NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Boksy
Autor Wiadomość
Papillon Rouge
Ujeżdżeniowiec


Płeć: klacz
Wiek: pięć lat
Rasa: KWPN
Wzrost: 176 cm

Ostatni trening: Zawody - Mia, 05/2020
Właściciel: Mia Alight
Cena: £2600

Doświadczenie w skokach: 10
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 70
Doświadczenie z lonżowania: 44
Kondycja: 37
Szybkość: 16
Klasa startów: Ujeżdżenie: P

Wysłany: 2020-01-11, 14:27   

Spokojnie kroczyła u boku właścicielki, ze spokojem rozglądając się po znajomym już otoczeniu, podobne opanowanie zachowując również na myjce oraz solarium, gdzie widocznie zrelaksowana rozluźniła się, cofając lekko uszy i przymrużając oczy. Z widocznym zadowoleniem weszła jednak do własnego boksu, powrót do bezpiecznych czterech ścian uważając za największą nagrodę, choć oczywiście czas spędzony na pieszczotach również przyjęła z ogromną radością, sama raz po raz zaczepiając Mię, trącając ją chrapami. Pozostawiona sama sobie szybko rozprawiła się z zostawionymi w żłobie smakołykami, a potem wytarzała się, kolejne kilkadziesiąt minut spędzając wygodnie ułożona na ściółce.
_________________
    __
    __
    in the night you come to me 'cause I'm the one who knows who you are | ... | __ give me your confession, saying lately, life's been__t e a r i n g __y o u _apart. __ walk through the fire with you | mia alight  | _'cause i know how it can hurt being cut in two and afraid _____so__d o n 't__ b r e a k __ sanctify my body with pain. sanctify the love that you crave_| ... |__ oh, and _ii_w i l li_n o ti_ be ashamed. sanctify my sins when ii_p r a y


    i_p a p i l l o n__r o u g e
    i_______☆ contenance d x pas de deux ☆
 
     
Nadya
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat {18.01}
Wzrost: 171 cm
Zawód: architekt (nie pracuje), jeżdziec
Partner: bottle of whisky will do the trick

Ostatni trening: 04.2019 - skokowy - Jim Beam Rye
Podopieczny: Jim Beam Rye, Prescription Boy
Pieniądze: £2495

Punkty doświadczenia: 68
Skoki: 22
Ujeżdżenie: 29
Cross: 8
Obycie z koniem: 9


Wysłany: 2020-01-11, 15:27   

Jim Beam Rye napisał/a:
..


- Spokojnie, Jimmy! - poprosiła, widząc spięcie ogiera, gdy tylko zauważył krople i zrozumiał jej intencje. Nie dziwiła się, że mógł mieć uraz do zakrapiania i jakichkolwiek machinacji w okolicach jego oka. W końcu udało jej się jednak skłonić go do opuszczenia łba, przytrzymała go za kantar, aby nie wiercił tym łbem we wszystkie strony i zakropiła mu oko, następnie chowając krople i głaszcząc Jima jeszcze na uspokojenie, aby znowu zaproponować mu kawałek marchewki. Nie wiedziała co prawda, czy krople pomogą, ale było to wszystko co sama mogła zrobić, oczywiście poza powiadomieniem weterynarza, że z okiem Beama coś się dzieje, co też miała zamiar zrobić. Najpierw jednak Nadya chciała zobaczyć jak Jim zachowuje się poza boksem, bo wiadomo, że do niej mógł mieć nieco inne podejście i więcej zaufania, niż do reszty swojego otoczenia. Poklepała go więc po szyi i wyprowadziła z boksu, prowadząc najpierw na myjkę, bo nie zaszkodzi przy okazji doprowadzić się do czystości. Prowadziła go bardzo spokojnym tempem, przyglądając się uważnie jego zachowaniu po drodze, uspokajając w razie potrzeby jeśli coś go zaniepokoiło. Na myjce przywiązała go na dwa uwiązy, z kuferka na przybory biorąc najpierw zgrzebło i celowo zaczęła czyścić jego sierść, znajdując się teoretycznie w jego polu widzenia, a przynajmniej kiedyś by tak było, teraz jednak Nadya nie była pewna, na ile zakres jego widzenia pozostał niezmienny.
 
     
Shinrinyoku
Wyścigowiec


Płeć: ogier
Wiek: 2
Rasa: koń pełnej krwi angielskiej
Wzrost: 164 cm
Cena: £2000

Doświadczenie w skokach: 7
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 10
Doświadczenie z lonżowania: 10
Kondycja: 32
Szybkość: 32
Klasa startów: first winner

Wysłany: 2020-01-11, 15:33   

Aurelie napisał/a:
. . .

Żywo odpowiadał na zaczepki i dźwięk głosu Aurelie, najwidoczniej po prostu próbując sobie znaleźć jakieś zajęcie i tym samym skutecznie umilić czas spędzony na zabiegach pielęgnacyjnych, za którymi nieszczególnie przepadał, przede wszystkim z racji tego, że zajmowały tak długo i nie wiązały się z niczym ciekawym. Mimo, że był dość dobrze nauczony takich podstawowych czynności jak podawanie nóg właśnie, z początku stawiał lekki opór, bardzo niechętnie zgadzając się na uniesienie nogi i natychmiast sprawdzając stanowczość dziewczyny poprzez kilkukrotnie powielane próby odstawienia kopyt na ziemię. Ze smakiem zjadł marchewkę, aby zaraz u boku Aurelie ruszyć w stronę basenu, niezmiennie podekscytowany i ożywiony.
/zt
 
     
Sensual Seductress
WKKW'ista
I love carrots and carrots love me


Płeć: klacz
Wiek: 5 lat
Rasa: koń hanowerski
Wzrost: 169 cm

Ostatni trening: Ujeźdżenie z Ruth
Właściciel: Ruth
Cena: £2350

Doświadczenie w skokach: 34
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 31
Doświadczenie z lonżowania: 28
Kondycja: 28
Szybkość: 28
Klasa startów: WKKW: ENTRY

Wysłany: 2020-01-11, 18:43   

Seth napisał/a:
...


Ruth może nie miała zastrzeżeń, co do kompetencji Setha, ale Sisi być może tak. Znała Setha nie tylko jako weterynarza, ale także jako osobę, która się koło Ruth stale kręciła, także za każdym razem gdy się pojawiał pod jej boksem klacz miała rozkminę co do powodu jego wizyty. Widząc go pod swoim boksem zareagowała dość pozytywnie, to znaczy przestała się chować i podeszła do drzwiczek, aby się z Allenem przywitać. Mniej była chętna, aby go do siebie wpuścić, ale w końcu odsunęła się, robiąc mu to upragnione miejsce, a gdy już wszedł do środka, to podeszłą bliżej, dopraszając się marchewki, bo jak to bez marchewki do niej przychodzić. W związku z tym pan weterynarz miał ułatwione zadanie z założeniem jej kantara, dopięciem uwiązu i wyciśnięciem na język pasty, chociaż gdy tylko Seductress dostrzegła strzykawkę zrobiła krok wstecz, podrywając łeb do góry i wierzgając nim, dobywając dudniące rżenie, jednak Sethowi udało się w końcu wsunąć strzykawkę do jej pyska i wycisnąć pastę odrobaczającą pod jej język, którą to Sisi usiłowała zaraz wypluć, niestety Seth i na to był przygotowany. Potem poczęstował ją marchewką, którą klacz oczywiście łapczywie zgarnęła z jego dłoni i z zapałem schrupała, tracąc na moment zainteresowanie Sethem. Facet skorzystał z tego, aby ją zaszczepić, na co parsknęła nerwowo i obejrzała się na niego z wyrzutem. Jeszcze by chciał na Ruth jej skarżyć? Tu tylko Sisi miała prawo się skarżyć - na Setha. W końcu jednak zostawił jej smakołyki w żłobie, zdjął kantar i sobie poszedł, a niepocieszona Sensual zajęła się od razu tymi smakołykami.
_________________

    s e n s u a l ... s e d u c t r e s s

    So I put my faith in something unknown,
    I'm living on such sweet nothing.
    love u, Ruth  but your not the only one

    because...

    He had a cigarette with his number on it
    and he gave it over to me, do you want it?
    yes, I want one.

    Every whisper, every sigh eats away at this heart of mine
    And there is a hollow in me now...
    oh Ruth, it's so hard to love him :c

    We both know the Words are empty air.
    And they give me nothing!
    our success hurts them... 1 x I miejsce, 1 x II miejsce


     
    podkuta na 4
 
     
Dies'irae
Ujeżdżeniowiec


Płeć: klacz
Wiek: 6 lat
Rasa: holenderski koń gorącokrwisty
Wzrost: 174 cm

Ostatni trening: 08.2019 - ujeżdżenie z Audrey
Właściciel: Mia Alight
Cena: £2150

Doświadczenie w skokach: 10
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 112
Doświadczenie z lonżowania: 66
Kondycja: 40
Szybkość: 12
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2020-01-11, 20:31   

Czas jej dzisiejszego padokowania najwyraźniej się skończył, dlatego posłusznie maszerowała za stajennym z powrotem do stajni. Zwykle powrót z dworu związany był z porą karmienia, ale krocząc przez korytarz, bystra Dies jakby zorientowała się, że coś jest nie tak, bo wcale nie panowało obiadowe poruszenie. Ostatnie kroki do własnego boksu pokonała już mniej chętnie, niemniej wewnątrz przynajmniej czekała na nią porcja siana, wobec czego, nie mając nic lepszego do roboty, kasztanka zajęła się skubaniem go. Na stajennym korytarzu nie działo się więcej niż zwykle, dlatego z umiarkowaną częstotliwością wyglądała na niego, głównie wtedy, kiedy ktoś przechodził bezpośrednio przy jej drzwiach, co w normalnych warunkach działo się najczęściej raz na kilka minut.
_________________
◊ ◊ ◊

get ready, I'm coming



[ zapis ] | [ dokumenty ] | [ galeria ]

kuta na 4 - ostatnia wizyta u kowala 01.02.2020
wygrana w kalendarzu adwentowym - podwojona liczba punktów za następny trening


◊
 
     
Audrey
Weterynarz


Płeć: kobieta
Wiek: 32 lata
Wzrost: 165 cm

Ostatni trening: Ujeżdżeniowy z Renaissance.
Pieniądze: £484

Punkty doświadczenia: 17
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 9
Cross: 2
Obycie z koniem: 2

Wysłany: 2020-01-11, 23:13   

Długo się wahała przed powrotem do dawnej pracy, kierowana głównie tym, że czuła się zbyt wrażliwa do tego. Jednak przez wzgląd na zbliżające się zawody i konieczność pełnienia opieki nad końmi zgodziła się na to ostatecznie. W stajni późnym rankiem, w zasadzie nie mając wiele do roboty, ale woląc mieć to z głowy jak najszybciej. Pierwszą w kolejce miała Dies'irae, która pewnie szybko wyłapała obecność znanej już sobie osoby pod jej boksem. Audrey doskonale pamiętała ją z treningu i liczyła, że i ona przypomni sobie i ją rozpozna. Towarzyszył jej stajenny, który do boksu wszedł jako pierwszy i który miał pomóc rudowłosej, przytrzymując klacz. Dopiero wtedy weszła do środka, wcześniej założywszy rękawiczki. Podeszła do ciemnorudej szyi konia, którą pogłaskała po przywitaniu się z nią, strzykawki trzymając poza zasięgiem jej wzroku. W pewnym momencie złapała palcami za kawałek skóry na szyi, w który wbiła igłę i spokojnym ruchem nacisnęła tłok strzykawki, uspokajając holenderkę głosem. Za dobre sprawowanie w trakcie szczepienia pochwaliła ją i poklepała po łopatce. Przygotowała sobie strzykawkę z pastą odrobaczającą, którą podała jej, trzymając ją za nos w dole. Wycisnęła zawartość pod język konia, pilnując, aby połknęła wszystko, po czym opuściła jej boks, chcąc oszczędzić jej dalszego stresu, niemniej zostawiając w boksie kawałek jabłka.
_________________


W sprawie szczepień proszę pisać na GG/Discord lub priv na Mię! <3

remember what the people said, when it's said and done
L E T...I T...G O



    » f r i e n d s » i don't wanna be forgotten
    even worse, i don't wanna be alone
    ...........› t a y l o r
    » f a m i l y » change can be amazing
    so i pray for the best, i pray for the best for you
    ...........› a d e l e...s o l v e - siostra

 
 
     
Dies'irae
Ujeżdżeniowiec


Płeć: klacz
Wiek: 6 lat
Rasa: holenderski koń gorącokrwisty
Wzrost: 174 cm

Ostatni trening: 08.2019 - ujeżdżenie z Audrey
Właściciel: Mia Alight
Cena: £2150

Doświadczenie w skokach: 10
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 112
Doświadczenie z lonżowania: 66
Kondycja: 40
Szybkość: 12
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2020-01-12, 00:53   

Pojawienie się rzeczywiście kojarzonej jakoś przez Dies osoby pod jej boksem wywołało reakcję nie inną jak tylko zdradzającą zainteresowanie - kobyła niby to od niechcenia oderwała się od siana i podeszła bliżej drzwi by wywęszyć o co chodzi. Zaraz jednak przy Audrey pojawił się stajenny, i skoro to on wszedł do jej mieszkania, zakładając niemal od razu kantar, kasztanka byłaby skłonna przypuszczać, że znów opuszcza boks. Tak się jednak nie stało, a że do jej małej przestrzeni wkroczyła zaraz także dziewczyna, Irae zafurczała chrapami z jednej strony jakby rozczarowana, z drugiej może nawet lekko sfrustrowana. Dwie osoby w boksie to było dla niej dużo. Choć nie zareagowała nerwowo, to widać było na pierwszy rzut oka, że dość mocno się spięła. Bardzo czujnym wzrokiem obserwowała poczynania tej dwójki, póki jednak nie istniało realne zagrożenie, pozostawała nieruchoma, acz sprawiająca wrażenie, jakby zaraz miała się wyrwać stajennemu i zwrócić na tyłach o przynajmniej dziewięćdziesiąt stopni. Rutynowe wizyty weterynarza nie robiły na niej wrażenia jako takie, ale w ostatnich latach przyzwyczajono ją, że odbywają się w intymnej atmosferze ona vs wet, i zwykle oboje wychodzili z tej konfrontacji zadowoleni. Interwencja większej ilości osób kojarzyła jej się dość nieprzyjemnie, ale w tym przypadku najwyraźniej zupełnie niepotrzebnie. Zaraz było też po krzyku, bo nie rzucała się jak wariatka przy wkłuwaniu igłą ani nie utrudniała specjalnie podawania sobie pasty. Jakoś się też względnie rozluźniła po połączeniu nitek, co się dzieje, niemniej ze względu na swój pierwszy odruch pozostała czujna do momentu, w którym jedna z postaci opuściła jej boks. Z jakimś takim niezadowolonym wyrazem pyska (na pewno po tej paście) odprowadziła ich kawałek wzrokiem, by następnie dobrotliwie rzucić zajście w niepamięć i zająć się jabłkiem, którym została obdarowana.
_________________
◊ ◊ ◊

get ready, I'm coming



[ zapis ] | [ dokumenty ] | [ galeria ]

kuta na 4 - ostatnia wizyta u kowala 01.02.2020
wygrana w kalendarzu adwentowym - podwojona liczba punktów za następny trening


◊
 
     
Decembrist
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 10 lat
Rasa: Koń Oldenburski
Cena: £2000

Doświadczenie w skokach: 10
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 114
Doświadczenie z lonżowania: 38
Kondycja: 77
Szybkość: 18
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2020-01-12, 01:30   

Dzisiejszego dnia byłem senny i niezbyt chętny do jakiejkolwiek aktywności. Leżałem z przymrużonymi oczami, w końcu wykładając się na miękkiej słomie jak długi. Na szczęście póki co nie zanosiło się żeby ktokolwiek planował mi przerywać :lol2:
_________________

*Nagroda w konkursie walentynkowym - podwójna ilość pkt za kolejny trening.
 
     
Audrey
Weterynarz


Płeć: kobieta
Wiek: 32 lata
Wzrost: 165 cm

Ostatni trening: Ujeżdżeniowy z Renaissance.
Pieniądze: £484

Punkty doświadczenia: 17
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 9
Cross: 2
Obycie z koniem: 2

Wysłany: 2020-01-12, 02:01   

Następny w kolejce miał być Decembrist, do którego Audrey musiała zajść do skrzydła z ogierami. Odnalezienie jego boksu miało jej znowu zająć kilka minut, tym bardziej, że ten w najlepsze zalegiwał sobie na ściółce, sprawiając wrażenie pustego boksu. Kiedy jednak natrafiła na odpowiednią tabliczkę i zajrzała do środka, dostrzegła, że ogier był już obudzony i jedynie wylegiwał się w najlepsze. Zacmokała do niego i otworzyła drzwi boksu, tym samym zapewne motywując go do podniesienia się. Tym razem znowu nie była sama, a w towarzystwie stajennego, który i tym razem miał jej pomóc i przytrzymać gniadosza. Słyszała o dość przyjaznym charakterze konia, ale wolała zachować ostrożność, bo każdy inaczej reagował na widok igieł - również ludzie. Z tego powodu starała się, żeby Bryś nie dostrzegł strzykawek, a samo szczepienie przebiegło szybko i sprawnie. Stojąc przy jego łopatce, wbiła igłę w fałd skóry i zaaplikowała szczepionkę, podobnie postępując z pozostałymi dwiema. Po skończonej pracy zabezpieczyła strzykawki i rozmasowała ukłute miejsca, jakby na zrekompensowanie tej krzywdy. Decembrist nie mógł jednak liczyć na pełnię spokoju, bo pozostawało jej jeszcze odrobaczenie. Przytrzymała go za pysk i wsunęła strzykawkę z pastą pod język, spokojnym, ale zdecydowanym ruchem wyciskając ją. Zużyte opakowanie oddała stajennemu i sama zdjęła kantar z głowy ogiera, racząc go przy tym krótkim drapaniem za uchem, po czym opuściła jego boks i pozwoliła kontynuować słodkie lenistwo, którego skrycie mu zazdrościła. :lol:
_________________


W sprawie szczepień proszę pisać na GG/Discord lub priv na Mię! <3

remember what the people said, when it's said and done
L E T...I T...G O



    » f r i e n d s » i don't wanna be forgotten
    even worse, i don't wanna be alone
    ...........› t a y l o r
    » f a m i l y » change can be amazing
    so i pray for the best, i pray for the best for you
    ...........› a d e l e...s o l v e - siostra

 
 
     
Hachiro
Westernowiec


Płeć: ogier
Wiek: 6 lat
Rasa: Quarter horse
Wzrost: 154 cm
Właściciel: Jethro
Cena: £2300

Doświadczenie w skokach: 21
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 75
Doświadczenie z lonżowania: 52
Kondycja: 69
Szybkość: 77
Wysłany: 2020-01-12, 12:21   

Przebudził się w boksie pewnego pięknego poranku, decydując się ruszyć z miejsca i chociaż trochę rozprostować kości. Parsknął na dobry początek dnia, po czym podszedł do żłobu, gdzie czekały na niego resztki śniadania, które wsunął po nocy, jak stajenni rozdawali owies i inne, dziwniejsze pasze. Następnie zajął się skubaniem dorzuconego mu wcześniej siana, swobodnie potrząsając bujną grzywą i omiatając swój zad ogonem, beztrosko odpoczywając przed kolejnym dniem nic nie robienia.
_________________

Hachiro
Zrodzony z Hanako,
pokrytą przez
Kichiro.
Mający lat 6.
Rasy American Quarter Horse,
maści
izabelowatej.

Wychowany przez Aloise Deniell w Wielkiej Brytanii,
obecnie utrzymywany przez
Orchard Stable.
Jeżdżący w stylu westernowym.
Startujący w
reiningu oraz trail'u.

H A C H I R O !

Osiągnięcia:

I miejsce w zawodach western pleasure pod Raynardem Vance


Multikonta: Lysander | Yukio
 
 
     
Laylah
Jeździec zaawansowany
Kowal


Płeć: kobieta
Wiek: 19 lat
Wzrost: 167 cm

Ostatni trening: Teren - Lopin to the Party
Podopieczny: Aristo
Pieniądze: £1400

Punkty doświadczenia: 16
Western: 8
Obycie z koniem: 8

Wysłany: 2020-01-12, 12:38   

Bremen Star napisał/a:
...



- Hej, hej - powiedziała dość spokojnym, jednak zdecydowanym głosem, gdy klacz chciała wyrwać kopyto z jej uścisku, trzymając nogę klaczy i pozwalając stajennemu działać. Wzięła jedną z podków, które wydawały jej się w porządku oraz resztę sprzętu potrzebnego jej do ogarniania kopyt, by były w zasięgu kobiety, po czym wróciła do pracy. Na początku w ruch poszedł nóż, dzięki któremu usunęła martwą tkankę z kopyta i odkryła linię białą, która będzie wyznacznikiem do kolejnych kroków. Starała się to robić szybko i sprawnie, jednak czasami siła mięśni kobiety nie była wystarczająca, by sobie poradzić ze wszystkim tak, jak to mógł zrobić kolega po fachu. Starała się przy tym nie uszkodzić żywej części kopyta oraz odkopać strzałkę i rowek. Kopyto było ładne, nie wymagało szczególnych korekcji ani żadnego leczenia, dlatego przystąpiła bez wątpliwości do następnych kroków. Obcęgami obcięła narośnięty róg kopytowy, starając się zachować odpowiedni kształt i potencjalny kąt padania do podłoża, by Bremen nie dostała w gratisie z podkowami wad postawy czy kulawizny przez złe przycięcie. Tarnikiem zaokrągliła ostrzejsze krawędzie, zaokrąglając kopyto i pozwalając mu nabrać odpowiedniego kształtu. Puściła nogę klaczy, bo mogła ją postawić na ziemi i sama się odsunęła, by spojrzeć, czy aby na pewno wszystko jest w porządku, zanim dojdzie do podkuwania.
_________________


Ze względu na dużą ilość koni w kolejce do kowala, wizyty będą się odbywały w max. dwóch postach.
 
     
Bremen Star
Skokowiec


Płeć: klacz
Wiek: 8 Lata (01.01.2011)
Rasa: Koń Trakeński
Wzrost: 175 cm
Właściciel: Christian Levrull
Cena: £3100

Doświadczenie w skokach: 107
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 50
Doświadczenie z lonżowania: 56
Kondycja: 96
Szybkość: 98
Klasa startów: Skoki: N

Wysłany: 2020-01-12, 17:35   

Niestey nie wszyscy klienci Laylah będą mili, grzeczni i bezproblemowi. W asyście stajennego kara jeszcze nie była taka zła, bo miał kto ją ogarnąć i uspokoić. Tak to pewnie kobieta by cały dzień u niej spędziła bez pomocy, a tak? Pójdzie jej pewnie szybciej, może nie ekspresem ale jednak. Kiedy kobieta do niej przemówiła, spojrzała na nią spod byka z wysoko uniesionym łbem i furknęła. Nie należała do zbyt cierpliwych koni, więc o ile na początku zachowała stoicki jak na nią spokój, to z czasem zaczęła się kręcić. Nie było to zbyt bezpieczne ani dla niej ani dla ludzi obok niej, bo próbowała wszystkiego i za wszelką cenę. Więc za pewne na moment przerwali, gdzie facet za zgodą kowala przeszedł się z karą kawałek. Chciał żeby ochłonęła, bo jej nerwowość mogła się w przerodzić w coś niebezpiecznego w jej wydaniu i dać kobiecie chwilę spokoju, bo wiedział że jak ta się zdenerwuje to w starciu z karą cienko by to widział. Obie wyglądały na uparte i zawzięte, ale tylko jedna z nich nie bała się zrobić drugiej krzywdę - bez wahania. Dopiero wtedy kobieta mogła kontynuować swoje działania, dzięki czemu w końcu kopyto jedno zostało prawie zrobione - jedynie brak mu podkowy jeszcze.
_________________
[img]xxx[/img]
Szlachetny jak lew, dziś poczujesz, że w twej wyobraźni nie ma granic.

♣ B R E M E N ♣ S T A R ♣
Two Twenty Two x Bremen Rose ♣ Koń Trekeński ♣ 175 cm

Jeśli dziś odniosę zwycięstwo, nie zapomnę,...O W N E R
Że będzie dla ciebie, za twą przyjaźń ........... ♣ C H R I S T I A N ♣

Mą ciszą jesteś ty, z tobą czuję się wolny
Teraz wkraczam na mój teren ................F R I E N D S
I zadedykuję ci tę walkę ......................... ♣ X X X ♣ X X X ♣

Flagi na wietrze, dziś zawalczę jak zwierzę
♣ X X X ♣ X X X ♣


@edit by Delfin only for Bremen Star. No copy.

 
     
Aristo
Westernowiec


Płeć: ogier
Wiek: 3 lata
Rasa: koń czystej krwi arabskiej (arab)
Wzrost: 155 cm
Właściciel: Laylah
Cena: £2000

Doświadczenie w skokach: 7
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 10
Doświadczenie z lonżowania: 20
Kondycja: 25
Szybkość: 20
Wysłany: 2020-01-12, 18:51   

Kary ogier arabski stał w swoim przestronnym boksie, rozglądając się wokoło i strzygąc z ciekawością uszami. Zdążył się już zadomowić w nowym otoczeniu i poznać inne konie, dzielące z nim stajnię, ale zbyt długie przebywanie w niej zdecydowanie mu się nie podobało. Był energicznym, ruchliwym i wymagającym zwierzęciem, toteż na widok swojej opiekunki zaczął z niecierpliwością przebierać nogami, uderzając kopytem w drzwi boksu. Domagał się w ten sposób uwagi i zainteresowania z jej strony. Zarżał z niezadowoleniem, kiedy weszła do boksu jednej klaczy, by zająć się jej nogą i podrzucił głową, usiłując zwrócić na siebie uwagę dziewczyny.
 
     
Astrid
Jeździec zaawansowany
maybe i'm dying tonight


Płeć: kobieta
Wiek: 21
Wzrost: 173 cm
Pieniądze: £1670

Punkty doświadczenia: 8
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 4

Wysłany: 2020-01-12, 18:53   

Hachiro napisał/a:
. . .

Spędzając ostatnimi tygodniami w stajni w ostatnim czasie Astrid miała do czynienia z coraz większą ilością wierzchowców; oczywiście, większość z nich poznawała tylko od tej bardzo codziennej strony - pomagała personelowi w codziennych obowiązkach, wrzucała konie na karuzelę czy lonżowała te, których właściciele ją o to poprosili. Ponieważ w dniu dzisiejszym Michelangelo oraz pozostałe konie którymi zwykła się nieco dłużej zajmować były niedyspozycyjne z racji szczepień lub kowala, postanowiła nie stracić tej dobrej okazji na znalezienie się w siodle i dać szansę innemu wierzchowcowi, o którym słyszała dużo dobrego. Był nim izabelowaty Hachiro. Astrid nie miała zbyt dużego doświadczenia w jeździe westernowej - całe życie łapała się najróżniejszych możliwych prac pośród koni, a więc miała okazję liznąć i poznać absolutne podstawy tego stylu, ale większość angielskich stajni specjalizowała się w jeździectwie klasycznym, stąd też w ostatnim czasie nie miała zbyt wielu okazji na poprawę swoich umiejętności. Mimo to była pozytywnie nastawiona i z szerokim uśmiechem zawitała pod boks ogiera, gwiżdżąc w jego stronę i na powitanie oferując mu na otwartej dłoni soczysty kawałek marchewki.
_________________
  YOU BETTER RUN, BETTER RUN, OUTRUN MY GUN.  
 ALL THE OTHER KIDS WITH THE PUMPED UP KICKS, 
YOU BETTER RUN, BETTER RUN, FASTER THAN MY BULLET.



Robert's got a quick hand. He'll look around the room,
he wont tell you his plan.RR He's got a rolled cigarette
hanging out his mouth.h. He found a six-shooter gun
in his dad's closet,haun hidden in a box of fun things.

 I DON'T EVEN KNOW WHY, BUT HE'S COMING FOR YOU. 
   YEAH, HE'S COMING FOR YOU.   
 
     
Laylah
Jeździec zaawansowany
Kowal


Płeć: kobieta
Wiek: 19 lat
Wzrost: 167 cm

Ostatni trening: Teren - Lopin to the Party
Podopieczny: Aristo
Pieniądze: £1400

Punkty doświadczenia: 16
Western: 8
Obycie z koniem: 8

Wysłany: 2020-01-12, 19:10   

Niestety, nie żyła w idealnym świecie, gdzie konie są dobrze wychowane i nie chcą zabić kowala na miejscu. Co prawda, prawdopodobnie nie była to ich wina, a poprzednich właścicieli, ale za to Laylah musiała zbierać plony ich pracy. Zawsze jak miała mieć do czynienia z trudniejszym koniem, którego nie znała, wolała wziąć ze sobą kogoś, kto by zdołał uspokoić nerwowego osobnika. Tak samo było i teraz, gdzie po pewno chwili próby uspokojenia klaczy, ta musiała się przejść, na co jedynie spojrzała na kopyto, czy przy tym nie zrobi sobie krzywdy i pozwoliła na to. Otarła rękawem pot z czoła, nie sądziła, że praca z jednym koniem pochłonie z niej tyle sił, a tu proszę. Nie była zbyt doświadczona, dlatego nie sądziła, że tyle energii z niej wyssie jedna klacz. Chyba to dzisiaj będzie jej koniec pracy, bo jak sobie pomyślała o tym, że zostały jej jeszcze trzy nogi i podkucie czwartej, to jej się słabo robiło. Gdy klacz wróciła na swoje miejsce, kobieta wyciągnęła rękę do jej nosa, mrucząc pod nosem jakieś pozbawione sensu zdanie, po czym rozpoczęła przymiarkę podkowy do nogi. Opuściła ją, by wygiąć podkowę w odpowiedni kształt na miniaturowym kowadełku za pomocą młota. Ciężko było to zrobić na zimno, ale dawało radę. Prawdopodobnie zajęło jej to parę przymiarek do nogi Bremen, dopóki nie uznała, że kawałek metalu w miarę pasuje do nogi i nie będzie przeszkadzał klaczy w chodzeniu. Zanim jednak rozpoczęła ostateczny zabieg, pozwoliła stajennemu oprowadzić prawdopodobnie zniecierpliwioną klacz, by mogła przejść parę kółek na uspokojenie, samej przygotowując się do dłuższej procedury, by przebiegła jak najsprawniej. Gwoździe wsadziła do kieszeni, obcęgi miała w zasięgu ręki, by móc uciąć ostre końce, nóż miała w kieszeni. Po ostatecznym sprawdzeniu, czy wszystko ma, Bremen wróciła na swoje miejsce, a ona rozpoczęła podkuwanie. Podniosła nogę, kładąc tam podkowę i rozpoczęła ekspresowe przybijanie podkowiaków, skupiając się jedynie na tym, by zostały wbite pod odpowiednim kątem. Rozpoczęła od środka kawałka metalu, by przejść na najbardziej oddalone ramiona i tu wyciągając nogę klaczy, by uciąć zagięte wcześniej gwoździe, wykonać rowki, by można je było potem wyciągnąć i zaokrągliła je tarnikiem. I tutaj ewentualnie była przerwa dla klaczy, żeby się mogła przejść i uspokoić. Zostało jeszcze im parę podkowiaków do wbicia, ale to już pójdzie szybciej i mniej nerwowo. Starała się uwzględnić fakt, że trakenka potrzebowała przerw i obecności osoby, która potrafi się nią posługiwać. Obie w końcu chcą wyjść żywe i jak najmniej znerwicowane. Jak Bremen ochłonęła lub nie potrzebowała oprowadzania, rozpoczęła końcowe procedury wbijania pozostałych nitów, podobnie jak poprzednie zaginając i ucinając, by potem je przypiłować i stworzyć odpowiednie wgłębienia w puszce kopytowej, po czym pozwoliła na przerwę. No, to teraz jeszcze trzy nogi. Wykonała je w podobny sposób i z przerwami, by Bremen mogła ochłonąć, a gdy podkuwanie się zakończyło, kazała stajennemu się przejść z klaczą, samej dołączając do nich i obserwując, czy klacz porusza się swobodnie i regularnie oraz czy pasują jej nowe buty, po czym została odstawiona do boksu.
_________________


Ze względu na dużą ilość koni w kolejce do kowala, wizyty będą się odbywały w max. dwóch postach.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 1,05 sekundy. Zapytań do SQL: 12