Płeć: kobieta Wiek: 23 Wzrost: 168 cm Ostatni trening: Skokowy - Red Star d'Argent Podopieczny: Rubens, Red Star d'Argent Pieniądze: £985 Punkty doświadczenia: 26 Skoki: 10 Ujeżdżenie: 6 Cross: 5 Obycie z koniem: 5
Wysłany: 2015-11-25, 22:58
Dzisiaj dość późno skończyłam zajęcia na uczelni i chociaż byłam wykończona musiałam jeszcze wpaść do koleżanki po notatki z wczorajszych wykładów. Od ostatnich trzech dni chorowałam i właściwie lekarz zabronił mi wychodzić z domu przez tydzień, ale miałam już dość tej bezczynności, która dopadała mnie zawsze kiedy musiałam leżeć. W gruncie rzeczy już dzisiaj wróciłam do normalności, z kilkoma paczkami chusteczek, czerwonym nosem i bolącym gardłem.
U Gabi zatrzymałam się dłużej niż planowałam. Jak zawsze zasiedziałyśmy się przy kawie, dlatego teraz zmuszona byłam wracać później niż miałam to w planach. Mniej więcej w połowie drogi postanowiłam zajść do Mc’a, choć w gruncie rzeczy nie przepadałam za takimi miejscami. Byłam jednak na tyle głodna, że postanowiłam zignorować fakt niekoniecznie zdrowego jedzenia, które tu podawali. Weszłam do środka. Tłum ludzi wręcz wylewał się z lokalu, a ja przez chwilę miałam ochotę zawrócić. Niestety głód zwyciężył. Rozejrzałam się krótko, szukając wolnego stolika, a później podeszłam do kasy składając zamówienie na zwykłego hamburgera. Raczej nie zanosiło się żebym miała usiąść przy czymś wolnym. Dosiadłam się więc do jakiegoś chłopaka, który skończył jeść i jeszcze nim zdążyłam odebrać swoje zamówienie, wyszedł z lokalu. Lepiej dla mnie, teraz miałam cały stolik dla siebie.
Płeć: mężczyzna Wiek: 21 lat Wzrost: 187 cm Właściciel: Nikt nie jest tak szalony. Pieniądze: £1275
Wysłany: 2015-11-26, 22:35
Sean włóczył się bez celu po mieście, chcąc zająć sobie wolny czas, którego miał ostatnio za dużo. Wychodząc z bocznej uliczki na główna drogę, rozejrzał się i wyjął ręce z kieszeni, przy okazji wygrzebując z niej pety i zapalniczkę. Wetknął fajkę do ust i osłaniając dłońmi zapalniczkę z płomieniem, podpalając ją. Oparł się o ścianę jednej z kamienic i przyglądał się ludziom, przez co oni podejrzliwie obrzucali go spojrzeniami. Uniósł brwi w geście zażenowania i kiedy pet zaczął się tlić niebezpiecznie blisko filtra, zgniótł go pod swoim butem i wszedł do maka. Rozejrzał się po fast foodzie, napotykając wzrok blondynki, więc uśmiechnął się do niej, ale mogła tego nie odebrać jako coś specjalnie miłego, raczej jak wyraz pogardy. Stanął w kolejce, zamówił jakiś pierwszy lepszy zestaw i ulokował się z nim przy jednym ze stolików. Kiedy uniósł głowę, odszukał wzrokiem blondynki-nie było to trudne, siedziała z 5m od niego. Usiadł i zaczął jeść frytki, co jakiś czas rzucając jej spojrzenie czy kpiący uśmiech. W końcu zdjął kurtkę z powodu wysokiej temperatury w środku, odsłaniając wytatuowane ciało, i przewiesił ją przez krzesło.
_________________
hello, Gość. I'm your nightmare.
Hey girl, do you wanna play with ME?
