Płeć: mężczyzna Wiek: 22 lata Pieniądze: £2900 Punkty doświadczenia: 14
Wysłany: 2016-12-30, 18:42
Oczywiście Marcus nie koniecznie mu na to pozwalał. Oczywiście dawał mu poznawać obiekty, ale gdy zwalniał/przyspieszał czy robił ów wężyki, to delikatnie acz stanowczo przywracał go na właściwy tor. Ogier na szczęście miał może nieco dziecinny, ale spokojny charakter. Nie dopuszczał nawet do siebie myśli, że dawałby ogierowi żarcie za darmo. Za darmo to wiesz - umarło. Spodziewał się takiego zachowania ze strony konia, więc za każdym razem kiedy biegał jak poparzony i po własnej myśli, Marcus zbierał lonżę skracając jej długość. Gniadosz wtedy chcąc nie chcąc musiał zwolnić, no bo raczej nie chciał się zabić nie? Używał głównie bata i głosu, którym sobie pomagał by ogier ruszał się po kole odpowiednio. Ewentualnie przy nadmiarze ów prędkości stosował głos i lonżę, którą za każdym razem skracał. Puszczał ogiera w każdym chodzie i na każdą stronę, wykonując na razie po kilka kół na dużej średnicy. Wymagał od niego skupienia i zaangażowania, godnego młodzieńczej głowy. Wiedział że od razu cudu nie będzie, ale nie mógł pozwolić mu na byle co i samowolę. Po porządnym rozstępowaniu, rozkłusowaniu i rozgalopowaniu po kilka kół na każdą stronę - dał mu nieco luzu w stępie. Dla młodzika to i tak było dużo i na pewno męczące, dlatego chwila oddechu mu się przyda. Wtedy poprosił go ponownie o kłus, ale na ciaśniejszej średnicy. Zmniejszyła się tak o 1/3, gdzie ponownie zrobili po kilka kół w kłusie, stępie i galopie. Na koniec znów stęp i przygotowanie do korytarza, ale niskiego jak na razie ze względu na wiek i możliwości.
Płeć: kobieta Wiek: 21 lat Wzrost: 170 cm Ostatni trening: 25.06 - skokowy z Boldem Podopieczny: Bold Venture Pieniądze: £3425 Punkty doświadczenia: 56 Skoki: 35 Ujeżdżenie: 11 Cross: 1 Obycie z koniem: 11
Wysłany: 2017-01-01, 20:48
( Tak, jak zawsze, na hali pustki ^^ )
Przybyła na halę z Piotrusiem, którego niemal od razu puściła luzem. Pozwoliła mu zapoznać się z miejscem, obwąchać to i owo, czy zwyczajnie postać w miejscu. Sama zajęła się przeszkodami, których jednak na razie nie zbudowała, a tylko ułożyła na ziemi. Wpierw musiała wygimnastykować ogiera, to też dopięła go na lonżę ( wcześniej łapiąc go, z szaleństwem z jego strony, czy też bez, mam tylko nadzieję, że jej nie staranował, toż to krucha istota. ) Dając mu dużo luzu wydała komendę głosową - prosząc, a raczej nakazując stęp. Okrążali sobie tak halę parę razy, jak łatwo się domyślić przez parę minut, po czym Hiszpanka poprosiła o kłus. Sama starała się nie latać jak wariatka, raczej chcąc, aby to jasny bardziej pobiegał, a nie ona. Lina łącząca ich, miała być tylko swego rodzaju ubezpieczeniem jako, że Nicole po raz pierwszy przeprowadzała trening z tym Panem.
Jeżeli zachowywał się ładnie, szybko zdecydowała o spuszczeniu go, a co za tym idzie wykonaniem galopu w ciut inny sposób. Mową ciała, komendą głosową lub w ostateczności rzucając w jego kierunku lonżę, chciała zachęcić go do przejścia w owy chód.
Płeć: ogier Wiek: 7 lat (21.09.2012) Rasa: KWPN Wzrost: 164 cm Właściciel: Liam Cena: £2550 Doświadczenie w skokach: 63 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 74 Doświadczenie z lonżowania: 59 Kondycja: 63 Szybkość: 66 Klasa startów: WKKW: 1*
Wysłany: 2017-01-01, 22:01
Puszczony luzem po hali odkłusował od Nicole, popisując się wysoką akcją kończyn, którą trudno było u niego uświadczyć pod siodłem. Zatrzymał się kilkanaście metrów dalej i schylił się by parokrotnie niuchnąć ziemię; jeden z zapachów sprawił, że ogier nieoczekiwanie uderzył przodem o piach, krótko przy tym kwicząc, co z kolei sprowokowało go do ruszenia galopem z wysoko uniesioną głową i ogonem. Nie biegł szybko, raczej podskakiwał jak sarenka, co też szybko mu się znudziło, więc złapanie go nie było szczególnie trudne. Po przypięciu lonży posłusznie ruszył stępem, jedno ucho kierując na Nicole. Raczej niczego się nie bał, więc owe parę minut w stępie upłynęło całkiem spokojnie. Niewiele zmieniło się też w kłusie, pomimo tego że jego pierwsze kroki były nader energiczne i wyrywne. Piotruś najwyraźniej miał sporo energii, ale miał też na uwadze, że na drugim końcu lonży znajduje się człowiek, więc nie szalał zanadto. Dopiero po spuszczeniu ze "sznurka" i pogonieniu do galopu bryknął w stronę Nicole, nieco wzburzony tą metodą na zagalopowanie. Nie utrzymał się też w tym chodzie na długo, bo gdy tylko dogalopował do końca ściany, wykonał dynamiczny w tył zwrot. Jeżeli znowu został pogoniony, ruszył przed siebie mocnym kłusem dopiero po paru krokach przechodząc w okrągły galop.
_________________
‘ I can be your LOST BOY, your last chance,
…………………….. your "everything better" plan somewhere inNEVERLAND ‘
imię: chcę na zawsze pozostać małym chłopcem - Peter Pan
pseudonimy: Piotruś, Piotrek, Pete
właściciel: zna mnie najlepiej ze wszystkich ~ Liam x3
moje:paszport, sprzęt skokowy, ujeżdżeniowy, stajenny, galeria osiągnięcia:nie dziw się że masz pod górkę
jeżeli pchasz się na samą górę ~ są
klacz: piękna - to słowo zdaje się być stworzone dla niej lubię: cześć, jestem Piotruś i kooocham ciebie! ♥
nie lubię: złość piękności szkodzi
źrebaki:mogę być z nich dumny x3
Milky Way po Charmeur
Płeć: kobieta Wiek: 21 lat Wzrost: 170 cm Ostatni trening: 25.06 - skokowy z Boldem Podopieczny: Bold Venture Pieniądze: £3425 Punkty doświadczenia: 56 Skoki: 35 Ujeżdżenie: 11 Cross: 1 Obycie z koniem: 11
Wysłany: 2017-01-02, 20:25
Podczas kiedy zostawiła Piotrusia samego sobie, mimo innego zajęcia, spoglądała na niego co jakiś czas. No wiecie, żeby nie było, że koń się zabije a ona tego nie zauważy.
Zachowanie w kłusie zaimponowało dziewczynie, rzadko miała do czynienia z tak posłusznym koniem. Możliwe, że to przez brak stałego rumaka... A poza tym lubiła balansowanie na krawędzi, ten dreszczyk emocji kiedy może nieco ujarzmić narwańca. Trzeba przyznać, że nigdy nie pomyślała co może się stać, zawsze najpierw robiła, a dopiero potem myślała. Zapewne kiedyś nie wyjdzie jej to na dobre. W przeszłości wiecznie marzyła o nawiązaniu szczególnej więzi z niedostępnym koniem, takim którego wszyscy uważają za złego i takiego beee. No wiecie, jak w tych filmach, które zazwyczaj kończą się Happy Endem. Różnica polegała na tym, że Nicole wcale nie miała zamiaru wskakiwać na takiego z rozpędu, i dziko galopować zanim ulegnie.
Wracając do rzeczy..
Kiedy czterolatek bryknął w jej stronę, nie przelękła się jakoś specjalnie. Ba, nawet nie cofnęła się. ( Przyjmuję, iż nie rzucił się na nią jak jakiś byk. ) Wydała z siebie krótkie, ostre " Eey!! " chcąc przywrócić go do porządku. Widząc co kombinuje, natychmiast pogoniła go z powrotem, tym razem wolno podążała za nim, kontrolując jego tempo, a w razie potrzeby poganiając ponownie.
