Płeć: ogier Wiek: 5 lat Rasa: koń trakeński Właściciel: Jonah Wrens Cena: £1150 Doświadczenie w skokach: 76 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 20 Doświadczenie z lonżowania: 26 Kondycja: 32 Szybkość: 70
Wysłany: 2017-08-22, 07:07
Mallow był jednym z tych potulnych króliczków i jeśli tylko wszystko grało to nie wzbraniał się lrzed człowiekiem.. a w szczególności nie przed swoim człowiekiem! Zatem przez chwilę stępował podziwiając budującego przeszkody Jo z daleka by potem z własnej woli do niego podejść zanim jeszcze właściciel próbował zrobić to wobec niego. Bez problemu wszedł w korytarz galopując praktycznie od momentu, w którym mężczyzna puścił go z lonży, instytucja skoków luzem nie była mu obca i dzięki temu traken dobrze wiedział, co jest grane. W końcu jakoś trzeba było trzasnąć fotki zachęcające do kupna choćby takiego pana Wrensa.
Idąc luzem nie był zwykle taką niezdarką w jaką zdarzało mu się jeszcze zmieniać na treningu, dlatego teraz z gracją ale i siłą przegalopował odcinek doprowadzający go do pierwszego krzyżaka ze wskazówką przed. Jak prędko się okazało Marsh nie zawahał się przed skokiem, co więcej, naprawdę dobrze wpasował się z wybiciem, co najmniej tak, jakby był już zawodowcem. Gorzej jednak było dalej, bowiem drąg za przeszkodą okazał się dla niego niespodzianką i ogier stracił trochę równowagę starając się na niego nie wleźć. Szybko jednak poprawił koronę i nad kolejnym drągiem przeszedł w pełni spokojny. Cierpliwie poczekał aż Jonah ustawi mu coś tam inaczej. Przy kolejnym podejściu mógł się już bardzoej wykazać jeśli o same skoki chodzi bo poprzeczka poszła nieco w górę i tak samo zrobiły skoki młodego, który, choć jeszcze nie składał tak pięknie do granic możliwości nóg, to i tak miał na razoe spore zapasy nad górnymi sztangami. Nad stacjonatą wysadził się trochę za bardzo do góry zapominając jakby także o popchnięciu się w przód, jednakże przeszkoda została nienaruszona. Kolejne przejście nie okazało się też zadaniem nie do wykonania, co więcej, zdawało się bardziej zmotywować Marshmallowa do pracy, który tym razem bez najmniejszego zachwiania, płynnie i coesząc zapewne oko właściciela przeleciał nad każdą z przeszkód ustawionych mu pod koniec, okserowi nie dając nawet żadnych szans dzięki mocnemu wybiciu w górę i do przodu. Po wszystkim pokłusował chwilkę luzem by następnie skorzystać z krótkiej przerwy na stęp.
_________________
•
cześć! nazywam się
» M A R S H M A L L O W «
•
jestem jeszcze młody i rozbrykany trochę ze mnie psotnik a trochę przytulas
lubię wiele rzeczy, między innymi smakołyki
inne też mogą być, na przykład » Jonah «
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 (07.02.92r.) Wzrost: 190 cm Zawód: piłkarz - napastnik Podopieczny: Marshmallow Pieniądze: £12980 Punkty doświadczenia: 240
Wysłany: 2017-08-22, 12:18
Więc mogłem go pomiziać po chrapach za to, że do mnie przyszedł. Zauważyłem, że ostatnio zrobiłem się uczuciowy wobec moich koni, wyraźnie zdradzając im swoje emocje. Mimo, że miałem stawkę samych facetów to i tak ich kochałem, każdy miał coś wyjątkowego w sobie no ale to nie na teraz temat.
