To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Hala - Korytarz skokowy

Insostenible - 2013-05-15, 21:10

Weszła na halę u boku Jess, co jakiś czas przyspieszając. Chciała nadrobić zaległości , i w końcu dogonić Sterna :lol: .No cóż weszła na koło , zniżając automatycznie łeb , przeżuwając aktywnie wędziło za sprawą działania dziewczyny.Także z czasem jej zad wszedł pod kłodę .Jak zwykle nie było perfekcyjnie, ale nie można było powiedzieć ,że siwa się nie starała.
Jessie - 2013-05-15, 21:33

No cóż, dogonienie Sterna to nie lada wyzwanie, ale wszystko da się zrobić. Pomogę <3.
Starania są najważniejsze, zawodniczka doceniała je jak najbardziej, od razu chwaląc siwą za postępy. Kiedy uznała, że Insostenible odpowiednio rozgrzała mięśnie i rozprostowała nogi w stępie, wydała jej komendę do kłusa. Dwa okrążenia w kłusie pośrednim, a potem zaczęła krótką zabawę w wyciąganie kroku na przemian ze skracaniem, chcąc w ten sposób maksymalnie na jej możliwości w danej chwili zaangażować zad siwej.

Robert - 2013-05-15, 22:08

Nosz kurdee :lol2: Ok, Orchard wielką stajnią jest, więc wielki korytarz skokowy został przedzielony na pół biało-czerwoną taśmą.
Wszedł razem z Bad, jak na razie trzymając ją na lonży. Tuż przy wejściu powiadomił Jess o swym przybyciu i przywitał się z nią ciepłym uśmiechem.
A co do karej, to skierował ją na koło w lewą stronę, bacikiem pilnując zadku. Na razie stęp.

I So Bad - 2013-05-15, 22:21

Weszła na halę caplując u boku Robercika.
Widząc innego konia od razu położyła po sobie uszyska, niechętnie udają się na koło na które skierował ją brunet.
Stanęła jednak obserwując wciąż siwą kobyłę i ani myśląc o tym, aby się ruszyć. Ogonem nerwowo smagała stawy skokowe, buchając jednocześnie rozgrzanym powietrzem z nozdrzy.

Insostenible - 2013-05-15, 22:34

Jessie napisał/a:
No cóż, dogonienie Sterna to nie lada wyzwanie, ale wszystko da się zrobić. Pomogę <3.
Starania są najważniejsze, zawodniczka doceniała je jak najbardziej, od razu chwaląc siwą za postępy. Kiedy uznała, że Insostenible odpowiednio rozgrzała mięśnie i rozprostowała nogi w stępie, wydała jej komendę do kłusa. Dwa okrążenia w kłusie pośrednim, a potem zaczęła krótką zabawę w wyciąganie kroku na przemian ze skracaniem, chcąc w ten sposób maksymalnie na jej możliwości w danej chwili zaangażować zad siwej.




Przeszła do kłusa, elastycznie odbijając się od podłoża .Utrzymywała jednakowe ,dynamiczne tempo , co jakiś czas unosząc wyżej łeb , spoglądając na bramę od hali.Po dwóch okrążeniach nadszedł czas na skracanie i wydłużanie kroku ,co także szło jej nieźle.Oczywiście zad był zaangażowany i się nie obijał x3 .Widząc inną nieznajomą klacz także przykleiła do potylicy swe uszy także podrzucając łbem .

Jessie - 2013-05-15, 22:43

Również się przywitała z Robertem, prędko z powrotem skupiając się wyłącznie na siwej. Widząc, że ta dała się podpuścić Badzi i sprowokować, choć początkowo niegroźnie, Jess cmoknęła do niej raz czy dwa.
- Halooo.. - powiedziała przeciągle, zabiegając o uwagę Inso. Przegoniła ją tak jeszcze przez parę okrążeń, następnie prosząc o przejście do stępa i zatrzymanie się. Przepięła ją i to samo na drugą stronę - stęp, parę kółek kłusa, a potem bezpośrednio komenda do galopu.

Insostenible - 2013-05-16, 17:41

Słysząc cmoknięcie lekko podskoczyła przodem,jednak już zapominając o karej.Nie widziała w niej kogoś kto mógłby być znacznie lepszy więc włączyła na razie ignorowanie i ponownie skupiła się na pracy.Po kilku okrążeniach,przeszła do stępa , rozszerzając na chwilkę nozdrza, ostatecznie wydając z siebie głośne ,przeciągłe parsknięcie. Zatrzymała się i zaraz zmieniła kierunek, ponownie stęp ,kłus i galop .Oczywiście dalej utrzymywała ustawienie , angażując jak najbardziej zad.
Jessie - 2013-05-16, 18:09

Po dobrym rozgrzaniu klaczy, zatrzymała ją stopniowo do stępa, by następnie podejść z nią do ustawionego korytarza. Odpięła lonżę, wpuszczając siwą w korytarz, zachęcając ją do zagalopowania. Początkowo na ziemi leżały same drągi ustawione na galop, Jess chciała pierw zwrócić uwagę hanowerki na drągi, zachęcić ją do unoszenia nóg, zwracania uwagi na odległości i tak dalej. Jeżeli pokonała je poprawnie, została pochwalona, i niezależnie od tego jak jej wyszło, jeszcze jedna powtórka.
Insostenible - 2013-05-16, 18:43

Przeszła stopniowo do stępa , chwilę później podchodząc do korytarzu.Ukradkiem spojrzała na nieznajomą klacz, kuląc jedno ucho , które i tak szybko się wyprostowało .Od razu zagalopowała ,unosząc lekko ogon u nasady także wystrzelając z zadu.Zmierzyła wzrokiem leżące drągi , zaraz ładnie pokonując je ,sprawnie unosząc kończyny.Po pochwale na chwilę zwolniła do kłusa, jednak zaraz znów przyspieszyła i ponownie pokonała ów "przeszkody"
Jessie - 2013-05-16, 20:08

Ponownie pochwaliła siwkę, po czym dała jej chwilę odpoczynku, podczas której po środku drągów ustawiła jednego krzyżaka. Taka kombinacja wymagała jeszcze więcej uwagi oraz wygimnastykowania <3 Puściła Inso na ustawiony korytarz, pomagając jej podczas pokonywania go głosem - jeżeli za bardzo się rozpędziła, to ją zwalniała, jeżeli zaś szła za wolno, to przyspieszała.
Po pokonaniu tej sekwencji ponownie zmieniła ustawienie przeszkód, całkowicie likwidując drągi. Teraz stały dwa krzyżaczki ustawione na skok-wyskok, dwie foule przerwy i stacjonata, a po niej, w odległości trzech foule, okser. Wszystko o wysokości do metra, nie więcej. No i oczywiście tą sekwencję też kazała Insiakowi skoczyć, pomagając jej głosem ;d

Insostenible - 2013-05-16, 20:35

Tak więc korzystając z przerwy zatrzymała się , trwając przez dłuższą chwilę w bezruchu.Wkrótce jednak znów ruszyła galopem na nową kombinację.Chętnie galopowała na przód , bez wahania pokonując drąga ,krzyżaczka i znowu to pierwsze.Po kolejnej zmianie znów ruszyła , stawiając uszy na przód w stronę pierwszych przeszkód. Insiak jak to insiak , przypomniał sobie technikę ,którą stosował na agro i skoczył dwa krzyżaczki na raz , zaraz jednak musząc mocniej wybić się przed stacjonatą .Przeleciała i parsknęła , moment później już będąc nad okserem.Gdy już wylądowała zwolniła stopniowo , stając na końcu korytarza.
Jessie - 2013-05-16, 20:39

- Ale wykombinowałaś.. - skomentowała widząc, co siwa zrobiła z krzyżakami. Skoro tak, to by zapobiec takiej sytuacji, położyła przed pierwszym krzyżakiem drąga, co tym razem powinno skłonić klacz do skoczenia przeszkód po kolei.
Raz jeszcze poprosiła ją o pokonanie tej sekwencji, nakierowując ją głosem.

Insostenible - 2013-05-16, 20:50

No cóż , ponownie pokonała przeszkody,tym razem już nie skacząc dwóch krzyżaków na raz.Następnie zatrzymała się gwałtownie , zadzierając łeb w górę i tak mierząc właścicielkę wzrokiem.
Jessie - 2013-05-16, 21:05

- Dooobrze - pochwaliła ją entuzjastycznie, a gdy ta się zatrzymała, zawodniczka podeszła doń, by pogłaskać siwą po szyi. Jeżeli jej oddech był w miarę spokojny, a widoczne gołym okiem objawy zmęczenia nie były zbyt duże, to poszła raz jeszcze, ostatni zmienić ustawienie przeszkód w korytarzu. Były to trzy stacjonaty, każda wyższa od poprzedniej o 10 centymetrów, najwyższa mierzyła metr. W tak ustawiony korytarz wpuściła siwą jak zawsze nakierowując ją głosem. Po pokonaniu tych trzech przeszkód podeszła do Insiaka, pochwaliła ją, dała kostkę cukru w nagrodę, a potem przypięła do ogłowia lonżę. Występowała siwą w ręku, gdy ta przeschnęła, całkowicie uspokoiła oddech, wyszły razem do stajni ^^ /zt
Insostenible - 2013-05-16, 21:40

Zmrużyła ciemne ślepia , pod wpływem jej dotyku , także wypuszczając z nozdrzy powietrze.Spociła się trochę, ale dalej wyglądała wyśmienicie <3 Obserwowała jak ta zmienia kolejny raz przeszkody.Wkrótce ruszyła na stacjonaty , wykonując ładne skoki,nie chcę mi się tego opisywaać :lol: .Zjadła cukier, i po występowaniu wyszła.

zt/



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group