Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat (30.01) Wzrost: 178 cm Zawód: szlachta nie pracuje, szlachta jeżdzi konno Partner: the pain and the pleasure all come together Ostatni trening: skokowy z Bolero Podopieczny: Blue Moon, Bolero de Ravel, Chaos Amir, Jackpatches, Sensationet | Samson Pieniądze: £2384 Punkty doświadczenia: 187 Skoki: 69 Ujeżdżenie: 25 Cross: 18 Wyścigi: 62 Obycie z koniem: 15
Wysłany: 2016-10-31, 11:43
Tytuł: Hodowca
Po pokonaniu ósemki wrócili pod ścianę i Brian nie omieszkał pochwalić Sensationet za ładną pracę na ósemce. Znaleźli się na krótkiej ścianie, wcześniej pokonując dokładnie narożnik. Brian starał się, by gniada jak najmniej czasu spędzała po prostu na okrążaniu czworoboku bez żadnych dodatkowych ćwiczeń, co najwyraźniej ją nudziło. Z krótkiej ściany skręcili na środek czworoboku, brunet pilnując klaczy łydkami podczas zakrętu. Zbliżając się do punktu środkowego czworoboku Brytyjczyk posłał Sensationet kilka półparad, po czym zablokował krzyż i posłał jej pełną paradę do zatrzymania. Przywiązał dużo uwagi do tego jak ustawiła się zangersheide. Po upływie kilku sekund wypchnął ją tym razem od razu do galopu. Dwudziestosiedmiolatek pilnował jej, aby za bardzo się nie rozpędziła. Pokierował ją po linii prostej do drugiej krótkiej ściany, gdzie pod nią skręcili. Kolejny narożnik na którym Donney przypilnował wygięcia pięciolatki i zeszli z kolej pod długą ścianę.
Zbliżając się z kolei do krótkiej ściany jeszcze na długiej Donney zepchnął Sensationet w stronę środka czworoboku na wężyk, tym razem o jednym łuku w kontrgalopie. Wchodząc na wężyk pilnował stałego tempa galopu, pilnując jednocześnie, żeby gniadoszka ładnie wyginała się wokół jego łydek. Kręcenie figur jak dotąd szło jej całkiem dobrze, pomimo szalejących hormonów . Na ostatnim łuku, gdzie mieli wrócić pod ścianę poprosił klacz o galop "na niewłaściwą nogę", Jedna łydka została na popręgu, drugą przeniósł za niego, wodzą jednocześnie nadawał ustawienie i zapobiegał zbytniemu wygięciu. Po powrocie pod ścianę pokonali pół długości długiej ściany w galopie, by zwolnić do kłusa: wyprostował się w siodle, ściągnął pięty w dół, dołożył łydki, zamknął palce na wodzach i usiadł w siodło. Po przejściu Sensationet do kłusa - zakładając, że udał im się ten element- zaczął anglezować, jednak gniadą nie czekało wyłącznie deptanie kapusty, bo mężczyzna miał zamiar przygotować ją do kolejnego, miejmy nadzieję wystarczająco absorbującego ćwiczenia.
Przejechali przez krótką ścianę i wyjechali narożnik, po czym Brian usiadł w siodło. Zewnętrzną łydkę przyłożył za popręgiem, miała przesuwać zad do wewnątrz, Wewnętrzna łydka pracowała na popręgu, wyginając konia i pilnując zachowania impulsu w ruchu do przodu. Wodzą wewnętrzną ustawiał klacz, zewnętrzną ograniczał wygięcie zangersheide, przez ten szereg pomocy prosząc ją o wykonanie trawersu.
Płeć: kobieta Wiek: 28 lat Wzrost: 162 cm Zawód: Właścicielka biura projektowego oraz zawodnik w Orchardzie Partner: Now darkness has come to the roses. The fire is reaching the end. I really feel that I'm losing my best friend... Ostatni trening: kwiecień '20 - ujeżdżenie [Hollywood Hell'o] Podopieczny: Femme Fatale & Sensual Seductress & Hollywood Hell'o & Belvedere & Chilli Child & His Highness & Atterupsgaards Armani Pieniądze: £1970 Punkty doświadczenia: 139 Skoki: 38 Ujeżdżenie: 79 Cross: 8 Obycie z koniem: 14
Wysłany: 2016-11-20, 11:22
Dark Princess Intentians napisał/a:
...
Lekkie obciążenie zadu i skierowanie klacz na ósemkę miało na celu idealne wygięcie ciała. Utrzymując aktywny zad przyłożyła łydki odpowiednio do wewnątrz i zewnątrz oraz ustawiła miednice w odpowiednim kierunku ażeby na sam koniec ósemki poprosić klacz znów o kłus pchnęciem z krzyża. Wtedy trzymając klacz na silnym kontakcie z pracą wodzami a dokładniej lekkim napinaniem i rozluźnianiem wodzy wraz z poruszaniem lewo-prawo aby wypracować odpowiedni mechanizm pyska prowadziła ją dosiadem po prostej linii a przy dojechaniu do krótkiej ściany ustawieniem prawej łydki przed popręgiem a prawej za skręciła kobyłką w lewo z lekką ingerencją wodzą. Po tym kawałku zaczęła lekko anglezować nie obijając klaczy tyłkiem dzięki ugięciu się w biodrach. Silny kontakt dawał klaczy swojego rodzaju bezpieczeństwo i pewność ruchu natomiast lekkość - w końcu 50 kilogramów to nie tak dużo a do tego delikatny dosiad powodował myślę pewne tempo i dynamiczny ruch który po wyjechaniu narożnika z pomocą dosiadu poskutkował ładnym przyśpieszeniem na długiej dzięki dodaniu łydki tuż za popręgiem. W tym ruchu trzymała również głowę klaczy aby ta nie szalała za resztą ciała oraz utrzymywała zad w działaniu wsparciem dosiadu. Młoda może i była ale a) utalentowana ; b) w dobrych rękach c) w stałym treningu co nie ukrywając dawało Ruth przyjemność jazdy. To dość ciekawe, lecz jazda właśnie na takich młodych ale spokojnych koniach jest o wiele łatwiejsza. Im lepiej ujeżdżony koń tym więcej wymaga się do zaprezentowania od jeźdźca. Praca z młodzikami dawała lekki luz a do tego satysfakcję z tego co się robi. W końcu to niczym uczenie przedszkolaków pisania pierwszych liter.
