Jessie - 2017-04-11, 21:18 Temat postu: [ANGLIA] Wiosenny rajd
x Lista uczestników x x grupa pierwsza:
● Jessica Reese (organizator rajdu) & Orly d'Or
● Anais Lacroix & Krakatau
● Christian Levrull & El Dorado
● Aiden Craven & Foudre Rouge
● Eviline Rodriquez & Ebony Knight
x grupa druga:
● Delphine Loevitone & Scho Can Do
● Alexander Wine & Unbridled Life
● Valentino Machiavelli & Unexpected
● Anna Ross & Unannounced Pleasure
● Amelie Halley & First Night
x grupa trzecia:
● Diego Montana & G-Dragon
● Lara Winkler & Saver
● Brian Donney & Chaos Amir
● Nicole Velien & Devocatis
● Eva O'cross & Segreti
x grupa czwarta:
● Luke Sugarman & Lavard Sontesique
● Anthony Wayford & Soendergaard
● Aaren Vaugier & Otello
● Harley Davidson (+Joy) & Blooregard Q. Kazoo
● Elizabeth White & Petit Coeur
● Scarlett Montgomery & Watchman
x grupa piąta:
● Jennifer Frost & Roller Coaster
● Shawn Legersky & Decembrist
● Nicol Illas & Hemingway Z
● Mercedes Smith & Carcassone
● Ruth Kravchenko & Russian Roulette
x grupa szósta:
● Paul Shawkey & Foxtrot
● Nadya Bravo & Prescription Boy
● Leon Vardas & Shadowfax
● Tate Vardas & Femme Fatale
● James Stocke & Princessof the Nile
x konie-luzaki:
● Hell No + Licorne
● Valkyria
● Olympique of Rohan
x inni uczestnicy:
● Seth
● Melanie Nowell
x Opis miejsca x
Całą drogę, mierzącą niespełna dwadzieścia kilometrów, pokonujemy brzegiem morza wzdłuż nadmorskich klifów. Miejsce, które jest naszym celem to dzika plaża pod klifem; uczestnicy rajdu mają możliwość rozbicia namiotów bezpośrednio na plaży lub nocowania w czteroosobowych bungalowach na szczycie klifu, gdzie będą także pozostawione konie w skonstruowanych z tej okazji zagrodach. Czas spędzamy wspólnie, na plaży, gdzie rozpalimy ognisko i będziemy się integrować. Dopiero na noc udajemy się do domków, do których dojście zajmuje około piętnastu minut wytyczoną na górę ścieżką, która jest wystarczająco szeroka, by pokonać tę drogę autem. Organizatorzy zapewniają prowiant i alkohol, więc uczestnicy są zobowiązani jedynie do zabrania swoich rzeczy oraz namiotów, jeżeli chcą w takowych spać.
x Inne informacje x
Część terenową przewiduję na +/- 3 dni. Podczas jej trwania należy trzymać się swojej grupy, co ułatwi nam pisanie. Kolejność ustawienia par w poszczególnych grupach nie jest sztywna. Po dotarciu na miejsce można pisać w dowolny sposób; wówczas zamieszczę również podział na bungalowy. Druga część rajdu będzie trwała tak długo, jak będzie nią zainteresowanie.
Jeżeli chodzi o pogodę - obstajemy przy jednej wersji, słonecznej (około 15°C); ewentualne zmiany wprowadza MG.
UWAGA Na początku każdego postu zaznaczamy grupę w której piszemy:
Kod:
[b][color=#71B83D]x GRUPA (numer grupy np. grupa pierwsza) x[/b][/color]
Jessie - 2017-04-11, 21:18 x GRUPA PIERWSZA x
Przyjechała do stajni z samego rana, zabierając ze sobą Aidena oraz nieliczne rzeczy, które chcieli ze sobą zebrać. Weszła z chłopakiem do stajni i wskazała mu boks już wcześniej wybranego konia, na którym blondyn miał jechać, po czym sama udała się do boksu Orly'ego. Przywitała się z tarantem i wyprowadziła go z boksu, by na myjce sprawnie go wyczyścić i osiodłać (nie zapomniała też przypiąć nielicznego bagażu do siodła rajdowego). Kiedy był już gotów, spojrzała jeszcze po innych - bo zapewne większość, jeżeli nie wszyscy zajęli się przygotowywaniem koni do wyjazdu w tym samym czasie - i wyszła z Kropkiem na dziedziniec. Tam go dosiadła i poczekała, aż zbierze się jej grupa, która wyruszała ze stajni jako pierwsza. Pozostałe grupy miały wyruszyć przynajmniej w piętnastominutowych odstępach, by uniknąć stworzenia jednej, wielkiej grupy.
Gdy wszyscy byli już gotowi - to jest Aiden, Christian, Anais i Eviline - Jess tylko przywitała się z przyjaciółką, Chrisem i oczywiście Eviline, której dodatkowo się przedstawiła, po czym ruszyła stępem na czele swojego niedużego zastępu, prowadząc grupę w kierunku plaży.Alexander - 2017-04-11, 21:33 x GRUPA DRUGA x
Alexa to był pierwszy lub drugi rajd, teraz nie wiem nie pamiętam Nie miej postanowił skorzystać z okazji i wziąć udział w nim, bo dlaczego nie? Po spakowaniu swoich rzeczy z rana pojawił się pod stajnią ze swoimi pakunkami, by zostawić na moment rzeczy w socjalnym i udać się pod boks swojego dzisiejszego konia. Jego grupa była dość ciekawa, bo dość taka rodzinna można rzec. W jego skład wchodzili: Delphine, Valentino, Anna i Amelie. Większość z nich kojarzył, a stawka koni była naprawdę dość ciekawa. Zjawił się pod boksem siwej klaczy, by ją dość sprawnie ogarnąć: wyczyścić i osiodłać. Jako że byli drugą grupą, to po jakiś piętnastu minutach za Jess wyprowadził klacz na plac, który służył jako miejsce zbiórki. Ulokował rzeczy na klaczy, a oczekiwał reszty na jej grzbiecie.Anonymous - 2017-04-11, 21:35 1
Ogier stał od rana w boksie i przyglądał się całemu poruszeniu w stajni. Ludzie chodzili po korytarzu w tą i z powrotem, a on cierpliwie czekał przy drzwiczkach, czekając aż ktoś się nim zainteresuje. Jedynie co jakiś czas sięgał sobie po siano, by nie stać tak z pustym pyskiem i móc sobie coś podjeść. Kiedy pod jego boksem zjawiła się Jess, tarant przywitał ją cichym rżeniem. Dał sobie nałożyć na łeb kantar i wyprowadzić na myjkę. Tam cierpliwie zniósł wszelkie czyszczenie i zakładanie na niego różnych tobołów. Czuł się trochę obładowany, ale nie narzekał.
Kiedy był gotów wyszedł wraz z dziewczyną na dziedziniec, gdzie poczekali na resztę swojej grupy. Zaczynał się trochę ekscytować, ale nie szalał, tylko stał cierpliwie w miejscu, jedynie zadzierając łeb do góry i stawiając uszy na sztorc. Zarżał na widok większej ilości koni i podreptał przez chwilę w miejscu, zaraz się uspokajając. Dostał porządną porcję owsa, więc chciał już ruszać bo energia go rozniesie. Jak zebrali się wszyscy ruszył stępem przed siebie, robiąc za czołowego. Przewodniczący Kropek.Eviline - 2017-04-11, 21:38 x GRUPA PIERWSZA x
Wczesnym rankiem zajechała pod stajnie swoim dodgem. Na pace miała tylko niezbędne rzeczy, które Knight będzie miał nieprzyjemność dźwigać. Była na tyle zapobiegawcza, że zabrała naprawdę niewiele, jak przystało na dość oszczędną osobę. Zgarnęła bagaże i ruszyła do stajni w poszukiwaniu karosza. Rzeczy rzuciła pod jego boks, a sama otworzyła drzwi boksu i przywitała się z ogierem. Wyprowadziła go przed boks, przypięła do karabińczyków po dwóch stronach korytarza i zaczęła go czyścić i siodłać, a w międzyczasie dokładała jego rzeczy do bagażu i przypięła wszystko do siodła. Zdążyła zapobiegawczo posprawdzać milion razy, czy nic jej nie zleci w drodze, dopieszczała ostatnie kwestie siodłania i poklepała ogiera po szyi. W końcu wszystko było gotowe, a ona wyszła z nim przed stajnię, gdzie spokojnie wsiadła na jego grzbiet. Skierowała się w stronę Jess, by nie zgubić swojej grupy, bo jak zwykle miała głowę w chmurach i to mogło się zdarzyć. Przywitała się ze wszystkimi, jednocześnie się im przedstawiając. Pilnowała też ogierzastego, by w międzyczasie nie przyszło mu coś do głowy i dla rozluźnienia zaczęła go głaskać po szyi.Delfinek - 2017-04-11, 21:39 x GRUPA DRUGA x
Przybyła do stajni znacznie wcześniej niż wszyscy. W końcu praca to trochę zając, często ucieka. Opakowana na pierwszy rzut oka w mały pakunek była wprost zachycona dzisiejszym dniem co udzieliło się chyba wszystkim. Przygotowała Scho już z rana poprzez krótkie poklepanie po szyi i danie kostki cukru a następnie pomogła stajennym w ich pracy przez co do rajdu przygotowała się jako jedna z ostatnich. Szybko wyczyściła brąz grubaska <3 i osiodłała go przyczepiając wszelkie pakunki do siodła i czapraka. Ubrała przewiewne ale w miarę ciepłe ubranie - w końcu angielska pogoda lubi płatać figle i udała się na miejsce zbiórki.
Tam po przywitaniu się z każdym osobnikiem grupy którego znała (No siemka Alex XD)a reszcie przedstawiła się po krótce z imienia i roboty w Orchardzie. Wcześniej wspomnianego mężczyznę imieniem Alexanderpoprosiła także o pomoc w wskoczeniu na gniadego wyścigowca. Wolała mieć już tą żenującą czynność za sobą - cóż, kiedy inni stali w kolejce po wzrost, ona stała po cycki :/Anna Ross - 2017-04-11, 21:44 x GRUPA DRUGA x
Anna w tamtym roku brała udział w rajdzie, więc i w tym postanowiła wziąć udział. Tym razem miała brać udział na swoim rodzynku, a jej grupa była dość ciekawa. W sumie myślała podobnie jak Alex, że wyszło im dość rodzinnie. Jego grupa Delphine, Valentino, Alexander i Amelie, to była czarna magia. Konie za wyjątkiem achała i anglika były ze sobą spokrewnione, a ludzie w większości to się chyba nie znali. No ona tylko Amelie znała dobrze, a resztę tak sobie. Po przyjechaniu pod stajnie autem, ruszyła z tobołkami pod boks swojego orzeszka. Ogarnęła go szybko w kontekście czyszczenia i siodłania, by ubrać swój sprzęt i wyprowadzić go przed stajnię. Tam sprawnie do dosiadła, by podprowadzić go pod swoją grupę. Krótko się z nimi przywitała, czekając właściwie na Amelię.Aiden Craven - 2017-04-11, 21:44 x GRUPA PIERWSZA x
Pomysł z zorganizowaniem rajdu bardzo przypadł mu do gustu. Potrzebował tego by się oderwać od codzienności, która co prawda ostatnimi czasy była bardziej kolorowa, ale wciąż przytłaczająca. Z ulgą przyjął propozycję Jess i z samego rana zabrał się z nią autem do stajni, gdzie zajął się przydzielonym mu koniem. Gdy tylko przygotował sprzęt, podszedł do boksu Foudre i przywitał się z wątrobianym, na początek częstując go marchewką. Niewiele miał wspólnego z jazdą klasyczną, niedużo też wiedział o Wątrobie, ale to absolutnie nie umniejszało jego entuzjazmowi. Uśmiechnięty wszedł do boksu konia, po czym wyprowadził go z niego na myjkę, gdzie - skrótem pisząc - wyczyścił konia i osiodłał go, obarczając także zabranym bagażem. Niedużym, więc nie powinien narzekać. Zanim jeszcze wyprowadził go na dziedziniec, nakarmił go jeszcze jedną marchewką (z jakiegoś powodu konie nie-wyścigowe ciągle karmił, głaskał i przytulał, jakby miało to sprawić, że wtedy będą go słuchać ). Na dziedzińcu zaskakująco sprawnie dosiadł konia i próbując się odnaleźć w siodle, podjechał do swojej grupy. Przedstawił się tym, których nie znał - czyli Christianowi i Eviline, choć ją kojarzył z wyścigów - i gdy już wszyscy byli gotowi, ruszył w zastępie za prowadzącym koniem, lokując się z Foudre tak, by móc przejechać ten dystans w miarę komfortowo.Liam - 2017-04-11, 21:49 x GRUPA SIÓDMA x
Przybył do stajni rano, choć słońce było już widoczne, to powietrze nadal mocno pachniało wilgocią. Cóż, najlepsza pogoda na rozpoczęcie terenu. Wpakował się z tobołami do stajni i skierował się do boksu Volano.
- Cześć stary, dzisiaj mnie nie jedz - rzucił do ogiera, gdy wchodził do jego boksu. Wyprowadził go na myjkę i tam zajął się czyszczeniem i siodłaniem karego, od czasu do czasu rzucając w jego stronę jakąś uwagę, jak zwykle. Umościł na jego grzbiecie swoje toboły, podorzucał rzeczy, które mogą przydać się też Volano, bo wszystko może się zdarzyć i mocno poprzyczepiał, by nic nie spadło. Był dobrej wiary, jednak Volano za każdym razem go zaskakiwał, więc wolał wszystko podwójnie zabezpieczyć. Po ostatnim sprawdzeniu uznał, że są gotowi i wyprowadził ogiera ze stajni. Tam też wsiadł na karego i skierował się w jakieś przestronne miejsce, gdyż nie było jeszcze nikogo z jego grupy. Był gotów na przywitania z ludźmi, więc pozostało mu tylko na nich czekać pilnować, by Voldek go nie zeżarł.Aaren Wayford - 2017-04-11, 21:52 x GRUPA CZWARTA x
W stajni pojawiła się z samego rana w towarzystwie Tonego, poczekała cierpliwie aż brunet zaparkuje Bunię. Po chwili oboje zanieśli swoje bagaże do vana, który miał je zawieść na miejsce, w którym czekał na nich nocleg.
Nie czekając dłużej, udała się pod boks Otella i Soena, witając się z chłopakami soczystą marchewką. Jednak to Otello poświęciła całą swoją uwagę, w przeciwieństwie do Soena był koniem specjalnej troski, dlatego to wyczyszczeniu go, założyła mu pancerne brązowe ochraniacze oraz kaloszki, do tego zakładając granatowy czaprak, żelową podkładkę z futrem, siodło wszechstronne i napierśnik. Decydując się na grupowy wyjazd wzięła po uwagę strachliwy charakter ogiera, stąd też zamiast podwójnie łamanego wędzidła pojawiło ostrzejsze w działaniu pojedynczo łamane, lecz wciąż anatomiczne oliwkowe wędzidło ze słodkiego stopu metalu. Dodatkową zmianą było użycie ogłowia z nachrapnikiem meksykańskim, które dokładnie dopięła po dopasowaniu go.
Mając konia opancerzonego z każdej strony zadbała o wplecenie czerwonej kokardki w ogon tego małego paralityka.
- Jestem gotowa, a jak Wy z Soenem?- zajrzała do Tonego i jego wierzchowca, stojąc już na korytarzu stajennym. Gdy byli gotowi we czwórkę, wyprowadzili konie przed stajnię, zasiadając na ich grzbiecie.Valentino - 2017-04-11, 21:55 x GRUPA DRUGA x
Zawiózł swoje najukochańsze maleństwo do dziadków, aby na spokojnie przygotować się do rajdu. Był mężczyzną bardzo wysokim i umięśnionym, stąd 3 razy więcej czasu zajęło mu szukanie odpowiedniego konia niżeli same szykowanie się, lecz finalnie mu się to udało i mając na wypożyczenie jednego z najlepszych koni w Orchardzie, oraz będąc gotowym na tip top o nic się już nie martwił.
Do stajni trafił godzinę przed rozpoczęciem wszystkiego dzięki czemu na spokojnie wyczyścił pięknego Unexa, ubrał go w sprzęt oraz pakunki aby zaprowadzić na miejsce zbiórki. Tam jak prawdziwy dżentelmen ucałował dłonie spotkanych kobiet i zarzucił przyjacielskim uśmiechem w stronę Alexandra, aby finalnie pośmieszkować z karłowatej Pani Masztalerz, którą poznał, kiedy zgubił się w stajni. Pozwolił sobie zarzucić do niej głupkowatym żartem, że rodzice to ją chyba w Kinder Niespodziance znaleźli po czym dosiadł swojego wierzchowca czekając na resztę.Scho Can Do - 2017-04-11, 21:58 x GRUPA DRUGA x
W tamtym roku Scho brał udział w rajdzie, pamięta go dość wyskokowo można powiedzieć Gniadosz do końca nie wiedział co się szykuje, bo jasnowidzem nie był. Przywitał właścicielkę dość pozytywnie, by dać się w miarę szybko ogarnąć do rajdu. Nie był ani gruby ani brązowy No dobra był ciemny, ale nie gruby ! Ogier lubił wyzwania, dlatego wypad w teren w "stadzie" wydawał się fajną opcją. Jednak niekoniecznie podobał mu się fakt, że na wielką grupę były tylko dwie klacze i same ogiery. Wrogo prychał na Unexa i Unna, którzy byli do siebie dość podobni. Na klacz się nieco prężył, ale to było akurat coś normalnego Elizabeth White - 2017-04-11, 22:00 x GRUPA CZWARTA x
Doskonale pamiętając zeszłoroczny rajd, nie mogła doczekać się jego kolejnej edycji. Gdy tylko wiadomość o zapisach okrążyła stajnie, popędziła do organizatorki by zapisać siebie i Petit. Klacz pomimo dość drobnej, niepozornej budowy, wydała jej się idealna do tego zadania. W końcu przez dłuższy czas startowała w WKKW, toteż była wytrzymałym i dzielnym wierzchowcem. Po za tym Elka nie zamierzała obładować się walizkami, plecakami i torbami. Spakowała totalne minimum, które musiało jej wystarczyć do samego powrotu.
Po przygotowaniu kopytnej i upewnieniu się, że wszystko jest na swoim miejscu, wyszła przed stajnie, gdzie ludzie powoli zaczynali zbierać się do wyjazdu. Luka kojarzyła z zawodów, zaś z Aaren miała przyjemność poznać się rok temu. Reszcie sprawnie się przedstawiła, następnie dosiadając swojej klaczy. Jako miłośniczka psów, pozytywnie zareagowała również na Joya, którego przytargał ze sobą Harłak.
Liczyła, że wyjazd będzie jak najbardziej udany i nie mogła doczekać się momentu, kiedy wreszcie wyruszą w teren. Póki co jednak cierpliwie czekała na innych członków grupy, delikatnie gładząc gniadą po umięśnionej szyi.Foudre Rouge - 2017-04-11, 22:00 x GRUPA PIERWSZA x
Zbigniew Wątroba objadał się beztrosko sianem jeszcze nie mając pojęcia, co go czeka. W swoim boksie czuł się bezpiecznie i komfortowo, więc nawet ogólne poruszenie w stajni i większy niż zazwyczaj ruch, nie robiły na nim wrażenia.
Dopiero jasna czupryna, która stanęła we wrotach do jego królestwa wprawiła go w osłupienie. Podnosząc wciąż jeszcze zapchany sianem pysk spojrzał na tego kosmitę, przeżuwając powoli i ostrożnie resztki siana, które trzymał w mordce.
Ze smakiem przyjął marchewkę pozwalając Aidenowi wyczyścić się bez większych problemów. Opakowany w sprzęt, wyszedł na korytarz stajni, a następnie na dziedziniec dostając porażenia mózgu. Marchewkę, którą Aiden podał mu do pyska nieudolnie wypuścił z paszy rozglądając się oszołomiony. Zarżał głośno niczym mały źrebak, nerwowo zaczynając dreptać w miejscu. Pozwolił się dosiąść, ale cały czas by zdenerwowany i mocno zaaferowany taką ilością koni wokół siebie. Jego spojrzenie zdawało się mówić "Pomocy! Ja tu umrę!".
Zaproszono do stępa ruszył posłusznie za swoją grupą, cały czas caplując.Unannounced Pleasure - 2017-04-11, 22:01 x GRUPA DRUGA x
Przywitał się z Anną prychnięciem śliną na jej ubiór, po czym grzecznie za nią podążał. Czuł, że coś się święci więc wolał nie ryzykować. Choć nie podobała mu się perspektywa podróży pieszej z jakimiś innymi ludzkimi przydupasami, to lepsze to niż nic. Podążył za nią obwąchując konie wokół aż finalnie pozwolił sobie na bliższe zetknięcie z końmi z jego grupy. Nie czuł żadnego pokrewieństwa, wręcz przeciwnie - wolał chyba trzymać się z dala i jedyne co robił, to momentami podskubywał First prychając niezadowolony, gdy oberwał od trzech kobitek po pysku. Nie mniej jednak jak na niego był grzeczny... do czasu :p