Taylor - 2013-08-20, 17:35 Weszła prowadząc konia. Stajenni dobrze już znali tą parę, więc mężczyzna od razu podpiął lonżę do drugiego kółka wędzidła. Trzymając go wspólnie, pomógł Tay wejść na wysepkę i odpiął lonżę, pozwalając Notorious'owi wejść do basenu. Gdy już zaczął płynąć, poluzowała lonżę i pozwoliła mu robić w sumie co chce. Bramka zamknięta tradycyjnie, coby nie uciekł.Notorious Lie - 2013-08-20, 18:05 Ogier wkroczył śmiało do hali. Baseny były nudne choć po treningach bywały przyjemne. Tym razem darował sobie rozchlapywanie wody i inne cyrki. Wszedł powoli zanurzając się w chłodnej cieczy. Zaczął miarowo przebierać nogami nieśpiesznie poruszając się do przodu, po okręgu jaki wyznaczało koryto basenu.Taylor - 2013-08-20, 18:14 - Dobry koń - rzekła w jego stronę, dając mu jeszcze więcej luzu, pozwalając prawie że płynąć przy krawędzi basenu.
Nie spieszyło się im nigdzie, toteż pozwoliła sobie na trochę dłuższy basen niż zwykle. Jedynym tego skutkiem będzie lepsza kondycja i większe zmęczenie konia, co zbytnio nie przeszkadzało kobiecie. Odpocznie w boksie, no i dostanie pół kilo więcej paszy energetycznej. Niech chłopak wie co to sport, niech wie ;>Notorious Lie - 2013-08-20, 18:18 Pływał tak aż do znudzenia, pokonując wciąż i wciąż tą samą, nudną trasę. Nawet widoki mu się nie zmieniały. W pewnym momencie po prostu zatrzymał się przy bramce i zażądał wypuszczenia. Był już zmęczony i głody. Choć w boksie pewnie też się będzie nudził, ale tam ma przynajmniej piłkę, o której zwykle zapomina, a którą podarowała mu kiedyś Tay.Taylor - 2013-08-21, 22:01 Widząc że koń już nie ma siły na pływanie, zeszła z wysepki a dopiero po tym otworzyła bramkę, by koń mógł wyjść. Zaprowadziła go na myjkę, gdzie ściągnęła z niego wodę. Wstawiła go na solarkę na chwilę, a gdy jego mięśnie już ostygły, wyszła z nim w kierunku boksów.
/ztNotorious Lie - 2013-08-22, 18:07 Podokuczał jej i wybył.
[zt]Harley Davidson - 2013-09-08, 19:24 Wprowadził Night Stalkera. Chwilę porozglądał się wokół, próbując skminić co jest do czego. A potem poprowadził bułanka na okrągły basen. Zatrzymał się przed samym wejściem do wody, pozwalając ogierowi rozejrzeć się wokół i zobaczyć, co to i w ogóle... Potem, gdy Stalker zapoznał się z sytuacją, mężczyzna zrobił krok do przodu, zachęcając konia, żeby wszedł do wody. Na razie było tu naprawdę płytko a woda stawała się coraz głębsza powolutku. Więc na razie Night nie miał czego się obawiać.Anonymous - 2013-09-08, 19:36 Szedł za nim na basem był zły że kasztan mu dogadał. Niech go dorwie w swoje kopyta oj posypie się sierść. Czyżby już był rywal do rywalizowania? Oj na pewno, teraz jednak był w nowym miejscy. Z położonymi uszami rozejrzał się i poszedł za nim i przy ostatnim kroku przy wejściu do wody pchnął człowieka. No co sprawdzał czy w wodzie nic nie ma. Gdy już się upewnił wlazł woda jak woda nic nie zwykłego oprócz tego że się podnosiła. Lecz nie topił się to nie panikował.Harley Davidson - 2013-09-08, 19:41 Harley cudem uniknął basenu. Gdy Stalker go pchnął, chwycił się barierki, którą wbudowano tu gdyby ktoś miał się poślizgnąć. Trzymał ją mocno, starając się drugi raz się Stalkerowi nie dać. Zamiast uwiązu podpiął mu teraz lonżę, którą często nosił ze sobą, gdy spacerował po stajni. Poprowadził bułanego jeszcze przez chwilę, aż woda dosięgła mu kłębu. Sprawdził, czy nadal wszystko w porządku... Jeśli tak, to przeszedł na wysepkę i stanął przy brzegu, obserwując ogiera. Zachęcił go też do rozpoczęcia pływackiego maratoniku, czyli wejścia w strefę bez gruntu pod kopytami.Anonymous - 2013-09-08, 19:46 I jego rybka mu uciekła ale to mu nie przeszkadzało zaczął marsz. Powoli nie śpieszył się choć pewnie gdyby zobaczył marchewkę to by szybki był. Lecz zaczynał tracić grunt. spiął się i nerwowo poruszał się, jednak dłuższa chwilę zajęło mu skumanie ze nic mu nie będzie. Więc ładnie sobie pływał. Jej konik morski z niego. Ale czy picie tej wody było dobrym pomysłem? Cóż ogier musi wszystko dotknąć, powąchać posmakować.Harley Davidson - 2013-09-08, 19:51 Harleyowi nie zależało na szybkości, lepiej żeby się achał najpierw spokojnie przyzwyczaił do nowej sytuacji i pływał w swoim tempie, bez pośpiechu. Mężczyzna szedł na wysokości ogiera, przy brzegu. Oczywiście zostawiał mu trochę luzu na lonży, żeby nie zostać wciągnięty w basenową toń... Woda na pewno Stalkerowi nie zaszkodzi, jak się trochę napije - w końcu to basen specjalnie dla koni, więc musieli o tym pomyśleć. Z bananem na twarzy facet poprowadził go przez basen. Cały czas patrzał, czy koń nic nie kombinuje.Anonymous - 2013-09-08, 20:33 chyba to zajęcie jakim było pływanie tak go wciągnęło że pływał grzecznie. Po prostu mu się to spodobało, prychnął tylko i pruł przez basenik. Raz jedna noga raz druga. I tak na zmianę czterema nogami. Był tym tak zaabsorbowany ze nic nie kombinował, tylko płynął, czyżby myślał ze stał się rybką?Harley Davidson - 2013-09-08, 20:38 -Jaki ładny konik morski! - skomentował jego starania Harley.
Był baaardzo zadowolony z pracy ogiera. Szedł jeszcze wraz z nim przez kilka kółek, pilnując jego oddechu, żeby go przypadkiem nie przemęczyć na wodzie... Przez chwilę zastanawiał się, czy to dobry pomysł żeby do niego wskoczyć? Bawił się przez chwilę dolną krawędzią t-shirtu, rozważając, czy by go zdjąć i pójść pływać, czy nie...Anonymous - 2013-09-08, 20:51 Zarżał dumny z siebie, jej stał się konikiem morskim. Oddychał spokojnie mimo że był trochę za chudy. Ale kto by na to patrzył. Teraz na wet sam chciał go prowadzić wzdłuż baseniku jakby chciał pokazać teraz tu. A potem idziesz tutaj. Ale pytanie pozostało czy ktoś go teraz z wody wyciągnie.Harley Davidson - 2013-09-08, 21:08 Jak się zmęczy, to chyba sam z wody chętnie wyjdzie... A teraz sobie fajnie kondycyjnie popracuje. Jak tak mu się to podoba, to zostawi adnotację przy nim, że lubi basenować sobie. Może ktoś go weźmie na ten drugi, podłużny basen? Mężczyzna stwierdził, że raz Harleyowi śmierć... Więc zdjął koszulkę, spodnie także... I pozostał w samych tylko bokserkach. Czarnych w łby buldogów angielskich. I tak usiadł na brzegu mocząc nogi w wodzie. Taka trochę zimna jak na niego... Ale trudno, no! Odbił się i wpadł w wodną toń. Przez chwilę poruszał się pod wodą, by zaraz wynurzyć się obok Nighta.
-Cześć.
Lonżę cały czas miał w ręku... Choć sam nie wiedział po co. Ale jak ją odepnie, to może potem ogra stąd nie wyprowadzić.