Ostatnimi czasy Zawodnicy raczej rzadko podejmowali próby ogarniania młodej Valky, która przez wzgląd na pewne "zaniedbanie" treningowe robiła się pod siodłem coraz bardziej... Skomplikowana. Przede wszystkim jednak jej chęć współpracy z co to nowymi osobami malała i rosła irytacja związana z taką, a nie inną sytuacją. Stąd ujeżdżenie dnia poprzedniego poszło bardzo przeciętnie ze względu na mało współpracującą Rudą z Tate. Dziś, nieco bardziej zmęczona nadal jednak pokazywała rogi, które dziewczyna mogła poczuć na własnej skórze od początku. Zarówno rozgrzewka na płaskim jak i oddawane przez nią skoki była równie trudna co dzień wcześniej. Ostatecznie łaskawie dała się prowadzić po "jej myśli".
Na sygnał do startu Ruda zaczęła swoją szarżę. Na początku jako, że dziewczyna nie utrudniała jej galopady chętnie pruła przed siebie. Schody zaczęły się kiedy ta chciała ją zwolnić, na mocne sygnały po tak mocnym tempie zaregowałą zagryzieniem się na ręce i ostatecznie podbiciem zadu dwa razy, niegroźnie, ale ostrzegawczo. Dopiero gdy wyrosła przed nią jedynka Ruda musiałą się nieco wycofać, ale nie odpowiedziała na mocne skrócenie przez co spektakularnie urwała foulę przesadnie również wybijając w górę, co na pewno musiała odczuć Tate, gdyż zrywł był na tyle nagły, że mogła podbić ją w siodle. Valky jednak nie przejęła się tym robiąc po prostu swoje - czyli kontynuując galopadę po przeszkodzie. Druga przeszkoda również nie zrobiła na klaczy wrażenia, irytowało ją natomiast to, że dalej uprzykrza jej życie jej jeździec, na jej pomoce wstrzymujące wpierw zirytowana mocno przyhamowała, a następnie prawie z miejsca poszła w skok robiąc ponad półmetrowy zapas, który na pewno nieco wywalił ją z siodła. Przy lądowaniu dodatkowo podbiła zadem, niezadowolona z całej tej sytuacji. Trzecia przeszkoda wyglądała podobnie - znów przesadnie wyhamowana na siłę wybiła przed przeszkodą z piątej nogi siłą woli chcąc się ratować przed przeszkodą, przez co poszła w górę bardzo mocno i nagle robiąc idealną katapulltę swojej Amazonce. Czując swobodę przy lądowaniu chciała pognać galopem, poczuła jednak szarpnięcie na pysku na co wpierw zareagowała paniką odswuając się z wiszącą Tate, a następnie zatrzymała się nerwowo cofając już ze stojącą Tate. Nim się uspokoiła to trochę minęło, a sam skok posłuszeństwa na rozprężalni wyszedł bardzo nerwowo - ale skoczyła, by ostatecznie udać się z dziewczyną w kierunku stajni.
[zt]Gamebreaker - 2019-07-28, 23:37
NADYA BRAVO & GAMEBREAKER - WKKW ENTRY
Dla tego konia w zasadzie to jego pierwsze zawody, więc bez znaczenia jaki będzie wynik i tak będzie super. Dobry wybór dla kobiety jeśli chodzi o konia do tych zawodów, bo może kasztan nie miał doświadczenia za dużego. Jednakże nadrabiał zapałem do pracy, odwagą oraz chęcią do pracy. Do tego miał idealny charakter, który urzekał chyba wszystkich dokoła którzy tylko koło niego na moment przystanęli i poznali się w nim. Dał się dostarczyć na miejsce zawodów bez większego problemu, by pierwszego dnia odbyć próbę na czworoboku. Dnia drugiego mieli odbyć próbę na torze crossowym, więc trzeba było się przygotować ! Kiedy Nadya zjawiła się pod jego boksem, przywitał się z nią ciepło i dał się zabrać na myjkę. Tam szybko i sprawnie go wyczyściła oraz osiodłała, by w następnej kolejności udać się na rozprężalnie. Tam odpowiednio rozgrzali się do zawodów, gdzie ogier nie stwarzał jej większych problemów przy rozgrzewce. W końcu zwolnili do stępa w którym oczekiwali wezwania na tor crossowy.
W końcu ten moment nastąpił, a Gamebreaker wraz z pomocami od kobiety powrócił na kontakt, a także do wcześniej wypracowanego ustawienia. Skierował się wraz z kobietą na linię startu, gdzie po otrzymaniu odpowiednich sygnałów ruszył naprzód galopem. Poruszał się aktywnie przed siebie, pchając się ewidentnie od zadu w przód. Do jedynki było dość blisko, więc zachowali równe tempo galopu do niej i w skupieniu stopniowo dojeżdżali do miejsca wybicia. Ogier też mógł się wcześniej przyjrzeć przeszkodzie, by zaraz dojechać pod nią do miejsca wybicia. Wyszedł płynnie do skoku, składając w locie kończyny pod siebie i wyciągając ciemno-rude cielsko nad przeszkodą wraz z odpowiednią pracą pleców tutaj. Zaraz miękko jednakże wylądował po drugiej stronie przeszkody, spod której dość szybko odjechał wracając najpierw do poprzedniego tempa. Dopiero potem dodał wraz z pomocami od kobiety w nim do przeszkody numer dwa, gdzie wsłuchiwał się uważnie w dystansie do niej w sygnały płynącej od kobiety. Jednakże pewnie i spokojnie dojechał do miejsca wybicia pod dwójkę, której chwilę wcześniej uważnie się przyjrzał. Przefrunął nad nią dość gładko z lekkim zapasem, by po lądowaniu podobny wyjechać dystans do trójki co do dwójki. Tutaj również ogier lekko dodał w tempie do przeszkody. gdzie ogier niezmiennie poruszał się w pełnym skupieniu i zaangażowaniu naprzód. Przeszkoda wyglądała nieco jak stół, której ogier oczywiście się przyjrzał i podniósł na kilka foule przed nią do niej. Dojechał zaraz wraz z Nadyą do miejsca wybicia, wychodząc z lekkością do skoku nad przeszkodę i wykonując na nią baskil w locie. Po lądowaniu za trójką, Game szybko odszedł od przeszkody i w galopował w las, który prowadził dp przeszkody numer cztery. Dystans do przeszkody znowu był dłuższy, więc ogier potulnie wraz z pomocami od kobiety dodał w tempie do przeszkody. Szybko jednakże naprostowali się ostatecznie do ów przeszkody, której ciemny kasztan się przyjrzał i zaraz pokonał z lekkością i gracją. Do piątej przeszkody było już nieco bliżej, więc po odejściu spod czwórki pozostali w energicznym oczywiście tempie, ale było ono już bardziej pośrednie i stonowane niż wcześniej. Na kilka foule przed przeszkodą osadził się na zadzie i podniósł się do przeszkody, by w pełnym skupieniu i zaangażowaniu dojechać pod nią do miejsca wybicia. Tam pewnie wyszedł do skoku nad przeszkodę, składając od razu pod siebie kończyny i pracując cielskiem podczas skoku. Dzięki czemu wylądował bezpiecznie i bez problemu za przeszkoda, by szybko od niej odejść w kierunku szóstki. W dystansie do ów przeszkody zachowali się podobnie jak wcześniej do piątki, by spokojnie i pewnie dojechać pod przeszkodę - którą finalnie przefrunęli na czysto z lekkim zapasem. Po odjechaniu spod przeszkody dystans do siódemki również rozjechali spokojnie, ale nadal pozostając w energicznym tempie. Jak każdej z poprzednich przeszkód Game się krótko przyjrzał, by jednakże podobnie jak wcześniej pewnie dojechać do miejsca wybicia, gdzie wychodził zawsze do skoku nad przeszkodę i w locie nad nią wykonywał baskil. Po lądowaniu za siódemką dodał w tempie do szeregu 8ab, nie pędząc do przeszkód jednak na złamanie karku. Spokojnie i pewnie dojechał pod człon A, gdzie wyszedł do skoku nad nim i wykonał kolejny poprawny baskil w locie nad przeszkodą. Po lądowaniu za nią od razu wbił wzrok w człon B, który stał niedaleko i skupił się na nim. Po wylądowaniu za pierwszym członem gładko podniósł się do drugiego, by spokojnie rozjechać dystans między przeszkodami na określoną liczbę foule i wyjść do skoku nad identyczną kłodę i ją pokonać również na czysto w niezłym stylu. Po odjechaniu spod przeszkody znowu lekko dodał w tempie do kolejnej, którą mieli skakać choć wcale nie stała tak blisko. Jednak para dziś się doskonale dogadywała, więc czemu nie próbować, nie ryzykować? Szybko podjechali pod kolejny na ich trasie stół czy ala stół, by podnieść się na kilka foule do przeszkody i dojechać zaraz do niej do miejsca wybicia. Tam Gamebreaker płynnie wyszedł do skoku nad przeszkodę, wykonując w locie kolejny baskil i lądując zaraz gładko za przeszkodą. Do kolejnej dziesiątki poszerzył chętnie swoją foule z dodanie w tempie do przeszkody, gdzie ponownie na kilka foule przed odskokiem podniósł się do przeszkody, wyrównał tempo i w skupieniu dojechał pod przeszkodę. Przefrunął dość gładko nad przeszkodą, by znowu w dystansie do 11 nieco dodać w tempie. Ponownie na kilka foule przed przeszkodą osadził się na zadzie i podniósł się do przeszkody, by w równym tempie galopu dojechać do miejsca wybicia. Tam gładko wyszedł do skoku nad przeszkodę, którą pokonał z lekkim zapasem i wylądował miękko za nią po drugiej stronie. Powróciwszy do tempa sprzed skoku skierował się na dwunastkę, która była zbiornikiem wodnym. Nie miał problemów z zamoczeniem się, prze galopowaniem przez wodę i zaraz wyjazdem z niej na suchy brzeg. Wtedy też wbił wzrok w trzynastkę, którą właśnie mieli skakać jako kolejną przeszkodę. Lekko dodali do przeszkody w tempie, by pewnie dojechać pod nią do miejsca wybicia i wyjść w nim do skoku nad przeszkodę. Po lądowaniu za nią dodał ponownie w tempie nieco do czternastej przeszkody, która po chwili pojawiła się na horyzoncie. Przyjrzał się jej krótko ogier, by spokojnie dojechać pod przeszkodę i wyjść do skoku nad nią w w miejscu wybicia. Pokonał tą że przeszkodę bez większego problemu, by po lądowaniu za nią w spokojnym tempie dojechać do przedostatniej piętnastej przeszkody. Pewnie i płynnie dojechał do ów przeszkody, której się badawczo przyjrzał i wyszedł pod nią do skoku w wyznaczonym do tego miejscu. W locie nad przeszkodą wykonał baskil, przelatując z lekkim zapasem nad 15. Po lądowaniu za nią lekko dodał w tempie do ostatniej - szesnastej przeszkody. Jadąc do niej w pełnym skupieniu i zaangażowaniu, a także krótko się jej przyglądając przed wyjściem do skoku nad nią. Tam oczywiście podniósł się do skoku w owym miejscu do wybicia, składając kończyny w locie pod siebie i pracując odpowiednio ciałem, Miękko zaraz wylądował za przeszkodą, by dodać w tempie do mety i po jej przekroczeniu zwolnić stopniowo do stępa. Po wszystkim zjechali na rozprężalnie.