Płeć: kobieta Wiek: 23 Wzrost: 168 cm Ostatni trening: Skokowy - Red Star d'Argent Podopieczny: Rubens, Red Star d'Argent Pieniądze: £985 Punkty doświadczenia: 26 Skoki: 10 Ujeżdżenie: 6 Cross: 5 Obycie z koniem: 5
Wysłany: 2015-11-26, 23:35
Na zawieszonym pod sufitem, białym ekranie dostrzegłam numer swojego zamówienia. Odruchowo, jeszcze na ułamek sekundy zerknęłam na paragon, jakbym obawiała się pomyłki, a potem podniosłam się swobodnie. Restauracje tego typu miały to do siebie, że czas czekania na zamówienie nie przekraczał pięciu minut, dlatego z niejaką ulgą przyjęłam myśl, że zaraz zapełnię żołądek i wyjdę.
Byłam już niemal przy ladzie, kiedy drzwi otworzyły się leniwie, natychmiast wpuszczając zimno do środka. Drgnęłam, mechanicznie odwracając wzrok w stronę Seana. W moim polu widzenia znalazła się wysoka, wytatuowana sylwetka, którą nie do końca świadomie zbadałam dokładnie wzrokiem, dopiero na końcu docierając do twarzy i dość specyficznego, nieprzyjemnego uśmiechu. Na wszelki wypadek odwróciłam głowę, właściwie nie wiedząc jak mam odebrać jego gest. Niestety nie uznałam go jako nic przyjemnego, dlatego próbowałam raczej ignorować sylwetkę mężczyzny i skierowałam się w stronę swojego miejsca. No, przynajmniej tak myślałam. W połowie drogi zorientowałam się niestety, że jakaś rodzina z dziećmi zajęła wolne miejsce przy oknie zmuszając mnie do poszukania czegoś nowego.
Tracąc z oczu Seana odwróciłam się w stronę pierwszego stołu po lewej stronie i jeszcze nim spojrzałam na osobę, do której miałam się dosiąść rzuciłam lakoniczne
- przepraszam, wolne? – Dopiero kiedy podniosłam wzrok ujrzałam chłopaka, który przywitał mnie w progu. Aż otworzyłam usta ze zdziwienia nie wierząc, że spośród wszystkich stołów musiałam wybrać właśnie ten.
Płeć: mężczyzna Wiek: 21 lat Wzrost: 187 cm Właściciel: Nikt nie jest tak szalony. Pieniądze: £1275
Wysłany: 2015-11-27, 17:36
Gdy odwróciła głowę od jego wzroku, uniósł tylko brwi. W sumie Sean był do tego przyzwyczajony-nie wyglądał na miłego i porządnego człowieka. Z takimi jak on każdy boi się przystawać, choć nic o nim nie widzą i kierują się swoimi przekonaniami. Rozsiadł się wygodnie i otworzył opakowanie z kanapką, wziął ją w dłonie i ugryzł spory kawałek. Odsunął BigMaca od ust i zaczął powoli przeżuwać, obserwując blondynkę niczym kot czający się na zdobycz. Kiedy przełknął, spojrzał na kawałek papieru na tacy i zaczął czytać zawartość kaloryczną właśnie spożywanego posiłku. Kanapka wylądowała z powrotem w opakowaniu, a Sean całkowicie oddał się tej czynności, więc kiedy usłyszał, jak koś kieruje do niego pytanie, powoli, wręcz z niechęcią uniósł wzrok i kiedy rozpoznał blondynkę, kąciki jego ust powędrowały leniwie w górę, tworząc kpiący uśmieszek, którym uraczył ją wcześniej.
-Wolne-rzucił niedbale, sięgnął po kanapkę i znów odgryzł kawałek, uraczając Hayley spojrzeniem co jakiś czas. Czuł, że jest spięta, co mu się coraz bardziej podobało. W duchu już zacierał ręce z radości.
_________________
hello, Gość. I'm your nightmare.
Hey girl, do you wanna play with ME?
Płeć: kobieta Wiek: 23 Wzrost: 168 cm Ostatni trening: Skokowy - Red Star d'Argent Podopieczny: Rubens, Red Star d'Argent Pieniądze: £985 Punkty doświadczenia: 26 Skoki: 10 Ujeżdżenie: 6 Cross: 5 Obycie z koniem: 5
Wysłany: 2015-11-27, 19:24
To nie tak, że oceniałam po pozorach. W większości przypadków nie zwracałam uwagi na aparycję dopiero z czasem pozwalając sobie wyrobić pozytywne bądź negatywne zdanie na temat czyjejś osoby. Dlaczego więc przerwałam kontakt wzrokowy? Odpowiedź była prostsza niż mogłoby się wydawać. Nie lubiłam w późnych godzinach wieczornych wychodzić sama z domu, a teraz miałam przed sobą jeszcze kawałek drogi po wyjściu z restauracji. Właściwie gdyby jakikolwiek inny, nieznajomy mężczyzna zwrócił na mnie uwagę, postąpiłabym dokładnie tak samo. Owszem, uśmiech Seana również odegrał tu dużą rolę, bo nie wiedziałam nawet jak mogłabym go zinterpretować. Miałam problem z odbieraniem nie do końca jasnych gestów, a przecież nie będę się uśmiechać do osoby, która właśnie może ze mnie kpić. Prawda?
Nie pozostało mi już nic innego jak tylko się dosiąść, dlatego odsunęłam krzesło i zgrabnie zasiadłam naprzeciwko chłopaka. Położyłam na stole opakowanie, wyjęłam hamburgera i rozpakowawszy go do końca wzięłam pierwszy kęs kanapki. Podniosłam wzrok, przez chwilę lustrując Seana, ale kiedy zauważyłam, że zwraca na mnie uwagę znów uciekłam spojrzeniem. Na ogół byłam raczej odważna, ale takie sytuacje po prostu mnie krępowały.
Płeć: mężczyzna Wiek: 21 lat Wzrost: 187 cm Właściciel: Nikt nie jest tak szalony. Pieniądze: £1275
Wysłany: 2015-11-27, 21:20
-Boisz się mnie-bardziej stwierdził niż zapytał, nie odrywając wzroku od kawałka papieru, który uważnie teraz studiował.
Skończył jeść kanapkę i oparł się plecami o krzesło, jednocześnie zjeżdżając z niego delikatnie. Przyglądał jej się uważnie, analizując każdy jej ruch. Miał ciągle uniesione brwi, jak by był ciągle zdziwiony.
Bawił się dobrze, im bardziej ona była skrępowana, tym on czuł się bardziej rozluźniony i pewny swojej wyższości nad nią, może nawet i władzy w pewnym sensie. Lubił mieć kontrolę nad dosłownie wszystkim, nawet jeśli chodziło o przypadkową znajomość. Każdy musiał być podporządkowany jemu, on miał na to za silny charakter. Chociaż z Tonym łączyła go inna relacja, byli sobie równi. Sięgnął gwałtownie po napój, czym mógł wystraszyć dziewczynę i napił się, oblizał wargi i spojrzał na nią wymownie.
-Nie gryzę-rzucił tylko i wrócił do wnikliwej obserwacji blondynki.
_________________
hello, Gość. I'm your nightmare.
Hey girl, do you wanna play with ME?
Płeć: kobieta Wiek: 23 Wzrost: 168 cm Ostatni trening: Skokowy - Red Star d'Argent Podopieczny: Rubens, Red Star d'Argent Pieniądze: £985 Punkty doświadczenia: 26 Skoki: 10 Ujeżdżenie: 6 Cross: 5 Obycie z koniem: 5
Wysłany: 2015-11-27, 22:42
- Nie – coś pchnęło mnie do zaprzeczenia, jakbym spodziewała się właśnie, że w jakiś sposób mógłby wykorzystać swój wcześniejszy wniosek. Nie wiem czy w tej chwili kłamałam, ale na pewno nie chciałam pokazać po sobie niepewności. Poniosłam więc na niego wzrok, lokując jasne, niebieskie oczy w zwróconej w moim kierunku twarzy ciemnowłosego. Przez chwilę patrzyłam na niego po prostu, raczej nie okazując stresu, chociaż to co czułam dalekie było od spokoju. Pod pozorem wzięcia kolejnego kęsa skierowałam oczy niżej i już nie wróciłam do poprzedniej sceny. Zamiast tego dostrzegłam gwałtowny ruch. Coś mignęło mi w kąciku oka, a ja spięłam się i odruchowo nieznacznie cofnęłam plecy. Kiedy zorientowałam się, że chodziło wyłącznie o wzięcie napoju zacisnęłam mocno zęby, coraz bardziej niepewnie czując się w jego towarzystwie.
- Jasne – mruknęłam lakonicznie jakoś niespecjalnie mając ochotę podejmować jakiekolwiek rozmowy.
Płeć: mężczyzna Wiek: 21 lat Wzrost: 187 cm Właściciel: Nikt nie jest tak szalony. Pieniądze: £1275
Wysłany: 2015-12-07, 21:30
-Wyluzuj-zmarszczył brwi patrząc , jak ta się spina kiedy wyciągnął rękę po napój.
Oparł łokcie o blat stolika i splótł palce ze sobą, opierając się o nie twarzą. Patrzył na nią z nieukrywanym znużeniem, chociaż był zafascynowany tym, dlaczego się boi go w takim stopniu. Nie dawał jej zbyt wielu powodów, które w pewnym sensie pozwoliłby na jakiś lęk czy obawę przed tym, że ją skrzywdzi, jak na razie zachowywał się jak przeciętniak.
-Nie boisz się chodzić sama po nocy?-zapytał, sięgając po napój i obracając kubeczek w dłoniach, patrząc jej w oczy. Miał ciągle ten sam wyraz twarzy, znudzony i od czasu do czasu pojawiał się na jego ustach pogardliwy uśmieszek.
_________________
hello, Gość. I'm your nightmare.
Hey girl, do you wanna play with ME?
Płeć: kobieta Wiek: 23 Wzrost: 168 cm Ostatni trening: Skokowy - Red Star d'Argent Podopieczny: Rubens, Red Star d'Argent Pieniądze: £985 Punkty doświadczenia: 26 Skoki: 10 Ujeżdżenie: 6 Cross: 5 Obycie z koniem: 5
Wysłany: 2015-12-07, 21:48
Słysząc próbę podjęcia rozmowy poniosłam ponownie wzrok zawieszając go na twarzy i nieznacznej części wytatuowanej szyi chłopaka. Tym razem nie spięłam się, choć lekko ironiczny uśmiech błądził gdzieś na moich ustach i bynajmniej nie był on celowy. Świadomie nigdy nie wykonywałam tych gestów, ale pytanie równie dobrze mogłoby nie paść, a my oboje znaliśmy odpowiedź. Już teraz, otoczona tłumem ludzi wolałam nie nawiązywać relacji, które zaprocentować mogłyby niechcianym towarzystwem w drodze powrotnej. To była jedna z zasad bezpieczeństwa, którą się kierowałam, ale skoro słowo się rzekło, a Sean już siedział naprzeciwko mnie to chyba pozostawało bez znaczenia czy będę miła czy nie. Prawda?
- Boję się, ale czasami nie mam innego wyjścia – odparłam przygryzając lekko dolną wargę. Nurtowało mnie czy chłopak naprawdę gardzi innymi ludźmi czy tylko tak wygląda.
- A ty... zawsze uśmiechasz się w ten sposób?
Płeć: mężczyzna Wiek: 21 lat Wzrost: 187 cm Właściciel: Nikt nie jest tak szalony. Pieniądze: £1275
Wysłany: 2015-12-07, 23:13
-Odprowadzę Cię-zdecydował za nią. Nie brał nawet pod uwagę sytuacji, że odmówiłaby albo zaczęła się stawiać. Zrobiłyby to, nawet gdyby miała go zaciągnąć w uliczkę i zamordować. Ot, taka jego chora fanaberia. Rycerz na białym koniu się znalazł, kurwa jego mać .
Kiedy zagryzła wargę, kącik jego ust powędrował w górę i jego twarz przybrała nawet całkiem miły wyraz na parę sekund. Nie chciał jej przecież zrobić krzywdy, choć ona mogła odbierać to całkowicie inaczej. W sumie mu to nie robiło różnicy, co o nim sądzi, ale wolał sobie nie psuć opinii. Wiadomo, jakie baby są-powiedziałby coś nie tak, i zaraz zostałby wrogiem publicznym nr. 1 w mieście. Wolał odzywać się mało, mimo tego, że jej reakcja właśnie prowokowała go do tego, żeby ją zawstydzać i sprawiać, że będzie czuć się w jego towarzystwie coraz to mniejsza i mniejsza.
-W jaki sposób?-uniósł jedną brew i spojrzał na nią pytająco. W sumie nigdy nie zwracał na to uwagi, jak się uśmiecha. Miał ważniejsze rzeczy do roboty.
_________________
hello, Gość. I'm your nightmare.
Hey girl, do you wanna play with ME?
Płeć: kobieta Wiek: 23 Wzrost: 168 cm Ostatni trening: Skokowy - Red Star d'Argent Podopieczny: Rubens, Red Star d'Argent Pieniądze: £985 Punkty doświadczenia: 26 Skoki: 10 Ujeżdżenie: 6 Cross: 5 Obycie z koniem: 5
Wysłany: 2015-12-07, 23:54
Słysząc pierwsze słowa niemal otworzyłam usta z zaskoczenia, ale zanim zdążyłam znaleźć jeden sensowny argument dlaczego nie, wyparłam ze świadomości to, co właśnie powiedział. Na wpół nieprzytomnie skinęłam głową na znak zgody nawet nie wiedząc, że zrobiłam coś całkiem wbrew sobie. Na tym etapie jego obecność, a właściwie sam fakt, że go nie znałam, wprawiał mnie jedynie w naturalny niepokój. Bo jak bez zaufania miałam iść z nim gdziekolwiek?
- Kiedy się uśmiechasz wyglądasz jakbyś... gardził rozmówcą – odparłam na chwilę zatrzymując się wpół słowa, by znaleźć odpowiednie określenie odnoszącego się do grymasu Seana. Zaraz jednak podniosłam głowę w pewniej zaczynając dopuszczać do głosu odrobinę intuicji podpartej jego najdrobniejszymi gestami. Nie wiedząc czemu jeszcze nigdy nie zawiodła.
- Jestem Hayley – uśmiechnęłam się lekko wręcz namacalnie zmieniając nastawienie. Ciężko powiedzieć dlaczego, ale chyba naprawdę nie chciałam oceniać ludzi na podstawie pierwszego wrażenia. Tą metodą mogłam wszak wiele stracić.
Płeć: kobieta Wiek: 18 lat [04.06.2001] Wzrost: 160 cm Zawód: studentka inżynierii, zawodnik Partner: Augustus Ostatni trening: Skokowy z Naughty Boy'em [26.04.2020] Podopieczny: Blue Velvet, National Anthem, Naughty Boy Pieniądze: £3495 Punkty doświadczenia: 139 Skoki: 40 Ujeżdżenie: 33 Cross: 38 Obycie z koniem: 28
Wysłany: 2016-01-05, 20:28
Tytuł: Hodowca
Doskonale wiedziała, że porywanie się na wyjazd do McDonald'a - w dodatku konno - nie jest najrozsądniejsze, ale hej, od kiedy to młoda była rozsądna? Audrey całymi dniami siedziała w stajni i nie wiedziała, co blondynka wyczynia na swoich treningach, o rodzicach już nie mówiąc. Kiedy tylko droga im to umożliwiała, jechała obok Augustusa, prowadząc z nim rozmowy na rozmaite tematy pod warunkiem, że ich wierzchowce im na to pozwalały; oczywiście NB również poświęcała mnóstwo uwagi, wiedząc, jak kucyk reagował kiedy nie był w jej centrum. Jak znam życie to próbował odstawiać jej różne cyrki, ale uznajmy, że z tymi mniejszymi to Adele sobie jakoś radziła. Dobrze wiemy, że najgorsze miało mieć miejsce dopiero za chwilę.
Kiedy wreszcie skrót znaleziony przez blondynkę jakiś czas temu zaprowadził ich pod budynek McDonalda, posłała Gusowi pytające spojrzenie, które wręcz krzyczało "mów co chcesz, ale lepiej szybko". Nie chciała tutaj spędzać zbyt wiele czasu, bo miała dziwne przeczucie, że podjechanie do okienka dla Gortata będzie bardzo traumatycznym przeżyciem. Na razie stali na trawiastym podjeździe obok, więc nie było powodów do zmartwień... chyba.
_________________
you're talking to me likea child
hey i gotnews, i'm nota little girl and no, i won't give you a littletwirl
________i do a lot of stupid stuff, but don't act like you're so tough [ ... ] fight fire with fire and you'll get burned[1]
galeria + wizerunek lydii night + karta postaci
podwójne funty za kolejny trening [28.05 loteria]
___well at least i'm not six feet in the dirt and i ___can still kick yourass, i even in my skirt[4x Im || 1x IIm || 3xIIIm] __i_that you're alowell i'mnot a baby __i_that yowaiting for you to save me. i'mlikenobody else
Płeć: ogier Wiek: 14 lat Rasa: Niemiecki kuc wierzchowy Wzrost: 148 cm Partner: for you i'd go step to a dude much bigger than me - La Isla Bonita Ostatni trening: Skokowy z Adele. Właściciel: Adele Solve. Cena: £2950 Doświadczenie w skokach: 92 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 82 Doświadczenie z lonżowania: 81 Kondycja: 86 Szybkość: 84 Klasa startów: WKKW: PONY
Wysłany: 2016-01-05, 21:26
Let's play a game! B)
W towarzystwie Chimes był stosunkowo spokojny, nawet kiedy szła u jego boku i spróbowała mu dokazywać - jedynie odpowiadał na zaczepkę, chwilę potem ignorując klacz ponownie. Był to jego pierwszy teren, a także był tutaj dość krótko, dlatego prawie całą drogę był pochłonięty bacznym rozglądaniem się wokoło. Dopiero nieuchronnie zbliżając się do miasta, zaczął się stresować i zadzierać łeb, gdy tylko byli zbyt blisko jeżdżących samochodów. Nie dość, że do tej pory zwyczajnie nie miał okazji przejść progu stajni, to Adele od razu rzucała go na głęboką wodą, jaką było miasto. Kilkukrotnie parskał wrogo na przechodniów, którzy zapewne patrzyli się na ten kucykowy zastęp jak na kosmitów.
Z czasem zaczął też caplować, niemiłosiernie męcząc swoją właścicielkę. Cofnięte uszy świadczyły o stresie kucyka, a kiedy tylko dopatrzył się dużego, kolorowego budynku McDonalda kilkukrotnie się zatrzymał i spróbował zadębować. "Adele, kurwa, co ty robisz". Kiedy w końcu stanęli niedaleko nieznanego obiektu, zaczął nerwowo szastać ogonem na boki, wzrokiem lustrując coś, co na pewno nie przypominało stajni czy hali
_________________
naughty boy » nautilus & desert lady «
› you can call me: Naughty, NB, Gortat
› i'm the best: WKKW z naciskiem na skoki
› my juliet: La Isla Bonita
› you like my hair?:sprzęt ujeżdżeniowy, skokowy, stajenny
› no pain no gain: 24 ( 6 skokowe, 6 ujeżdżeniowe, 2 crossowe)
____ __-__3 lonże, 3 tereny, 2 baseny, 2 karuzele, 0 korytarze, 5 zawody
→ I msc w zawodach skokowych kl. LL z Adele
→ I msc w zawodach crossowych kl. pony z Adele
→I msc w zawodach skokowych kl. LL z Adele
→ I msc w zawodach WKKW kl. pony z Adele
→ I msc w zawodach WKKW kl. pony z Adele
the light's on above, but never would form
like a cry at the f i n a l breath that is drawn
Płeć: mężczyzna Wiek: 19 lat Wzrost: 180 cm Zawód: florysta, student farmacji Partner: will wonders ever cease? - Adele Ostatni trening: teren z Dirty Vibe Podopieczny: Dirty Vibe Pieniądze: £1447 Punkty doświadczenia: 51 Skoki: 33 Ujeżdżenie: 4 Cross: 2 Obycie z koniem: 12
Wysłany: 2016-01-05, 21:46
W przeciwieństwie do Adele, nie znał swojego wierzchowca i całkowicie nie miał pojęcia, czego może się spodziewać po klaczy i jej wizycie w mieście. Ale jak szaleć to szaleć, najwyżej godnie zginie pod Makiem [*] Prowadził skarogniadą na dość krótkiej wodzy, niezbyt jej ufając - już w stajni poznał jej temperament i zdecydowanie nie chciał zostać jego ofiarą. Prowadząc z dziewczyną konserwację o niczym, nawet nie zauważył, kiedy znaleźli się już w mieście. Zaczął poświęcać więcej uwagi Midnight, która jeśli tylko stresowała się tym nowym przeżyciem, zaraz była uspokajana przez szesnastolatka. Dając jej nieco więcej luzu na wodzach - o ile tylko zasłużyła - a zarazem nie tracąc kontaktu, pochylił się lekko nad jej szyją, którą poklepał ciepłą dłonią. Spotykając się ze znaczącym spojrzeniem Adele, przewrócił oczami.
- Może chodźmy się ustawić w... eee... kolejkę? - Zaśmiał się krótko, patrząc na kilka samochodów ustawionych do McDrive'a. - Za tym czarnym mercedesem proponuję - dopowiedział, pogłębiając szczery uśmiech. Nie zwracał uwagi na te wszystkie przyklejone nosy do szyb i zaciekawione spojrzenia. Stał tam z Chimes oraz Adele niczym Król Lew na Lwiej Skale
_________________
___i_ • • • • • • • • • • • • • • • • • __
so have you got the guts? been wondering if your heart'sstillopen g if your heart's still openand if so i wanna know what time it shuts.
g if your heart's still openand if so i wan:: rozalia :: ____simmer down and pucker u p, i'm sorry to interrupt
it's just i'm constantly on the cusp of trying to kiss you:: adele ::
i don't know if you feel the same as i do but we could be together...
___________________________________ifyouwantedto
do i wanna know if thisfeeling flows bothways?____________________ sad to see you go, was sortahoping that you'd stay::karta postaci::______
Płeć: klacz Wiek: 6 lat Rasa: Zangersheide Pieniądze: £2000 Doświadczenie w skokach: 47 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 10 Doświadczenie z lonżowania: 10 Kondycja: 11 Szybkość: 16 Klasa startów: Skoki: P
Wysłany: 2016-01-05, 22:06
Była bardzo podekscytowana wyjściem poza obręb stajni. Już na samym początku można było zauważyć jej emocje, bowiem gdyby chłopak jej nie przytrzymywał, wyrwałaby się do przodu. Wbrew pozorom nie stresowała się tak mocno, bardziej jej zachowanie wynikało z ciekawości, niż strachu. Co jakiś czas także zaczepiała kroczącego obok niej izabela, dla zabawy. Nie miała jednak wobec nikogo złych zamiarów, była po prostu koniem żywiołowym. Delikatnie się zaniepokoiła dopiero przy wjeżdzie do miasta. Nie miała nigdy do czynienia z samochodami, prócz tych, którymi transportowano konie. Widząc więc dziwnie brzęczące obiekty sunące po drodze, unikała ich, ściągając delikatnie w przeciwną stronę i ukazując białka oczu, trzepiąc łbem. Przy budynku McDonald'sa stanęła jak wryta, nie chcąc ruszyć dalej. Dopiero po krótkiej chwili zmuszona do dalszego marszu, ruszyła w stronę "kolejk", patrząc groźnie na mijające ich samochody. Kładąc uszy po sobie, delikatnie unosiła przody, chcąc je wystraszyć. Oj, ktoś chyba będzie miał uszkodzony zderzak, jak tak dalej pójdzie I chyba nie mam na myśli samochodu...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum