Alexis - 2015-08-29, 23:22 Czyli zostaje bo staremu. Celibat!
On seksu nie potrzebuje, on miłości pragnie. Serio, pora na rozmowy o uczuciach innych niż jego perfidna arogancja i nabyta obojętność na to czy owo.
- Ejjj kurwa no..!- co to to nie, czemu ma być winny za to, że ma pojebanych kumpli. Murzynka jest nowa, nieśmigana! Chcesz to się przekonaj ;>
- W kwiaciarni.- odpyskował zabawnie. Ktoś śpiewa że kwiaty szybko schną to po co je dawać. xD
Pocałował ją po raz enty a potem z gracja pochwycił jej walizki i bagaż.
- Chooodź zanim się rozmyślisz i se polecisz pierwszym lepszym samolotem.- poprosił nalegając by już się stąd zwinęli. Spakował jej rzeczy do SWEGO auta, jej było u mechanika ...na przeglądzie ( Ax przesadnie wyczulił się na kwestię jej bezpieczeństwa).
W samochodzie dostała upragnione kwiaty a Ax kichał. To sie nazywa 'stare,dobre małżeństwo' i życiowe kompromisy.
/ztLillien - 2015-08-29, 23:31 Eee tam nie marudź, jak ładnie ją przeprosi to później nie wyrobi na zakrętach, w końcu sześć miesięcy, kobieta się stęskniła .
- Jaka znowu kurwa ? - udając przestraszoną rozejrzała się wokół. - Nie strasz mnie tak bo zawału dostanę.- sorry kochanie ale zazdrość level hard .
Najlepszy kamień z napisem "love" .
- Ej no Ax, chcę te pieprzone kwiatki. Coś mi się należy od życia.- jęknęła szturchając go lekko łokciem w żebra, dużo ćwiczyła na potrzeby filmu i nie tylko, może stąd te ubytek masy ? A w dodatku była silniejsza, więc szturchając go nie chciała mu zrobić krzywdy . Lillka paker xD.
- Hymm może powinnam sobie zabukować bilet, w razie kolejnych Twoich przygód ?- uśmiechnęła się przyglądając uważnie samochodowi. - Gdzie mój samochodzik ?- jak sprawdzał jego wytrzymałość na drzewach to Lillka bierze rozwód .
Taaa bezpieczeństwa, pewnie poluzował klocki hamulcowe, żeby mógł sobie zdobywać kobiety na prawo i lewo .
- Jesteś uczulony ? Czy się przeziębiłeś geniuszu ?- złapała go za rękę zanim odpalił samochód, ale chwilę później odjechali.
/ztAlexis - 2015-09-25, 18:10 Kursy na lotnisko chyba już na dobre rozgościły sie w comiesięcznych Alexisowych planach. Przyczyniły sie ku temu oczywiście osoby trzecie a nie on sam, ale to akurat nie stanowi większego problemu. Ważne, że chociaż drogę poznał i chyba nigdy nie będzie miał kłopotów z dojechaniem tutaj.
Maggie miał odebrać dokładnie o 16. Razem z Lillien w punkt 15 wyjechali z domu aby dotrzeć przed czasem. Tak dla bezpieczeństwa. Lepiej mieć zapas czasu i spędzić go na oczekiwaniu niż przyjechać spóźnionym i odstać zjebę od starszej siostry. Kto ma siostrę Axa zrozumie. Tu chodzi o jej dziecko. Jedyne. Najważniejsze.
W rozmowie z blondynką, jaką prowadził w trakcie prowadzenia pojazdu zdradził jej parę istotnych szczegółów dotyczących jego siostrzenicy.
Cóż, nikt tak na prawdę nie wie jak Maggie zareaguje na kolejny z 'nieokreślonych' pobytów u wujka. Czas leci. Ludzie się zmieniają. Dzieci rosną i dojrzewają. Jedynie Alexis zgodnie z hasłem 'hulaj dusza piekła nie ma' spełnia swe życiowe zachcianki. Poniekąd już siez nudził. Tęsknił za tym specyficznym,unikalnym rodzajem ciepła jakie dawała mu Maggie i które wraz z jej przyjazdem pojawiło się w jego domu czy życiu. Aktualnie modlił się, by wszystko poszło tak gładko i przyjemnie jak przednim razem. xD
Parkując samochód zerknął nerwowo na Lillien.
- Mam złe przeczucia.- prorokiem bywa nie jest acz zabrzmiało poważnie i zawodowo.
- Denerwuje sie przez to.- usprawiedliwił się wychodząc z mercedesa. Upewniwszy się iż zamknął auto wraz z dziewczyna udali się do poczekalni. Godne zauważenia jest to, że Ax chyba po raz pierwszy wiedział co, jak i gdzie. Rutyniarz, nie spontan. To coś innego no nie, Lil?
Rozsiedli sie na pierwszej lepszej ławce bo przecież Niemiec nie miał zamiaru tu stać jak ..nieważne. Nóg na loterii nie wygrał. Szkoda.Lillien - 2015-09-25, 23:47 Lekko obawiała się reakcji młodej damy jaką była Maggie na obecność swojej osoby u boku Alexisa. Jednak stała się nieodłącznym elementem życia mężczyzny, tak jak ona była, chcąc nie chcąc obydwie będą musiały się jakoś zaakceptować.
- Ax, wszystko będzie dobrze. Zobaczysz.- złapała go za rękę, jak tylko oboje wysiedli z samochodu, splotła razem ich palce podążając za mężczyzną. Chciała być dla niego oparciem w każdej z trudnych chwil, tak i teraz była przy nim nie pozwalając mu skupić się na tym, co wywoływało zdenerwowanie.
Słowa uznania dla Ax'a, że ogarnął w końcu lotnisko <3 . Lillka taka dumna.
- A co jak mała mnie nie polubi ? Będę musiała zrezygnować z wizyt u Ciebie.- zaśmiała się dla rozluźnienia atmosfery, choć sama dopuszczała taką możliwość. Siadając na ławce założyła nogę na nogę, głowę opierając o ramię Alexisa <3.Maggie - 2015-09-26, 14:41 Na lotnisku pojawiła się także sześciolatka. Co prawda wyszła ona z ogromnego samolotu, a nie samochodu, ale powód dla którego się tu znalazła był w sumie podobny. Miała przyjechać do wujka! Blondynka już naprawdę się za nim stęskniła. Poza tym Alexis nawet nie raczył do niej zadzwonić!
Gdziekolwiek była teraz jej walizka, dziewczynka z ogromnym bananem na ustach i małym, różowym plecaczkiem na plecach, rozglądała się uważnie za opiekunem. Tłum był jednak na tyle duży, że szeroki uśmiech szybko zmienił się w przestraszony wyraz twarzy. A co jeśli go nie znajdzie? Już po chwili w oczach Maggie pojawiły się łzy. A co jeśli zapomniał i nie będzie wiedziała gdzie ma iść?
Zatrzymała się więc na środku poczekalni bezradnie wypatrując znajomej twarzy.
Na całe szczęście po kilku długich minutach odnalazła mężczyznę na ławce z jakąś kobietą. Od razu pobiegła w ich stronę drąc się oczywiście "Wuuuuuuuuuujek!"Alexis - 2015-09-26, 17:11 Ax miał takie same w tym temacie co Lil. Pojęcia nie miał jak on to zrobią, ale sprawa dotyczy dziewczyn i on nie miał najmniejszego zamiaru się wtrącać. Mogą sie nawet pozabijać. Mają wolną rękę.
Siedzenie dłużyło się. Niemiec nie przyzwyczajony do bezczynności nerwowo zerknął na ogromne tablice z planowanymi przylotami. Do Lilki też niewiele co się odzywał. Głównie dlatego, że panował tu wybitny szum a z powodu awarii jednego z samolotów zapanował chaos, który dopiero co zaczęli 'gasić' pracownicy obsługi. Wracając myślami do blondynki odrzekł wreszcie:
- Polubi. Nie sposób cię nie lubić.- choć to prawda wypowiedziana została przez niego tak obojętnie, wręcz byle jak. Nigdy nie był rewelacyjny w zapewnianiu. Tym bardziej gdy nie od niego zależy to czy Lill przypadnie Maggie do gustu. I na odwrót. - Będziemy spotykać się potajemnie.- wymienił z nią idiotyczne spojrzenie. W razie czego niech wie, że to nie koniec. Spuścił znacząco z powagi. Z pewnością to dzięki niej.
*
A mówił wujek żebyś zainwestowała w telefon? ;>
Zobaczywszy Maggie na horyzoncie poruszył dynamicznie barkiem pobudzając Lillkę. Coś się dzieje. Oboje na raz niczym najlepsi wspólnicy poderwali się i pośpiesznym krokiem skierowali w stronę z której podbiegała do nich dziewczynka. Okrzyk małolaty sprawił, że na Alexisa spadły seriami spojrzenia mijających ich ludzi. Chrzanić to.
Zwinnie przykucnął, acz tylko na chwilę. Kiedy złapał ją w ramiona i przytulił do siebie odruchowo wrócił do stójki w pionie nie odstawiając siostrzenicy.
- Noo czeeść, jak przelot ?- miał masę pytań a i tak zaczął od tych standardowych.
- To jest Lillien, bardzo chciała Cię poznać dlatego przyjechała tu razem ze mną.-uśmiechnął się łagodnie do małej poprawiając plecak o który zahaczył dłonią.Lillien - 2015-09-26, 17:26 Rozumiała zdenerwowanie blondyna, jej samej także udzieliły się jego nerwy. Siedziała tuż obok, milcząc razem z nim, jedynie dłonią delikatnie masując rozluźniająco jego dłoń, chcąc go lekko rozproszyć i odciągnąć od dręczących myśli.
- Mam nadzieję.- mruknęła, w odpowiedzi na jego słowa. Nie oczekiwała żadnej żywej rozmowy czy zainteresowania Alexisa, przyjechali tutaj oboje to Maggie i to ona miała być tego wieczora w centrum uwagi.
- Potajemnie ? Czyli nie uwolnię się od Ciebie tak łatwo ?- uśmiechnęła się w reakcji na jego spojrzenie, nie zamierzała się od niego uwalniać w żaden sposób. Z nim było jej najlepiej, lepiej niż z kimkolwiek.
Szturchnięta podniosła głowę automatycznie, spoglądając na Alexis’a pytająco. Widząc jak wstaje, sama również się podniosła wzrokiem dopiero teraz rejestrując małą uroczą dziewczynkę zmierzającą w ich stronę. Z uśmiechem obserwowała jak mężczyzna podnosi małą i ściska ją, jej samej zrobiło się cieplej na serduchu widząc taki obrazek.
Słysząc swoje imię podeszła bliżej tak, aby dziewczyna mogła jej się dokładnie przyjrzeć. - Cześć. - podając dłoń dziewczynce, uśmiechnęła się delikatnie. - Wujek dużo mi o Tobie opowiadał.- szczególnie wtedy, gdy mało co nie dostała zawału dowiadując się, że Ax ma dziecko .Maggie - 2015-09-26, 19:30 Podniesiona do góry owinęła się mocno wokół wujka, oczywiście z głośnym śmiechem i bananem na ustach.
-Nawet dobrze. Musiałam siedzieć obok takiego Pana, który nie za ładnie pachniał.
Skrzywiła się lekko, marszcząc nos.
-Mamusia kupiła mi takie specjalne spodenki na koniki! Pojedziemy do stadniny?!
Zaraz jednak stanęła na swoich nogach i uważnie zilustrowała nową dziewczynę Alexisa. Czuj się obserwowana! Nieśmiało podniosła swoją rękę wkładając ją w dłoń nieznajomej.
-Jesteś nową dziewczyną wujka?
Zapytała otwarcie z szerokim uśmiechem. Cieszcie się, że nie powiedziała "nową żoną". Alexis - 2015-09-26, 19:37 - Znam ten ból.- przyznał półżartem. Dojeżdżając autobusem do szkoły też skarżył sie na 'aromaty' starszych pań.
Ax zatłucze kiedyś swoją siostrę...
-Pomysłowa mama..-skomentował nieco ciszej niż poprzednim razem. Wymieniając porozumiewawcze spojrzenie z Lill pokręcił przecząco głową, mimo to nie zaprzeczył słowom dziewczynki:
-Teraz chcesz jechać? Pojedziemy, ale może trochę później. Musisz odpocząć i się rozpakować.- zaproponował zawieszając na młodej bystre spojrzenie. Słysząc pytanie ogłupiał.
Westchnął tylko cicho a gestykulacją oznajmił im, że idzie odebrać bagaże. Tak też zrobił nim został zatrzymany. Ewakuacja. Lillien - 2015-09-26, 19:45 Bycie pod obserwacją takiego kogoś jak Maggie wymagało dużo samokontroli, nie tylko od Lill, ale i od Axa. If you know what I mean ;> Najwyżej kupimy Maggie zatyczki do uszu i po problemie .
Gorzej jak ich kiedyś nakryje ! - Jeździsz konno ?- spytała zaciekawiona słowami Magg, a widzą tęgą minę Ax’a wiedziała, że to był błąd .
- Tak, można tak powiedzieć.- w zasadzie nie definiowali się jako para, po prostu oboje pałali do siebie uczuciem, a to nie wymaga żadnej definicji czy określania. Wzrokiem odprowadziła Alexis’a posyłając mu spojrzenie typu „Ax zamroduję”. Nie miała żadnego doświadczenia z dziećmi, a przebywanie w ich otoczeniu sprawiało, że czuła się nieswojo. Teraz stojąc obok Maggie, zastanawiała się jak będzie wyglądała ich relacja.Maggie - 2015-09-26, 19:54 Spojrzała za odchodzącym Alexisem, następnie wzrok przenosząc na Lillien. Maggie już naprawdę nie mogła się doczekać kiedy pojadą do stadniny. Już od kilku dni gadała tylko o tym, że jedzie do Alexisa i w końcu pojedzie do koni.
-Byłam kilka razy w stajni, ale tylko raz jeździłam.
Uśmiechnęła się szeroko wkładając drobne rączki za szelki swojego plecaka z Myszką Mini.
-Mieszkasz z wujkiem?
Zapytała otwarcie po raz kolejny. Bezwstydna dziewucha. Normalnie wypyta dziewczynę o wszystko. Lepiej od szpiega.Alexis - 2015-09-26, 20:03 Dobrze to wykombinował, jeszcze lepiej rozegrał acz przecież musiał wrócić. Co one bez niego zrobią?
Podszedł nieśpiesznie do dziewczyn. Chcąc nie chcąc coś tam usłyszał. Dopisywał mu humor i wyłącznie dlatego pozwolił Magg na zabawę w 'sto pytań do.. Lillien!" Aktorka sobie radziła także nie widząc sensu przerywania tej jakże ciekawej rozmowy zachowywał się jakby wgl go tu nie było.
Nie przeszkadzał mu nawet fakt, że musi tu stać z tymi ciężkimi walizkami. I że jakby na to nie spojrzeć tracą czas. Z miłości do Lillien postanowił oddać jej na dobre pałeczkę z inicjatywą.
- Nie przeszkadzajcie sobie, idę po samochód. - wyszczerzył sie promiennie. Ze spokojem, wolnym krokiem odmaszerował na zapchany parking posyłając jeszcze na odchodne buziaka Lilce. Nie spieszył sie z pakowaniem rzeczy Maggie do bagażnika. Samo wyjechanie z parkingu przy lotnisku także było żmudną czynnością. Nie jego wina.Lillien - 2015-09-26, 20:11 „Sto pytań do Lillien” było doprawdy zacną zabawą, szkoda, że Lill musiała odpowiadać na dość prywatne pytania ze strony Maggie . Niech jeszcze zapyta ją o rozmiar buta lub miseczki stanika, chociaż na to ostatnie pytanie jej wujek z pewnością znałby odpowiedź .
- Pośpiesz się.- rzuciła w stronę Alexisa, z tej miłości to go kiedyś ukatrupi <3 W reakcji na buziaka lekko się rozchmurzyła, na niego nie potrafiła się długo gniewać.
- Raz ? Wujek musi zabierać Cię częściej. Też kiedyś jeździłam konno.- wujku, zemsta jest słodka <3
Nie pozostało im nic innego jak skierowanie się w stronę miejsca, gdzie miał podjechać Alexis. - Chodź Magg, wujek już na nas czeka.- uśmiechnęła się w stronę dziewczynki, wyciągnęła w jej stronę dłoń, tak aby mogła ją złapać. W zasadzie nie wiedziała czy blondyneczka to zrobi, jednak zależało jej na bezpieczeństwie Maggie i dlatego chciała ją doprowadzić w wyznaczone miejsce.Alexis - 2015-09-26, 20:43 Ze strony Maggie to poziom easy, dopiero Ax ci hard zaserwuje, ale to zostawmy na deser. ;>
śpieszył się powoli w myśl odwiecznej zasady 'gdy sie człowiek śpieszy to sie diabeł cieszy'. Musisz poznać Niemiecka solidność, perfekcję i jakość przypłaconą niestety czasochłonnością.
Zatrąbił na nie. Raz. Potem drugi bo Lill przygłucha a Maggie jest dzieckiem i niekoniecznie wie o co kaman. Ładnie razem wyglądały, blondynka z pewnością nadaje sie na matkę. To jak będzie z tym synem? ;>
Poczekał aż się zapakują do auta a kiedy to nastąpiło depnął gaz, wraz z piskiem opon odjechali.
/ztLillien - 2015-09-26, 20:48 Czekam na deser ;>.
Tak więc przygłucha Lill (ale Ci jebnę <3 ) i za mała Maggie powędrowały do tego rozwalającego się gruchota Axa .
Co do syna, dogadamy się ;>.
Tak więc obie odjechały tuż po tym jak wsiadły.