_________________
.......................................... ....................................BUT THE STORY IS THIS
.............................She’ll destroy with her sweet kiss.
I kiss your eyes and thank God we're together
And I just wanna stay with you forever, forever and ever, xxx h e a v e n...g o n n a...h a t e...m e
.......I'll seek you out, flay you alive. One more word and you won't survive
.............Ruth Oksana Allen × Architect and interior designer × 02.01.1994
Sweet talk with a hint of sin begging you to take me Devil underneath your grin, sweet thing, bet you play to win. .............× maybe no one, maybe two ×
.............TO LOVE AND TO FUCK ...........................a n d t o o n l y s e e o u r s e l v e s
Dear Dália, Richi and April, never lose yourself, hold your head up high
Remember that you're like nobody else. Wasted times I spent with someone else. She wasn't even half of you.
................. × Aurelie × Alexis × Mary Anna × Friedrich ×
Now there's no p o i n t in placing the blame and you should know I suffer the same.
You only see what your eyes want to see, ex. Seth Allen .......How can life be what you want it to be?
Płeć: wałach Wiek: 10 lat Rasa: koń andaluzyjski (pre) Cena: £1700 Doświadczenie w skokach: 40 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 73 Doświadczenie z lonżowania: 37 Kondycja: 44 Szybkość: 33 Klasa startów: Ujeżdżenie: P
Wysłany: 2016-11-24, 22:04
Wprowadzenie elastycznego kontaktu nie zaważyło nad zmianą zachowania wałacha. Koń w dalszym ciągu chętnie oraz aktywnie szedł w przód, nie dając jeźdźcowi powodów do niezadowolenia ze swojej pracy. Izabelowaty przemielił wędzidło i parokrotnie szastnął ogonem, chwilę po wykonaniu półparady płynnie przechodząc do kłusa. Podczas owego przejścia wałach nie szarpał zanadto wprzód ani nie pozostawał w tyle, kopiując pozytywne zachowania z wcześniejszych działań. Parę kroków wystarczyło ażeby kopytny wbił się w odpowiedni rytm i tempo, wyznaczane przez mężczyznę. Początkowo wydawał się odrobinę spięty, lecz owe uczucie zniknęło równie szybko co się pojawiło. Przy pierwszej wolcie wierzchowiec był wystarczająco rozluźniony, chociaż z całą pewnością nie był to szczyt tego stanu. Niemniej jednak do wykonania ćwiczenia było wystarczające. Opierając się swobodnie na pomocach jeźdźca wałach pilnie wykonywał kolejne koła w każdym z narożników, nie przerywając aktywnej pracy. Co jakiś czas aktywnie przemielał wędzidło, czy też strzygł uchem jakby gotów na wyłapanie jakiegokolwiek dźwięku, mogącego paść ze strony Lucasa. Devon nie gasł, nie potrzebował dodatkowych zachęt i popędzania aby ćwiczenie zostało wykonane poprawnie. Jego kork miał stałą prędkość a ciało za każdym razem układało się prawidłowo. A to wszystko w obydwu seriach, na obie strony. Na tym etapie grzbiet wierzchowca był bardziej rozluźniony oraz uwydatniony poprzez osiągnięcie odpowiedniego ustawienia i obniżenie łba. Jego szyja automatycznie zaokrągliła się, a kłąb został bardziej wypchnięty. Również praca zadu oraz kończyn była bardziej aktywna, a to wszystko stwarzało przyjemny dla oka widok. Pochwała wzmagała takie pozytywne zachowania i motywowała go do dalszego działania, toteż otrzymawszy takową był skłonny do efektywniejszej pracy. Z wykonaniem ósemki również nie posiadał problemu. Spokojnym aczkolwiek nie ostałym tempem kreślił na czworoboku zaokrąglone kształty, prostując ciało w miejscu ich przecięcia oraz w tym samym momencie zmieniając kończynę.
_________________
[rezerwuję wizerunek konia Bolero de Sierra Morena][paszport]
Płeć: mężczyzna Wiek: 26 lat Ostatni trening: 26.02.2020 - skokowy - Viceroy Podopieczny: Viceroy, Whatever Impossible Pieniądze: £1200 Punkty doświadczenia: 106 Skoki: 59 Ujeżdżenie: 30 Cross: 4 Obycie z koniem: 13
Wysłany: 2016-11-29, 22:27
Póki co z czystym sumieniem mógł powiedzieć, że był zadowolony z wierzchowca. Devon reprezentował cudowny ruch i czułość na wszelakie serwowane mu pomoce. Aż chciało się jeździć! A po pracy na łukach, przyszedł czas na przejścia i zmiany tempa.
Sprowadziwszy Devona na ścianę, upatrzył sobie jedną z ustawionych literek. Kilka kroków przed wykonał półparadę by następnie usztywnić się w miednicy, odchylić nieco do tyłu i sprowadzić Izabelowatego do stój. Starał się przy tym równomiernie ściągnąć wodze i stabilnie siedzieć w siodle, nie chcąc nakłonić wierzchowca do skrzywienia w kłodzie, czy odstawienia którejś z nóg.
O ile ćwiczenie zostało wykonane poprawnie, Luc odczekał pięć sekund i na nowo zainicjował kłus, wypuszczając go z zadu do przodu. Wtedy też pochwalił koniowatego głosem, ów zatrzymanie powtarzając jeszcze dwa razy na tę stronę i trzy na drugą w identyczny sposób.
Dalej pozostał w kłusie, nie widząc jeszcze najmniejszej potrzeby na odpoczynek. Przed chwilą na oddech chciał poćwiczyć poszerzanie i skracanie ram. Na długich ścianach aktywizował Maślanego do wyciągnięcia kroku, nie pozwalając mu przy tym stawiać krótkich, szybkich kroczków. Nie sądził, żeby takie proste polecenie sprawiło mu jakiekolwiek problemy. Jeśli jego spekulacje były słuszne, już po wyjeździe na krótką ścianę poprosił o maksymalne skrócenie, nie pozwalając nieparzystokopytnemu zgasnąć. I ponownie wykonał kilka powtórek na obie strony, na koniec pozwalając zwolnić do stępa.
_________________
These girls only want you when you're winnin'
But you've been with me from the beginnin'
l u h a n • a a r e n • a r o n
Took one fuckin' look at your face
Now I wanna know h o w u t a s t e
p m s ∞
All we seem to do is talk about sex
She's got a boyfriend anyway
r o z a l i a • k a t h r i n• e v i l i n e
You're like a d r u g that's killing me
I cut you out entirely, but I get so high when I'm inside you
g i r l f r i e n d ♥
I know it ain't right, but I don't care
Break up with your girlfriend 'cause I'm b o r e d
e n e m i e s
Płeć: wałach Wiek: 10 lat Rasa: koń andaluzyjski (pre) Cena: £1700 Doświadczenie w skokach: 40 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 73 Doświadczenie z lonżowania: 37 Kondycja: 44 Szybkość: 33 Klasa startów: Ujeżdżenie: P
Wysłany: 2016-12-08, 21:50
Kopytny posłusznie skierował się w stronę ściany, wzdłuż której zaczął podążać niezmiennym tempem kłusa. Wspomnę jeszcze, że ów tempo było aktywne i pełne zaangażowania, pewnie wystarczająco zadowalające. Generalnie Devon był również koniem bardzo wygodnym, co w połączeniu z jego posłuszeństwem obfitowało w komfortową dla człowieka jazdę. Pobudzony półparadą zastrzygł naprzemiennie uszami i w odruchu nieznacznie wzmocnił swój krok, by już chwilę potem zatrzymać się całkowicie. Na pomoce zareagował niemal natychmiastowo, nie mając z tą czynnością najmniejszego problemu. Doszedł do wędzidła i oparł się na nim nieznacznie, ustawiając swoje ciało oraz kończyny w równej linii. Podczas zatrzymania wałach łypnął kątem oka po bokach i wypuścił głośno powietrze, lekko zaokrąglając przy tym szyję. Nie skupiał się na tym ile czasu minęło, lecz na tym by nie wypaść z określonej pozycji. Potem izabelowaty ponownie ruszył żwawym kłusem i odchylił lekko uszy, zaciekawiony głosową pochwałą. Owe ćwiczenie powtórzył jeszcze parokrotnie, a doskonale znając procedury i cały łańcuch zachowań, za każdym razem wychodziło co najmniej poprawnie.
Wałach nie odczuwał jeszcze żadnego zmęczenia. Ostatnio jego kondycja uległa poprawie toteż mógł wkładać więcej wysiłku w wykonywane zadania i nie męczył się przy tym tak bardzo. Podczas prośby o wydłużanie kroku, Maślany dalej wysuwał swoje nogi i nieznacznie opuszczał łeb wówczas automatycznie wypychając niego grzbiet. Nie spieszył się i wykonywał polecenie dokładnie, na kolejne polecenie bezproblemowo przechodząc w maksymalnie skrócony krok. Tutaj również nie napotkał na poważne problemy, aczkolwiek odrobinę się spieszył bowiem nie było to dla niego zbyt komfortowe. Przy powtórzeniach było już tylko lepiej.
Wkrótce Maślany płynnie zwolnił do stępa i strzeliwszy ogonem, przemielił w pysku wędzidło.
_________________
[rezerwuję wizerunek konia Bolero de Sierra Morena][paszport]
Płeć: mężczyzna Wiek: 26 lat Ostatni trening: 26.02.2020 - skokowy - Viceroy Podopieczny: Viceroy, Whatever Impossible Pieniądze: £1200 Punkty doświadczenia: 106 Skoki: 59 Ujeżdżenie: 30 Cross: 4 Obycie z koniem: 13
Wysłany: 2016-12-11, 14:10
Lucas poklepał koniowatego po szyi, jednocześnie dając mu więcej luzu i umożliwiając obniżenie łba. W ten sposób okrążyli czworobok, by następnie wrócić na elastyczny kontakt i przygotować się do galopu.
Uprzedził Izabelowatego półparadą, by po chwili poprosić go o kłus. Pozostał w pełnym siadzie (jako że kopytny poruszał się bardzo płynnie i miękko, sprawiało to trenerowi jedynie przyjemność) i zadbał o odpowiednie ustawienie oraz tempo. Po dojechaniu do narożnika, po raz kolejny wykonał półparadę chcąc skupić na sobie uwagę Maślanego i wtem ruchem bioder oraz działaniem łydki posłał go do galopu. Zadbał przy tym oczywiście o odpowiednie wygięcie, chcąc by wierzchowiec od samego początku ruszył na dobrą nogę. Płynnie podążając za nim biodrami, pozwolił na kawałek swobodnego galopu, chcąc by Heir się rozruszał i złapał rytm. Dopiero potem zaczął z nim pracować, bawiąc się wodzami i dążąc do okrągłego galopu, z ładnym zadkiem i szyją. W między czasie wjeżdżał na różnej wielkości koła, precyzyjnie prowadząc wałacha dosiadem. Uzyskawszy oczekiwany efekt - przynajmniej w pewnym stopniu - odpuścił kopytnemu i pochwaliwszy go głosem, pozwolił wrócić na ścianę. Nie oznaczało to jednak odpoczynku, bo już po chwili wjechali na pół wolty, na której Lucas poprosił o lotną zmianę nogi. Nie sądził, żeby sprawiło to Devonowi jakąkolwiek trudność, ale w razie gdyby jednak, przeszedł na chwilę do kłusa i ponownie zainicjował galop. Na tą stronę robili to samo, chcąc zachować symetryczność, nieustannie dążąc do jak najlepszej sylwetki.
Tym akcentem zakończyli dzisiejszy trening, wracając do stępa na zasłużony odpoczynek. Luc poluzował popręg i pozwolił kopytnemu maszerować w pełnym rozluźnieniu, aczkolwiek nie pozwalał mu się zbytnio ociągać.
Na koniec na jego grzbiecie odjechał w kierunku stajni.
z/t
_________________
These girls only want you when you're winnin'
But you've been with me from the beginnin'
l u h a n • a a r e n • a r o n
Took one fuckin' look at your face
Now I wanna know h o w u t a s t e
p m s ∞
All we seem to do is talk about sex
She's got a boyfriend anyway
r o z a l i a • k a t h r i n• e v i l i n e
You're like a d r u g that's killing me
I cut you out entirely, but I get so high when I'm inside you
g i r l f r i e n d ♥
I know it ain't right, but I don't care
Break up with your girlfriend 'cause I'm b o r e d
e n e m i e s
Płeć: kobieta Wiek: 27 Lat Wzrost: 175 cm Partner: Love is growing around us! On a calm, bright night, finally the world begins to live in harmony, magic feeling power - Drew Podopieczny: Nearly Perfect ll Ricochet Fire Pieniądze: £2595 Punkty doświadczenia: 106 Skoki: 44 Ujeżdżenie: 14 Cross: 22 Obycie z koniem: 26
Wysłany: 2016-12-26, 14:53
Sagitta napisał/a:
[...]
Kobiecie brakowało dogrania z klaczą i tej ciaśniejszej więzi, jednak wszystko jeszcze przed nimi. Wspólne treningi i zawody w końcu to wybudują, choć znając fakt że obie mają twarde i trudne charaktery może być ciężko. Chciała dziś głównie ją rozciągnąć i rozgrzać jej nieco zastane mięśnie, by z czasem połasić się na trudniejsze układy. Przy krótkiej ścianie wykręciła z klaczą na prawo, wyjechały narożnik i znalazły się na dłuższej ścianie. Mniej więcej w jej połowie Caro uprzedziła siwą o nadchodzącym zadaniu, by zaraz ściągnąć ją na 20m woltę w prawo. Docisnęła wewnętrzną łydkę do popręgu, by wokół niej owijać klacz. Zewnętrzną przesunęła za niego i pilnowała jej zadu, wewnętrzną wodzę nadawała jej kierunek i zgięcie w potylicy. Zewnętrzną natomiast domykała całości i pilnowała wygięcia, zamykając koło w punkcie gdzie zaczęły pojechały dalej na wprost. Przejeżdżając kolejne dwa narożniki i zbliżając się do K, Caro wysłała jej kolejna półparadę i ściągnęła na przekątną czworoboku. Pilnowała tego by klacz szła chętnie (jak na nią) do przodu i angażowała się w swoją pracę, Zgodnie z oczekiwaniem dojeżdżając do końca przekątnej pojechały na lewo, czyli mówiąc w skrócie zmieniły po prostu kierunek. Wyjechanie kolejnych narożników, by w połowie długiej ściany znów zjechać na koło. Wykonały je niemalże bliźniaczo podobnie jak tamto, tylko na drugą stronę.
_________________
Friends till the end Never break never bend.
personalia: Now we're standing together » Caroline Hathaway wiek: we're never alone Our dreams are alive, wherever we may go » 27 lat.
partner: Finding my feet the right melodies to key » Drew ♥
pms: Now we're standing together, we're never alone » 1.
przyjaciele: Friends understand make your smile, hold your hand » brak
wrogowie: The friendship like the like the music we love » brak.
moje:Mazda RX, Kia Ceed, fone, house, gallery osiągnięcia: The first friend that I l' d go to
When I reached out you'd always be there for me » link
Płeć: klacz Wiek: 10 lat Rasa: PRE Właściciel: Caroline Hathaway Cena: £2200 Doświadczenie w skokach: 10 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 101 Doświadczenie z lonżowania: 32 Kondycja: 32 Szybkość: 25 Klasa startów: Ujeżdżenie: N
Wysłany: 2016-12-29, 20:36
Na wolcie klacz szła trochę sztywno, więc kształt koła był trochę zaburzony. Brakowało jej gimnastyki, więc nie można było oczekiwać od niej cudów już na samym początku. Zad trochę wypadał poza kształt, ale nie było wielkiej tragedii. W końcu wszystko dało się wypracować.
Wróciła z powrotem na ścianę, poruszając się dalej jednostajnym tempem. Trudno było to od niej wyciągnąć, bo miała non stop własne wizje na świat, mimo swojego wieku. Dalej była uparta jak dzieciak. Wyjechała na przekątną, na samym jej końcu skręcając w lewo. Na długiej ścianie wyjechała drugą, bliźniaczo podobną do tamtej woltę.
Płeć: klacz Wiek: 8 Lat Rasa: Zangersheide Wzrost: 170 cm Właściciel: Brian Cena: £3150 Doświadczenie w skokach: 114 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 71 Doświadczenie z lonżowania: 61 Kondycja: 101 Szybkość: 103 Klasa startów: Skoki: N
Wysłany: 2016-12-30, 22:44
Po pokonaniu ósemki wrócili pod ścianę, a pochwalona klacz parsknęła w odpowiedzi. Zaraz znaleźli się na krótkiej ścianie, pokonując uprzednie dość dokładnie narożnik. Jak już miała coś robić, to wolała to robić i mieć w końcu święty spokój. Ujeżdżenie nie należało do jej ulubionych zajęć, ale to właściciel decydował co będą tego dnia robić. Z krótkiej ściany skierowali się na środek czworoboku, wyjeżdżając ponownie dość dokładnie zakręt. Zbliżając się do środkowego punktu czworoboku, klacz się skupiła na Brianie i wyczuliła na jego pomoce. Perfekcyjnie zatrzymała się bez kroku w stępie, by równo ustawić wszystkie nogi, mieć podstawiony zad i kontakt z ręką chłopaka. Po otrzymaniu kolejnych pomocy klacz przeszła do energicznego galopu, poruszając się za pewne na właściwą nogę. Pojechali dalej na wprost od krótkiej ściany, gdzie skręcili pod nią. Narożnik i wjazd na kolejną długą ścianę, gdzie zaczęli zaraz zbliżać się do krótkiej ściany. Jednak jeszcze na tej długiej, zjechali do środka czworoboku na wężyk o jednym łuku i to w kontrgalopie. Do połowy poruszała się na właściwą stronę, odginając się właściwie od łydki chłopaka i nie wypadając niczym z ustawienia. Również nie miała problemu ze zgięciem w potylicy, przykładając się dość dobrze do swojej pracy. Potem została zepchnięta na przeciwne ustawienie i tak do końca wężyka, gdzie lotnie wróciła na właściwą nogę na jego końcu. Jeszcze jednak jakiś czas jej hormony po buzują, bo przecież nie mogła teraz zostać matką. Choć czytałam ostatnio że pojechali na krycie z klaczą bez objawów i została zgwałcona, ale no to chyba nie z nią te numery. Po powrocie na ścianę pokonali pół długości w galopie, by w końcu zwolnić do kłusa. Przejście było płynne i bez zaburzeń, a klacz poruszała się nadal dość chętnie naprzód. Klacz miała problem z wejściem w ćwiczenie, łapiąc to dopiero po chwili. Głowa klaczy przesunęła się w kierunku ruchu, kręgosłup równolegle do ściany, zad skierowany był do wewnątrz, a kończyny zewnętrzne krzyżowały się ponad wewnętrznymi.
_________________
I will fight, I will love ...........I will fight for you
S E N S A T I O N E T • L O V E • M E Zangersheide « Lover Boy x Sevaritza » 170cm
I still have a little space, for explosions, words of contrition
For this anxiety state »Brian Donney
Despite the cuts despite the wounds
Somehow I'm pushing everything forward
»results » documents » gallery »
Somewhere, there is a formula for everything
Nothing is going to surprise me
best » xxx » xxxx Despite the reefs despite the rocks
Despite the hundred-meter waves » ludź » koń
Płeć: kobieta Wiek: 27 Lat Wzrost: 175 cm Partner: Love is growing around us! On a calm, bright night, finally the world begins to live in harmony, magic feeling power - Drew Podopieczny: Nearly Perfect ll Ricochet Fire Pieniądze: £2595 Punkty doświadczenia: 106 Skoki: 44 Ujeżdżenie: 14 Cross: 22 Obycie z koniem: 26
Wysłany: 2017-01-01, 22:23
To był trening, więc coś gdzie mogły potrenować problematyczne zadania/ćwiczenia i je doskonalić. Wiedziała że wolty to nie nowość dla klaczy, ale widocznie miała z nimi jakiś problem. Wynikało to oczywiście też z braku regularnych treningów, ale Caro nie mogła być w 15 miejscach naraz. Miały za sobą dopiero dwa starty w zawodach i bez większego przygotowania, dlatego najwyższy czas było to w końcu zmienić. Nie jeden wiekowy koń zachowywał się jak źrebak, zdarzało się też że było na odwrót - jednak z rzadka. Caroline chyba jednak nie dane było mieć normalnych podopiecznych, ale to może sprawiało że jej życie miało większy smaczek. Udało im się zamknąć drugą woltę i zarazem wrócić na ścianę, gdzie pojechały znowu dalej na wprost. Przejeżdżając na przeciwległą długą ścianę, a w jej połowie zamknęła łydki na jej bokach i lekko wysunęła ręce w przód. Na szczęście kobiecie stosunkowo dobrze udało się utrzymać klacz, która wydłużyła swój krok w kłusie. Za pewne do ideału jednak nieco im brakowało, ale nie od razu Rzym zbudowali nie? Dojeżdżając do końca ściany, wzięła ją na siebie i wróciły do roboczego tempa. Wyjechanie narożnika i znalazły się na krótkiej ścianie, gdzie w jej połowie Caro dociążyła znacząco lewą stronę siodła, zamknęła ją w łydkach i wypchnęła z krzyża do galopu na lewą nogę. Przegalopowały tak dość kawałek, by wyjechać przekątną ze zmianą kierunku. Tam w połowie zwolniła klacz do kłusa, by zainicjować zaraz galop na drugą nogę. Znów zrobiły tak jedno kółko wokół czworoboku, by stopniowo zwolnić do kłusa i kolejno stępa. Po po porządnym rozstępowaniu klaczy, wyszła z nią do stajni.
z.t
_________________
Friends till the end Never break never bend.
personalia: Now we're standing together » Caroline Hathaway wiek: we're never alone Our dreams are alive, wherever we may go » 27 lat.
partner: Finding my feet the right melodies to key » Drew ♥
pms: Now we're standing together, we're never alone » 1.
przyjaciele: Friends understand make your smile, hold your hand » brak
wrogowie: The friendship like the like the music we love » brak.
moje:Mazda RX, Kia Ceed, fone, house, gallery osiągnięcia: The first friend that I l' d go to
When I reached out you'd always be there for me » link
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat (30.01) Wzrost: 178 cm Zawód: szlachta nie pracuje, szlachta jeżdzi konno Partner: the pain and the pleasure all come together Ostatni trening: skokowy z Bolero Podopieczny: Blue Moon, Bolero de Ravel, Chaos Amir, Jackpatches, Sensationet | Samson Pieniądze: £2384 Punkty doświadczenia: 187 Skoki: 69 Ujeżdżenie: 25 Cross: 18 Wyścigi: 62 Obycie z koniem: 15
Wysłany: 2017-01-03, 11:50
Tytuł: Hodowca
No ciekawe co by robili, jakby Sensationet o tym decydowała. Pomimo buzujących hormonów i niezadowolenia, ćwiczenia w większości wychodziły jej dobrze, a to zawsze coś. Oszczędnie pochwalił ją po wykonaniu trawersu ( nie mógł dopuścić do tego, żeby jej się ego nadęło), pomimo, że z początku miała z nim problemy.
Po wykonaniu trawersu miał zamiar wziąć się za jego przeciwieństwo. Najpierw jednak przejechali przez krótką ścianę w kłusie. W połowie krótkiej ściany usiadł głębiej w siodle i posłał jej przygotowującą półparadę. Po pokonaniu narożnika, korzystając z wygięcia gniadej skierował jej przód w stronę środka sali, pilnując by zad został przy ścianie, przesuwają zewnętrzną łydkę do przodu i cały czas starając się o w miarę równy kłus. Nawet jeżeli klacz wykonała renwers z jakimś błędem i tak był dość zadowolony. Teraz czekały ją trochę inne zadania, a potem brunet być może zdecyduje się wprowadzić coś nie całkiem ujeżdzeniowego, co mogłoby przypaść do gustu zangersheide. Posłał jej znowu półparadę, usiadł głębiej w siodle, dodał łydki i napiął krzyż, prosząc sześciolatkę o stęp swobodny. Oddał jej trochę wodzy, jednocześnie pilnując ją trochę, żeby hormony znów nie zaczęły nią za bardzo rządzić. Nie skazywał jej na zbyt długie krążenie w stępie swobodnym. Znów półparada i przejście do stępa zebranego. Znów wziął wodze bardziej na kontakt, pilnując równego tempa i energicznej pracy kończyn. Następnie przeszli do stępa pośredniego, z energicznym tempem i wyraźnie zaznaczonymi krokami. Podczas kolejnych dwóch okrążeń poruszali się na zmianę stępem wyciągniętym i zebranym. W żadnym nie poruszali się zbyt długo, żeby się zanadto nie zmęczyć i nie zanudzić Sensationet.
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Wzrost: 189 cm Zawód: jeździec & trener Partner: Liska Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell Pieniądze: £12235 Punkty doświadczenia: 437 Skoki: 133 Ujeżdżenie: 253 Cross: 35 Obycie z koniem: 17
Wysłany: 2017-01-27, 16:44
Wielkimi krokami zbliżały się zawody i to nie byle jakie, dlatego nadszedł czas na poważną próbę na czworoboku. Nie było aż tak znowu zimno i co najważniejsze podłoże nadawało się do jazdy, co więcej ciężko byłoby o rozstawienie czworoboku na hali i należyty trening przy tylu parach na obiekcie, cóż, nie ma narzekania.
Przyszedł więc ze Sleepwalkerem i po zatrzymaniu przy schodkach jeszcze przed wejściem na sam czworobok podpiął popręg i dopasował sobie strzemiona by następnie sprawnie wsiąść i na długiej wodzy w stępie zabrał karego do wnętrza ogrodzenia z białych płotków. Na początek dbał tylko o aktywne tempo, podstawą było uruchomienie mięśni i rozluźnienie. Sam Sugarman trzymał obie pary wodzy jedną ręką, drugą majstrując przy sprzęcie grającym i słuchawkach, które wmontował sobie w uszy i podpiął do jakiegoś tam ipoda, w końcu to będzie freestyle do muzyki więc warto sprawdzić, do jakich piosenek będzie pasował ruch fryza.
Po kilku minutach sprawdził reakcję na dosiad i zamknięcie nim, jeśli nie starczyło to do zatrzymania wówczas użył także wodzy. Podciągnął popręg i puścił playlistę swoich typów muzycznych na zapętleniu całości i wtedy dopiero wypchnął go do stępa. Stopniowo nabrał trochę wodze na dłuższy kontakt na wodzy idącej od wędzidełka, ta od kiełzna munsztukowego też została skrócona ale pozostawała trochę dłuższa niż ta pierwsza. Do ręki dojeżdżał go dosiadem, łydką generował impuls do aktywnego kroczenia i zaczął już ogiera zabierać na większe figury - koła, węże, serpentyny. Zmieniał też co jakiś czas kierunek i wprowadzał częste zatrzymania na prostych odcinkach chcąc wypróbować, jak delikatnych może używać sygnałów. Oczywiście wszystko uprzedzał półparadami, każda zmiana była nimi sygnalizowana odpowiednio wcześniej.
_________________
so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~
przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integritypromise, saver ~
it's my dream team
»»soi runandhideandtearmyselfup
start again with a brand new name ....................and eyes that see into
....................................i n f i n i t y
Płeć: ogier Wiek: 11 lat [ur. 24.03.2007r] Rasa: koń fryzyjski Wzrost: 164 cm Właściciel: Aaren & Anthony Wayford. Cena: £6350 Doświadczenie w skokach: 15 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 363 Doświadczenie z lonżowania: 112 Kondycja: 100 Szybkość: 63 Klasa startów: Ujeżdżenie: CS
Wysłany: 2017-01-27, 17:50
Wyjście na dwór było miłym odstępstwem od jazdy na hali. Wciąż było dość chłodno, ale nie na tyle, by wyjście ryzykować przeziębieniem. Ogier automatycznie nabrał bardziej zainteresowanego i ożywionego wyrazu, mimo czego zachowywał bezwzględne opanowanie. W bezruchu czekał aż Luke dokona ostatnich poprawek i usiądzie w siodle. Dopiero w reakcji na łydkę ruszył stępem, od pierwszego kroku dość śmiało wychodząc w przód. Nie miał w zwyczaju stawiać krótkich kroków, jako że był dobrze nauczony, że oczekuje się od niego czegoś zupełnie innego. Maszerował więc w równym tempie dookoła czworoboku, łeb niosąc dość wysoko, na wyprostowanej szyi. Od czasu do czasu strzygł uszami i spoglądał w dal z zaciekawieniem, ale nie sprawiał wrażenia jakoby miał zaraz pognać w dal.
Zatrzymał się od dosiadu od razu, dobrze rozumiejąc ten sygnał. Od razu wycofał uszy na Luke'a, jakby chciał się zapytać, co może dla niego zrobić. Sleepwalker generalnie reagował na bardzo delikatne i subtelne sygnały, ale wiadomo - każdy jeździec był inny, różnili się choćby wzrostem i wagą, a przez to inaczej rozkładali ciężar swojego ciała, do innego miejsca sięgali łydką. Zanim więc kary nauczy się odpowiadać na najlżejsze sygnały od Luke'a, będzie musiał się z nim pierw oswoić. Pozycja wyjściowa i tak była bardzo dobra, bo ogier był doskonale ujeżdżony, a poza tym miał dobry charakter - był oddany wykonywanej pracy. Co prawda na przysłowiową wisienkę na torcie, czyli na taką ikrę w działaniu, mogli liczyć tylko nieliczni, ale i bez tego praca ze Sleepwalkerem była satysfakcjonująca.
Po chwili ponownie ruszył stępem, w którym zaczął się poddawać działaniu dosiadu, które zapraszało go do oczekującej ręki. Nie można powiedzieć, żeby podchodził do niej z pełnym zaufaniem, ale też nie miał żadnych widocznych awersji względem kontaktu. Po prostu potrzebował paru minut na wzajemne wyczucie się z jeźdźcem. W dalszym ciągu kroczył aktywnie i stosunkowo obszernie, a po upływie kilkunastu sekund nieco obniżył szyję. W wszelkie łuki wchodził swobodnie, nie mając problemu z odpowiednio mocnym wygięciem, jako że zapewne był stosownie prowadzony w łydkach. Jeżeli natomiast chodzi o zatrzymania, to wciąż respektował działanie dosiadu - z każdą kolejną próbą zdawał się akceptować coraz lżejsze sygnały.
Płeć: klacz Wiek: 8 lata (01.05.2011) Rasa: Pełna Krew Angielska Wzrost: 173 cm Właściciel: Naomi Eaton Cena: £3635 Doświadczenie w skokach: 66 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 65 Doświadczenie z lonżowania: 86 Kondycja: 86 Szybkość: 87 Klasa startów: WKKW: 1*
Wysłany: 2017-01-28, 21:59
Ruth napisał/a:
[...]
Klacz była doskonałym kompanem do treningów i zawodów. Posiadała może nie wielkie jeszcze doświadczenie, ale miała dobre geny i motywację do działania. Klacz starała się zadowolić zawsze swojego jeźdźca, co dobrze rokowało na nią przyszłościowo. Klacz angażowała swój zadek w pracę, wyginając się prawidłowo od pomocy kobiety. Oczywiście głównie odginała się od wewnętrznej łydki, nie wypadając zadem z ustawienia. Natomiast podążając za wewnętrzną wodzą, która nadawała jej zgięcie i kierunek. Przy jednoczesnym nie przesadzeniu ze zgięciem w potylicy, całość prezentowała się bardzo dobrze. Pod koniec ósemki klacz znów przygotowała się do przejścia, które zresztą zaraz nastąpiło. Gniada intensywnie mieliła wędzidło w pysku, by poruszać się pełną parą z zadu naprzód. Klacz wyjeżdżając linię prostą nie spływała z niej, pracując bardzo poprawnie swoim cielskiem. Dojeżdżając zaraz do krótkiej ściany wygięła się wraz z pomocami kobiety na lewo, wyjeżdżając łuk na czysto. Wraz z wyjechaniem pewnie na długą ścianę, bo tak mniemam z postu dziewczyny miało zostać wykonane nowe zadanie. Klacz pozostając w swoim tempie, zaczęła mocniej jeszcze pchać się z zadu w przód i wyciągać swój krok. Klacz wyraźnie poszerzyła swoje ramy na ów prostej, kryjąc także większą część terenu. Klacz odkąd pozyskała właściciela, a właściwie właścicielkę tylko na tym zyskała. Miała regularne treningi, zawody i pozostawała nadal bardzo radosnym koniem, co dobrze wpływało na całe jej dotychczasowe życie i osiągnięcia. Wiadomo klacz nie była jeszcze idealnie oszlifowana, bo przecież była młoda i średnio doświadczona. Jednak jak się miało zdawać, to wszystko zmierzało w jak najlepszym kierunku.
_________________
Descubrí que el sentimiento Es uno luz Y el amor.
imię: Siempre gana sobre el mal » Dark Princess Intentians właściciel: Que no puedes apagar » Naomi Eaton.
rodzice: Desperado x Princess Ida
dokumenty: passport moje:gallery
potomstwo: Decreto el sueño real » xxx
osiągnięcia: Sé que podemos confiar y nada nos detendrá » link
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Wzrost: 189 cm Zawód: jeździec & trener Partner: Liska Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell Pieniądze: £12235 Punkty doświadczenia: 437 Skoki: 133 Ujeżdżenie: 253 Cross: 35 Obycie z koniem: 17
Wysłany: 2017-01-29, 00:21
Ostatnio jeździł w głównej mierze na skoczkach którym w pracy ujeżdżeniowej musiał trochę pokazywać dobrą drogę, z kolei praca ze Sleepwalkerem mogła się okazać bardzo przyjemną odskocznią. Luke nastawiał się, że na treningach z fryzem będzie musiał wymagać głównie od siebie, ponieważ koń na tym poziomie wyszkolenia wymagał już tylko szlifowania a nie formowania go, stąd on jako jeździec będzie się skupiał na tym, aby jego całe ciało i sygnały które wysyła umożliwiały wierzchowcowi najlepsze możliwe warunki do wykonywania ćwiczeń. Od początku więc dbał o zbalansowany dosiad i swobodne nogi, które przylegały do boków a nie blokowały się i ściskały nierównomiernie. Na wszelkich łukach wspomagały wygięcie ogiera, dodatkowo działały w sposób "zagarniający od dołu", czym prosiły o uniesienie brzucha oraz pleców, co z kolei wpływało na zaangażowanie zadu i zachęcało do pewniejszego wejścia na kontakt. Zdawał sobie sprawę, że właśnie "przedstawiał się" dresażowcowi, w tych pierwszych minutach pokazywał mu, w jaki sposób przekazuje mu sygnały bądź też modyfikował je nieznacznie chcąc się nimi lepiej dopasować do konia. Dążył do tego, aby stosowane pomoce były jak najbardziej precyzyjne i jednocześnie jak najbardziej subtelne, za każdą pożądaną reakcję chwalił go głosem bo nie chciał zaburzać kontaktu, częstotliwość wynikała z kolei z chęci przekonania do siebie karego i umilenia atmosfery zapoznawania się.
Po solidnym rozstępowaniu i tym wstępnym pokazaniu mu sposobu przekazywania sygnałów poprosił o zatrzymanie i podciągnął popręg. Kiedy tę formalność mieli już z głowy wypchnął go do stępa w którym po kilku krokach nabrał nieco bardziej wodze jednocześnie podtrzymując impuls do kroczenia naprzód i po następnych kilku przejechanych metrach po uprzedniej półparadzie zaprosił go do kłusa na długiej ścianie. Od razu wyszedł do anglezowania na odpowiednią nogę i zrównoważoną łydką zachęcał do aktywnego kroczenia przed siebie. Chciał ustalić żywe tempo robocze na sam początek aby w nim zacząć gimnastykę na łukach w kłusie. Wobec tego po dotarciu do środka którejś z krótkich ścian zabrał go na koło dociążając nieco bardziej wewnętrzne strzemię i łydką prosząc o wygięcie wokół niej, wewnętrzna wodza łagodnie wskazywała kierunek natomiast zewnętrzna zabierała łopatkę i cały ruch na łuk, natomiast zewnętrzna łydka pilnowała zadu. Później rozpoczął się kontrolowany misz-masz figur, kół, serpentyn i wężyków, częste zmiany kierunku ze spokojnym momentem wyprostowania pomiędzy. Zapraszał go do niższego, okrągłego ustawienia, kilka razy do żucia z ręki na kole by później zacząć też pracę nad tempem kłusa, podczas której sprawdzał sposób, w jaki jego pomoce modyfikują ruch konia. Nie prosił o kłus wyciągnięty ale coś bardziej między wydłużeniem kroków a pośrednim na przekątnych, z kolei na przykład przy zmniejszaniu i zwiększaniu koła starał się uzyskać lżejszy ale jednocześnie bardziej "skupiony" (w sensie sylwetki) kłus. Potem wprowadzał też przejścia, każde oczywiście ze wcześniejszym ostrzeżeniem w postaci półparad. Wszelkie wariacje z kłusem, stępem, zatrzymaniami a później także z cofaniem i ruszaniem poszły w ruch. Zależało mu na usprawnieni komunikacji między nimi więc sprawdzał jakość porozumienia na wszystkie możliwe i odpowiednie do rozgrzewki sposoby. Kolejno dołączył też ustępowania i łopatki w stępie i kłusie (jeszcze anglezowanym), cały czas skupiał się na należytym prowadzeniu fryza, nieustannie korygował własne ciało tak aby nie wadziło ujeżdżeniowcowi w wykonywaniu zadawanych ćwiczeń.
_________________
so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~
przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integritypromise, saver ~
it's my dream team
»»soi runandhideandtearmyselfup
start again with a brand new name ....................and eyes that see into
....................................i n f i n i t y
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum