Karty postaci - Beatrix Loevy
Beatrix - 2019-12-08, 21:08 Temat postu: Beatrix Loevy
Beatrix Loevy
Trix
25.05.2000
Argentyna
panseksualna
panna
średnie ogólnokształcące
agnostyczka
jeździec w Orchardzie, niania
Zella Day
|
|
charakter
Sometimes to be fearless you have to be crazy
Trix ma łatwość w nawiązywaniu kontaktów i jest osobą otwartą, która w żadnym razie nie tłamsi w sobie uczuć ani emocji. Czasem byłoby lepiej, gdyby jednak zachowywała je dla siebie. Wydaje się być osobą sympatyczną, którą łatwo jest polubić, potem jednak równie łatwo przychodzi zmiana tej opinii. Przynajmniej nie można się z nią nudzić. Dziewczyna potrafi być szczera do bólu, nie zadaje sobie trudu, aby zaowoalować prawdę w komplementy. Jest spontaniczną i wesołą osóbką, ma sto pomysłów na minutę. Wystarczy w jej towarzystwie zaproponować jakiś szalony pomysł, a ona natychmiast zaangażuje się w jego wykonanie. Czasami ma słomiany zapał, ale nigdy do szalonych pomysłów. Wydaje się być pewną siebie, inteligentną młodą kobietą, która czasami zadziera nosa. Pozornie nie obchodzą jej ludzkie opinie, ale tak naprawdę jest na nie równie wrażliwa jak kiedyś, kiedy była dziewczynką z nadwagą i okularami na nosie. Uparta, jeśli urazisz jej dumę długo chowa urazę. Chociaż zwykle jest dość zorganizowana i samodzielna, bywa roztrzepana. Jest przekonana o tym, że sama dobrze wie co jest dla niej najlepsze. Jednocześnie można powiedzieć, że jest pełna sprzeczności: ma obsesję na punkcie aktywnego trybu życia, ale po przebiegnięciu kilku kilometrów może iść prosto do McDonaldsa na hamburgera. Uwielbia fast foody, ale na nieszczęście ma tendencję do tycia, dlatego po obiedzie w fast foodzie idzie na basen, żeby to spalić. Emanuje radością życia, którą widać, gdy siedzi na końskim grzbiecie, lub śpiewa.
|
wzrost | 170 cm |
waga | 54 kg, ale czasem waha się w górę |
kolor oczu | niebieskie |
kolor włosów | jasnobrązowe z blond pasemkami |
znaki szczególne
tatuaże: Brak, chociaż pewnie wkrótce się na jakiś zdecyduje
piercing: przekłuciie nosa typu septum i klasyczne przekłucie uszu
blizny: opis
styl ubioru
na co dzień: preferuje styl artystyczny i boho, dopasowuje do siebie ciuchy, które teoretycznie nie powinny do siebie pasować, ale pasują, równie często jak na dżinsy stawia na zwiewne sukienki i spódnice, dobierając do nich detale, które nadają im pazura, uwielbia wszelkiego rodzaju biżuterię i nakrycia głowy, przy czym równie często jak w galeriach handlowych, w ubrania i dodatki zaopatruje się w second handach i niezależnych sklepach
w stajni: gdy wybiera się do stajni stawia na bardziej klasyczny wygląd, nie odróżniając się od innych jeśli chodzi o bryczesy, oficerki, koszulki, czy bluzy i kurtki jeździeckie, ale i tutaj dba o jakieś ciekawe detale i dodatki
zdrowie
choroby: czy to, że jej waga waha się niczym wahadło w zegarze się liczy?
alergie: na niektóre pyłki, nie toleruje laktozy
nałogi: fast foody, kawa, aktywność fizyczna, zakupy
lęki: lęk wysokości, na fryza się raczej nie wdrapie
cele/marzenia
1. Jej największym marzeniem jest rozpoczęcie kariery muzycznej - uwielbia śpiewać, potrafi grać na gitarze i perkusji, ale jest leniem i chciałaby, żeby po prostu ktoś ją "odkrył" i tak po prostu dał jej wszystko, co potrzebne, aby to marzenie spełnić.
2. A jak nie, to może chociaż osiągnie sukces w jeździe konnej?
|
historia
The Lord knows there is a method to my madness. Dziewczyna spędziła 99% swojego życia w Argentynie, jednak płynie w niej głównie szwajcarska krew. Nie ma latynoskiej urody, a najwyżej opaleniznę. Jest jedynym dzieckiem państwa Loevy, długo wyczekiwanym. Jej rodzice od lat starali się o dziecko. Pragnęli syna, który mógłby przejąć rodzinny interes, czyli sklep z instrumentami. Los po latach wyczekiwania obdarował ich córką, jedynym i wyjątkowym darem, bo więcej dzieci się nie doczekali. Dzieciństwo Beatrix było szczęśliwe i całkiem zwyczajne. Zawsze wolała jakoś towarzystwo chłopaków, łaziła za nimi po drzewach i wracała do domu w brudnej, rozdartej sukience. Doprowadzała tym przewrażliwionych na punkcie jej lekkiej wady wzroku rodziców do szału. W weekendy państwo Loevy zawozili ją do jej ciotki i o osiem lat starszej od niej kuzynki Lary, gdzie Beatrix musiała się odpowiednio zachowywać.
Szkoła była dla niej trudniejszym okresem. Wiadomo, że dzieci potrafią być okrutne. Dziewczynka nosiła okulary i miała nadwagę, co było związane z tym, że jej wzrost był przyhamowany, ale przez skłonność do tycia szybko przybierała na wadze. Do tego miała dobre oceny i udzielała się w chórku szkolnym i dziecięcym chórze kościelnym. Przez to rówieśnicy często się z niej wyśmiewali. Cierpiała na kompleksy i zaniżoną samoocenę. Lekarstwem na to był śpiew. Zazwyczaj w chórku szkolnym, obecnym na różnych występach chowała się z tylu. W końcu dała się namówić na wzięcie solówki, a gdy skończyła śpiewać nikt jej nie wyśmiał. Uczniowie, rodzice i nauczyciele patrzyli na nią z podziwem, zaskoczeniem, zazdrością. Potem nikt jej już nie dokuczał, ale nie od razu wyleczyła się z kompleksów. Zaczęła uprawiać sporty, jednak każdy smutek i niepowodzenie zajadała fast foodem. Potem się niemal nienawidziła za to i ćwiczyła jeszcze ciężej. Przede wszystkim jednak po wejściu w wiek nastoletni jej wzrost podskoczył w górę i nieco otyła dziewczyna zniknęła. Kompleksy jednak nigdy tak na dobre nie odeszły, dopadając ją w najgorszych momentach.
Poza śpiewem w jej życiu pojawiła się inna ważna pasja - jazda konna. Nastoletnia Trix dzieliła czas pomiędzy szkołę, chór i stajnię. Nie była też już tak pilną uczennicą. Jej oceny pogorszyły się w okresie największych kompleksów, a potem nie miała tyle czasu, by kuć na piątki. Śpiew i jazda konna były ważniejsze. Po cichu marzyła o karierze wokalnej. Na ostatnim stopniu edukacji jak do tej pory, rzuciła chórki i zaczęła śpiewać do kotleta, uznając, że lepsze to niż nic. Zakompleksiona dziewczynka zniknęła, Beatrix była młodą, pewną siebie i „nieco” szaloną kobietą. Nikt już się z niej nie wyśmiewał. Była popularna, była lubiana. Stajnia i jazda konna nadal były ważne. Przez te lata jeździła na różnych koniach, trenowała, poświęcała im czas, na starty w zawodach on już nie wystarczał.Skończyła szkołę i rodzice nagabywali ją by uczyła się dalej, zdobyła zawód. Byli sceptyczni wobec marzeń dziewczyny. Udawało jej się unikać tematu i poważnych decyzji, ale w końcu postawili ją pod ścianą, a ponieważ nie mogła jej przebić głową, musiała znaleźć swoją niszę. Oświadczyła, że wyjeżdża, aby się zdystansować i zastanowić nad dalszą edukacją. Wybrała Eastbourne, bo jest tu stajnia i jej kuzynka. Żałowała rozstania z przyjaciółmi i całym swoim otoczeniem. Rodzice byli niechętni, ale Beatrix wykorzystała uzbierane podczas śpiewu do kotleta fundusze i złapała samolot do Wielkiej Brytanii.
likes
śpiew, muzyka, karaoke
gra na instrumentach, komponowanie
kawa i napoje energetyczne
aktywność fizyczna
fast foody
imprezy
anime
długie spacery
|
dislikes
ciasne umysły ludzi, brak tolerancji
kolejki
nabiał
ograniczenia
|
ciekawostki & umiejętności
Zna języki hiszpański, francuski i angielski, w języku angielskim porozumiewa się z lekką naleciałością hiszpańskiego.
Chciałaby zdać prawo jazdy na jednoślady
Ma różnorodne gusta muzyczne. W jednej chwili może słuchać "Mam tę moc" (to jej ulubiona piosenka z Disneya), a w następnej heavymetalu.
Całkiem dobrze gotuje, ale zazwyczaj po prostu jej się nie chce.
Potrafi grać na fortepianie i na gitarze, a także na kilku innych instrumentach. Jej rodzice mają sklep z instrumentami w Buenos Aires.
Ma kanał na youtube, na którym śpiewa covery znanych piosenek. Kanał założyła jeszcze przed przyjazdem do Eastbourne, ale tutaj udało się jej nieco lepiej go rozkręcić - ma mniej zajęć.
Marzy o karierze muzycznej, a kanał na yt to zawsze jakiś początek. W międzyczasie dorabia sobie jako niania, chociaż podejrzewa, że powinna sobie znaleźć lepiej płatną pracę.
podopieczni
 IMIĘ KONIA OPIS |
 IMIĘ KONIA OPIS |
relacje
 | IMIĘ I NAZWISKO - RODZAJ RELACJI OPIS RELACJI |
|
|
|