Kiedy uznała, że ogier wystarczająco rozruszał mięśnie pozwoliła mu przejść do stępa i trochę odetchnąć. Sama zaś ruszyła w stronę przeszkód, stawiając przed kopytnym stosunkowo proste zadanie. Krzyżak, foule galopu, trzy kawaletki, kolejna foule, okser.
Wszystko ustawione było na dość małe wysokości, ponieważ miała to być dalsza część rozgrzewki. Tylko tak jakby bardziej rozbudowana.. Tak czy siak, na pewno był w stanie to zrobić, z palcem w nosie.
Zagoniła jasnego w korytarz i z pomocą lonży, głosu i gestów nakazała mu pokonanie korytarza.
Płeć: ogier Wiek: 7 lat (21.09.2012) Rasa: KWPN Wzrost: 164 cm Właściciel: Liam Cena: £2550 Doświadczenie w skokach: 63 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 74 Doświadczenie z lonżowania: 59 Kondycja: 63 Szybkość: 66 Klasa startów: WKKW: 1*
Wysłany: 2017-01-02, 23:44
Po tym jak rozgrzał mięśnie podczas krótkiej rozgrzewki, przeszedł na chwilę do stępa, nie wyglądając jednak nawet na odrobinę zmęczonego. Podczas gdy Nicole rozstawiała przeszkody, Piotruś stał nieruchomo w miejscu i przyglądał się dziewczynie z daleka. Ciężko było doświadczyć przy nim takich emocji, jakich poszukiwała Nicole, bo nie był szczególnie skomplikowaną istotą; czasem tylko odbijało mu z nadmiaru energii lub przez burzę hormonów, ale poza tym był miłym zwierzakiem, choć często postępującym mało delikatnie.
Zagoniony w korytarz ponownie pierw ruszył mocnym kłusem, z wysoką akcją kończyn i mocno zaangażowanym zadem. Dopiero w ostatniej chwili zagalopował przed krzyżakiem, pokonując go ze sporym zapasem - jak to młody koń, poza tym wciąż go nosiło, no i lubił się popisać. Po jednej foule galopu płynnie przeszedł przez trzy cavaletti; na szczęście nie przyszło mu do głowy by skoczyć je wszystkie naraz. Pokonując ostatnią kawaletkę, zrobił jeszcze jedną foule galopu po której odbił się przed okserem równie mocno co przy pierwszym skoku, w rezultacie oddając skok z dużym zapasem. Dodatkowo poprawił go zadem i tuż po wylądowaniu strzelił z krzyża, łeb biorąc między nogi, bo czemu nie. Kończąc ten popis umiejętności "zaparkował" parę metrów dalej, wysoko zadzierając łeb i mocno nadymając nozdrza.
_________________
‘ I can be your LOST BOY, your last chance,
…………………….. your "everything better" plan somewhere inNEVERLAND ‘
imię: chcę na zawsze pozostać małym chłopcem - Peter Pan
pseudonimy: Piotruś, Piotrek, Pete
właściciel: zna mnie najlepiej ze wszystkich ~ Liam x3
moje:paszport, sprzęt skokowy, ujeżdżeniowy, stajenny, galeria osiągnięcia:nie dziw się że masz pod górkę
jeżeli pchasz się na samą górę ~ są
klacz: piękna - to słowo zdaje się być stworzone dla niej lubię: cześć, jestem Piotruś i kooocham ciebie! ♥
nie lubię: złość piękności szkodzi
źrebaki:mogę być z nich dumny x3
Milky Way po Charmeur
Płeć: kobieta Wiek: 21 lat Wzrost: 170 cm Ostatni trening: 25.06 - skokowy z Boldem Podopieczny: Bold Venture Pieniądze: £3425 Punkty doświadczenia: 56 Skoki: 35 Ujeżdżenie: 11 Cross: 1 Obycie z koniem: 11
Wysłany: 2017-01-03, 21:17
Widocznie rozpierała go dziś energia. Ale to dobrze, nawet bardzo. Niewątpliwie chęć do tego rodzaju ćwiczeń mu się przyda. Lepiej, żeby sobie strzelał baranki po przeskoczeniu, niż odmawiał skoków, lub wykonywał je bez najmniejszej ochoty.
Podążając za nim wzrokiem oceniała płynność, zaangażowanie zadu i kończyn, no i oczywiści liczyła foule. Tempo zapewne sam ładnie wybrał, wątpię by był samobójcą i leciał na urwanie karku. Trzeba przyznać, że się popisał, a Nicole widocznie chcąc zobaczyć coś podobnego jeszcze raz zagoniła go w korytarz. Powtórka, powtórki owego ćwiczenia - łącznie powinien przeskoczyć ułożenie ze cztery razy. Mam tylko nadzieję, że mu się nie odechciało i że się nie znudził... Rzecz jasna chwaliła go! I to za każdym bezbłędnym pokonaniem przeszkód. Głosowo, bo na tłuczenie smakołykami jeszcze przyjdzie czas.
Następnie dała mu chwilę na złapanie tchu ( chociaż prędzej jej się to przyda ), a sama zmieniła układ. Jedna kawaletka, foule, krzyżak zmieniony na lekko wyższą stacjonatę, dwie foule, dwie kawaletki, kolejna foule, i trochę podwyższony okser.
W tak ułożony korytarzyk zagoniła Piotrusia, początkowo raz, chcąc zobaczyć jak sobie radzi.
Płeć: ogier Wiek: 7 lat (21.09.2012) Rasa: KWPN Wzrost: 164 cm Właściciel: Liam Cena: £2550 Doświadczenie w skokach: 63 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 74 Doświadczenie z lonżowania: 59 Kondycja: 63 Szybkość: 66 Klasa startów: WKKW: 1*
Wysłany: 2017-01-07, 11:50
Podchodząc drugi raz do tego samego układu przeszkód, dał Nicole tę przyjemność i ponownie dał pokaz swoich umiejętności, po ostatniej przeszkodzie strzelając z zadu. Trzecie i czwarte podejście nie były już tak emocjonujące, mimo to ogierowi nie zabrakło dynamiki i zwykłej chęci pokonywania przeszkód. Siły Piotrusia wciąż były ledwie naruszone, toteż Nicole nie musiała się obawiać, że przedwcześnie straci chęci czy siły do dalszych skoków.
Podczas krótkiej przerwy na zmienienie układu przeszkód, cremello stał nieopodal i przyglądał się Nicole z zainteresowaniem, strzygąc przy tym uszami. Gdy przeszkody były już gotowe, a dziewczyna zagoniła ogiera w korytarz, ten znowu pierw zerwał się kłusem by dopiero przed samym wejściem w szereg wskoczyć w galop. Susem pokonał pierwszą kawaletkę, po foule galopu odbił się energicznie do stacjonaty i tutaj powstały pierwsze schody, bo zanadto poniosła go fantazja przez co ledwo się zmieścił w kolejnych kawaletkach. Jakoś jednak z tego wybrnął, skracając się przed nimi, by na nowo rozwinąć skrzydła przy podejściu do oksera. Wciąż wyraźnie pracował szyją i grzbietem w skoku, nie tracąc zapasu, co całkiem dobrze wróżyło i wręcz zachęcało do stawiania wyższych przeszkód.
_________________
‘ I can be your LOST BOY, your last chance,
…………………….. your "everything better" plan somewhere inNEVERLAND ‘
imię: chcę na zawsze pozostać małym chłopcem - Peter Pan
pseudonimy: Piotruś, Piotrek, Pete
właściciel: zna mnie najlepiej ze wszystkich ~ Liam x3
moje:paszport, sprzęt skokowy, ujeżdżeniowy, stajenny, galeria osiągnięcia:nie dziw się że masz pod górkę
jeżeli pchasz się na samą górę ~ są
klacz: piękna - to słowo zdaje się być stworzone dla niej lubię: cześć, jestem Piotruś i kooocham ciebie! ♥
nie lubię: złość piękności szkodzi
źrebaki:mogę być z nich dumny x3
Milky Way po Charmeur
Płeć: kobieta Wiek: 21 lat Wzrost: 170 cm Ostatni trening: 25.06 - skokowy z Boldem Podopieczny: Bold Venture Pieniądze: £3425 Punkty doświadczenia: 56 Skoki: 35 Ujeżdżenie: 11 Cross: 1 Obycie z koniem: 11
Wysłany: 2017-01-07, 13:18
Jak na razie wszystko wychodziło pięknie. Ani jednego wyłamania, żadnych większych problemów. Nicole wprawdzie wiedziała, że nie powinna cieszyć się zawczasu, jednak trzeba przyznać, że jakoś nie bardzo jej to wychodziło. Starała nie okazywać się tego na zewnątrz, ale aż zrobiło jej się gorąco. Miejmy nadzieję, że rozbierać się nie zacznie. Jeszcze ją o zoofilię oskarżą. :<
Przygryzła lekko dolną wargę obserwując jego poczynania. Ba, przygotowała się nawet do pogonienia go i uniknięcia w ten sposób ucieczki. Na szczęście nie zrezygnował, a skrócił się na tyle, aby móc pokonać przeszkody. Pochwaliła go głosowo nie kryjąc zadowolenia. Powtórka nastąpiła jeszcze raz, a jeżeli obyło się bez problemów Nicole podniosła przeszkody. Zmieniła jedynie miejsce pierwszej kawaletki, ustawiając ją za ostatnią przeszkodą.
Ten układ w zamyśle pokonać miał tylko dwa razy, później miało się obyć bez kawaletek.
Płeć: ogier Wiek: 7 lat (21.09.2012) Rasa: KWPN Wzrost: 164 cm Właściciel: Liam Cena: £2550 Doświadczenie w skokach: 63 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 74 Doświadczenie z lonżowania: 59 Kondycja: 63 Szybkość: 66 Klasa startów: WKKW: 1*
Wysłany: 2017-01-07, 16:50
Przy drugim podejściu Piotruś miał już na uwadze to, że między stacjonatą, a okserem znajdują się cavaletti, toteż tym razem spokojniej wszedł w szereg. Dzięki temu powtórka była o wiele bardziej płynna niż pierwsze przejście. Na tym jednak nie skończyły się niespodzianki, bo nowe ustawienie przeszkód znowu zaskoczyło cremello. Co prawda wszedł w szereg równie spokojnie, ale jednak nie spodziewał się, że po ostatniej przeszkodzie będzie stała jeszcze kawaletka, która zmusiła go do znacznego skrócenia się po skoku na okserze. Poradził sobie, jednak musiał się nieco pogimnastykować, co było szczególnie widoczne po pracy grzbietu. Takie kombinacje były bardziej męczące niż te najprostsze, dlatego ogierowi odechciało się brykania na ten moment. Niekoniecznie dlatego, że się zmęczył, raczej dlatego że zaczął myśleć i wiedział, że nie ma już miejsca na takie popisy. Niemniej poradził sobie dobrze, ale poczekajmy do momentu, w którym szereg będzie pozbawiony cavaletti które mogłyby go ograniczać i tym samym pokazywać dystans.
_________________
‘ I can be your LOST BOY, your last chance,
…………………….. your "everything better" plan somewhere inNEVERLAND ‘
imię: chcę na zawsze pozostać małym chłopcem - Peter Pan
pseudonimy: Piotruś, Piotrek, Pete
właściciel: zna mnie najlepiej ze wszystkich ~ Liam x3
moje:paszport, sprzęt skokowy, ujeżdżeniowy, stajenny, galeria osiągnięcia:nie dziw się że masz pod górkę
jeżeli pchasz się na samą górę ~ są
klacz: piękna - to słowo zdaje się być stworzone dla niej lubię: cześć, jestem Piotruś i kooocham ciebie! ♥
nie lubię: złość piękności szkodzi
źrebaki:mogę być z nich dumny x3
Milky Way po Charmeur
Płeć: kobieta Wiek: 21 lat Wzrost: 170 cm Ostatni trening: 25.06 - skokowy z Boldem Podopieczny: Bold Venture Pieniądze: £3425 Punkty doświadczenia: 56 Skoki: 35 Ujeżdżenie: 11 Cross: 1 Obycie z koniem: 11
Wysłany: 2017-01-08, 17:11
Miała wrażenie, że Piotrek nie za bardzo skupia się na tym co robi, a tym bardziej na tym co znajduje się przed nim. To już drugi raz, jak nie zauważa kawaletek! Zapewne to tylko urojone wrażenie, jednak dziewczyna wolałaby, żeby nie musiał tak kombinować, a od razu miał to na uwadze. Nie wszystko da się zrobić, nie? Tak myślałam. Nie ma rzeczy idealnych. Jakby tak pomyśleć, to miało swój urok.
Pokręciła głową na boki, obserwując jego kombinacje. Ostatecznie jednak pochwaliła go z takim zadowoleniem, jakby sama przeskoczyła ten szereg. Przyznajmy szczerze - było za co.
Powtórzyli to jeszcze raz, zapewne tym razem bez większych problemów. Przyjmując, że ogier stał grzecznie Nicole szybko zmieniła ustawienie. Drągi ruszyły w górę, kawaletki zniknęły.
Nie pali mi się do opisywania, jak zmienia każdą przeszkodę, więc po prostu podam nowe ułożenie. Krzyżak, trzy foule, okser, dwie foule, koperta foule i niziutka stacjonata. Miała nadzieję, że cremello się nie zabije, bo szkoda by było.
Zagoniła młodego w korytarz, starając się chociaż trochę kontrolować jego tempo.
Płeć: ogier Wiek: 7 lat (21.09.2012) Rasa: KWPN Wzrost: 164 cm Właściciel: Liam Cena: £2550 Doświadczenie w skokach: 63 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 74 Doświadczenie z lonżowania: 59 Kondycja: 63 Szybkość: 66 Klasa startów: WKKW: 1*
Wysłany: 2017-01-08, 18:30
Imię zobowiązuje, on po prostu był myślami cały czas w Nibylandii albo jeszcze dalej xP.
Dał Nicole szansę by w spokoju ułożyć jeszcze nowsze ułożenie przeszkód, które miało być początkiem prawdziwego skakania. Poprzednie podskoki ciężko było nazwać odrywaniem się od ziemi, chociaż na okserze osiągał dość wysokie loty. Teraz jednak miał okazję na oddanie serii skoków, po raz pierwszy tego dnia. Zagoniony w korytarz wszedł w niego całkiem spokojnie, w skupieniu, aczkolwiek nie do końca wyrobił na zakręcie przez co nie skoczył w najniższym punkcie krzyżaka. "Przytulił" się do jego prawej strony, nie skacząc zbyt wysoko. Do oksera z kolei "wyrównał", tutaj już celując w jego środek. Odbił się nieco silniej, zważywszy na konstrukcję przeszkody, po czym bez trudu zmieścił się w dystansie wyznaczonym do trzeciej przeszkody - koperty - i ją także skoczył mniej więcej przez środek. Jednakowoż postąpił z niską stacjonatą, znowu nie popełniając błędu, bo przy niskich przeszkodach nawet przy dziwnych odległościach miał spore szanse uporanie się z nimi bez zrzutki czy konieczności wyłamania.
_________________
‘ I can be your LOST BOY, your last chance,
…………………….. your "everything better" plan somewhere inNEVERLAND ‘
imię: chcę na zawsze pozostać małym chłopcem - Peter Pan
pseudonimy: Piotruś, Piotrek, Pete
właściciel: zna mnie najlepiej ze wszystkich ~ Liam x3
moje:paszport, sprzęt skokowy, ujeżdżeniowy, stajenny, galeria osiągnięcia:nie dziw się że masz pod górkę
jeżeli pchasz się na samą górę ~ są
klacz: piękna - to słowo zdaje się być stworzone dla niej lubię: cześć, jestem Piotruś i kooocham ciebie! ♥
nie lubię: złość piękności szkodzi
źrebaki:mogę być z nich dumny x3
Milky Way po Charmeur
Płeć: kobieta Wiek: 21 lat Wzrost: 170 cm Ostatni trening: 25.06 - skokowy z Boldem Podopieczny: Bold Venture Pieniądze: £3425 Punkty doświadczenia: 56 Skoki: 35 Ujeżdżenie: 11 Cross: 1 Obycie z koniem: 11
Wysłany: 2017-01-08, 20:04
Wsłuchując się w tłumiony przez piach stukot kopyt, a także w oddech Piotrusia w milczeniu i skupieniu oglądała jego popis. Już na początku źle wszedł w zakręt. Najprawdopodobniej za bardzo się pośpieszył, lub po prostu coś błędnie wymierzył. Na przeszkodę najechał krzywo, ale mimo to skoczył. Hiszpanka miała kolejny powód do odczuwania dumy z powodu ogiera. Był bardzo młody, a już tak dobrze się zapowiadał. Jak na jej oko, pokazywał całkiem niezłą technikę skoków. W tym momencie nawet zaczęła być pewna, że jeżeli trafi w dobre ręce, to zajdzie daleko. A ona będzie mogła rajcować się tym, że kiedyś z nim trenowała.
Okser nie sprawił mu żadnych problemów, młody nie zawahał się, ani nic nie strącił. Podobnie było z kopertą, do której zmieścił się niemal idealnie. Nie wydłużył jakoś specjalnie skoku, to też stacjonata nie przyniosła mu trudności, czego dziewczyna się bała.
Wybuchając entuzjazmem pochwaliła go, przy następnej próbie podnosząc tylko stacjonatę. Taką sekwencję przeskoczył ( znaczy mam taką nadzieję ) jeszcze dwa razy.
Ostatecznie zmieniła dystansy, wymuszając na nim znaczne skrócenie się przed kopertą, która teraz stała się ostatnią, ponieważ stacjonata powędrowała na początek. Przeszkody znów ruszyły w górę, stawiając przed cremello nowe zadanie. Nie wykluczone, iż jedno z ostatnich.
// Jeżeli ten post jest do bani, to strasznie przepraszam, ale padam i nie chce mi się go nawet przeczytać xdd
Płeć: ogier Wiek: 5 lat (21.12.) Rasa: KWPN Wzrost: 168 cm Właściciel: Tate Cena: £1300 Doświadczenie w skokach: 43 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 34 Doświadczenie z lonżowania: 37 Kondycja: 35 Szybkość: 36 Klasa startów: Skoki: L1
Wysłany: 2017-01-09, 16:56
Marcus Roller napisał/a:
...
Po tym jak Marcus sprowadził go na ziemię zbierając lonżę i ścieśniając średnicę Falling poruszał się przez chwilę dość grzecznie, bo odezwała się w nim też potrzeba zaimponowania chłopakowi i pokazania się z jak najlepszej strony, więc w stępie póki co w miarę się angażował, poruszał się równym tempem i mniej więcej poprawnie wpisywał w koło. Zanim zdążyłoby się to znudzić gniadoszowi dwudziestodwulatek poprosił go o kłus. do którego ogier co prawda przeszedł, lecz na samym początku nieco się pogubił, po czym znów jego skłonność do wybryków dała o sobie znać. Kiedy jednak Marcus zebrał wodze, holender musiał przystopować i się uspokoić, dalej więc kontynuował kłus podobnie jak stęp. Po kilku kołach gdy kolejno został poproszony o galop cała sytuacja się powtórzyła, jednak przez większość czasu czterolatek był w miarę zaangażowany i starał się pokazać z dobrej strony. Po tej rozgrzewce Marcus dał mu trochę luzu, z czego Away skorzystał, chociaż bez szaleństw, próbując też zaczepić chłopaka, więc ogółem można było powiedzieć, że pomimo swoich wybryków był raczej przyjacielski, chociaż nie zawsze łatwy w obejściu. Po chwili znów został poproszony o kłus, tym razem na ciaśniejszej średnicy, z czym na początku miał problemy, jednak szybko się dostosował. Był rozgrzany i rozciągnięty, więc stosunkowo dobrze wpisywał się w koło, bardzo rzadko gubiąc rytm, chociaż błędy oczywiście mu się zdarzały, również te wynikające z braków w doświadczeniu. Zrobili kolejne koła w kłusie, stępie, galopie i znowu stępie. Przez większość czasu gniady angażował się w pracę, chociaż bez kilku odpałów z jego strony nie mogło się obejść.
_________________
F A L L I N GA W A YW I T HY O U KWPN4 yo [21.12]Insane Gold x Fooling Fantasia
Staying awake to chase a dream ......tasting the air you're breathing in
× Tate Vardas ×
Promise to hold you close and pray
....watching the fantasies decay
× Delfinek × Mikkeru × Marcus ×
All of the love we left behind .... ..........watching the flash backsintertwine
× love × Hide all these feelings I keep to myself
...............Need you rightnow but you stuck in the ville
× xxxx × xxxx × xxxx ×
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Wzrost: 189 cm Zawód: jeździec & trener Partner: Liska Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell Pieniądze: £12235 Punkty doświadczenia: 437 Skoki: 133 Ujeżdżenie: 253 Cross: 35 Obycie z koniem: 17
Wysłany: 2017-01-11, 01:06
/ przy założeniu, że korytarz jest wolny
Przyprowadził Lavarda na specjalną halę z wydzielonym korytarzem skokowym od razu upewnił się, że ten jest zagrodzony zarówno od strony wejścia, jak i wyjścia. Wówczas poklepał ogiera po szyi i odpiął mu lonżę pozwalając tym samym na swobodny ruch czy wręcz nieokiełznane szaleństwo na nie tak wielkim, ale za to całym jego kawałku przestrzeni. Sam udał się na ustawianie przeszkód w następujący układ, początkowo wszystko krzyżaki: 60cm, 3 foule, 70 cm, 2 foule, 70 cm, dwie foule i na koniec 80 cm. Miał to być jego pierwszy korytarz więc Luke chciał postawić przed nim zadanie jak najbardziej możliwe do wykonania, tak by karus mógł się wkręcić w trybik by z czasem zwiększać trudność oraz wysokość szeregów przeszkód. Tymczasem sięgnął po bat i zanim jeszcze usunął "zamknięcia" uniemożliwiające znalezienie się konia na korytarzu, trochę pomógł mu się rozruszać, starając się stosować komendy jak na lonży, tylko bez lonży. Zależało mu przede wszystkim, by ogier, poza swobodnym galopem, także trochę się rozkłusował przed rozpoczęciem skoków.
_________________
so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~
przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integritypromise, saver ~
it's my dream team
»»soi runandhideandtearmyselfup
start again with a brand new name ....................and eyes that see into
....................................i n f i n i t y
Płeć: ogier Wiek: 7 lat [6.08.2012] Rasa: Holenderski Koń Gorącokrwisty Wzrost: 176 cm Ostatni trening: 02.02 - teren - Jessie Właściciel: Jessica Wrens Cena: £4750 Doświadczenie w skokach: 40 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 117 Doświadczenie z lonżowania: 90 Kondycja: 86 Szybkość: 21 Klasa startów: Ujeżdżenie: N
Wysłany: 2017-01-11, 15:05
Tytuł: Postrach stajni
Wchodząc na halę, na której znajdował się specjalnie ustawiony korytarz rozejrzał się uważnie. Nadal nie tracąc zainteresowania otoczeniem, a wręcz przeciwnie tylko bardziej się podjarał tym wszystkim. Puszczony luzem opuścił nisko łeb zbierając nosem zapachy, pozostawione przez inne konie. Wywijając górą wargę ku górze zaczął suszyć ząbki, by po chwili unieść wysoko czarną kitę i ruszyć przed siebie kłusem. Prezentował się całkiem przyzwoicie już teraz pokazując wyraźny uphill i doskonałą kadencję. Napięty grzebień szyi dodatkowo podkreślał jego mocno zbudowaną sylwetkę i to jak powoli z biegiem czasu zaczynał się nabudowywać pomimo braku regularnego treningu, geny robiły swoje.
Podczas, gdy Luke ustawiał przeszkody karosz zwiedzał sobie całą halę przy każdym mocniejszym puknięciu drągów zrywając się widowiskowym kłusem, a nawet wchodząc w galop i radośnie pobrykując. Tego chyba brakowało mu najbardziej, zwykłego wybiegania się i zmęczenia. Jako, że sam zrobił sobie rozgrzewkę w kłusie to przy obecności bata zaczął dzikie galopady wokół mężczyzny, pokwikując dodatkowo i strzelając masę baranów. Trzymał dystans i respektował przestrzeń pana Cukra, a przy okazji nie zaprzestawał swoich wygłupów.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum