nie miała nigdy po drodze... Mówiła sobie, że raz na jakiś czas przyjdzie, ale jakoś nigdy jej się to nie udało ...
Ale jak już to zrobi to na pewno z miłości! Uwierz! :lol2:
Podniosła się, by przybliżyć się do stolika, gdzie zaraz wylądowała jej czekolada. Kiwnęła głową w celu podziękowania. Złapała za długą łyżeczkę i zaczęła najpierw od bitej śmietany. Zajęła się nią, więc na chwilę była w innym świecie... No wiesz jedzenie i takie sprawy ... Jedzenie na pierwszym miejscu! :lol2: Kiedy to już zjadła większą część czekolady upiła łyczek. AAAaa... jaka dobra <3.
Wzrok przeniosła na faceta, marszcząc nieco brwi. Paznokciami cicho stukała o filiżankę.-Nie.-powiedziała zdawkowo, nic więcej nie mówić. To szło w niebezpieczną stronę! W stronę, która jej się nie podobała. :lol: Można było powiedzieć, że wzrokiem to teraz ona mogła prawie zabić. :lol2:

Nick Revier - 2015-10-31, 21:43

No dzięki, wiedziałam :<
Hola hola, spokojnie Mireczka! :lol2: Spodziewał się takiej reakcji, ale nie takiej odpowiedzi! :lol2: Trochę ale tak tylko troszeczkę zrzedła mu mina, acz próbował to za wszelką cenę ukryć. Oesu, miał nadzieję, że to się nie rozegrało tak jak to sobie właśnie wyobraził. Nie, na pewno nie, Mira w końcu nie jest głupią nastolatką. -Aha.- mruknął, po czym głośno przełknął łyk kawy. Zatkała go! Teraz sam zaczął żałować, że zadał to pytanie. Niby nic, a jednak.
Czuł ten morderczy wzrok Mirki, udawał, że niesamowicie zainteresowały go kwiatki na stole :lol2:
Zaraz to zrobił minę przypominającą -> :lol: -Ładnie tu nie? Jestem tu pierwszy raz.. i niezłą kawę nawet mają.- szybka zmiana tematu :lol2: - Pierdolmy to wszystko, jedźmy na Malediwy *-* - dodał zaraz, wyobrażając sobie jak leży na plaży i beztrosko się opierdala.

Mirabell - 2015-10-31, 21:54

Może i trochę nie było to w stylu Mirki, by tak prosto z mostu odpowiedzieć bez żadnych ogródek, ale ... Po za tym chciał wiedzieć to ma odpowiedź, niech teraz nigdzie wzrokiem nie ucieka xd.
Wypuściła cicho powietrze, zaraz biorąc do ręki kubek czekolady. Jeszcze trochę ogrzewała sobie rączki. <3 Przygryzła dolną wargę. Przerzuciła wzrok na jakieś inne stoliki, żeby już tak nie stresować chłopaka. Jeszcze się w sobie zamknie i co wtedy?xd
W sumie ... to 23 letnia kobieta, która ma umysł nastolatki ... więc nie zdziwiłabym się jakby taka prawda była xd. Po za tym każdy popełnia błędy. Czy te lżejsze czy cięższe, ale zawsze!
Wróciła zaraz do niego i spojrzała na niego nieco zdziwiona.
-W sumie ...-rozejrzała się po pomieszczeniu. Może i patrzyła na inne stoliki, ale nie przywiązywała wagi ogólnie do miejsca xd.-Nawet ładnie.-zaraz dodała. Ona tam nie pamiętała czy to pierwszy raz czy jakiś następny.-Ta ... jak mi postawisz lot ... to możemy lecieć. :lol: -pewnie czar prysł i popsuła mu pomysł xd.
Chociaż ona kilka razy się zastanawiała czy gdzieś sobie nie wyjechać...

Nick Revier - 2015-11-02, 22:56

Dopił kawę, smutno wpatrując się w dno filiżanki. Westchnął cicho, odstawiając ją na stolik. Na drugą go nie stać :lol2:
Jego marzenia legły w gruzach, przy Mirce nie da się nawet na chwilę odbiec od rzeczywistości! :< -No ja nie wiem kto tu pracuje :lol: - cicha sugestia, że to ona powinna mu postawić bilet. To on jest tutaj poszkodowany, biedny, bezrobotny!
Grzecznie poczekał aż Mirka dokończy swoją czekoladę. -Spadamy stąd?- spytał, choć nawet nie czekając na odpowiedź zaczął się zbierać ;d Zapłacił za rachunek ;_;

Mirabell - 2015-11-11, 18:40

No niestety, ona zawsze musi coś zepsuć. Zawsze sprowadzi kogoś na ziemie. :lol2:
-Oj dobra. Cicho. Mądralo.-odparła i pokazała mu zaraz język. Atyty niedobry!:< Taa jaki poszkodowany? Z której strony przepraszam bardzo xd. Doobra ... kiedyś gdzieś wyjadą. Obiecuję! Postawi mu ten bilet, ale niech się wszystko wyjaśni xd.
Wypiła w końcu swoją pyszną czekoladę <3.
-Jasne.- odstawiła filiżankę na spodeczek.-To gdzie mnie teraz zabierasz?-spytała dość poważnie, może teraz jakaś restauracja hmm?xd Nie no.. żartujemy. :lol2: Sama założyła kurtkę i owinęła się szalem.

Nick Revier - 2015-11-11, 18:45

Poczochrał się po łepetynie, mrucząc sobie coś pod nosem. -A bo ja wiem o.O Jakieś życzenia?- spytał, naprawdę nie mając pojęcia gdzie mogli by się wybrać. Miał ostatnio ochotę pójść na basen, ale woli nie proponować, bo jeszcze wyjdzie, że po prostu chce Mirkę oglądać w bikini ;_;
Mirabell - 2015-11-11, 18:51

-Prowadź gdzie chcesz.-dała mu wolną rękę. Oj tam ... przecież to tylko basen. Ludzie chodzą na basen o.o Nie oskarżyłaby go o to, już bez przesady.
Złapała go za rączkę, wyprowadzając z kawiarni i poszli w swoją stronę. :3

Nick Revier - 2015-11-11, 18:55

Chwycił ją za dłoń i po prostu poszedł w którąś uliczkę <3
Jonah Wrens - 2015-11-20, 23:33

Po godzinie bezsensownego kręcenia się po mieście, zdecydowałem się zajrzeć, do którejś z kawiarnii. Padło na Plain Cafe, toteż wchodząc do niej nie śpiesznie zerknąłem na zegarek. Miałem dużo wolnego czasu, jak nigdy. Nie miałem pojęcia co ze sobą zrobić. Dlatego gdy dorwałem, jakąś polecają kawę usiadłem przy wolnym stoliku, wpatrując się we własne imię na kubku. Obróciłem go kilka razy w dłoniach nim się napiłem. Westchnąłem rozglądając się po całym pomieszczeniu w poszukiwaniu czegokolwiek. Nienawidziłem czasu, kiedy miałem zbyt dużo czasu.
Lorien Wayford - 2015-11-20, 23:39

Kawa wieczorową porą ? Tylko Lor mogła się na to zdecydować, dawniej pijała ją częściej, ale kuszący aromat mielonych ziaren, skłonił ją do tego, aby przekroczyła próg Plain Cafe.
Ubrana w czarny długi płaszcz, botki na obcasie i elegancką czarną sukienkę pod spodem, wyglądała nie tylko tajemniczo ale i wytwornie. Czerwone usta pokreślone szminką, kocie oczy w odcieniu zieleni i kruczoczarne włosy, które dawniej płonęły czerwienią.
Siadając przy jednym ze stolików chwyciła menu w międzyczasie ostawiając torebkę na krzesełku obok. Mierząc wzrokiem propozycje napoi nieświadomie podgryzła dolną wargę w zastanowieniu, jej uwagi nie przykuł nawet znajomy mężczyzna siedzący zaledwie kilka metrów dalej.

Jonah Wrens - 2015-11-22, 18:23

Pijąc powoli w zamyśleniu swoją kawę, nie zwróciłem uwagi na wchodzącą do lokalu kobietę. Właściwie bym jej nie zauważył gdybym w pewnym momencie nie zaczął się rozglądać. (nie tak jak co niektórzy tutaj. :P)
Patrzyłem przez chwilę na Lor, widząc w niej kogoś znajomego. Nie wiedziałem jednak czy to ta sama osoba. Przecież to było dawno, jednak przez jej osobę zacząłem cofać się myślami do tamtych dni. Kiedyś chyba nawet żałowałem, że urwał mi się kontakt z tamtą dziewczyną, jednak to już przeszłość.
Dlatego jeszcze chwile patrzyłem w stronę brunetki, by następnie wrócić spojrzeniem do kawy.



/wałek, teraz Ty zaczynasz. ^^

Lorien Wayford - 2015-11-22, 18:36

//pipka jedna no ! :lol2:

Okładając kartę i składając zamówienie u kelnera sięgnęła po telefon do torebki, sprawdzając wcześniej otrzymane wiadomości i odpisując na e-maile.
W pewnym momencie uniosła spojrzenie z nad telefonu wbijając je w sylwetkę mężczyzny siedzącego przy stoliku obok.
Rysy twarzy wydały się nie tylko znajome ale też i przywiodły na myśl miłe wspomnienia.
Chwilę zajęło jej rozpoznanie Jonaha, którego poznała na zawodach jeździeckich jeszcze za czasów swojej kariery sportowej po której dzisiaj pozostało tylko wspomnienie.
Nie czając się podniosła się zabierając ze sobą rzeczy i przysiadła bezwstydzie do stolika bruneta.
- Kopę lat Jo.- uśmiechając się w ten charakterystyczny lubieżny sposób, powiodła zielonym tęczówkami po facjacie mężczyzny. Nie pomyliła się, to był on ;>.

Jonah Wrens - 2015-11-23, 23:31

:*

Zamyśliłem się wspominając stare czasy. Kalkulowałem nieco, nie wiedząc czy dobrze robię. Nie ma to jak krótka retrospekcja nad kawą wieczorem. Na szczęście daleko nie zabrnąłem w swoich myślach, ponieważ dosiadająca się do mnie osoba skutecznie sprowadziła mnie na ziemię. Spojrzałem na brunetkę czując się trochę dziwnie przez chwilę. To musiała być ona, chociaż jej płomienne włosy przygasły, jej twarz się nie zmieniła.
-Kupę lat, Lorien.
Uśmiechnąłem się kątem ust, przyglądając się starej znajomej.
-Skąd się tu wzięłaś? Bo szczerze wątpiłem, że Cię jeszcze kiedyś spotkam.

Lorien Wayford - 2015-11-23, 23:37

Przyglądając się uważnie rysom jego twarzy, analizowała zmiany jakie w nim zaszły. Prawie się nie zmienił, może tylko wydoroślał, co akurat mu służyło.
Rysy twarzy lekko wyostrzone i wciąż te dzikie, nieokiełznane oczy, w których kiedyś bez opamiętania mogła utonąć.
- Mieszkam tu, czasem wyjeżdżam. Może dlatego się mijaliśmy.- wyjaśniła odbierając zamówione wcześniej cappuccino. - Co u Ciebie, opowiadaj.- lekko podpierając się łokciem o stół, pochyliła się w jego stronę. ;>



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group