NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Duża hala
Autor Wiadomość
Fairytale
WKKW'ista

Płeć: klacz
Wiek: 5 lat
Rasa: Duński Koń Gorącokrwisty
Cena: £2000

Doświadczenie w skokach: 23
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 20
Doświadczenie z lonżowania: 10
Kondycja: 24
Szybkość: 19
Klasa startów: WKKW: ENTRY

Wysłany: 2019-08-18, 15:43   

Klacz podążała za chłopakiem krok w krok. Machała ogonem na boki rozglądając się z zaciekawieniem. Po chwili też zarżała dając do zrozumienia, że jest na zewnątrz i współczuje tym co zostali w boksach. Przynajmniej takie można było mieć wrażenie. Fairy z zaciekawieniem także oglądała halę. Nawet jeśli tu była wcześniej to nie miała okazji przyjrzeć się jakoś wnikliwie. Toteż wąchała i przyglądała się strzygąc uszami. Nie była ani wystraszona ani spięta, nic z tych rzeczy.
Gdy znaleźli się przy schodkach kobyłka stała spokojnie, dała mu wsiąść bez problemu. Dostając sygnał od razu ruszyła energicznym stępem, tak jak sobie życzył, może jednak szła trochę za szybko? nic dziwnego w końcu długo nie wychodziła i rozpierała ją energia. Szła za jego sygnałami jak, królik za marchewką, inaczej się tego nie da określić. Bardzo dobrze reagowała na sygnały dawane łydkami, więc łatwo było o błędy, na które klacz pewnie by instynktownie zareagowała, więc trochę powinien się pilnować pod tym kątem. Na wprowadzanie w kontakt zareagowała spokojnie aczkolwiek energicznie machała ogonem żując wędzidło, nie było to raczej nic nadzwyczajnego.
_________________
"For it is a true fact that faeries,
just like people, very often find that
a full belly and a good friend are all
that they need to be happy."

 
     
Yukio
Jeździec zaawansowany

Płeć: mężczyzna
Wiek: 20 lat

Ostatni trening: 02.06.2020 - skokowy - Kaept'n Nemo
Podopieczny: Ramzes
Pieniądze: £1525

Punkty doświadczenia: 43
Skoki: 8
Ujeżdżenie: 20
Obycie z koniem: 15


Wysłany: 2019-08-18, 17:21   

Pozwolił jej narzucać na chwilę obecną własne tempo. Niektóre konie wolały bardziej energiczne chody, a jak to miało rozgrzać srokaczkę, to nie miał nic przeciwko. Dawanie sygnałów samymi łydkami i dosiadem było ciężkie, bo nie miało się ograniczającej mocy zewnętrznej wodzy i wyginającej szyję konia wewnętrznej, dlatego łuki mogły być wykonane mało dokładnie. Teraz jednak zamierzał to zmienić. Wyjeżdżał łuki nadal dość płytko, jako że klacz nie była wystarczająco rozgrzana, ale pilnował jej lekkiego wygięcia, aby wpasowała się w linie łuku. Podnosił wtedy wewnętrzną rękę nieco do góry, napinając ją i nadając wygięcie szyi, zewnętrzną zaś pilnował, aby nie wyginała się zbyt mocno, pozostawiając ją napiętą. Obciążał bardziej zewnętrzne biodro, wypychając klacz do łuku, a łydkami pilnując, aby cała reszta ciała również się zgięła i pilnował, aby nie wypadała łopatką ani zadem. Z długiej ściany zjechał na szerokie koło, wypychając biodrami klacz ze śladu, aby płynnie przejść na okrąg, poprzedzając zadanie półparadą. Oczekiwał od klaczy wygięcia, utrzymując jej pozycję za pomocą działania dosiadem, lekkim cofnięciem łydki zewnętrznej i przyciśnięciem wewnętrznej. Starał się, aby dokładnie wyjechała koło i trzymała się jego rysunku, płynnie wracając na ścianę. Na kolejnej długiej ścianie, ponownie dał sygnały do zejścia ze śladu, jednak tym razem nie było to pełne koło a półkole, dzięki któremu zmienili kierunek jazdy. Słyszał jedynie, że klacz była na poziomie klasy L, dlatego nie wymagał nie wiadomo czego, ale wymagał od klaczy tego, aby się przykładała do swoich zadań. Na kolejnej długiej ścianie ponownie wjechali na koło, używając odwrotnych pomocy niż wtedy, gdy robili to na drugą stronę, zaczął również wymagać głębszego wygięcia w kątach hali. Mieli ją całą dla siebie, także trzeba korzystać! Wymagał również utrzymania odpowiedniego tempa, takiego, jaki Fairy nadała sobie na początku. Za dobrze wykonane zadanie chwalił głosem i lekkim podrapaniem palcami po grzywie, a przed każdym zadaniem klacz dostawała półparadę, za której pomocą skupiał na sobie uwagę Niemki.
 
 
     
Fairytale
WKKW'ista

Płeć: klacz
Wiek: 5 lat
Rasa: Duński Koń Gorącokrwisty
Cena: £2000

Doświadczenie w skokach: 23
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 20
Doświadczenie z lonżowania: 10
Kondycja: 24
Szybkość: 19
Klasa startów: WKKW: ENTRY

Wysłany: 2019-08-18, 22:16   

Oczywiście, że miało ją to rozgrzać ale wiadomo nawet zbyt intensywna rozgrzewka może być niepolecana. To, że Fairy jest grzeczna i przyjazna nie odznacza, że będzie aż taka łatwa, jednak coś tam trzeba umieć aby ja ogarnąć, nawet jeśli jej poziom to łatwy. Prawda? Gdy wjeżdżali w łuki delikatnie naprężała się wyginając odpowiednio, tak jak tego chciał chłopak. Nie wypadała też łopatkami ani zadem, co było dziwne, bo czasem jej się to zdarzało. Widocznie jednak Yukio umiejętnie nad tym zapanował, chwała mu za to. Gdy zaś została wypchana ze śladu parsknęła ale posłusznie zeszłą na szerokie koło kontynuując ich przejażdżkę. Wygięła się tak jak trzeba i tak zatoczyli koło, podczas którego klacz nieco nerwowo szastała ogonem. Miała lekko problem przy półkolu, ale szło to skorygować, naprawdę. Potem zeszli na kolejne koło ale tak jakby od drugiej strony. Wygięcie klaczy było większe a ona sama skupiona na wykonywaniu poleceń, nawet w pewnym momencie jej ogon przestał się poruszać a nogi stawia jakby inaczej, energiczniej i dosyć wysoko. Coraz bardziej skupiając na tym co robili. Zwłaszcza, że każde wykonane dobrze badanie do była pochwała i pieszczota, które klacz uwielbiała.
_________________
"For it is a true fact that faeries,
just like people, very often find that
a full belly and a good friend are all
that they need to be happy."

 
     
Yukio
Jeździec zaawansowany

Płeć: mężczyzna
Wiek: 20 lat

Ostatni trening: 02.06.2020 - skokowy - Kaept'n Nemo
Podopieczny: Ramzes
Pieniądze: £1525

Punkty doświadczenia: 43
Skoki: 8
Ujeżdżenie: 20
Obycie z koniem: 15


Wysłany: 2019-08-18, 23:04   

Widząc lekką nerwowość, prawdopodobnie spowodowaną niepewnością na kołach, Yukio zdecydował się powtórzyć ćwiczenie parokrotnie, dając jej możliwość większego oparcia się na jego pomocach. Sam emanował spokojem, chcąc, aby klacz czerpała z niego pozytywną energię i żeby się nie nakręcała. Powtórzył koła również na drugą stronę, aby równomiernie rozgrzać klacz, po czym wprowadził ją na dłuższą chwilę na ścianę, by w narożniku małej ściany skierować klacz na przekątną. Pilnował tego, aby wygięła się we wszystkich łukach, wspomagając ją podobnie, jak to robił poprzednio podczas skrętów, a gdy weszli na prostą przecinającą halę, pilnował, aby Niemka szła wyprostowana. Przyłożył równomiernie łydki, ręce również trzymając równo, a dosiadem podążając za ruchem klaczy i kontrolując jej tempo. Ciężar ciała rozłożył równomiernie, chcąc osiągnąć jak najlepsze wyprostowanie, a na zakończenie zakręcił ponowne na ścianę, zmieniając kierunek. Teraz przyszła kolej na nieco trudniejsze zadania. Podczas kręcenia kół, zachęcał klacz do uruchomienia zadu, który miał być od teraz głównym motorem napędowym. Na swoje nieszczęście, nie wziął bata ujeżdżeniowego, aby móc przypominać mało wyszkolonej klaczy, skąd należy czerpać energię, ale to nie było problemem, bo zawsze kręcił się nieopodal ktoś z obsługi. Oddał nieco wodzy klaczy tak, aby nadal z nią zachowywać kontakt, zamknął łydki i wypychał dosiadem klacz, dając do zrozumienia, aby szła naprzód z większą energią. Chciał, aby wyciągnęła krok w stępie, chociaż minimalnie jak się uda, gdy znajdowali się na długiej ścianie. Pod jej koniec, zamknął dłonie, dosiadem działając hamująco, a łydki jedynie przywierały standardowo do boków klaczy, aby powróciła do chodu roboczego. Klacz chodziła małą klasę ujeżdżeniową, ale powinna być zaznajomiona z elementami dodawania w podstawowych chodach. Podobnie zrobił na drugiej ścianie, wcześniej sygnalizując następujące za chwilę zadanie półparadą, po czym zmienił kierunek przez nieco ciaśniejsze półkole. Po dotarciu ponownie na długą ścianę powtórzył poprzednie ćwiczenie, aby przetestować jakość jej chodów w obu kierunkach.
_________________

Postać miesiąca - sierpień
 
 
     
Fairytale
WKKW'ista

Płeć: klacz
Wiek: 5 lat
Rasa: Duński Koń Gorącokrwisty
Cena: £2000

Doświadczenie w skokach: 23
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 20
Doświadczenie z lonżowania: 10
Kondycja: 24
Szybkość: 19
Klasa startów: WKKW: ENTRY

Wysłany: 2019-08-22, 14:57   

Powtórzenie ćwiczeń było strzałem w dziesiątkę, po którymś z kolei kole klacz się rozluźniła. Ćwiczenie sprawiało jej więcej radości i mogła bardziej skupić się na poprawnym wykonaniu. Bez problemu dotarli na dłuższą ścianę a ona została pokierowana po przekątnej. Poruszając się stała trzymać równe tempo. Tak samo wyginała się przy każdym skręcie, tak jak o to prosił. Może nie zawsze poprawnie, ale jednak! Wrócili na ścianę zmieniając kierunek. Sama klacz zaś machnęła energicznie ogonem.
Nie robili nic nowego, tym razem jednak musiała uaktywnić zad, czego się trzymała, skupiała się też na odpowiednim stawianiu kopyt. Dostając sygnał znacznie przyśpieszyła i wyciągnęła krok, takiego efektu chłopak chyba oczekiwał. Pod koniec ściany przeszłą w chód roboczy, tak jak jej zasygnalizowano i parsknęła. Wbrew pozorom ćwiczenie się jej podobało. Kolejna zmiana kierunku i półkole wyszło im sprawnie aczkolwiek nie idealnie, może dla niej było te półkole za ciasne, kto wie. Nie można jednak powiedzieć, że się nie stara, bo tak nie jest. Stara się zadowolić swojego jeźdźca, w końcu to też jej interes, aby ludzie się nią zajmowali, nie chciała by siedzieć w boksie.
_________________
"For it is a true fact that faeries,
just like people, very often find that
a full belly and a good friend are all
that they need to be happy."

 
     
Yukio
Jeździec zaawansowany

Płeć: mężczyzna
Wiek: 20 lat

Ostatni trening: 02.06.2020 - skokowy - Kaept'n Nemo
Podopieczny: Ramzes
Pieniądze: £1525

Punkty doświadczenia: 43
Skoki: 8
Ujeżdżenie: 20
Obycie z koniem: 15


Wysłany: 2019-08-22, 23:10   

Nie, zdecydowanie nie chodziło o przyspieszenie. Wstrzymał klacz lekko wodzami, by wróciła do poprzedniego tempa, tym razem jedynie delikatnie odpuszczając wodze, a resztę pomocy do wydłużenia kroku utrzymywał bez zmian. Chciał, aby srokaczka wydłużyła krok, jednak bez przyspieszania ani zwalniania. Miał nadzieję, że teraz wyraził się jaśniej, jeśli załapała, to pochwalił ją i odpuścił na moment wodze, aby mogła wydłużyć sobie szyję. Taka dodatkowa nagroda, aby lepiej się utrwaliło. Wiedział, że Fairy się stara i dlatego po poprawnie wykonanym ćwiczeniu drapał ją delikatnie po szyi. W rozgrzewkę wplątał dużo kół i półkoli, gdy zmieniali kierunek, jak i również głębszego wyjeżdżania zakrętów. Wewnętrzną nogę przy tym lekko przyciskał, nadając nią wygięcie, a zewnętrzną łydką kontrolując zad, aby nie wypadał z linii łuku. Wewnętrzną wodzę podnosił, podczas gdy zewnętrzna nadawała odpowiednie wygięcie oraz działał dosiadem, wypychając zewnętrznym biodrem do zakrętu, wewnętrzną częścią nie ograniczając łopatki pięciolatki. Jak na razie sprawowała się dobrze, zobaczymy, jak będzie dalej. Powtórzył jeszcze raz ćwiczenie z wydłużaniem kroku w stępie, oczekując pozostania w tym samym tempie i rytmie, a jedynie mocniejszego podstawienia zadu pod siebie i uruchomieniu go poprzez dłuższy wykrok. Trzymał klacz na miękkim kontakcie, wspomagając ją wodzami i lekko oddawał przy dodaniu wodze, ale nie za dużo, aby nie pomyślała, że była to zachęta do szybszego chodu. Na końcu ściany, zadziałał lekko hamująco wodzami, odpuszczając działanie łydek i dosiadu, by wróciła do chodu roboczego. Zobaczymy, jak im te ćwiczenie teraz wyjdzie. Przed każdym z zadań stosował półparadę, jednak nie musiał się zbytnio starać, aby utrzymać uwagę klaczy. Była ona skupiona na nim, co go cieszyło.
Następnym elementem ich ćwiczeń było zatrzymanie. Poprowadził konia na linię środkową, pilnując jego wygięcia w łuku i wyprostowania na prostej, a także utrzymania aktywnego stępa. Wysłał jej trzy półparady, by na środku hali obciążyć tył siodła, przykładając łydki i przytrzymując klacz wodzami, dając jej sygnały do zaprzestania ruchu. Gdyby się udało, podrapał ją lekko po szyi, trzymając w nieruchomości przez parę sekund, by następnie odpuścić minimalnie napięcie wodzy, wypychając ją dosiadem z krzyża i przykładając łydki mocniej do boku, dając sygnał do ruszenia stępem. Gdy ćwiczenie zostało wykonane dobrze, pochwalił klacz w ten sam sposób, co standardowo. Podczas ich pierwszej pracy, starał się sporo nagradzać, by nie straciła zapału do pracy. Sam nie wiedział, ile klacz umiała, musiał ją dopiero wyczuć, ale już teraz radziła sobie całkiem nieźle. Stopniowo będzie ograniczać pochwały, jednak na to jeszcze czas nie nadszedł.

Jeszcze chwilę pocwiczyli, by potem Yukio rozstepowal klacz i zaprowadził do stajni, gdzie ją rozebrał i pogratulował im współpracy paroma marchewkami, które zostawił w żłobie.

zt
_________________

Postać miesiąca - sierpień
 
 
     
Lucas
Trener
★


Płeć: mężczyzna
Wiek: 26 lat

Ostatni trening: 26.02.2020 - skokowy - Viceroy
Podopieczny: Viceroy, Whatever Impossible
Pieniądze: £1200

Punkty doświadczenia: 106
Skoki: 59
Ujeżdżenie: 30
Cross: 4
Obycie z koniem: 13


Wysłany: 2019-08-26, 23:31   

Po krótkim namyśle zdecydował się udać na większą z tutejszych hal. Swoje przybycie obwieścił głośnym ''uwaga'' i otrzymawszy przyzwolenie, wprowadził karego na obiekt, zatrzymując go gdzieś w pobliżu schodków. Tam odwinął strzemiona i podciągnął popręg, by następnie wdrapać się na jego grzbiet. Usadowił się wygodnie i wtedy przyłożył łydki do boków Whatevera, prosząc go o stęp. Na tym etapie wymagał od niego tylko i wyłącznie aktywnego marszu przed siebie. Prowadził go w ten sposób, by nikomu przy tym nie przeszkodzić, dostosowując się do aktualnie panującej sytuacji. Zaoferował kopytnemu również dłuższą wodzę, umożliwiając a wręcz zachęcając do obniżenia i rozluźnienia szyi.
_________________




These girls only want you when you're winnin'
But you've been with me from the beginnin'
l u h a n • a a r e n • a r o n

Took one fuckin' look at your face
Now I wanna know h o w u t a s t e
p m s ∞

All we seem to do is talk about sex
She's got a boyfriend anyway
r o z a l i a • k a t h r i n• e v i l i n e

You're like a d r u g that's killing me
I cut you out entirely, but I get so high when I'm inside you
g i r l f r i e n d ♥

I know it ain't right, but I don't care
Break up with your girlfriend 'cause I'm b o r e d
e n e m i e s



@edit by Delfinek
 
     
Whatever Impossible
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: 7 lat
Rasa: Holsztyńska
Wzrost: 175 cm

Ostatni trening: 07.02.2020 - skokowy - Lucas
Właściciel: Lucas Vaugier
Cena: £2675

Doświadczenie w skokach: 49
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 31
Doświadczenie z lonżowania: 54
Kondycja: 65
Szybkość: 67
Klasa startów: Skoki: P

Wysłany: 2019-08-28, 23:06   

Przyszedł za Lucasem na dużą halę, gdzie po drodze ogier się bacznie rozglądał dookoła. Po wejściu na halę również i po niej się rozejrzał, zatrzymał się obok schodków i poczekał aż chłopak poprawi sprzęt. Wiercił się lekko w miejscu w oczekiwaniu aż właściciel wsiądzie i wyśle mu sygnał do ruszenia, ale odczekał nieruchomość jednak bez ruszenia dość cierpliwie. Dopiero po wyraźnym sygnale od chłopaka ruszył aktywnym stępem przed siebie, nie mogąc się na początku do końca rozluźnić. Szedł nieco spięty i wyczulone na wszystkie zmiany płynące od chłopaka, ale nie próbował żadnych sztuczek ani nie kombinował.
_________________
rodzice: Weltstar x Zarah DKG
dokumenty: passport
moje: gallery

[img]xxx[/img]

Podkuty na przody, ostatnie przekucie - 12.02.2020
 
     
Lucas
Trener
★


Płeć: mężczyzna
Wiek: 26 lat

Ostatni trening: 26.02.2020 - skokowy - Viceroy
Podopieczny: Viceroy, Whatever Impossible
Pieniądze: £1200

Punkty doświadczenia: 106
Skoki: 59
Ujeżdżenie: 30
Cross: 4
Obycie z koniem: 13


Wysłany: 2019-09-13, 00:48   

Wiercenie podczas przygotowywania do jazdy nie zostało puszczone przez Lucasa płazem. Dobrze wiedział, że musiał temperować sobie ogiera już od pierwszych dni ich wspołpracy, bo potem będzie tylko ciężej. A skoro już ktoś nie dopilnował takich jakże istotnych szczegółów na młodu, to teraz Vaugier musiał mieć na to oko. Więc za każdym razem, gdy Whatever próbował zmieniać swoje położenie, brunet cierpliwie zaprzestawał swoich działań i przestawiał go na poprzednie miejsce. Jeżeli działo się to zbyt często, to skarcił ogiera również głosem, będąc ogółem bardzo konsekwentnym w swoich poczynaniach.
Na tym etapie rozgrzewki, mężczyzna nie wymagał od konia pełnego rozluźnienia, aczkolwiek dawał mu taką możliwość. A skoro ten szedł pospinany - trudno, będą musieli sobie to wypracować inaczej. Pomijając fakt, że i tak będzie musiał ściągnąć fizjoterapeutę, który obejrzy jego nową furkę i wykluczy ewentualne usztywnienia wynikające z bolesności lub źle dobranego sprzętu. Ale nie o tym teraz.
Po porządnej dawne stępa, stopniowo nabierał wodze na kontakt, jednocześnie pilnując by kary nie próbował wykorzystać tego jako pretekstu chociażby do zwolnienia. Miał maszerować aktywnie przed siebie i jeśli o to chodziło, to Vaugier nie zamierzał iść na kompromisy. Przemaszerowali podobną ilość na obie strony i wtedy zaprosił karusa do kłusa (coż za rymy, hehe). W ów chodzie jednak od razu skupił się na pracy, zaczynając prowadzać Whatevera po różnorakich kołach, woltach, półwoltach i serpentynach. Prowadził go na zewnętrznej wodzy, wewnętrzną nieustannie, rozluźniająco ale nie nachalnie się bawiąc. Oczywiście dbał przy tym w dalszym ciągu o zgięcie oraz optymalne tempo, ale jednocześnie zachęcał do odgięcia pospinanego grzbietu, nie zamierzając prędko zejść na ścianę. Z jednej figury przechodził bowiem na kolejną, w międzyczasie zmieniając strony i cały czas zaskakując skoczka czymś nowym.
_________________




These girls only want you when you're winnin'
But you've been with me from the beginnin'
l u h a n • a a r e n • a r o n

Took one fuckin' look at your face
Now I wanna know h o w u t a s t e
p m s ∞

All we seem to do is talk about sex
She's got a boyfriend anyway
r o z a l i a • k a t h r i n• e v i l i n e

You're like a d r u g that's killing me
I cut you out entirely, but I get so high when I'm inside you
g i r l f r i e n d ♥

I know it ain't right, but I don't care
Break up with your girlfriend 'cause I'm b o r e d
e n e m i e s



@edit by Delfinek
 
     
Whatever Impossible
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: 7 lat
Rasa: Holsztyńska
Wzrost: 175 cm

Ostatni trening: 07.02.2020 - skokowy - Lucas
Właściciel: Lucas Vaugier
Cena: £2675

Doświadczenie w skokach: 49
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 31
Doświadczenie z lonżowania: 54
Kondycja: 65
Szybkość: 67
Klasa startów: Skoki: P

Wysłany: 2019-09-18, 13:23   

Drobne kręcenie, a afera jakby skakał tu jak piłka odbijająca się od podłogi. Whatever miał dość spokojny charakter i był dość plastyczny, ale nie przyzwyczajony do ciągłego temperowania. Zasadniczo nie wiadomo jak będzie na to dalej reagował, bo nikt nie byłby zadowolony z takiego obrotu spraw. Nikt nie uważał jak do tej pory że takie drobne wiercenie należało od razu korygować odważnie, jakby biedaczysko komuś krzywdę robiło. Wystarczyło też raz panicza upomnieć, bo rozumiał względnie co się od niego chciało. Na początku był trochę spięty i ni to nie pewny ni to nerwowy. Nie znał Lucasa i nie wiedział czego się po nim spodziewać, ani co o nim sądzić. Dopiero czyny spokojne i opanowane, a także zdecydowanie Lucasa zaczęło przekonywać ogiera do niego. Przynajmniej trochę, bo nie od razu Rzym zbudowano. Karosz też do tej pory nie miał zbyt wielu okazji do treningu, więc to wszystko razem jak na razie dawało taki a nie inny efekt. Jednak trening, ruch, dobre żywienie i opieka przyniosą bardzo szybko efekty. O masaż dobra rzecz. Lucas jeszcze się przekona na co ogiera stać, bo mimo wszystko był doskonałym przyjacielem, ale i dobrym koniem do jazdy i skoków. Z czasem karosz uspokoił się, obniżając szyję i wydłużając ją. Rozluźniając się przy tym też bardziej, jednak kroczył nadal aktywnie przed siebie z postawionymi do pionu uszami. Jedno odchylone lekko na właściciela, jedno bardziej do przodu w kierunku ruchu. Bez większego zgrzytu wszedł na kontakt, akceptując rękę jeźdźca i przeżuwając wędzidło. Akurat Whatevera do aktywnego kroku nie trzeba było namawiać, bo nie miał tendencji do wleczenia się. Lucas jak do tej pory prócz drobnego kręcenia się w stój i lekkiego spięcia na początku, nie napotkał żadnych dużych problemów ani mniejszych dalej. Koń był dość usłuchany i grzeczny, aczkolwiek jak to bywało u koni i ogierów czasem coś mu odwalało. Po przejściu odpowiedniej ilości stępa na obie strony, został zachęcony do przejścia do kłusa. Zareagował gładko na pomoce właściciela do przejścia w wyższy chód, nie tracąc na jakości tempa. Nie zwolnił ani nie pędził tutaj przed siebie, aczkolwiek wypróbował czy ciuteńkę może szybciej niż w stępie. Nie mylić z tym że ignorował jeźdźca i próbował się wyrwać do galopu, ale tak trochę chciał podkręcić tempo. Jedna korekta ze strony Lucasa pewnie szybko sprowadziła by go do pionu, a swoich cichych sztuczek zaprzestałby od razu. Wraz z Lucasem zaczęli też wykręcać pierwsze figury, podczas który karosz starał się poprawnie wygiąć od pomocy jeźdźca z nadaniem odpowiedniego zgięcia swojemu cielsku i z zachowaniem dobrego tempa. Akurat o to drugie jeździec martwić się nie musiał, a wykręcenia kół, wolt, półwolt czy serpentyn też szło mu nieźle. Może na początku nie były najbardziej idealne, ale z każdym kolejnym powtórzeniem było coraz lepiej. Wyjeżdżając figurę za figurę ogier zaczął się rozkręcać, znaczy nie dosadnie bo coraz lepiej się skupił na wyjeżdżaniu figur, rozluźnieniu się i utrzymaniu odpowiedniego ustawienia i tempa. Nie kombinował jednak i starał się pozostać w pełni skupiony na Lucasie.
_________________
rodzice: Weltstar x Zarah DKG
dokumenty: passport
moje: gallery

[img]xxx[/img]

Podkuty na przody, ostatnie przekucie - 12.02.2020
 
     
Aaren Wayford
Jeździec zaawansowany
Mrs. Wayford


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat [22.01.1992]
Wzrost: 176 cm
Zawód: Pułkownik w Royal Air Force - miejscowy port lotniczy w Shoreham
Partner: You are mine, I am yours, lets not fuck around - Tony ♥

Ostatni trening: 02.20 - teren - Lockhard
Podopieczny: Otello, Sleepwalker, Rooster
Pieniądze: £6155

Punkty doświadczenia: 39
Ujeżdżenie: 18
Obycie z koniem: 21

Wysłany: 2019-09-30, 23:59   

(na potrzeby fabuły zakładam, że hala jest pusta)

Dziesięć minut przed umówionym treningiem Aaren zjawiła się na hali wraz z Otellem. Wybierając taką na nie inną godzinę całą halę mieli dla siebie, co z kolei miało przełożyć się na komfort pracy z tak trudnym koniem, jakim był Otello. I choć sam poziom trudności nie polegał na tym, że Otello był złośliwy czy nieposłuszny, chodziło tu bardziej o jego gorącą głowę i psychikę, która często nie pozwalała mu odzyskać spokoju. Najwyraźniej brunetka miała szczęście do takich facetów w swoim życiu. :lol2: <3
Podprowadzając konia do schodków miękko usiadła w siodle, podczas gdy Otello miał za zadanie stać nieruchomo przez chwilę. Uczyła go tego od najmłodszych lat, więc teraz mogła liczyć na to, że Gniady jednak zdoła przez chwilę na nią poczekać.
Gdy już zajęła swoje miejsce poprosiła konia o stęp na długiej wodzy wędziłowej, munsztukową pozostawiając na razie luźno wiszącą na szyi. Prowadząc Otella dbała o aktywny stęp idący od zadu, a jeśli zdarzyło mu się wlec upominała go subtelnym przyłożeniem łydki lub aktywizowała mocniej dosiadem.
Zanim Luke do nich dołączy mieli jeszcze chwilę czasu na to, aby oboje pobyć sam na sam w pustej hali.
_________________

a a r e n ... w a y f o r d

n a m e : there's something cold and blank
behind her smile ≡ aaren ≡
m y lo v e: you know there's no place i'd rather go,
than right here where you are ≡ tony ♥ ≡
≡ engagement ring ≡ wedding band ≡
p m s : i can't see, it's a sexual reaction,
you-and-me, it's animal attraction ≡ 1 ♥ ≡
f r i e n d s : maybe tonight i'll call ya,
after my blood was drown in alcohol
≡ tony, isabelle, bastian, gerard, illian, genevieve ≡
e n e m i e s : your promises - they look like lies,
your honesty - like a back that hides a knife ≡ x ≡
f a m i l y : we're running together
to the edge of the world ≡ tony, william, lucas, luhan, aron ≡
≡ phone ≡ house ≡ bmw x6 ≡ 1969 ford mustang boss 557 ≡

b o o g e y m a n


 
     
Otello
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 6 lat [03.05]
Rasa: KWPN
Wzrost: 170 cm
Właściciel: Aaren Wayford
Cena: £4350

Doświadczenie w skokach: 20
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 195
Doświadczenie z lonżowania: 71
Kondycja: 61
Szybkość: 22
Klasa startów: Ujeżdżenie: CC

Wysłany: 2019-10-01, 10:10   

Po wejściu na halę zarżał głośno, będąc wyraźnie pobudzonym i lekko zdenerwowanym. Nie lubił być zupełnie sam, więc zaraz położył po sobie uszy, obniżył łeb i generalnie wykonując nerwowe ruchy powędrował obok Aaren do schodków. Zanim faktycznie przy nich stanął musiał oczywiście przynajmniej raz od nich odejść, jakby się ich bał, ale w końcu stanął równo na czterech nogach i dał się dosiąść. Był to jedyny moment, podczas którego rzeczywiście stał nieruchomo, bo niewątpliwie miał z tym problem. Po prostu denerwował się stojąc w miejscu.
W każdym razie, odesłany do stępa ruszył we wskazaną stronę rzeczonym chodem, nie spiesząc się, ale też się nie ociągając. Z Aaren na grzbiecie czuł się trochę pewniej niż gdy stała obok, przynajmniej w tej konkretnej sytuacji, więc póki co korzystał z długiej wodzy i spokoju, choć w jego zachowaniu wciąż było coś nerwowego. Jak to u Otella.
_________________

PERFECTION IS BORING
GETTING BETTER IS WHERE ALL THE FUN IS




∞ ∞ ∞

 
     
Luke
Trener
★


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Wzrost: 189 cm
Zawód: jeździec & trener
Partner: Liska

Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise
Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell
Pieniądze: £12235

Punkty doświadczenia: 437
Skoki: 133
Ujeżdżenie: 253
Cross: 35
Obycie z koniem: 17


Wysłany: 2019-10-01, 11:27   

Wchodząc na chwilę przed umówioną godziną do wnętrza hali, z szerokim uśmiechem przywitał jej niemal absolutną pustkę - wyjątkiem była oczywiście para Aaren&Otello, którą z resztą oczekiwał tu zastać. Chociaż kiedy sam jeździł, osobiście nie miał nic przeciwko innym parom znajdującym się w tym samym czasie na obiekcie, to jednak w miarę możliwości ze swoimi podopiecznymi na treningi wolał się umawiać przy bardziej zacisznych okolicznościach. Pusta hala była luksusem znacznie wpływającym na komfort pracy, takie warunki pozwalały na wyższy stopień skupienia, bo nie trzeba było na nikogo uważać, nikt nie zerkał, nie wchodził w paradę. Szczególnie w przypadku Otella cieszył się, kiedy mógł pracować z nim i z Aaren sam na sam, bo to, w czego nauce i szlifowaniu im pomagał w tak spokojnej atmosferze, potem na pewno łatwiej im było powtarzać także w towarzystwie innych par.
Spokojnym krokiem zbliżał się w stronę mniej więcej środka hali, bo stamtąd zawsze był najlepszy widok plus najlepsza słyszalność. Jakoś zawsze kiedy mógł wolał bezpośrednią komunikację niż przez te dziwaczne walkie-talkie dla jeźdźców. :lol2: Posłał Aaren serdeczny uśmiech i machnął ręką na przywitanie.
- Witam panią Wayford i pana Jej Synka. Jak dziś humorki, nastroje i strachy? - Zagadnął na początek, zerkając to na amazonkę, to na jej podopiecznego, którego nastawienie (albo może raczej poziom dzielności tego konkretnego dnia) starał się ocenić wnikliwą obserwacją mimiki pyska i głębokim spojrzeniem w oczka. Miał nadzieję na ciekawy, różnorodny i owocny trening i po cichu liczył na to, że Otello nie pokrzyżuje planów na dziś.
- Zacznijmy standardowo od kontynuowania stępa, możesz go już śmielej dojeżdżać do kontaktu na długiej szyi w dół. Chłopak nam ostatnio jeszcze więcej nabrał mięśni i trzeba mu dać sporo czasu, żeby je wstępnie rozruszał. Na razie typowy pakiet zatrzymań na prostych liniach pomiędzy łagodnymi łukami. Potem też pobaw się na prostych i łukach z ustawieniem do zewnątrz, a jeśli będzie w tym zupełnie płynny, od razu będziesz mogła go też ciaśniej wyginać. Później chcemy na kole prowadzić raz łopatkę do środka, raz zad, ale przy zachowaniu kształtu figury i wyraźnym oparciu na zewnętrznej wodzy. Do dzieła! - Zachęcił amazonkę i zaraz skupił się na sugerowaniu jej drobnych poprawek w ułożeniu ciała, tak aby poszczególne elementy przychodziły płynniej. Czasem sugerował Aaren następny ruch lub sugerował, że może swobodnie wprowadzać kolejne rzeczy z listy, którą jej wcześniej wymienił. Już do ostatnich zadań, łopatki i zadu do środka na kole, poprosił ją o nabranie wodzy na trochę krótszy kontakt, aby miała większą kontrolę nad prowadzeniem.
_________________



so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~

przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integrity promise, saver ~
it's my dream team

        »» so i run and hide and tear myself up


          start again with a brand new name
          ....................and eyes that see into
          ....................................i n f i n i t y

          osiągnięcia & kp.............................∞

× garderoba × jesień/zima × zawody × skrzynka × torba ×
equip | × | × | × | × | × | × | x | ment

× g a l l e r y ×
× look: Adam Gallagher's ×

 
 
     
Aaren Wayford
Jeździec zaawansowany
Mrs. Wayford


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat [22.01.1992]
Wzrost: 176 cm
Zawód: Pułkownik w Royal Air Force - miejscowy port lotniczy w Shoreham
Partner: You are mine, I am yours, lets not fuck around - Tony ♥

Ostatni trening: 02.20 - teren - Lockhard
Podopieczny: Otello, Sleepwalker, Rooster
Pieniądze: £6155

Punkty doświadczenia: 39
Ujeżdżenie: 18
Obycie z koniem: 21

Wysłany: 2019-10-01, 20:02   

Słysząc głośne „uwaga” a po chwili widząc jak Luke wchodzi na halę podciągnęła kąciki ust w delikatnym uśmiechu. Z Luczkiem znała się nie od dzisiaj, a ich układ, w którym oboje trenowali na Otello, ale to Sugarman prezentował go przed szerszym gronem publiczności, bardzo jej odpowiadał.
- Witam, jak na razie humor dopisuje.- Przywitała się z mężczyzną i spojrzała na konia dłonią gładząc go po masywnej szyi. Nie zatrzymała jednak ogiera chcąc, aby utrzymał ruch na przód i skupił się w pełni na niej i nie pozwolił rozpraszać dodatkowym atrakcjom.
Wysłuchując instrukcji i poleceń trenera nabrała lekko wodze, tym razem chwytając także wodzę munsztukową, ale pozwoliła Ginademu nieść szyję w dole na miękkim, ale stabilnym kontakcie. Same zatrzymania wykonywała jedynie od dosiadu wiedząc, że samo przeniesienie ciężaru ciała i zblokowanie miednicy były wystarczającymi sygnałami do tego. Otello był czuły na pomoce, a będąc w treningu ujeżdżeniowym reagował nawet na najmniejsze zmiany w dosiadzie czy działaniu łydek.
Wyginając go na zewnątrz dbała o to, aby rozciągać szyję i rozluźniać potylicę, a nie tylko ustawiać konia tak jak kazał jej trener. Odkąd wróciła do jeździectwa starała się jeździć jak najbardziej świadomie zwłaszcza, że Otello właśnie takiej jazdy wymagał.
Dopiero po takim rozciąganiu nabrała wodze i przystąpiła do wykonywania ćwiczeń na kole, na początek rozpoczynając je od wyjechania łopatką do środka, którą kreśliła rysunek koła. Dbała przy tym o to, aby zapewnić ogierowi pewnym kontakt i stabilną zewnętrzną wodzę jednocześnie pilnując obu łopatek i zadu, który zaczęła przesuwać do środka prosząc Otella o wykonanie trawersu. Działając zginająco wewnętrzną łydką, zewnętrzną spychała jego zad do środka starając się uzyskać stęp na czterech śladach.
Gdy tylko udało jej się osiągnąć zamierzony cel dokonując jednocześnie na bieżąco poprawek pod okiem trenera Luczka, chwaliła Otella czy to głosem czy delikatnym podrapaniem po kłębie.
_________________

a a r e n ... w a y f o r d

n a m e : there's something cold and blank
behind her smile ≡ aaren ≡
m y lo v e: you know there's no place i'd rather go,
than right here where you are ≡ tony ♥ ≡
≡ engagement ring ≡ wedding band ≡
p m s : i can't see, it's a sexual reaction,
you-and-me, it's animal attraction ≡ 1 ♥ ≡
f r i e n d s : maybe tonight i'll call ya,
after my blood was drown in alcohol
≡ tony, isabelle, bastian, gerard, illian, genevieve ≡
e n e m i e s : your promises - they look like lies,
your honesty - like a back that hides a knife ≡ x ≡
f a m i l y : we're running together
to the edge of the world ≡ tony, william, lucas, luhan, aron ≡
≡ phone ≡ house ≡ bmw x6 ≡ 1969 ford mustang boss 557 ≡

b o o g e y m a n


 
     
Otello
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 6 lat [03.05]
Rasa: KWPN
Wzrost: 170 cm
Właściciel: Aaren Wayford
Cena: £4350

Doświadczenie w skokach: 20
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 195
Doświadczenie z lonżowania: 71
Kondycja: 61
Szybkość: 22
Klasa startów: Ujeżdżenie: CC

Wysłany: 2019-10-02, 12:05   

Łypnął okiem na wchodzącego na halę Luczka, a gdy zyskał ku temu lepszą sposobność, obrócił łeb w jego stronę, by lepiej mu się przyjrzeć. Była to jedna z tych osób, z której widokiem był dość opatrzony, ale mimo to pojawienie się Sugarmana wywołało w Otello jakieś większe emocje. Aaren jednak nie dała mu czasu na nadmierną ekscytację, wciąż każąc mu aktywnie maszerować i nie rozglądać się przesadnie dookoła. Z tego względu jego pobudzenie zdradzało się jedynie w energicznym stępie i trochę niespokojnym kołysaniu ogona. Otello zdecydowanie miał bardzo ekspresyjną mimikę, Luke bez trudu mógł dostrzec w jego oczach i pysku prawdziwie wybuchową mieszankę emocji. Trzymał je jednak w sobie, rzadko dając im upust w zagrażający życiu sposób. W jego oczach kryła się jakby obawa, na początku treningu zawsze był niespokojny i zdenerwowany, co wiązało się ze zmianą miejsca i wyjściem ze schematu. Z czasem jednak zwykle te emocje ustępowały spokojowi, przynajmniej do czasu, aż nie wydarzało się coś, co go niszczyło.
Po lekkim nabraniu wodzy dał się nakłonić do tego, by nieść szyję nisko, tylko delikatnie zaokrągloną. Rzeczywiście w zatrzymaniach odpowiadał na samo działanie dosiadu, ale trudniejsze okazało się zatrzymanie go w nieruchomości na dłużej niż dwie sekundy, bo nawet przy zamkniętej ręce szybko tracił cierpliwość. Pięć sekund było jego maksem, a to i tak mocno naciągniętym. Prawdopodobnie nie potrafiłby spokojnie stać przez dłuższy okres czasu, za bardzo się tym denerwując.
W samym ruchu był jednak znacznie spokojniejszy i tym samym podatnym na rozluźnienie, które miało nadejść wraz z wykonywanymi ćwiczeniami. Dość chętnie dawał się rozciągać, oddając się w ręce Aaren i pozwalając na w miarę swobodne sterowanie łopatką czy zadem - przez swoją wrażliwość na pomoce był dość jezdnym konikiem, ale że precyzji nigdy dość, to jednak przy przesuwaniu zadu do środka potrzebował bardziej precyzyjnych sygnałów, a przy tym lekkich, bo równie mocno był skłonny do przesady, co było doskonale widoczne w tym, jak czasem potrafił wręcz uciec zadem albo nadąć się jak nadymka. To, że mu grzało pod kopułą, zdecydowanie nie ułatwiało nikomu życia, a zwłaszcza jemu. Mimo wszystko taki elektryczny był chyba lepszy niż zmulony.
_________________

PERFECTION IS BORING
GETTING BETTER IS WHERE ALL THE FUN IS




∞ ∞ ∞

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 7