Mogłem podziwiać, przeżyć chwilę grozy szczególnie za pierwszym razem gdy Młody spotkał na swojej drodze leżącego drąga i zaraz śmiać się z tej młodej niezdary. Na szczęście cała reszta szła zgodnie z planem i kombinacja nie robiła żadnego problemu Dzidzi, więc gdy ten odpoczywał pochwaliłem go i ruszyłem w celu podniesienia przeszkód. Krzyżak został na swojej zaszczytnej wysokości jako wprowadzenie, a stacjonata awansowała do 90cm, a okser do 100x90cm. Po tym zabiegu poczekałem jeszcze dwie minuty i dopiero klepiąc po szyi trakena wpuściłem go do korytarza. Uważnie obserwowałem i go wspomagałem cmokaniem i nawet unoszeniem nogi podczas odbicia z przyzwyczajenia licząc foule i skacząc razem z koniem. W razie potrzeby powtórka z wrażeń razem z odbudowaniem przeszkód, a gdyby wszystko poszło okej to okser awansował do 110x100cm. Zamierzałem jeszcze podnieść przeszkodę o 10centymetrów i odpuścić chociaż kusiło mnie, żeby sprawdzić skarogniadego jak radzi sobie z wyżej ustawioną poprzeczką. Dlatego jeśli było okej okser znowu poszedł o 10cm do góry, zostając na szerokości takim samym.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans pms: 3 Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą żona: Jessie Wrens Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto konie: Shockwave || Marshmallow || Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
Płeć: ogier Wiek: 5 lat Rasa: koń trakeński Właściciel: Jonah Wrens Cena: £1150 Doświadczenie w skokach: 76 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 20 Doświadczenie z lonżowania: 26 Kondycja: 32 Szybkość: 70
Wysłany: 2017-08-26, 15:08
Można powiedzieć, że traken także stał się bardziej uczuciowy w stosunku do właściciela z którym przecież przebywał często i sporo odkąd został przez niego kupiony. Z tego też wynikało jego większe zaangażowanie w wykonywaną pracę, skoro dobry kumpel Jo o coś prosił, to dobry kumpel Marsh mógł się przyłożyć. A zatem po krótkim odpoczynku podszedł do zadania z nowym zapałem i nową energią, co widać było w każdym oddanym skoku - zarówno pozostawiony krzyżak jak i podniesiona stacjonata i okser zostały przez młodego wzięte na poważnie, niestety jeśli o oksera chodzi to skarogniady źle ocenił jego długość i jego lot był za krótki, czego efektem była zrzutka drugiego drąga. Kolejne podejście za to poprawił na tyle, że Jonah mógł pokusić się o kolejne podwyższenie, bo jak widać Mallow miał cały czas największy problem ze sztangą za pierwszym krzyżakiem, natomiast przeszkody same w sobie zdawały się nie być dla nim za dużym wyzwaniem.
_________________
•
cześć! nazywam się
» M A R S H M A L L O W «
•
jestem jeszcze młody i rozbrykany trochę ze mnie psotnik a trochę przytulas
lubię wiele rzeczy, między innymi smakołyki
inne też mogą być, na przykład » Jonah «
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat (30.01) Wzrost: 178 cm Zawód: szlachta nie pracuje, szlachta jeżdzi konno Partner: the pain and the pleasure all come together Ostatni trening: skokowy z Bolero Podopieczny: Blue Moon, Bolero de Ravel, Chaos Amir, Jackpatches, Sensationet | Samson Pieniądze: £2384 Punkty doświadczenia: 187 Skoki: 69 Ujeżdżenie: 25 Cross: 18 Wyścigi: 62 Obycie z koniem: 15
Wysłany: 2017-08-27, 20:55
Tytuł: Hodowca
powiedzmy, że nikogo tu nie ma
Brian przyprowadził First Night na korytarz skokowy. Obiekt zapewne nie był dla niej żadną nowością, ale oprowadził ją po nim. Korytarz na razie stał pusty. Zatrzymał się na środku i rozwinął lonżę. Przed ćwiczeniami na korytarzu przyszedł czas na nieco rozgrzewki na lonży. Poprosił gniadą o ruszenie stępem na kole. Póki co nie wymagał od niej niczego szczególnego, dając jej po prostu możliwość, żeby się rozruszała i stopniowo rozgrzała. Po kilku minutach stępa na lonży nieco bardziej zaczął ingerować w jej pracę, pilnując odpowiedniego, aktywnego, ale nie męczącego tempa i rysunku koła. Po kolejnych kilku minutach brunet zmienił z nią kierunek, znowu poprosił o stęp, y po kilku krokach w tym chodzie dodać jej komendę do kłusa.
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Wzrost: 189 cm Zawód: jeździec & trener Partner: Liska Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell Pieniądze: £12235 Punkty doświadczenia: 437 Skoki: 133 Ujeżdżenie: 253 Cross: 35 Obycie z koniem: 17
Wysłany: 2017-09-06, 19:27
/tak jak wyżej - że niby pusto
Ze względu na braki czasu będzie bardzo lakonicznie, a zatem brunet przyszedł na halę z wydzielonym korytarzem prowadząc już na przypiętej do kantara lonży Kruga. Jeśli ogiera rozpierała energia, w pierwszej kolejności prowadził go stępem przez kilka dłuższych minut na obie strony w ręku by dopiero potem posłać go na koło na lonży i cmoknięciem + ewentualnie machnięciem ręką, jeśli było trzeba z batem, zaprosił go do kłusa. Oj dobra, bardzo mi się nie chce pisać :< więc po prostu powiem, że w ramach rozgrzewki przez kolejne kilkanaście minut lonżował go w kłusie, galopie i stępie na obie strony z dość licznymi przejściami jak i momentami na dłuższe pozostanie w jednym chodzie. Gdy uznał, że już starczy, skrócił lonżę na tyle, by ogier się do niego zbliżył, po czym puścił go luźno korzystając z faktu, że korytarz był jeszcze z obu stron zagrodzony. Sam wówczas zabrał się za budowanie przeszkód.
_________________
so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~
przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integritypromise, saver ~
it's my dream team
»»soi runandhideandtearmyselfup
start again with a brand new name ....................and eyes that see into
....................................i n f i n i t y
Płeć: ogier Wiek: 11 lat Rasa: hol Wzrost: 187 cm Właściciel: Luke Sugarman Cena: £5150 Doświadczenie w skokach: 238 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 16 Doświadczenie z lonżowania: 17 Kondycja: 87 Szybkość: 88 Klasa startów: Skoki: CS1
Wysłany: 2017-09-06, 19:56
Wchodząc do środka, rozejrzał się wyraźnie pobudzony przez co chwilę Luke musiał spędzić na oprowadzaniu ciemnogniadego po obiekcie. Wcześniej chyba Krugerrand nie miał okazji się tutaj zjawić, więc krótko mówiąc był podekscytowany całą tą sytuacją. Uniesiony ogon, rozszerzone chrapy i głośniejsze wypuszczanie powietrza. Nawet jego krok zrobił się bardziej elektryczny i ,,urwany". Nie sięgał daleko nogami, jedynie podnosząc je w górę co wyglądało zabawnie w jego wykonaniu. Nie mniej jednak był grzecznym koniem i obytym z zasadami lonżowania, toteż nie wychodził poza granice. Ruszając kłusem, rozciągnął całe plecy i poruszał się niczym pies tropiący, głośno oddychając. Dopiero później się uspokoił i były momenty gdzie unosił głowę, jednak zdecydowanie wolał niższą pozycję szyi. Jedynie w galopie lekko się uniósł, nie robiąc z siebie lamy. Puszczony już luzem po rozgrzewce, zaczął chodzić po całym obiekcie z zainteresowaniem wąchając nowe zapachy.
_________________
Odważny Demon paszport: jak ważny jest dziś papier? #paszport właściciel:ktoś kto zrozumiał jak ważne jest być,
a nie wiecznie chcieć. #LUKE SUGARMAN tolerowani: gdzieś ktoś cicho przemknął obok,
zawiesiłem na nim wzrok.
#CHRISTIAN #LUKE #MATTHEW potomstwo: z krwi tej samej.
#PETIT FELICITE m. Petit Coeur
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 (07.02.92r.) Wzrost: 190 cm Zawód: piłkarz - napastnik Podopieczny: Marshmallow Pieniądze: £12980 Punkty doświadczenia: 240
Wysłany: 2017-09-06, 20:04
Wstrzymałem oddech kiedy Mallow oddał ten krótki skok nad okserem, co na szczęście skończyło się dobrze, bez jakichkolwiek kontuzji czy urazów. Widząc trud przy pokonywaniu kombinacji krzyżak stacjonata, a nie samych wysokości mogłem zmodyfikować korytarz i zniżyłem stacjonatę do 70cm żeby nie skupiała tak dużej uwagi konia, a za to okser podskoczył do wysokości 125cm. Puszczając młodego ostatni raz w korytarz zaangażowałem się w to wszystko chyba najbardziej, bo przy odbiciu na okser, aż cmoknąłem i sam zgiąłem nogę w kolanie pokonując razem z trakenem przeszkodę. Jeśli się nie udało ponowiłem próbę, a za trzecim razem zniżyłem tył oksera do 120cm. Jeśli się udało to pochwaliłem konia, posprzątałem przeszkody i go postępowałem, a następnie zabrałem do stajni.
/zt
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans pms: 3 Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą żona: Jessie Wrens Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto konie: Shockwave || Marshmallow || Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
Płeć: ogier Wiek: 5 lat Rasa: koń trakeński Właściciel: Jonah Wrens Cena: £1150 Doświadczenie w skokach: 76 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 20 Doświadczenie z lonżowania: 26 Kondycja: 32 Szybkość: 70
Wysłany: 2017-09-11, 15:57
Cóż, dla takiego dzieciaka jak Mallow motywacja ze strony właściciela okazała się nieoceniona i w połączeniu z bardzo fair podejściem zaowocowała mobilizacją i zaangażowaniem na sam koniec. Chociaż stacjonata zmalała, traken wszedł w korytarz nieco spokojniej niż do tej pory, większą wagę przykładając do techniki i dokładności oraz bardziej skupiając się na tym, co gdzie leży, czyli na odległościach między przeszkodami i drągach na ziemi. Widocznie wydłużył się przed końcowym okserem, ogarniając z poprzednich podejść, że konstrukcja ta wymaga dłuższego lotu, który naturalnie tym razem bezbłędnie zaprezentował, przy okazji nie szczędząc sobie też tendencji pod górkę w skoku. Po udanym przejściu przez korytarz połaził sobie trochę po hali podczas gdy Jo sprzątał przeszkody, a kiedy nie patrzył, jego Dzidzia skorzystała z okazji żeby się wytarzać. Potem grzecznie stępował przy mężczyźnie by finalnie wrócić z nim do stajni.
zt
_________________
•
cześć! nazywam się
» M A R S H M A L L O W «
•
jestem jeszcze młody i rozbrykany trochę ze mnie psotnik a trochę przytulas
lubię wiele rzeczy, między innymi smakołyki
inne też mogą być, na przykład » Jonah «
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Wzrost: 189 cm Zawód: jeździec & trener Partner: Liska Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell Pieniądze: £12235 Punkty doświadczenia: 437 Skoki: 133 Ujeżdżenie: 253 Cross: 35 Obycie z koniem: 17
Wysłany: 2017-10-06, 12:07
Brunet się nie ociągał i ustawienie przeszkód według zamysłu nie zajęło mu zbyt wiele czasu, toteż Krug zapewne jeszcze nie zdążył się znudzić i zacząć psocić. Mając korytarz wyglądający tak jak jego zdaniem wyglądać póki co powinien skierował się w stronę ogiera, mając zamiar poćwiczyć z nim chwilkę prowadzenie w ręku jeszcze przed rozpoczęciem skoków. Co prawda na zawodach wyższych rangą mieli obowiązek stawiać się do przeglądu przed uzyskaniem pozwolenia na start i niby jakoś to zawsze funkcjonowało, ale przecież małe ćwiczonka nikomu nie mogą zaszkodzić (no chyba, że coś w ich trakcie miałoby się wydarzyć.. ). A zatem postępując w jego stronę zawołał go po imieniu, zaraz przystając i wyciągając doń na razie pustą dłoń. Jeśli było trzeba, zachęcał go dalej do podejścia głosem oraz zagarniającym ruchem łapki, dopiero w ostateczności sięgnął po smaczek z kieszeni. Mając Kruga już przed sobą (bo zakładamy, że udało im się jakoś spiknąć xD) pogładził go po kości nosowej, czołowej, ganaszu i kolejno szyi i łopatce by później przełożyć mu przez to dolne metalowe kółko od kantaru uwiąz (czaisz, nie zapinał, tylko trzymał go jakby złożonego w połowie) i ruszył z nim żywym marszem. Generalnie dążył do tego, by być na wysokości łopatki ogiera lub minimalnie przed nią, co starał się osiągnąć poprzez korekcje tempa skoczka, samemu oczywiście się nie obijając. Zatrzymywanie ze stępa zostawił na "po wysiłku". Za to zaraz zaczął się bawić z nim w kłusowanie i kilka przejść do stępa, tak żeby trochę poprawić ich zgranie w tej kwestii, jako że chciał go zacząć puszczać w korytarz dopiero po ogarnięciu właśnie większego porozumienia i wzajemnego respektu w tym dwutaktowym chodzie. Kupa.
_________________
so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~
przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integritypromise, saver ~
it's my dream team
»»soi runandhideandtearmyselfup
start again with a brand new name ....................and eyes that see into
....................................i n f i n i t y
Płeć: ogier Wiek: 11 lat Rasa: hol Wzrost: 187 cm Właściciel: Luke Sugarman Cena: £5150 Doświadczenie w skokach: 238 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 16 Doświadczenie z lonżowania: 17 Kondycja: 87 Szybkość: 88 Klasa startów: Skoki: CS1
Wysłany: 2017-10-06, 19:26
Krug w najlepsze korzystał z całego obiektu, poszukując ciekawszych zapachów. Niestety się rozczarował, bo wszystko sprzątali, więc co najwyżej spotkał własną kupę. Zawołany, zastygł w bezruchu i tylko ucho zdradziło to, że nie jest posągiem. Na kolejne cmoknięcie ruszył niczym odczarowany, stawiając uszy i spokojnie zmierzając w stronę właściciela, przed którym się zatrzymał. Przy macaniu jego głowy stał spokojnie, dopóki Luke nie dotknął czoła, wtedy ogier podrzucił łbem i się skulił, mając dalej "problem" jeśli chodzi o dotykanie w tych sferach. Taki jego mały kaprys. Tak czy inaczej pewnie mógł ruszyć razem z Luczkiem, który na szczęście był wysoki, więc musiał korzystać ze swoich nóżek, żeby dotrzymać kroku ciemnogniademu. On nie pędził jakoś specjalnie ale miał szeroki wykrok, pchający się od zadu. Samo chodzenie za człowiekiem mu nie sprawiało żadnego problemu, więc nawet ruszenie kłusem było pikusiem, tylko czy właściciel nadążył? Krugerrand jeszcze w pierwszych krokach nie był dla niego łaskawy, ewidentnie próbując ruszyć do przodu. Jeśli go przytrzymywał to podskoczył lekko przodem, wraz z machnięciem całą głową co sugerowało jego podekscytowanie i nadmiar energii. Nie zamierzał jednak mu robić krzywdy (przynajmniej nie specjalnie).
_________________
Odważny Demon paszport: jak ważny jest dziś papier? #paszport właściciel:ktoś kto zrozumiał jak ważne jest być,
a nie wiecznie chcieć. #LUKE SUGARMAN tolerowani: gdzieś ktoś cicho przemknął obok,
zawiesiłem na nim wzrok.
#CHRISTIAN #LUKE #MATTHEW potomstwo: z krwi tej samej.
#PETIT FELICITE m. Petit Coeur
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Wzrost: 189 cm Zawód: jeździec & trener Partner: Liska Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell Pieniądze: £12235 Punkty doświadczenia: 437 Skoki: 133 Ujeżdżenie: 253 Cross: 35 Obycie z koniem: 17
Wysłany: 2017-10-06, 20:29
Intencją Luczka było lepsze dopasowanie się do konia ale też jako takie wyczulenie Kruga na siebie, aczkolwiek dopóki ogier nie przesadzał z tempem to i jego właściciel nadążał za jego kłusem pośrednim, przy większym wyciągnięciu przyyrzymywał go właśnie lekko przy tym też posługując się głosem, chcąc dzięki temu nieco wyciszyć swojego skoczka. Te lekkie podrzutki przodem, choć nie wyrządziły Sugarmanowi krzywdy, nie przypadły mu do gustu, stąd kilka razy jeszcze powtórzył ten zabieg z wyraźniejszym posiłkowankem się głosem, tak aby spróbować jednak trochę kopytnego wyluzować.
Mimo wszystko nie bawił się z nim w ten sposób zbyt długo bo i nie taki był cel ich obecności tutaj, ale jako że byli na obiekcie samiuścy to Luczek chciał właśnie w ten sposób wprowadzać ogiera do korytarza. Zanim jednak doszło do pierwszego podejścia, przeszli na chwilę do stępa aby brunet mógł się gnąć po przedłużenie ręki w postaci bata ujeżdżeniowego z krótką dyndającą końcówką, bo przecież bieg z takim bydlakiem i noeskończenie długim kijem w łapie mogło wyjść różnie. Bat wziął do wolnej, lewej ręki i ruszył następnie z ogierem na nowo kłusem, już bezpośrednio kierując się na korytarz. Przeszkody miały się następująco: na początek trzy kawaletki ustawione na skok-wyskok z wzięciem poprawki na długie nogi i kroki konia, z resztą jak i całość. Dalej foula przestrzeni i stacjonata postawiona na rozgrzewkę na 80 cm, za nią dwie foule i okser 80 z przodu, 90 z tyłu i 90 szerokości, potem kolejne dwie i stacjonata 90 cm. Ponakierowaniu konia na korytarz wypuszczał z ręki jedną końcówkę uwiązu dzięki czemu Krug zostawał uwolniony a odbiwszy nieco do wewnątrz Luke dalej biegł, coby od tego momentu wspierać całym sobą skaczącego konia - głosem, batem i całym swoim ruchem. Miejmy nadzieję, że ciemnogniady chętnie poszedł na taki układ jeden na jeden, bo inaczej biedny właściciel będzie musiał iść szukać jakiegoś pachołka do pomocy i biegania z ogierem, podczas gdy Sugarman stałby i wymachiwał batem do lonżowania. Jeśli jednak wszystko było ok, po prostu dołożył mu jeszcze jedną kawaletkę z przodu a stacjonaty i oksera podwyższył o 10 centymetrów.
_________________
so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~
przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integritypromise, saver ~
it's my dream team
»»soi runandhideandtearmyselfup
start again with a brand new name ....................and eyes that see into
....................................i n f i n i t y
Płeć: ogier Wiek: 11 lat Rasa: hol Wzrost: 187 cm Właściciel: Luke Sugarman Cena: £5150 Doświadczenie w skokach: 238 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 16 Doświadczenie z lonżowania: 17 Kondycja: 87 Szybkość: 88 Klasa startów: Skoki: CS1
Wysłany: 2017-10-06, 20:50
Podrzucił jeszcze łbem gdy został upomniany przez właściciela i się uspokoił chcąc uniknąć nieprzyjemnego uderzenia o pysk. Może go to nie bolało ale wolał uniknąć takiej sytuacji, stąd po prostu kłusował obszernie i tyle. Luczek będzie najlepszym prezenterem na świecie po szkoleniu u holsztyna.
Obserwując co tu się dzieje, zastrzygł uszami, wyczekując na w sumie nawet nie wiedział co. Był puszczany w korytarz ale dawno nie skakał luzem, więc mogło to wyjść naprawdę różnie. Jedno było pewne, umiał skakać i domierzał, jednak co wymyśli? Kto wie.
Kłusując u boku właściciela, wciąż miał postawione uszy i ewidentnie interesował się tym czego chciał od niego Luke. Ruszając galopem wraz z puszczeniem go przez bruneta, obniżył szyję, patrząc najpierw na drągi, dość zabawnie bo nie pasowała mu odległość, więc wziął dwa drągi na raz, a ostatni pokonał oddzielnie, dalej po fouli, jedynie podniósł nogi i zostawił za sobą przeszkodę - zresztą jak i okser, oraz ostatnią stacjonatę. Na tych wysokościach z jego wzrostem wystarczało, że po prostu uniósł wyżej nogi i już był za. Dlatego to nie było dla niego żadnym wyzwaniem, a kolejne przejście przez drągi już mu się udało bez dodatkowych i niepożądanych przygód. Kolejne przeszkody również "zjadł" nie pokazując jednak jakiegoś spektakularnego stylu przy tym. Robił to na odwal, byle znaleźć się po drugiej stronie i niczego nie dotknąć - koń jest ambitniejszy Panie Cukrze, to nie kucyk!
_________________
Odważny Demon paszport: jak ważny jest dziś papier? #paszport właściciel:ktoś kto zrozumiał jak ważne jest być,
a nie wiecznie chcieć. #LUKE SUGARMAN tolerowani: gdzieś ktoś cicho przemknął obok,
zawiesiłem na nim wzrok.
#CHRISTIAN #LUKE #MATTHEW potomstwo: z krwi tej samej.
#PETIT FELICITE m. Petit Coeur
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Wzrost: 189 cm Zawód: jeździec & trener Partner: Liska Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell Pieniądze: £12235 Punkty doświadczenia: 437 Skoki: 133 Ujeżdżenie: 253 Cross: 35 Obycie z koniem: 17
Wysłany: 2017-10-23, 20:52
No tak, chyba Luczek czasem za bardzo był ostrożny, przez to nie doceniając swoich podopiecznych. Postawił ciemnogniademu niskie przeszkody "na rozgrzewkę", zapominając przy tym, że przecież dla niego tyle co bułka z masłem. Zaśmiał się w duchu na myśl o swojej dobrej intencji już po przejściu konia przez ustawiony mu tor przeszkód.
- Doobry chłopak. - Oczywiście czuł się w obowiązku go pochwalić, chociażby i po prostu za to, że przeszedł przez korytarz bez zawahania, czego brunet się po prawdzie odrobinę obawiał. Teraz jednak upewniony w kwestii mobilizacji ogiera zyskał automatycznie więcej pewności siebie i śmiałości jeśli chodzi o zaplanowane kolejne wysokości. Dostawił zatem szybciutko dwie kawaletki na przodzie, podniósł stacjonatę do 110cm, okser do 110x120 i 100 szerokości, za to ostatnią stacjonatę awansował do wysokości 130 cm. Mając nadzieję, że podniesione konstrukcje nie umniejszą zapału ogiera, ponownie go złowił, chętnie nagradzając smaczkiem za podejście do siebie lub tym smaczkiem do podejścia kusząc. :3
Nie kazał Krugowi długo czekać na kolejne podejście, przebiegł się z nim chwileczkę żywym kłusem po mniejszym kole by jak poprzednim razem pokierować go na korytarz i tak samo jak wcześniej wypuścić w korytarz. Jeśli wszystko było w porządku, podniósł mu ostatnią stacjonatę o 10 centymetrów, a jeśli i tym razem nie było większych szwanków, zniżył ją do 120cm ale za to postawił za nią taką samą, na skok wyskok. Jeśli zaś coś szło nie tak, to albo też coś musiał zniżyć czy przestawić, albo "zatrudnić" sobie osobę, która batem także wspomagałaby przejście ogiera przez ustawiony mu tor przeszkód.
Dalej dał swojej skarogniadej perełce chwilę odpocząć, samemu myśląc, jaki wykonać następny krok jeśli chodzi o rozplanowanie skoków, bo tak fizycznie to stępował Krugerranda chwilę w ręku.
_________________
so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~
przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integritypromise, saver ~
it's my dream team
»»soi runandhideandtearmyselfup
start again with a brand new name ....................and eyes that see into
....................................i n f i n i t y
Płeć: ogier Wiek: 11 lat Rasa: hol Wzrost: 187 cm Właściciel: Luke Sugarman Cena: £5150 Doświadczenie w skokach: 238 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 16 Doświadczenie z lonżowania: 17 Kondycja: 87 Szybkość: 88 Klasa startów: Skoki: CS1
Wysłany: 2017-10-27, 16:40
Przychodząc do swojego właściciela bez oporów, ciemnogniady zgarnął przysmak z dłoni mężczyzny i razem z nim stępował. Przyglądając się ustawionym przeszkodom, ruszył kłusem u boku właściciela już przed samym puszczeniem w korytarz minimalnie przyśpieszając, gdyż wiedział co go zaraz czeka. Ruszając galopem, wpierw domierzył sobie do pierwszego drąga na ziemi, które chyba sprawiały Krugowi największe trudności w korytarzu. Bo nie mógł ich olewać przez co zwalniał, a zatem nie rozpędzał się do dalszych przeszkód. Doskakując do pierwszej przeszkody, odbił się mocno od podłoża i podciągnął przody pokazując dobrą pracę przodem. Szyją nurkując podczas lotu nad przeszkodą, a grzbietem się zaokrąglając. Nie mniej jednak nie otworzył jeszcze tutaj zadu, pokonując i tak przeszkodę z zapasem. Robiąc dwie pełne foule do kolejnej przeszkody, zaatakował ją odważnie, tutaj mocniej się odbijając i pracując ciałem bez włączenia zadu (w sensie dalej go nie otworzył). Dopiero na ostatniej stacjonacie, która okazała się być wyższa niż reszta kombinacji stała się celem dla Niemca. Podchodząc do niej bez cienia zawahania odbił się mocno i w powietrzu jeszcze podrzucił zadem, jednocześnie zarzucając sobie ogon na dupę. W rzeczywistości przy tak dużym i silnym koniu te 130cm było pochłaniane ze sporym zapasem, zupełnie jakby chciał skoczyć stojaki. Przy kolejnym dojeździe było tak samo, tyle że te otwieranie zadu już zaczynało się na okserze, a na ostatniej przeszkodzie pozbywał się hamulców i sadził z wyraźną lekkością. Jednak coby nie było tak zabawnie, gdy Luke wpadł na pomysł skoku wyskoku w ostatniej kombinacji. Krug bez problemu pokonał stacjonatę, okser jednak przy in-oucie totalnie stracił wyczucie. Wybił się zbyt mocno na pierwszy człon co już wróżyło niezbyt dobre zakończenie. Z racji tego, że był duży ale skok wyskok był dopasowany do jego gabarytów - lądowanie wypadło mu tuż przed samą stacjonatą, więc gdy ogier nawet przysiadł lekko, by znowu się odbić zdjął wszystkie drągi, a z tym najwyższym wylądował na nadgarstkach po drugiej stronie. Mimo tego czołgista podniósł się na nogi i przegalopował dwie foule po czym zwolnił, lekko kulejąc na prawy przód, który najbardziej oberwał. Oblizując pysk oddychał głośno, będąc trochę rozczarowanym swoim wyczynem i zrobiło mu się głupio. Na szczęście w stępie przestał kuleć, a ból który przed chwilą czuł - mijał.
_________________
Odważny Demon paszport: jak ważny jest dziś papier? #paszport właściciel:ktoś kto zrozumiał jak ważne jest być,
a nie wiecznie chcieć. #LUKE SUGARMAN tolerowani: gdzieś ktoś cicho przemknął obok,
zawiesiłem na nim wzrok.
#CHRISTIAN #LUKE #MATTHEW potomstwo: z krwi tej samej.
#PETIT FELICITE m. Petit Coeur
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Wzrost: 189 cm Zawód: jeździec & trener Partner: Liska Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell Pieniądze: £12235 Punkty doświadczenia: 437 Skoki: 133 Ujeżdżenie: 253 Cross: 35 Obycie z koniem: 17
Wysłany: 2017-10-27, 18:10
Wstawienie tej ostatniej przeszkody rzeczywiście niosło za sobą spore ryzyko ale brunet łudził się, że jego podopieczny podejdzie do tego z większą rozwagą, co pozwoziłoby na pomyślne pokonanie stacjonaty. Niestety Krug skoczył oksera tak, jakby nic za nim nie stało i w efekcie po drugim skoku już rzeczywiście nic tam nie stało. Luczkowi momentalnie skoczyło ciśnienie i w ostatniej chwili zwalczył nagłą potrzebę pobiegnięcia do konia, co przecież mogłoby go spłoszyć i spowodować, że nie dałoby się go uspokoić. Zatem na szczęście się opanował i szybkim krokiem ruszył w stronę ciemnogniadego wychodzącego z korytarza, zwalniając kiedy już był blisko. Wyciągnął rękę jawnie pokazując smaczek, który w niej trzymał, chcąc mieć pewność, że ogier da się złapać nawet po stresie związanym z tym nieprzyjemnym zajściem. Zakładam, że chyba się Luczkowi udało. Zaczepił go więc na uwiąz i podprowadził do najbliższej ściany. Tam też zatrzymał się z ogierem i przez chwilę po prostu gładził go i smyrał po szyi, łopatce i kłębie a jeśli ten się nie wzbraniał to także i w okolicach pysia, przy okazji uspakajając go głosem. Odczekawszy chwilę spróbował mu zdjąć ochraniacze z przodów i jeśli to także mu się udało, nagrodził ogiera kolejnym smaczkiem i ruszył z nim ponownie wzdłuż ściany, naturalnie patrząc, jak zachowują się jego nogi. Jeśli rzeczywiście nie kulał, chodzili tak kilka minutek na obie strony po czym Sugarman raz jeszcze zatrzymał Kruga przy ścianie i łapką zaczął macać jego przednie nóżki, chcąc ocenić, czy nic poważnego tam się nie wydarzyło. O ile nie stwierdził żadnych wyraźnych nieprawidłowości, ponownie zamontował mu ochraniacze i wrócili do stępowania, podczas którego Luke po drodze gdzieś złapał lonżę. Będąc uzbrojonym w taki sprzęt zamienił uwiąz na nowy atrybut i oczywiście tylko pod warunkiem, że nie miał powodów do podejrzeń i niepokoju, posłał go na większe koło wokół siebie i po kilku okrążeniach zachęcił go głosem oraz ewentualnie końcówką lonży jeśli nie starczyła sama wolna ręka do tego, żeby zakłusował.
- No gigancie, pokaż, że nic się nie stało. - Jęknął zmartwiony właściciel, z wyczekiwaniem wpatrując się w nogi podopiecznego.
_________________
so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~
przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integritypromise, saver ~
it's my dream team
»»soi runandhideandtearmyselfup
start again with a brand new name ....................and eyes that see into
....................................i n f i n i t y
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum